Pedofilia jako orientacja seksualna

Elżbieta Wiater

W kanadyjskim parlamencie dwóch ekspertów-psychiatrów: dr Vernom Quinsey i dr Hubert Van Gijseghem przedstawiło raport, w świetle którego pedofilia nie jest zboczeniem seksualnym, a jedynie "nieodwracalną na drodze terapii orientacją seksualną". Najbardziej przerażający jest fakt, że tylko jeden parlamentarzysta miał odwagę zaprotestować przeciwko tym stwierdzeniom.

Nie chcę jednak tu pisać o rzeczach oczywistych, jak zło pedofilii, czy mniej oczywistych, choć przewidywalnych, że jest to próba postawienia kolejnego kroku na drodze do legalizacji zachowań pedofilskich (skoro są one wpisane w psychikę - słowa "natura" zwolennicy takich tez unikają jak ognia - można zacząć forsować tezę, że nie ma podstaw do karania osób, które idą za głosem swojego instynktu). Chcę się zastanowić, gdzie tkwi "grzech założycielski", który doprowadził do tego, że próbuje się uznać za normę zachowania głęboko krzywdzące dla ofiar.

Uważam, że tkwi on w przedefiniowaniu rozumienia współżycia seksualnego. A jeszcze głębiej w tym, co świetnie opisał św. Paweł w Liście do Rzymian: "Ponieważ, choć Boga poznali, nie oddali Mu czci jako Bogu ani Mu nie dziękowali, lecz znikczemnieli w swoich myślach i zaćmione zostało bezrozumne ich serce. Podając się za mądrych stali się głupimi. I zamienili chwałę niezniszczalnego Boga na podobizny i obrazy śmiertelnego człowieka, ptaków, czworonożnych zwierząt i płazów. Dlatego wydał ich Bóg poprzez pożądania ich serc na łup nieczystości, tak iż dopuszczali się bezczeszczenia własnych ciał." (Rz 1,21-24).

Wykreowaliśmy sobie bożka. Rozładowanie seksualne zaczęto rozumieć jako potrzebę prawie tak konieczną do realizacji, jak głód czy pragnienie. I to rozładowanie koniecznie przynoszące pełną satysfakcję, bo w innym wypadku nie ma ono znaczenia. Nie mówi się już o potrzebie wychowania instynktów, panowania nad popędami - to dobre dla nawiedzonych ascetów. A skoro pedofil musi, to nie ma znaczenia, kto jest partnerem - on musi, więc nie wolno zamykać mu drogi do pełni szczęścia.

Jest jeszcze drugi wymiar: droga ku próbom legalizacji pedofilii otworzyła się już w momencie akceptacji rozwodów. Też argumentowano to tym, że skoro dwoje ludzi już nic do siebie nie czuje, to powinni się rozstać. Dyktat uczucia zastąpił odpowiedzialność. Tymczasem w czasie ślubu składa się go wobec współmałżonka, ale także wobec społeczności (dlatego wymagani są świadkowie) oraz Boga (jeśli ślub jest zawierany w Kościele). Swoje prawa mają także zrodzone ze związku dzieci (w tym prawo do wychowania się w pełnej rodzinie). Ale o ich prawach lepiej zapomnieć, skoro samemu ma się prawo (?) do szczęścia i satysfakcji seksualnej.

Jeśli chcemy naprawdę przeciwdziałać pedofilii, zadbajmy o rodziny. O ich stabilność, wzajemny szacunek, o to, by przygotowujący się do ślubu ludzie mieli świadomość, że chodzi nie tylko o nich dwoje. I warto byłoby wrócić do prawdy mówiącej, że współżycie, na poziomie czysto biologicznym nawet, służy rozmnażaniu się. To nie jest aplikacja "największej przyjemności" wmontowana w nasz system, ale mechanizm mający konkretne funkcje. Tylko powrót do właściwego rozumienia współżycia i małżeństwa, a więc odrzucenie fałszywych bożków, jest w stanie cofnąć proces przemiany mentalności. Jeśli jeszcze jest to możliwe.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Pedofilia jako orientacja seksualna
Komentarze (53)
A
Andrzej
21 maja 2013, 10:54
Beata Wierzbicka: "Cytowani przez autorke artykułu psychologowie, w żadnej mierze nie lobbowali za depenalizacją pedofilii. Wręcz odwrotnie." Co nie zmienia faktu, ze uznanie pedofilii za orientację seksualną jest poczatkiem procesu jej depenalizacji. "Powszechnie wiadomo", ze trzeba szanować inne orientacje seksualne, że tolerancja wobec nich jest warunkiem akceptacji w nowoczesnych społeczeństwach.
MR
Maciej Roszkowski
15 marca 2013, 21:30
Dziękuję
BW
Beata Wierzbicka
15 marca 2013, 19:21
  Wydaje mi się, ze nieporozumienie wynika stąd, że wiele "recenzentów" tych wypowiedzi oczekiwało od psychologów moralnego potępienia pedofilii. Jest to dyletanckie podejście. To w przesłuchaniu parlamentarnym nie było ich zadaniem czy funkcją. Oni nie występowali jako etycy czy teolodzy zajmujący sie moralnością ale jako psycholodzy specjalizujący się w zagadnieniach pedofilii. Mieli się jako profesjonaliści wypowiedzieć czy za pedofilię powinna byc kara więzienia, czy ta "orientacja" seksualna może być leczona i czy w związku z tym skazanych za ten występek można skierować na terapię zamiast na karę więzienia. Odpowiedzi tych dwóch psychologów były jednoznaczne: terapia w znakomitej wiekszości wypadków nie działa i powinna być stosowana kara więzienia. Na pytanie jak wysoka powinna być minimalna kara więzienia odpowiedzieli, że jest im na to trudno odpowiedzieć gdyż nie są jurystami. Jest więc oczywiste, że pedofilię uważają za odstępstwo od normy i akt kryminalny gdyż inaczej nie opowiadali by sie za jej penalizacją. Raz jeszcze - oni nie byli powołani przed komisję aby oceniać moralność ale aby przedstawić swoją opinię jako naukowcy. Nikt na tej komisji w żadnej formie nie wyrażał poglądu, ani nawet się do niego nie zbliżal czy sugerował, aby zalegalizować pedofilię. Wręcz odwrotnie.
