Msza za ofiary ataku w Kolegiacie św. Anny o 16:00. Rynek Główny pozostaje zamknięty
Kard. Grzegorz Ryś odprawi w niedzielę o godz. 16:00 mszę w intencji zmarłych i poszkodowanych w sobotnim ataku. Liturgia odbędzie się w Uniwersyteckiej Kolegiacie św. Anny, nie w Bazylice Mariackiej, jak zapowiadano wcześniej. Rynek Główny i przyległe ulice są zamknięte ze względu na ponowne oględziny.
Msza w Kolegiacie św. Anny
Wcześniej pojawiały się informacje o mszy na płycie Rynku, ale policja je zdementowała. Na Rynku trwają czynności służb, a mieszkańcy i turyści powinni dać im pracować. Kard. Ryś zwrócił się do wiernych, że w takiej chwili nie można być obojętnym i że trzeba być razem.
Zamknięte ulice
Policja ponownie zamknęła Rynek Główny i przyległe ulice, aby przeprowadzić oględziny i zabezpieczyć ślady. Zamknięta jest też trasa ucieczki sprawcy: ul. Grodzka, skrzyżowanie z placem Wszystkich Świętych, ul. Stradomska, skrzyżowanie z ul. Gertrudy oraz skrzyżowanie ul. Dietla ze Stradomską.
Żałoba w mieście
Prezydent Krakowa Łukasz Gibała ogłosił żałobę do 11 listopada. W sobotę wieczorem dziękował służbom miejskim, policji, strażakom, ratownikom i ludziom, którzy otworzyli drzwi osobom uciekającym z miejsca zdarzenia. Apelował, by nie dać się wykorzystać tym, którzy chcieliby podzielić mieszkańców, i zapowiedział, że Rynek znów będzie należał do wszystkich.
Na budynkach miejskich, tramwajach i autobusach wiszą flagi opuszczone do połowy masztu i przepasane kirem. Odwołano koncerty, spektakle i inne wydarzenia. Zrobili to m.in. Narodowy Stary Teatr, Cricoteka, Kino Kijów i Filharmonia Krakowska. W kraju żałoba narodowa obowiązuje 8 i 9 listopada. W niedzielę po raz pierwszy od 1939 roku przez 12 godzin nie rozbrzmiewał hejnał mariacki.
Co wiadomo o ataku
W sobotę ok. godz. 15:00 24-letni Michał O. z woj. świętokrzyskiego wjechał na Rynek od strony ul. Sławkowskiej i zaczął strzelać do przypadkowych osób. Miał strój taktyczny i kamizelkę kuloodporną, strzelał z karabinka AR-15, a w bagażniku wiózł inną broń i dużo amunicji. Legalnie posiadał pozwolenie na broń sportową. Policjanci postrzelili go, ale mimo to strzelał dalej. Trafił do szpitala.
Zginęło sześć osób, cztery kobiety i dwóch mężczyzn. Ranni są m.in. policjanci, a stan jednego z nich jest ciężki. Sprawca nie był karany ani notowany, nie jest też żołnierzem. W jego mieszkaniu w Ostrowcu Świętokrzyskim znaleziono ciała trzech osób. Do Krakowa przyjechali premier Donald Tusk, szef MSWiA Marcin Kierwiński, minister sprawiedliwości Waldemar Żurek oraz przedstawiciel prezydenta Karola Nawrockiego.
Skomentuj artykuł