„Droga nadziei” po sześciu dekadach – dialog i braterstwo międzyreligijne

Leon XIV zapala Świecę Pokoju - fot. Depositphotos.com (847942594)

Sześć dekad po ogłoszeniu „Nostra aetate” trzy watykańskie Dykasterie przypominają o znaczeniu dialogu i braterstwa międzyreligijnego. Nowa „Droga nadziei” odnosi soborowe przesłanie do świata naznaczonego konfliktami, antysemityzmem i religijną przemocą. „Nie możemy wzywać Boga, Ojca wszystkich ludzi, jeśli odmawiamy braterskiego traktowania jakimkolwiek ludziom” – przypomina „Nostra aetate”. Nowa nota trzech watykańskich Dykasterii pokazuje, że po sześćdziesięciu latach słowa te nie straciły na aktualności.

Kto pamięta zamieszanie, jakie wybuchło wiosną bieżącego roku po publikacji jednego z listów Konferencji Episkopatu Polski, nie powinien się dziwić, że głos w sprawie nowego wspólnego dokumentu trzech Dykasterii zabrał właśnie kard. Grzegorz Ryś.

DEON.PL POLECA

Trzy watykańskie urzędy – Dykasteria ds. Nauki Wiary, Dykasteria ds. Popierania Jedności Chrześcijan oraz Dykasteria ds. Dialogu Międzyreligijnego – 16 września br. opublikowały wspólną Notę, zatytułowaną „Drogę nadziei, sześćdziesiąt lat dialogu i braterstwa międzyreligijnego w świetle soborowej deklaracji «Nostra aetate»”. Niektóre media podawały, że dokument ukazał się w sześćdziesiątą rocznicę wspomnianej deklaracji. To mocno nieprecyzyjne stwierdzenie.

Deklaracja o stosunku Kościoła do religii niechrześcijański, znana jako „Nostra aetate”, została opublikowana 28 października 1965 r. Łatwo policzyć, że sześćdziesiąta rocznica tego wydarzenia minęła wiele miesięcy temu, w zeszłym roku. Niedługo minie sześćdziesiąt jeden lat od ogłoszenia deklaracji, która – jak można przeczytać w watykańskich mediach – „otworzyła nowy rozdział w historii relacji między katolikami a wyznawcami innych religii”. Nota trzech Dykasterii określiła ją jako „krótką, ale odważną”, dodając, że radykalnie zmieniła ona oblicze relacji międzyreligijnych.

„W naszych czasach, w których rodzaj ludzki z dnia na dzień ściślej się jednoczy i zacieśniają się więzy przyjaźni między różnymi narodami, Kościół z większą uwagą zastanawia się nad swoją postawą wobec niechrześcijańskich wspólnot religijnych” – napisali ponad sześć dekad temu ojcowie Soboru Watykańskiego II. Już to pierwsze zdanie Deklaracji „Nostra aetate” w zestawieniu z aktualnymi wydarzeniami na ziemskim globie pokazuje, jak bardzo zmieniła się sytuacja.

Dzisiaj trudno z optymizmem mówić o jednoczeniu ludzkości i umacnianiu przyjacielskich więzi. Stoimy wobec narastających i podsycanych konfliktów, wzrostu egoizmów i promowania partykularnych interesów, co skutkuje eskalacją agresji i mnożeniem wojen. Tym szczególniejszej wymowy nabiera kolejne stwierdzenie Deklaracji sprzed ponad sześćdziesięciu lat, które mówi, że Kościół w związku z zadaniem umacniania jedności i miłości między ludźmi oraz między narodami, zastanawia się przede wszystkim nad tym, co jest ludziom wspólne i prowadzi ich do dzielenia wspólnego losu.

DEON.PL POLECA


Nota trzech Dykasterii przypomniała, że początkowo Deklaracja „Nostra aetate” nie była pomyślana jako dokument o dialogu z innymi religiami, lecz jako odpowiedź na tragiczne konsekwencje antysemityzmu, którego kulminacją była Zagłada (Shoah). Jednak po inauguracji w roku 1962 Soboru Watykańskiego II papież Jan XXIII, którego Nota nazywa „papieżem dialogu”, wyraźnie wzywał do promowania nie tylko jedności chrześcijan, ale także szerszego braterstwa z wierzącymi innych religii, opartego na wzajemnym poznaniu i szacunku. Dlatego nikogo nie zdziwi fakt, że w nowym dokumencie jest mowa o relacjach nie tylko z wyznawcami judaizmu, ale również o wyznawcach islamu.