BW
Beata Wierzbicka
15 marca 2013, 19:20
"Czyli są to raczej kroki w kierunku rozpoznania zjawiska i szukania środków zaradczych? Czy wiemy coś więcej?" W dyskusji w parlamencie kanadyjskim zastanawiano się nad wysokością kary więzienia za pedofilię a nie nad tym czy powinna ona być karalna. Głównie chodziło o to czy dwa bezwzględnego lata więzienia powinno być minimalną karą i czy terapia przynosi skutki. Oczywiste jest chyba, że mówi się o terapii tylko w wypadku choroby czy odstępstwa od normy. Psycholodzy pytani o zdanie jednogłosnie stwierdzili, że  pedofilia powinna być karalna, i że terapia nie przynosi rezultatów poza niewielkim procentem bardzo młodych przestępców. Zwracali uwgę na to, że pedofile mają duże trudności z kontrolowaniem popędu, oraz że większość tego rodzaju molestowania zdarza się w rodzinie. Wg ich opinii producenci pornografii dziecięcej powinni być karani w pierwszym rzędzie chociaż paradkosalnie ci pedofile, którzy oglądają ponografię rozładowują w ten sposób swój popęd i popełniają mniej konkretych aktów molestowania. Jest powielana w wielu artykułach o tej parlamntarnej dyskusji teza, że pedofilia nie jest zboczeniem a orientacją seksualną. Z wypowiedzi psychologów wynika jasno, że jest to bardzo silne seksualne zorientowanie, którego własciwie nie sposób skorygować, ale w żadnym wypadku nie jest ono uwżane przez nich za zachowanie czy orientację, które nie powinno podlegać penalizacji.
MR
Maciej Roszkowski
15 marca 2013, 10:41
Czyli są to raczej kroki w kierunku rozpoznania zjawiska i szukania środków zaradczych? Czy wiemy coś więcej?
BW
Beata Wierzbicka
14 marca 2013, 10:20
Pytanie, co dalej. W przypadku homoseksualizmu też zaczęło się od depenalizacji i krok po kroku doszliśmy do stanu dzisiejszego. Co nie znaczy, że uważam iż homoseksualistów należy karać za sam fakt ich skłonności. Czy społeczeństwa znajdą dość rozsądku aby znaleźć należne miary i środki reaqowania? ...Cytowani przez autorke artykułu psychologowie, w żadnej mierze nie lobbowali za depenalizacją pedofilii. Wręcz odwrotnie.
BW
Beata Wierzbicka
14 marca 2013, 10:17
Aby uzupelnić moją wypowiedź podaję link do strony z pełnym zapisem sesji parlamentarnej dotyczacej omawianego zagadnienia. Bardzo prosiłabym autorkę aby się z nim zapoznała a nie powielała informacji z drugorzędnych źródeł. http://www.parl.gc.ca/HousePublications/Publication.aspx?DocId=4959361 Psycholog, którego intencje i całość wypowiedzi Pani po prostu całkowicie źle interpretuje, mówi wyraźnie w wielu miejscach, że pedofia jest aktem kryminalnym i że terapia, nawet jeśli w nielicznych wypadkach (i tylko w przypadku młodych przestępców)  może doprowadzić do abstynencji, nie może być postrzegana jako alternatywa ani substytut dla kary więzienia. "This leads us to believe that therapy or an order given by a judge for a course of therapy, even though it may be seen as good news by all, cannot be perceived as an alternative to incarceration nor a substitute for punishment". W żadnym miejscu nie ma tam intencji czy sugestii pośrednich czy bezpośrednich aby zalegalizować pedofilię. Wręcz odwrotnie. Ale raz jeszcze odsyłam do źródeł.
MR
Maciej Roszkowski
14 marca 2013, 10:16
Pytanie, co dalej. W przypadku homoseksualizmu też zaczęło się od depenalizacji i krok po kroku doszliśmy do stanu dzisiejszego. Co nie znaczy, że uważam iż homoseksualistów należy karać za sam fakt ich skłonności. Czy społeczeństwa znajdą dość rozsądku aby znaleźć należne miary i środki reaqowania?
BW
Beata Wierzbicka
14 marca 2013, 09:44
Wydaje mi się, że dokonała Pani złej interpretacji wystąpień obu psychologów. Występowali oni przed kanadyjską Standing Committee on Justice and Human Rights czyli Komisją Sprawiedliwośći i Praw Człowieka, która dyskutowała nad tym czy kara dwóch lat więzienia powinna być automatycznie wprowadzona dla przestępsów seksualnych. Dr Vernon Quinsey uzasadniał w swoim wystąpieniu, że oszukujemy się iż pedofilia może zostać wyleczona i żadna terapia nie jest w wypadku pedofillii skuteczna. W parlamentarnej dyskusji starano się określić sposób postępowania wobec winnych przestępstw seksualnych. Po prostu czy karać bezwzględnym więzieniem czy probówać leczyć. Cytowani przez Panią psychologowie po prostu twierdzą, że pedofilia jest nieuleczalna i że wydawanie środków na terapię jest w tym wypadku bezcelowe.
PI
prawda i ostrzeżenie
13 marca 2013, 22:42
    - Nie bądźmy naiwni, nie mówimy po prostu o walce politycznej, to są niszczycielskie pretensje skierowane przeciw planowi Boga – mówił obecny papież Franciszek I, gdy władze Argentyny, chciały wprowadzić do ustawodawstwa małżeństwa osób tej samej płci. - Nie mówimy o zwykłych przepisach, ale o machinacjach ojca kłamstwa, który chce zwodzić dzieci Boże.     To pokazuje, że potrafi być twardy i jednoznaczny. T.T.
