Co dalej z Lednicą? Dominikanie szykują zmiany w zarządzaniu jednym z największych dzieł duszpasterskich w Polsce

Fot. Lednica2000 / YouTube
PAP / Niedziela / red

Dominikanie poinformowali o pracach nad nową formułą funkcjonowania jednego z najbardziej rozpoznawalnych wydarzeń duszpasterskich w Polsce. Zmiany mają zapewnić Lednicy stabilny rozwój i umożliwić organizację kolejnych spotkań, nie wpływając jednocześnie na bieżącą działalność ośrodka ani przygotowania do przyszłorocznej edycji.

Jak informuje powołujący się na Polską Agencję Prasową portal Niedziela, w ostatni weekend na Polach Lednickich odbyło się 30. Ogólnopolskie Spotkanie Młodych Lednica 2000. Tegoroczne wydarzenie przebiegało pod hasłem "Genesis". Jak podają organizatorzy, w spotkaniu wzięło udział około 20 tys. osób.

DEON.PL POLECA


Jak podaje Niedziela, spotkania na Polach Lednickich, które dziś znamy pod nazwą Lednica 2000, stworzył dominikanin o. Jan Góra, który zmarł w 2015 roku. Dzięki niemu dominikanie od samego początku byli mocno związani z tym wydarzeniem.

Szczegóły wypracowywanych rozwiązań zostaną podane w najbliższych miesiącach

Obecnie - jak dowiedziała się PAP - trwają prace nad opracowaniem nowego modelu funkcjonowania Lednicy. Socjusz prowincjała dominikanów o. Szymon Popławski poinformował, że planowane zmiany mają stworzyć warunki do dalszego rozwoju tego dzieła i zapewnić możliwość organizacji kolejnych spotkań. Jednocześnie podkreślił, że przygotowywana reforma nie wpływa na bieżącą działalność lednickiego ośrodka ani na przygotowania do przyszłorocznego wydarzenia. Szczegóły i harmonogram wprowadzanych rozwiązań mają zostać przedstawione w najbliższych miesiącach.

Dominikanie mogą mieć problemy z dalszą opieką nad Lednicą

Podczas kapituły prowincjalnej dominikanów, która zakończyła się w lutym, omawiano przyszłość Lednicy i możliwości dalszego funkcjonowania tego dzieła. O. Szymon Popławski poinformował, że przy obecnych uwarunkowaniach personalnych i strukturalnych prowincja może mieć trudności z zapewnieniem stabilnego działania zarówno ośrodka, jak i spotkań młodzieży. Dlatego podjęto decyzję o przygotowaniu nowych rozwiązań organizacyjnych i przekazaniu odpowiedzialności za zarządzanie innemu wiarygodnemu podmiotowi związanemu z Kościołem. Jak podkreślił dominikanin, zmiany mają odbywać się z poszanowaniem charyzmatu Lednicy oraz jej duszpasterskiej i ewangelizacyjnej misji - czytamy na Niedzieli.

Lednica wymaga rozwiązań, które trudno zapewnić w strukturach zakonnych

O. Szymon Popławski przypomniał, że dominikanie przejęli pełną odpowiedzialność za Lednicę dopiero w 2023 r. Wcześniej ośrodkiem zarządzało Stowarzyszenie Lednica 2000 im. o. Jana W. Góry OP. Duchowny zaznaczył, że po analizie różnych rozwiązań uznano, iż skala działalności Lednicy wymaga modelu zarządzania, który trudno zapewnić w ramach obecnych struktur zakonnych. Prace nad nową formułą funkcjonowania prowadzone są we współpracy z przedstawicielami rad Konferencji Episkopatu Polski zajmujących się duszpasterstwem młodzieży i apostolstwem świeckich. O podejmowanych działaniach informowany jest również metropolita gnieźnieński jako biskup miejsca - podaje powołujący się na PAP portal Niedziela.

Źródło: PAP / Niedziela / red

DEON.PL POLECA

 

 

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Co dalej z Lednicą? Dominikanie szykują zmiany w zarządzaniu jednym z największych dzieł duszpasterskich w Polsce
Komentarze (5)
PK
~Paweł K
10 czerwca 2026, 19:02
Może ktoś wyjaśnić o co chodzi? Tak krótko, bez zadęcia. Bez podziału na my oni?
RK
~Ryszard Kubiak
9 czerwca 2026, 20:56
Bilety w cenie 48 zł pojawiły się poraz pierwszy w 30-letniej historii? Wcześniej było cegiełki?
AK
~Anna Katarzyna
9 czerwca 2026, 13:35
Jeżeli zakon kaznodziejski rezygnuje z Lednicy i prawdopodonie przekazuje w ręcę świeckim to jest kompromitacja zakonu. Jeśli KK nie chcę organizować takich wydarzeń, bo nie ma czasu to czym oni się zajmują? I jak wierzyć Domikanom, że młodzież jest ważna? Druga sprawa to pradopodobnie ideologiczna - Lednica już wpisuje się w nowoczesną ewangelizację. Teraz to ekumeniz m( taize czy inne) albo spotkania uwielbieniowe sa przyszłością. Aha - i Langusta ;)
NA
~Nikodem as
9 czerwca 2026, 13:25
Owszem, o. Adam i o. Tomasz nie ponoszą osobistej winy za błędy poprzedników. Jednak stając na czele tego duszpasterstwa i reprezentując Zakon, automatycznie przejęli to dziedzictwo wraz z jego moralnym długiem. W etyce instytucji nie da się czerpać zysków z sukcesji, odcinając się od odpowiedzialności za nie naprawione krzywdy. Dopóki obecni duszpasterze publicznie nie przywrócą dobrego imienia świeckim budowniczym, wierni mają pełne prawo do zachowania dystansu wobec struktur budowanych na przemilczanej niesprawiedliwości.
NA
~Nikodem as
9 czerwca 2026, 13:19
Sprawa Lednicy niesie fundamentalną lekcję: świeccy na mocy chrztu mają prawo do słusznej autonomii i podmiotowości, których nikomu nie wolno ograniczać. Oficjalna doktryna katolicka, w tym dokumenty Soboru Watykańskiego II, nigdy nie nauczała, że wierni mają ulegać arbitralnej przemocy instytucjonalnej. Wykorzystanie Najświętszego Sakramentu jako narzędzia nacisku w sporze majątkowym było instrumentalnym nadużyciem i wypaczeniem sensu Eucharystii. Choć dawny zarząd ustąpił dla dobra dzieła, teologia moralna jasno wskazuje, że nikt nie ma obowiązku ulegać takiemu „szantażowi sakramentalnemu”. Prawo do obrony dobrego imienia (kanon 220 KPK) przysługuje świeckim w tym samym stopniu co duchownym. Ta sytuacja wzywa do dojrzałego chrześcijaństwa, które odróżnia ewangeliczne posłuszeństwo od uległości wobec klerykalnych nadużyć. Dopóki o. Adam i o. Tomasz nie staną w prawdzie wobec tego faktu, świeccy mają prawo z dystansem podchodzić do współpracy obciążonej moralnym długiem.