Kard. Víctor Manuel Fernández, prefekt Dykasterii Nauki Wiary, komentując w portalu Vatican News nowy dokument, niejako podsumowujący dotychczasowe działania w sferze dialogu międzyreligijnego, zwrócił uwagę, że nota z 16 września br. przypomina kluczowy fragment Deklaracji „Nostra aetate”, który brzmi: „Nie możemy wzywać Boga, Ojca wszystkich ludzi, jeśli odmawiamy braterskiego traktowania jakimkolwiek ludziom, stworzonym przecież na obraz Boży”.

Sześć dekad temu podczas Soboru padło istotne stwierdzenie, zgodnie z którym Kościół odrzuca wszelką dyskryminację człowieka czy akty przemocy wobec niego ze względu na rasę, kolor skóry, stan społeczny czy religię, ponieważ jest to sprzeczne z duchem Chrystusa. „Jest to stwierdzenie o ogromnym znaczeniu również w dzisiejszym kontekście” – zauważył szef Dykasterii Nauki Wiary. Zacytował też encyklikę „Magnifica humanitas”, w której Leon XIV wprost napisał, że „Ci, którzy posługują się imieniem Boga, by legitymizować terroryzm, przemoc czy wojnę, zdradzają Jego oblicze: walka w imię religii oznacza w rzeczywistości atak na samą religię”.

Kard. Kurt Koch, prefekt Dykasterii ds. Popierania Jedności Chrześcijan, rozmawiając z watykańskimi mediami stwierdził bardzo mocno, że niemożliwe jest bycie jednocześnie uczniem Chrystusa i antysemitą. Zwrócił też uwagę, iż w kontekście konfliktów, które wybuchły na Bliskim Wschodzie w ostatnich latach, „wielu chrześcijan znajduje się w bolesnym rozdarciu między więzią z narodem żydowskim a etycznym zobowiązaniem wobec cierpiących w Strefie Gazy, zwłaszcza ofiar cywilnych” i dodał „musimy szczerze rozmawiać o tej nowej sytuacji”.

Kto pamięta zamieszanie, jakie wybuchło w niektórych kręgach i środowiskach (nie tylko kościelnych) w naszym kraju wiosną bieżącego roku, po publikacji Listu Konferencji Episkopatu Polski z okazji 40. rocznicy wizyty Jana Pawła II w rzymskiej Synagodze Większej, którego autorstwo przypisywane jest kard. Grzegorzowi Rysiowi, zapewne się nie zdziwi, że właśnie metropolita krakowski na polskim podwórku zabrał głos w sprawie Noty trzech Dykasterii (chociaż nie należy do żadnej z nich).

W nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych archidiecezji krakowskiej kard. Ryś stwierdził, że podpisany przez prefektów trzech watykańskich urzędów potwierdza wszystkie tezy listu polskich biskupów. „Mówi więc wyraźnie o tym, że relacja nasza z judaizmem jest relacją wyjątkową, że bardzo potrzebujemy dialogu z judaizmem, z judaizmem dzisiejszym” – powiedział metropolita krakowski. Zauważył też, że Nota porusza temat relacji chrześcijaństwa z islamem i judaizmem, ale także z religiami azjatyckimi i afrykańskimi. Namawia również, żeby nie tylko o dialogu rozmawiać, ale wreszcie zacząć go doświadczać, a także, żeby do niego wychowywać w seminariach duchownych, w formacji stałej księży.

Metropolita krakowski w cytowanym nagraniu o Nocie „Droga nadziei” powiedział: „Bardzo namawiam do lektury tego tekstu i zróbmy wszystko, żeby nie przeszedł w naszym Kościele bez echa i bez pogłębionej lektury”. I tu pojawia się problem. Na stronach Stolicy Apostolskiej dokument jest dostępny w sześciu językach: po angielsku, francusku, niemiecku, włosku, portugalsku i hiszpańsku. Nie ma tam tłumaczenia na polski. Próżno również szukać polskiej wersji np. w serwisie Konferencji Episkopatu Polski. Znalazło się tam jedynie omówienie. Co prawda dostępne dane pokazują, iż w naszej Ojczyźnie rośnie znajomość języków obcych, jednak, jeśli rzeczywiście mamy zrobić wszystko, żeby dokument nie przeszedł w naszym Kościele bez echa i bez pogłębionej lektury, to może zacznijmy od udostępnienia jego oficjalnej polskojęzycznej wersji...

Dziennikarz, publicysta, twórca portalu wiara.pl; pracował m.in. w "Gościu Niedzielnym", radiu eM, KAI

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

„Droga nadziei” po sześciu dekadach – dialog i braterstwo międzyreligijne
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.