P
PO
13 marca 2013, 16:22
Homoseksualizm jest chorobą psychiczną. To jest pewne. Samo zboczenie w mózgu ma swoje zakodowanie. Tak mocno zakodowane, że wiedzą ,że nie spłodzą dzieci to chcą nawet adoptować. Jednak popęd w złym kierunku jest umocowany w mózgu i poprzez hormony robi spustoszenie w środowisku. Takie zachowania nie maja przyzwolenia społecznego, bo jest to zaprzeczenie powstawania rodziny kobiety i mężczyzny. Jest to rozsiewanie chorób o podłożu patologicznym. Publiczne obnoszenie się z tym wykrzywieniem jest niedopuszczalne ze względów społecznych. Ubieganie się o adopcję dzieci jest już występkiem niebezpiecznym. Tu już powinien być zastosowany kodeks karny!! Jak świat istnieje ten proceder trwa nadal. Jednak trzeba temu się przeciwstawiać żeby nie doprowadzać do destrukcji środowiska zdrowego moralnie W XXI wieku świat bez obecności Boga w życiu całych narodów zmierza ku przepaści. Człowiek jako istota rozumna dokonuje w tym czasie samounicestwienia. Postęp cywilizacji kieruje zapędy ku cywilizacji śmierci, dlatego że medialnie podsycany jest ogień nienawiści do najwyższych wartości moralnych, z których powinniśmy czerpać siły do trwania w zgodzie z własnym WRAŻLIWYM sumieniem. Zatrważa nas obecna sytuacja młodych ludzi i dzieci! One tracą grunt oparcia w rodzinie, która powinna wychowywać ich w duchu miłości do człowieka. Tymczasem medialnie nagłaśniane są wszelkiej maści obrzydliwości, które najlepiej się "sprzedają". przemoc, morderstwa w filmach, gry komputerowe z piekła rodem, wynaturzenia związków tej samej płci. Znieczulica ludzka w sferze opieki zdrowotnej, ukazywanie życia jako ucieczka przed odpowiedzialnością. Żyć tak jakby Bóg nie istniał! Demoralizacja i przemoc włącznie z zabójstwami dzieci przez rodziców. Mamy wiele znaków, które zatrważają. Kłamstwa wszelkiego rodzaju, afery prowadzące do tego, że pieniądz rządzi światem. To powoduje, że biedni są spychani poza nawias i stają się dla bogatych "kulą u nogi"
MR
Maciej Roszkowski
13 marca 2013, 15:24
Obawiam się, że zwolennicy "dobrego dotyku" nie odpuszczą. Będą przekonywali czym różnią się od tych ze "złym dotykiem". Upomna się o prawa dzieci do szczęścia i pełni rozwoju w tym seksualnego. Z troska pochylą się nad nimi zwolennicy praw człowieka i obywatela, praw dzieci, wolnoścu i tolerancji, bojownicy o wykluczenie stygmatyzacji, wykluczenia, i dyskryminacji. Potem w oparciu o "badania naukowe" obniży sie wiek dzieci do 12 lat i zdepenalizuje dziecięcą pornografię.Wielu celebrytów zada klasyczne w takich przypadkach pytanie "A dlaczego nie?" I mały, pomału cos co nam dziś wydaje sie niemożliwe stanie sie częścią Nowego Wspaniałego Świata. Tak odbywa się Postęp Społeczny.
3L
30 lat istnienia -ile ofiar
13 marca 2013, 10:07
W czerwcu 2006 r. MARTIJN utworzył polityczne skrzydło - Partię na rzecz Miłości Bliźniego, Wolności i Różnorodności (seksualnej). Norbert de Jonge, jej sekretarz, mówił wówczas "Gazecie": - Inne partie chcą odebrać ludziom prawo wyboru między tym, co dobre, a tym, co złe, my chcemy przywrócić im wolność decydowania o swoim życiu. Tylko wtedy mogą się nauczyć, jak z tej wolności korzystać. Głównym postulatem partii pedofilów, bo tak nazywano ją w Holandii, było obniżenie wieku legalnego współżycia seksualnego z obecnych 16 do 12 lat i tym samym zniesienie zakazu seksu z nieletnimi i występowania nieletnich w filmach pornograficznych. W wyborczym programie partii było jednak dla każdego coś miłego - prawo głosowania dla młodzieży powyżej 12. roku życia i do przebywania nago w miejscach publicznych dla naturystów, legalizacja twardych narkotyków dla narkomanów, darmowe przejazdy koleją dla wszystkich, zakaz spożywania mięsa i likwidacja instytucji małżeństwa dla zwolenników wolnych związków.  Godzina prawdy przyszła przed wyborami we wrześniu 2006 r., kiedy ugrupowanie nie było w stanie zebrać niewielkiej liczby podpisów potrzebnych do zgłoszenia listy wyborczej. Choć już wówczas 80 proc. Holendrów opowiadało się za delegalizacją partii, jej zamknięcie za pomocą wyroku sądowego nie powiodło się. Partia sama przestała formalnie istnieć wiosną br. - W ciągu ostatnich 20 lat stosunek holenderskiej opinii publicznej do pedofilii bardzo się zmienił. W przepełnionym liberalizmem okresie od lat 60. do 90. XX wieku było więcej tolerancji dla pedofilii niż teraz. 
L
leszak
13 marca 2013, 10:03
pedofile powinni się ujawnić i walczyć o swoje prawa na ulicach z nietolerancją...
J
jacek
13 marca 2013, 09:59
@leszek Podchodzi Pan do tego od błędnej strony i w ten sposób przeczy wynikom badań, co jest podejściem nieracjonalnym. Oczywiście, że nie każdy uraz głowy prowadzi do pedofilii. Jednak, skoro wśród cierpiących na pedofilię urazy głowy w dzieciństwie występują częściej, niż wśród innych grup, to wniosek jest taki, że pedofilia jest powiązana z urazem głowy.  Jeśli chodzi o: Wielu pedofili (duża większość) nie miała urazów głowy. To są co najwyżej średnie statystyczne powyżej średniej dla populacji. To Pan ponownie wybaczy, ale Pan nie ma pojęcia, ilu z badanych nie miała urazów głowy, a ilu o nich nie pamiętała. Naukowcowi wystarczy informacja, że dana grupa mówi o doznanych urazach głowy częściej, niż pozostałe grupy, żeby powiązać te dwa zagadnienia. Na średnich statystycznych opiera się cała współczesna medycyna i nie tylko medycyna. Podważając statystykę, ujawnia Pan własną ignorancję w zakresie nauki w ogóle. Jeśli chodzi o homoseksualizm, o jego przyczynę, to również tylko Pańskie dobre życzenia. Tak jak napisałem, badania wskazują, że przyczyną homoseksualizmu są pierwsze doświadczenia seksualne. Proszę to zweryfikować je na wskazanej przeze mnie stronie, powołuje się ona na literaturę z dziedziny.  Pan wybaczy - po raz trzeci - ale powiedziałem dość, żeby rozsądny człowiek mógł się zorientować w temacie i dość, aby wskazać, gdzie należy szukać informacji nie w oparciu o własne przesądy i poglądy, ale w oparciu o badania. 
SM
swobody mniejszości ?
