W krakowskiej bazylice jezuitów sześć monumentalnych rzeźb Wincentego Kućmy wchodzi w dialog z wystrojem sprzed ponad stu lat. Nie udają dzieł z epoki Mączyńskiego, Dunikowskiego czy Raszki, lecz świadomie dopisują do wnętrza współczesny rozdział.
W krakowskiej bazylice jezuitów sześć monumentalnych rzeźb Wincentego Kućmy wchodzi w dialog z wystrojem sprzed ponad stu lat. Nie udają dzieł z epoki Mączyńskiego, Dunikowskiego czy Raszki, lecz świadomie dopisują do wnętrza współczesny rozdział.