[PILNE] Trwa proces ks. Michała Olszewskiego. Protesty przed sądem
W warszawskim Sądzie Okręgowym ruszyło postępowanie przeciwko ks. Michałowi Olszewskiemu oraz byłym pracownicom Ministerstwa Sprawiedliwości, związane z przyznaniem środków z Funduszu Sprawiedliwości dla Fundacji Profeto. Strona obrony wystąpiła z wnioskiem o przełożenie terminu rozprawy, argumentując to potrzebą ponownego losowania składu orzekającego.
Na sali sądowej pojawili się kluczowi oskarżeni: ks. Olszewski oraz byłe urzędniczki Departamentu Funduszu Sprawiedliwości — Urszula D. i Karolina K. Prokuratura postawiła im zarzuty, obejmujące m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz nieprawidłowości przy dysponowaniu środkami Funduszu Sprawiedliwości na rzecz Fundacji Profeto. W rozprawie uczestniczą także obrońcy oskarżonych oraz przedstawiciele prokuratury, w tym prowadzący śledztwo dotyczące Funduszu Sprawiedliwości prok. Piotr Woźniak.
Przed budynkiem sądu zgromadzili się sympatycy oskarżonych. Mieli ze sobą plakaty wyrażające poparcie dla księdza i urzędniczek. Według nich sala sądowa nie powinna być miejscem "politycznego odwetu".
Jeszcze przed wejściem na salę rozpraw jeden z obrońców ks. Olszewskiego, adw. Krzysztof Wąsowski, poinformował o zamiarze złożenia wniosku o wyłączenie sędzi prowadzącej sprawę. Taki krok był zapowiadany już wcześniej przez obronę, która wskazywała na wcześniejszy spór prawny tej sędzi z byłym ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą (PiS), potencjalnym świadkiem obrony.
Obrońcy ks. Olszewskiego złożyli również wniosek o ponowne losowanie składu sędziowskiego. — Losowanie składu jest wielką wartością. (...) Popieram wniosek pana mecenasa o odroczenie rozprawy do 17 lutego, tak aby zapewnić rozprawę przed sądem, którego skład został wylosowany. Abyśmy mieli pełną gwarancję, że będziemy procedować przed sądem całkowicie bezstronnym — mówił jeden z obrońców księdza na sali rozpraw.
Uzasadniając ten wniosek, wskazano, że — jak podkreślono — "zmienił się skład sądu". Zwrócono uwagę na brak możliwości jednoczesnego stawiennictwa jednego z ławników, co spowodowało, że "nastąpiła zmiana sądu, ale już bez losowania składu".
Źródło: onet.pl / tk
Skomentuj artykuł