13 marca 2013, 09:57
 Po 30 latach jej istnienia holenderski sąd zdelegalizował stowarzyszenie MARTIJN, które zajmowało się promocją pedofilii. - Ochrona integralności seksualnej dzieci jest bezsprzecznie jedną z najbardziej priorytetowych zasad naszego porządku prawnego – ogłosił w uzasadnieniu wyroku sąd w Assen, nakazując natychmiastowe rozwiązanie stowarzyszenia, czego chciała prokuratura. Sąd podkreślił, że MARTIJN zajmuje się „gloryfikowaniem i prezentowaniem jako czegoś normalnego i akceptowalnego” relacji seksualnych między dorosłymi a dziećmi. Prokuratura wystąpiła o delegalizację liczącego 60 osób stowarzyszenia przed miesiącem. Powstałe w 1982 roku Vereniging MARTIJN sprzeciwiało się wykorzystywaniu seksualnemu dzieci i podkreślało, że nigdy nie popełniło przestępstwa. Grupa zajmowała się promowaniem kontaktów seksualnych z dziećmi „za obopólną zgodą”. Jej były szef został w ubiegłym roku skazany za posiadanie dziecięcej pornografii. W 2007 roku na stronie internetowej MARTIJN opublikowano zdjęcia 3-letniej księżniczki Amalii, córki pretendenta do tronu Willema-Alexandra. Obecny przewodniczący stowarzyszenia uznał wyrok za „czarny dzień dla swobody wypowiedzi i państwa prawa”.
W
Wiktoria
13 marca 2013, 09:53
Ja też boję się tego, że pedofilia w przyszłości będzie tylko jedną z orientacji seksualnych tak jak to było z homoseksualizmem. A potem co jeszcze? zoofilia, nekrofilia? Straszne...
L
leon
13 marca 2013, 08:43
W jednym z pism czytamy: Transseksualizm i ideologia gender będą groźniejsze w skutkach niż komunizm – przestrzegają eksperci. W Polsce gender ma już sprawnie działające struktury. Na kilkunastu wyższych uczelniach są podyplomowe studia gender, a więc przygotowywani są, jak kiedyś lektorzy PZPR, dziś ideolodzy tej rewolucji. Wszystkich, którzy nie są obojętni, którzy pragną znać rzeczywistość w której przyszło nam żyć, zapraszamy na sympozjum– „Rewolucja genderowa”. Wykłady będą mieli wybitni znawcy problemu: ks. abp Henryk Hoser – „Ideologia gender, a prawda o człowieku”, prof. dr hab. Jacek Bartyzel – „Rewolucja kulturowa nowej lewicy”, ks. prof. dr hab. Andrzej Maryniarczyk – „Źródła i konsekwencje odrzucenia natury ludzkiej”, wybitny znawca problemu i autorka wielu książek i wykładów na ten temat z Niemiec, Gabriele Kuby – „Globalna rewolucja seksualna”. Sympozjum pod patronatem Radia Maryja, Tv Trwam, Naszego Dziennika i miesięcznika W Naszej Rodzinie organizuje Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, ul. Szosa Starotoruńska. Termin: czwartek, 21 marca br. od godz. 10. Informacje i zapisy pod nr tel. 52 650 40 00.
13 marca 2013, 01:35
przypomnijmy wielokrotnie już przytaczane na forum statystyki: na 10.000 pedofili 2 (dwie) to osoby  duchowni; gdzie jest więc te pozostałe 9.998 osób?? te same statystyki podają, że 70% to rodziny a dalsze 30% ??????
13 marca 2013, 01:23
czy to ci sami "eksperci", co MatKę Teresę oskarżali, że tylko pomaga po ludzku umrzeć a zamiast uprawiać dobroczynność??? Nb. tamto nie byli  żadni uczeni ale badacze i to w znaczeniu dziennikarze badający problem a własciwie wymyślajacy problem.
L
leszek
13 marca 2013, 01:20
@leszek Tutaj jest tylko napisane, że pedofile mają niższe IQ w porównaniu do sprawców przestępstw o charakterze seksualnym względem dorosłych. Proszę wybaczyć, ale Pan ma nie tylko problem ze znajomością zagadnień związanych z dewiacjami, ale nawet z szukaniem w literaturze specjalistycznej - a co więcej ze zrozumieniem angielskiego. ---------- Zgadza się co do ustaleń Cantor. Tylko problem jest taki, że inne badania jeszcze z lat 80-ych tego nie wskazują. Może zresztą i mają mniejszy IQ. Nie oni zresztą jedni. Co do pozostałych uwag, to wnioski są błędne. Jest wiele osób o niskim wzroście i mniejszym od średniej IQ i nic wspólnego z pedofilą nie mają. To samo dotyczy urazów głowy. To nie są cechy specyficzne. Więc raczej nie da się sadzając delikwenta do testów IQ, mierząc wzrost i zaglądając do metryki zdrowotnej pod kątem urazów z dzieciństwa wykryć pedofila. Wniosek, że przyczyną pedofilii są urazy głowy z dzieciństwa jest całkowicie błędny. Wielu pedofili (duża większość) nie miała urazów głowy. To są co najwyżej średnie statystyczne powyżej średniej dla populacji. Przyczyną homoseksualizmu nie są także pierwsze doświadczenia seksualne, to błędny wniosek. Więc zgoda co do tego co ustalił Cantor, ale nic poza tym. Nie da się wykryć pedofila patrząc mu głęboko w oczy i Cantor niczego takiego nie twierdzi.
S
spoko
13 marca 2013, 01:09
Nie widzę żadnego problemu ! Za niedługo pewnie znajdzie się wystarczająca ilość ekspertów i jak w przypadku homoseksualizmu przegłosuje demokratycznie (może tym razem bez żadnych nacisków i skandalu) wykreślenie tej przypadłości z rejestru chorób, aby następnie od rana do wieczora medialnie uszczęśliwiać nas definicjami wolności i demokracji oraz straszyć pedofiliofobią, faszyzmem i takimi tam . Albo np. zoofiliofobią... czemu nie 
Y
ycbo
13 marca 2013, 01:02
Obcy Łatwo przychodzi ci obrażanie niewinnych ludzi. Łatwo też przechodzisz nad własnym chamstwem. Łatwo też można cię sponiewierać, zamiast tłumaczyć ci, że twoje zachowanie jest złe. Wystarczyłby prosty komentarz znacznie poniżej twojego poziomu, tyle, że bez literówek... Wierz mi, jeśli będziesz chamem, szybko spotkasz się z takim chamstwem, któremu nie podołasz. 
J
jacek
13 marca 2013, 00:36
@leszek Tutaj jest tylko napisane, że pedofile mają niższe IQ w porównaniu do sprawców przestępstw o charakterze seksualnym względem dorosłych. Proszę wybaczyć, ale Pan ma nie tylko problem ze znajomością zagadnień związanych z dewiacjami, ale nawet z szukaniem w literaturze specjalistycznej - a co więcej ze zrozumieniem angielskiego. Results from a large meta-analysis done by Cantor et al. (2005) indicated that there is a specific relation between IQ and the age of the child victims targeted by sex offenders: the average IQs of males who molested children age 13 or younger were lower than the IQs of men who molested children between age 13 and 17. Based on the extensive research done in this area to date, it seems that the average IQ scores of pedophilic individuals are lower in comparison to various control groups, and that their intelligence scores decrease along with the age of their victims. Powyższe to kolejny cytat z literatury, tym razem z nieco wyższej półki. Wbrew temu, co Pan napisał, również z poprzedniego wycinka (z Medical Daily) wynika, że pedofile mają słabą pamięć, tym niższe IQ, im młodsze dzieci atakują, oraz zwykle, jak to autor określił, są mikrej postury (shorter in stature, body was not formed correctly). Napisał również, że pedofilia wiąże się z wysokim prawdopodobieństwem urazu głowy w wieku do 13 roku życia. Potwierdza to również artykuł "Self-reported head injuries before and after age 13 in pedophilic and nonpedophilic men referred for clinical assessment", dostępny w sieci. Stąd: pedofile różnią się od otoczenia, chociaż nie na czole, a pod czołem mają wypisaną tą różnicę. Wynika stąd, że prawdopodobnie pedofilia to skutek urazu mózgu, cecha nabyta, a nie wrodzona. Podobnie jak homoseksualizm, co można doczytać na homoseksualizm.edu.pl, przy czym, o ile pamiętam, skłonności homoseksualne nie wynikają z urazów mózgu, ale z pierwszych doświadczeń seksualnych.
AT
akurat tylko wśród księży ?
12 marca 2013, 23:33
Jeśli pedofilia jest orientacją seksualną tak jak hohoseksualizm to nic dziwnego że, wśród hetero są księża o tej opcji.Myślę też że,wśród zakonnic są też lesbijki. księdzem czy siostrą zakonną jest się po osiągnięciu pełnoletności, a ktoś tę osobę okaleczył czy rozchorowała się dużo dużo wcześniej, ksiądz czy siostra zakonna nie spadają z kosmosu, rzecz w tym czy idą z powołania i na służbę Bogu i ludziom, czy rodzice są w porządku, wszyscy muszą być czujni. Władze kościelne na czele z papieżem nie promują sodomii, tak jak Unia Europejska z e sługusami w postaci Palikota i jego ruchu, lewicowców, co modlą się do Lenina a nie do Boga. Wśród duchownych jest stosunkowo mały procent w stosunku do osób świeckich, papież potępił ostro sodomię, dewiacje, pedofilia szerzy się wśród homoseksualistów niestety. A władze Unii, czy władze w Polsce chcą legalizować sodomię a o dzieci nikomu nie chodzi nic a nic. Człowieku nie osądzaj, módl sie i walcz bo krzywdzisz dobrych kapłanów, a z tego będziesz sądzony.
J
Jugo
12 marca 2013, 23:04
"o to, by przygotowujący się do ślubu ludzie mieli świadomość, że chodzi nie tylko o nich dwoje" A jeszcze lepiej, by świadomość tę podtrzymywać nie tyle u przygotowujących się, co u tych, którzy już są w małżeństwach.
O
Obcy.
12 marca 2013, 23:02
Jeśli pedofilia jest orientacją seksualną tak jak hohoseksualizm to nic dziwnego że, wśród hetero są księża o tej opcji.Myślę też że,wśród zakonnic są też lesbijki.
L
leszek
12 marca 2013, 22:44
Tutaj jest tylko napisane, że pedofile mają niższe IQ w porównaniu do sprawców przestępstw o charakterze seksualnym względem dorosłych.
P
pdf
12 marca 2013, 21:59
Ja po prostu lubię dzieci ... zaakceptujcie to. Bądźcie tolerancyjni !!!
L
leszek
12 marca 2013, 21:26
------------ Yes, or heterosexuality. If, for instance, you were living in a society where heterosexuality is proscribed or prohibited and you were told that you had to get therapy to change your sexual orientation, you would probably say that that is slightly crazy. In other words, you would not accept that at all.     I use this analogy to say that, yes indeed, pedophiles do not change their sexual orientation. ------ Jeśli  - na przykład - ktoś by żył w społeczeństwie gdzie heteroseksulanośc jest na cenzurowanym i by mu powiedziano, że ma zacząć terapię aby zmienić swoją orientację, to prawdopodobnie ten ktoś by powiedział, że komuś solidnie odbiło. Innymi słowy, taką propozycję by stanowczo odrzucił.  Użyłem tego porównania aby pokazać, że pedofil nie zmieni swoich upodobań. ------- Absolutnie w tej dyskusji w kanadyjskim parlamencie nitk nie próbował przemycać poglądów, że pedofilia nie jest szkodliwa albo że nie jest szkodliwa jak się powszechnie uważa. 
L
leszek
12 marca 2013, 21:18
Ci naukowcy nie chcieli wmówic nikomu, że pedofilia to  takie nieszkodliwe dziwactwo, ale tylko i wyłącznie wytłumaczyć, że skutecznośc metod "leczenia" pedofilii jest bardzo niewielka.  I dlatego posługiwali się tym pojęciem "orientacja seksualna" aby to uzasadnić, że skłonnosci pedofilskie sa równie głęboko zakodowane w mózgu pedofilia, co normalne skłonności. Z artykułu w MD wcale tak nie wynika - to znaczy, nie wynika, że "skłonnosci pedofilskie sa równie głęboko zakodowane w mózgu pedofilia, co normalne skłonności". Ponadto, wspomniani naukowcy stawiają nieuzasadnioną tezę, jakoby skłonności te były wrodzone, podczas gdy sami przyznają, że nie znają ich przyczyn, ani sposobu ich kontroli. Jedyne, czego są pewni, to niskie IQ w przypadku pedofili, większa liczba urazów głowy przed 13 rokiem życia i słaba pamięć cierpiących na pedofilię. Być może pedofilia wynika z uszkodzeń mózgu w okresie dojrzewania lub przed dojrzewaniem. Proszę weryfikować swoje tezy w dyskusji. ... 80% pedofilów ma IQ na poziomie lub powyżej średniej. To nieprawdziwy stereotyp, że pedofil to jakiś ograniczony umysłowy i niechlujny typ. Zdecydowana większośc pedofilów niczym się specjalnie nie wyróżnia od otoczenia. Nie mają na czole napisane "jestem pedofilem".
L
leszek
12 marca 2013, 21:15
-- Dzięuję za pana komentarz, chcę się tylko ustosunkować do dwóch kwestii: 1. Podważanie rozumienia pedofilii jako dewiacji: - a) Sa badacze ktorze podważają szkodliwość pedofili jako takiej, uważając, że szkody wyrządzone dziecku nie są tak wielkie, jak się przypuszcza, w jakimś kraju próbowana powołać jakąś partię, ktoś próbował wprowadzać rozróżnienie między pedofilią a "efebofilią" czyli pociągiem do młodocianych na bazie estetycznej a nie seksualnej. Ale to były i są jakieś marginesy, nie mainstream. b) W Europie tzw. age of consent jest od 14 lat wzwyż i  jeśli coś się zmienia to nie poniżej tego wieku. np. w Rosji obniżono z 16 do 15 lat. Więc nie rozumiem, tego w jakich "wielu krajach". Większośc pedofilów raczej interesuje się dziećmi poniżej 12 roku życia. c) Ten posycholog powiedział wyłącznie: -     I use this analogy to say that, yes indeed, pedophiles do not change their sexual orientation. - d) Nie ma jednego profilu pedofila. Zgadza się, że wielu pedofili to ludzie z problemami neurotycznymi, mający konflikty z prawem czy utrzymujące niskie kontakty socjalne. 80% ma poziom IQ na poziomie średnim lub powyżej. Ale to nie jest jakiś profil specyficzny. e) Zgadza się, że pedofil jak typuje na ofiarę, to dziecko zaniedbane, z rozbitej czy źle funkcjonującej rodziny jest bardziej zagrożone. Pedofil aby pozyskać zaufanie dziecka często po prostu oferuje dziecku to, czego w rodzinie mu brakuje. Ale jest złudzeniem, że tylko takie dzieci padają ofiarą. Profile ofiar są bardzo różne. Głownym czynnikiem ryzyka jest po prostu kontakt pedofila z dzieckiem. To co napisane wyżej ułatwia pedofilowi działanie, ale nie blokuje całkowicie. f) Nie sądzę także, zeby ta sama mentalność stała za zamianą pedofilii z dewiacja na orientację i za wsparciem dla rozwodów i "małżeństw" homoseksualnych. W dalszym ciągu nie widzę związku. Za pierwszym stoją poglądy psychiatrów, za drugim lobby homoseksualne.
L
leon
12 marca 2013, 18:44
W jednym z pism czytamy: Transseksualizm i ideologia gender będą groźniejsze w skutkach niż komunizm – przestrzegają eksperci. W Polsce gender ma już sprawnie działające struktury. Na kilkunastu wyższych uczelniach są podyplomowe studia gender, a więc przygotowywani są, jak kiedyś lektorzy PZPR, dziś ideolodzy tej rewolucji. Wszystkich, którzy nie są obojętni, którzy pragną znać rzeczywistość w której przyszło nam żyć, zapraszamy na sympozjum– „Rewolucja genderowa”. Wykłady będą mieli wybitni znawcy problemu: ks. abp Henryk Hoser – „Ideologia gender, a prawda o człowieku”, prof. dr hab. Jacek Bartyzel – „Rewolucja kulturowa nowej lewicy”, ks. prof. dr hab. Andrzej Maryniarczyk – „Źródła i konsekwencje odrzucenia natury ludzkiej”, wybitny znawca problemu i autorka wielu książek i wykładów na ten temat z Niemiec, Gabriele Kuby – „Globalna rewolucja seksualna”. Sympozjum pod patronatem Radia Maryja, Tv Trwam, Naszego Dziennika i miesięcznika W Naszej Rodzinie organizuje Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, ul. Szosa Starotoruńska. Termin: czwartek, 21 marca br. od godz. 10. Informacje i zapisy pod nr tel. 52 650 40 00.
P
pdp
12 marca 2013, 18:37
Tak jestem pedofilem i to jest moja orientacja seksualna. Chcę swoich praw !!!
N
Nohur
12 marca 2013, 18:35
Można dodać do postulatu Autorki, by zadbać o rodziny, apel o mądre wychowywanie dzieci i młodzieży przez rodziców. Ostatnio na forach młodych matek coraz częściej natykam się na frazę, która rozbrzmiewa jak mantra: "muszę iść za potrzebami dziecka". To chyba jedna ze ślepych uliczek, w których więźnie współczesna mentalność. Lęk przed odmową (tam, gdzie byłaby wskazana), stawianiem wymagań, zdrową dyscypliną (jak inaczej dziecko nauczy się, że światem rządzą pewne reguły, do których trzeba - i warto! - się dostosować), dawaniem okazji do samodzielności i odpowiedzialności. W dziecku rodzi się jakaś potrzeba, a rodzice czym prędzej spieszą, by ją natychmiast zaspokoić. Inaczej mogą się okazać złymi rodzicami. Oczywiście, konieczne jest zachowanie rozsądku i miary. Inaczej jednak wyrośnie nam pokolenie działające według zasady: mam potrzebę (obojętne jaką) i MUSZĘ ją zaspokoić. Obojętne jakim i czyim kosztem.       
2L
2 lata temu a dziś ?
12 marca 2013, 18:24
Niepokojące statystyki. W całym kraju rośnie liczba przestępstw seksualnych. Zdecydowaną większość ofiar stanowią dzieci. O ile w 2010 roku było ich 6,8 tys., to w 2011 roku ta liczba wzrosła już do 8,1 tys. Uwaga: PEDOFILE POLUJĄ W SIECI NA SAMOTNE MATKI wychowujące dzieci Na pierwszym miejscu wśród przestępstw seksualnych jest pedofilia - w 2011 r. wykorzystanych seksualnie zostało ponad 5 tys. dzieci.     Mniej było za to przypadków prezentowania treści pedofilskich (1,3 tys. ofiar) czy produkcji dziecięcej pornografii (849 ofiar). Dzieci stanowiły też niemal jedną czwartą wszystkich ofiar gwałtu - donosi "Rzeczpospolita". Wg danych policji statystyczny pedofil to mężczyzna w wieku 30-49 lat, który najczęściej zna swoją ofiarę. Według ekspertów dzieci są najłatwiejszym "łupem". Wskazują też, że winne są zmiany kulturowe, otaczająca nas wszędzie erotyka oraz złe wychowanie. Kreujemy dorosłe dzieci, które nawet po ukończeniu 18 lat mentalnie nadal są niedojrzałe. To może sprawić, że jako dorośli, w sferze seksualnej sami interesują się dziećmi - tłumaczy seksuolog Andrzej Komorowski. sfora.pl
H
Habakuk
12 marca 2013, 16:28
Najprawdopodobniej pedofilia, gdy przestanie być użytecznym narzędziem przeciwko Kościołowi katolickiemu, pójdzie drogą homoseksualizmu i zostanie wykreślona z listy chorób, lecz stanie się pełnoprawną orintacją seksualną, a jej reprezentanci będą się domagali zrównania z innymi orientacjami w prawach i przywilejach.
J
jacek
12 marca 2013, 15:34
Ci naukowcy nie chcieli wmówic nikomu, że pedofilia to  takie nieszkodliwe dziwactwo, ale tylko i wyłącznie wytłumaczyć, że skutecznośc metod "leczenia" pedofilii jest bardzo niewielka.  I dlatego posługiwali się tym pojęciem "orientacja seksualna" aby to uzasadnić, że skłonnosci pedofilskie sa równie głęboko zakodowane w mózgu pedofilia, co normalne skłonności. Z artykułu w MD wcale tak nie wynika - to znaczy, nie wynika, że "skłonnosci pedofilskie sa równie głęboko zakodowane w mózgu pedofilia, co normalne skłonności". Ponadto, wspomniani naukowcy stawiają nieuzasadnioną tezę, jakoby skłonności te były wrodzone, podczas gdy sami przyznają, że nie znają ich przyczyn, ani sposobu ich kontroli. Jedyne, czego są pewni, to niskie IQ w przypadku pedofili, większa liczba urazów głowy przed 13 rokiem życia i słaba pamięć cierpiących na pedofilię. Być może pedofilia wynika z uszkodzeń mózgu w okresie dojrzewania lub przed dojrzewaniem. Proszę weryfikować swoje tezy w dyskusji.
EW
E. WIater
12 marca 2013, 15:16
Coś autorka nie bardzo chyba zrozumiała problem. Pedofilia jest dewiacją i tym samym trudna do uleczenia, o ile wiem, jest to fakt którego nikt nie podważa. (...) ... Dzięuję za pana komentarz, chcę się tylko ustosunkować do dwóch kwestii: 1. Podważanie rozumienia pedofilii jako dewiacji: - w Holandii powstała kilka lat temu partia pedofili i została zalegalizowana, jej celem było m.in. zalegalizowanie pedofilii. Przyjęte przez partię stanowiako miały uwiarygodniać teorie psychologiczne mówiące, że współżycie jest dla dziecka dobre, styuleje jego rozwój, zaś dzieci są istotami seksualnymi, tylko należy je odpowiednio rozbudzić. Ostatecznie partia nie uzyskała wystarczającej liczby podpisów i uległa samorozwiazaniu. Jednak sam fakt, że zalegalizowany taki twór świadczy o tym, że ich tezy znalazły jakieś poparcie. - w wielu krajach obserwowane są postulaty obniżania wieku ofiary, żeby czyn można było uznać za pedofilię (np. niektóre stany USA). Jeśli nie jest to powolne wprowadzenie akcpetacji dla pedofilii, to trudno mi to określic inaczej. 12 letnia dziewczynka naprawdę nie jest kimś, z kim powinno się współżyć. - podani w tekście psychologowie zrównali w swoich wypowiedziach orientację heteroseksualną z pedofilią. Uznali, że to ten sam typ preferencji. Psychologia jednak dotąd miała na ten temat inne zdanie, z tego co wiem. ​ 2. Związek pomiędzy silnymi rodzinami a zagrożeniem pedofilią jest chociażby taki, że pedofile w doskonałej większości nie wywodzą się ze zdrowych rodzin oraz na swoje ofiary nie wybierają dzieci, które mają zdrowe rodziny. Takie dziecko po prostu nie będzie zainteresowane tym, co pedofil będzie próbował mu "sprzedać". Ale mi zasadniczo chodziło o to, że zmiana w menatlności, która umożliwia patrzenie na pedofilię jako jednynie na orientację seksualną, zakorzeniona jest w sposobie myślenia, który przysłużył się legalizacji rozwodów oraz probom nazywania związków homoseksualnych małżeństwami.
L
leszek
12 marca 2013, 14:04
Coś autorka nie bardzo chyba zrozumiała problem. Pedofilia jest dewiacją i tym samym trudna do uleczenia, o ile wiem, jest to fakt którego nikt nie podważa. Jest ogromne ryzyko, że pedofil, nawet gdy zakończy karę to ponownie się dopuści tego przestępstwa. Ci naukowcy nie chcieli wmówic nikomu, że pedofilia to  takie nieszkodliwe dziwactwo, ale tylko i wyłącznie wytłumaczyć, że skutecznośc metod "leczenia" pedofilii jest bardzo niewielka.  I dlatego posługiwali się tym pojęciem "orientacja seksualna" aby to uzasadnić, że skłonnosci pedofilskie sa równie głęboko zakodowane w mózgu pedofilia, co normalne skłonności. Nie są także w tym osamotnieniu, bardzo wielu psychiatrów tak twierdzi.  Natomiast ani ci naukowcy, ani nikt w sali parlamentu Kanady nie wyciągnął z tego wnioski, że należy pobłażliwe odnosić się do czynów pedofilskich. Co najwyżej jest to kwestia decyzji, czy środki przyznaczać na mało skutecznie "leczenie" pedofilów, czy może lepiej przeznaczyć na edukację czy kontrolę poczynań pedofilów po wyjściu z więzienia. Natomiast co wspólnego z zagrożeniem pedofilą i debatą w kanadyjskim parlamencie mają rozwody czy osłabienie rodziny, to już zagadka jaką postawiła, ale nie rozwiązała autorka felietonu, ja jakoś związku nie widzę.
K
katolik
12 marca 2013, 13:39
Może wybiorą Papieża z Kanady bo gdzieś(chyba na DEONIE) wyczytałam że Benedykt XVI pozytywnie się wypowiadał o tym kandydacie i On zrobi z tymi kanadyjczykami porządek, oby to był św. Papież
K
katolik
12 marca 2013, 13:28
zrównywanie związków homoseksualnych z małżenstwami ludzi obojga płci a teraz to, niestety źle się dzieje
P
Pawel
12 marca 2013, 12:42
Gdzie Ojcowie, Mężowie w kanadyjskim parlamencie ?. Nie ma mężów już. Nie ma.
S
Szymon
12 marca 2013, 12:41
Myślę, że dobrze, że wyszedł taki raport. Zdanie tych psychiatrów jest dzisiaj cenne, kiedy to homoseksualizm traktuje się jako normę, ale pedofilia nie przejdzie: bo oto okazuje się, że między nimi nie ma istotnej różnicy i powinno to dać zwolennikom do myślenia.
J
jacek
12 marca 2013, 12:31
@Dariusz Piórkowski SJ Zdaje się, że te media (lewicowe, dopowiedzenie moje), o których Ojciec pisze, w ogóle nie są zainteresowane przedstawianiem w miarę obiektywnej rzeczywistości, a tylko osiąganiem określonych celów. W tym - legalizacji homoseksualizmu, pedofilii. Na przeszkodzie stoi Kościół i moralność nauczana przez ludzi Kościoła. Więc trzeba w nich uderzyć - najlepiej w taki sposób, by nie mogli się bronić. To dobrze przemyślany atak. Tłumu nie obchodzi, że kilka procent nauczycieli i zaledwie 0,03% księży to osoby ze skłonnościami pedofilskimi. Ważne, żeby "przywalić" temu, kto uczy moralności. Nauczyciele nie są tak "interesujący", jak księża. Nikt nie mówi o tym, że tylko hierarchia walczyła z pedofilią we własnych szeregach, chociaż to zjawisko było pomijalne w porówaniu z innymi grupami społecznymi. Nikt nie mówi o tym, że obecnie w USA to Kościół uchodzi za wzór tego, jak powinno się rugować to zboczenie. Dobrze by było, żeby w kościołach w Polsce pojawił się list duszpasterski obrazujący prawdziwą skalę pedofilii, również w całym kontekście tego zjawiska w Polsce. Prawda wzmacnia. W mediach mówi się tylko o tych kilku przypadkach pedofilii z udziałem duchownych na całą Polskę. Nikt nie mówi o zatrważającej skali pedofilii w szkołach. Nikt nie kontroluje nauczycieli, dopóki sprawa nie zostanie zgłoszona na policję. A często nawet i wtedy - nie. Czytałem o szkole pod Mińskiem Mazowieckim, w której wciąż uczył nauczyciel z prawomocnym wyrokiem za pedofilię. W USA taka sytuacja to z kolei norma (pedofil-nauczyciel, wciąż uczący w szkole), jak wynika ze wspomnianego przeze mnie raportu. 
R
rozwody!!
12 marca 2013, 12:18
Jest jeszcze drugi wymiar: droga ku próbom legalizacji pedofilii otworzyła się już w momencie akceptacji rozwodów. Pragnę zauwać, że i duchowni akceptują rozwody i  , i , i            w tym momencie nie głoszą już nauki Jezusa! Boją się powiedzieć prawdę, którą głosił Jezus!
Dariusz Piórkowski SJ
12 marca 2013, 12:12
Do Jacka, tak, racja. Ale w mediach niektórych (bo nie we wszystkich) tylko księżom się dostaje. Słusznie, bo problem jest i trzeba go piętnować. Tylko ogłaszanie, że pedofilia jest "orientacją seksualną" oznacza krok wstecz i niespójność.
J
jacek
12 marca 2013, 12:11
Coś mi się zdaje, że my, ludzie, "zwierzęciejemy". MY? Zaliczasz się do takich ludzi?? Czy raczej oni? Chodziło mi o ludzkość w ogóle. Poza tym to zezwierzęcenie jest powszechne. Przykład dają ogólnodostępne media. Nawet nie wiesz, ile oglądanie TV czy Internetu psuje w naszych głowach. Ja też nie wiem. Ale przywykamy - więc również zwierzęciejemy.
J
jacek
12 marca 2013, 12:09
@Dariusz Piórkowski SJ Żaden rozsądny człowiek nie łączy pedofilii z ludźmi Kościoła. Od lat znany jest <a href="http://www.cbsnews.com/stories/2006/08/24/opinion/main1933687.shtml">raport C. Shakeshaft</a>, który mówi o tym, że prawdopodobieństwo, że dziecko zostanie ofiarą pedofila nauczyciela jest 100 razy większe, niż to, że dziecko zostanie ofiarą pedofila duchownego. I że najczęściej atak pedofila ma miejsce w domu (niekoniecznie chodzi o rodziców), nawet jeszcze częściej, niż w szkole. Łączenie pedofilii z duchownieństwem to obłuda, zakłamanie i szczyt instrumentalnego wykorzystywania krzywdy dzieci, bo zamiast ścigać pedofili tam, gdzie atakują najczęściej, obłudni ludzie ścigają duchowieństwo.  Niemal w każdym mieście w Polsce skazano nauczyciela-pedofila. To i tak tylko wierzchołek góry lodowej.
TC
Ty czy oni?
12 marca 2013, 12:06
Coś mi się zdaje, że my, ludzie, "zwierzęciejemy". ... MY? Zaliczasz się do takich ludzi?? Czy raczej oni? Na pewno wpływ ma na rozwój ludzki picie i palenie przez MATKI. Uszkadzaja przez to płód nieodwracalnie . Piszę jako obserwator. Co druga nastolatka pali i pije. Potem rodzi chore i upośledzone dzieci, ale o tym sza. Mówcie głosno, zwracajcie uwagę młodym, niech nie piją, niech nie pali, niech się nie narkotyzują, rośnie chore i upośledzone POKOLENIE.
Dariusz Piórkowski SJ
12 marca 2013, 12:01
Tym samym naukowcom nie przeszkadza jednak lokalizowanie pedofilii tylko pośród ludzi Kościoła albo utożsamiania jej z istnieniem celibatu. Na tym właśnie polega pseudonaukowość
J
jacek
12 marca 2013, 11:56
Dobrze napisane. "raport, w świetle którego pedofilia nie jest zboczeniem seksualnym, a jedynie >>nieodwracalną na drodze terapii orientacją seksualną<<" - że tak się zapytam: 1. czy to skuteczność terapii decyduje o tym, co jest zboczeniem, a co nie jest? 2. co to jest zboczenie seksualne? czy to nie każde zachowanie odbiegające od zwykłego, dobrowolnego stosunku między dwojgiem dorosłych ludzi, który ma na celu między innymi prokreację i zacieśnienie więzi rodzinnych? 3. czy w świetle powyższego raportu gwałciciel też przestanie być zboczeńcem? Bo terapia na pewno będzie nieskuteczna. 4. czy wszystkie nieuleczalne choroby przestaną być chorobami, a zostaną nazwane "orientacjami"? Orientacja autystyczna na przykład. Potem światli ludzie dojdą do wniosku, że orientacja to też złe słowo i zastąpią je innym, równie pokręconym. Coś mi się zdaje, że my, ludzie, "zwierzęciejemy".
O
oszolom-z-radia-maryja
12 marca 2013, 11:52
wiedziałem ze do tego dojdzie, ze jak zalegalizujemy jedno zboczenie to inne upomną sie to samo, zaczęło sie od Holandii gdzie nawet pedofile powołali własna partię (na razie o dziwo bez sukcesów). powtarzają drogę homoseksualistów, puszka Pandory została otwarta a w międzyczasie tu i ówdzie zalegalizowano kazirodztwo (Rumunia). To się po prostu w głowie nie mieści.. potworność!To chyba najbardziej destrukcyjny owoc rewolucji seksualnej z końca lat 60tych XX wieku