Przeciwko teologicznym podżegaczom

(fot. premiosciacca / Foter / CC BY-NC-ND)

Arcybiskup Georg Gänswein , prefekt Domu Papieskiego udzielił przed tygodniem wywiadu opiniotwórczemu tygodnikowi niemieckiemu Die Zeit (w religijnym dodatku "Chrześcijanin i świat"). Skomentował w nim kilka głośnych medialnych opinii o papieżu Seniorze Benedykcie i jego następcy, Franciszku.

Tygodnik nadał wywiadowi tytuł: "Przeciwko teologicznym podżegaczom." Georg Gänswein , który za biskupią dewizę przyjął słowa Testimonium Perhibere Veritati - dać świadectwo prawdzie, stanowczo sprzeciwił się opiniom, które chcą widzieć w Benedykcie antypapieża dla Franciszka. Próbowali to czynić teolodzy i niektórzy dziennikarze ale "jest to po prostu głupie i nieodpowiedzialne. To idzie ku teologicznemu podżeganiu… Kto z uwagą słucha słów papieża rozpozna w nich jasne orędzie" - powiedział arcybiskup.

Komentując przemówienie papieża do kardynałów przed Bożym Narodzeniem, opisane w mediach jako "wyliczenie 15 chorób Kurii Rzymskiej", Georg Gänswein wyznał, że choć nie odczuwa wyrzutów sumienia z powodu wielu nie rozpakowanych kartonów z rzeczami po przeprowadzce z Pałacu Apostolskiego, to jednak słowa papieskie o pokusie gromadzenia dóbr skłoniły go do pytania siebie: "Co mnie dotyczy? Jaką z tych chorób jestem zainfekowany? Co wymaga korekty?". Być może Kuria musi się przy papieżu Franciszku nastawić na nieustające ćwiczenia duchowe? - spytał dziennikarz. "Na to już dawno się nastawiła" - odparł rozmówca. Papież nie kryje swego duchowego rysu charyzmatu św. Ignacego Loyoli - dodał.

Pytany o treściowe przesłanie obecnego pontyfikatu, wskazał na "kompas“ jakim jest Adhortacja Apostolska, Evangelii Gaudium. Ważne akcenty zawiera także przemówienie w Strasburgu przed Radą Europy i Parlamentem Europejskim. Najważniejsze słowa to misja i ewangelizacja: "Nie dla kościelnego zapatrzenia w siebie i samopielęgnacji lecz niesienie Ewangelii światu. Tak brzmi dewiza."
O relacjach papieża Franciszka z mediami abp Georg Gänswein powiedział: "Papież podchodzi do mediów ofensywnie. Używa ich intensywnie, bezpośrednio i zręcznie."

DEON.PL POLECA

Dziennikarze pytali także arcybiskupa, dlaczego Benedykt XVI wbrew deklaracji "usunięcia się ze świata“ nadal pojawia się publicznie. Powodem obecności było zawsze zaproszenie od papieża - wyjaśnił. Jednakże proszony o udział w otwarciu Auditorium Maximum Papieskiego Uniwersytetu Urbanianum w Rzymie, odmówił. Przekazał jedynie przemówienie p.t. "Prawda i misja“, które odczytał abp Gänswein. Benedykt stwierdził wyraziście: "Wyrzeczenie się prawdy jest śmiertelne dla wiary." Papież Franciszek, któremu Benedykt wcześniej przesłał przygotowany tekst, był pod wielkim wrażeniem. Serdecznie mu za jego treść podziękował - podkreślił abp Georg Gänswein .

To zdarzenie znakomicie więc symbolizuje więc drogę kontynuacji a nie opozycję dwóch pontyfikatów.

Pełny tekst wywiadu:
http://www.christundwelt.de/detail/artikel/wider-die-theologischen-brandstifter/

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Przeciwko teologicznym podżegaczom
Komentarze (33)
R
rafi
3 lutego 2015, 09:11
Kiedy czytam encykliki Benedykta XVI, to nie mam wątplwości, że w sprawach najważniejszych obaj papieże mówią jednym głosem. To, co różni tych dwóch papieży, to ogromna różnica charakteru. Benedykt XVI jest intelektualistą, osobą raczej zamkniętą, mniej spontaniczną, która bardziej wewnętrznie przeżywa swoją wiarę. Poza tym, stając się papieżem, nie przestał być teologiem, o czym świadczy chociażby jego książka "Jezus z Nazaretu". Jednakże, obaj papieże mówią o nadziei w Jezusie, i mówią o miłości czynnej (caritas), o problemie ubóstwa w świecie, o ogromnych nierównościach, o czymś, co papież Franciszek nazwał globalizacją obojętności. To są prawdziwe problemy współczesnego świata, naprawdę ważne. Skupianie się na "lapsusach" papieża Franciszka jest chore.
E
Eilinel
4 lutego 2015, 13:39
Lapsusy lapsusami, ale postępowanie papieża w sprawie synodu, to już inna sprawa - dużo poważniejsza i nie mająca wiele wspólnego z postawą BXVI.
R
rafi
4 lutego 2015, 20:38
To masz się o co modlić. Każdy z nas, z resztą.
M
ministrant
2 lutego 2015, 21:04
Dla mnie umiłowany papież Benedykt XVI to człowiek święty już za życia. 
M
ministrant
2 lutego 2015, 21:11
Dziekuje Bogu, że pozwolił mi życ w czasie pontyfikatu Benedykta XVI. Dzieki temu papieżowi inaczej postrzegam świat, Kościół, kapłaństwo.  Dziekuje Ci Panie za tego skromnego Pracownika Twojej Winnicy.
Jack French
3 lutego 2015, 10:43
To a usprawiedliwić Twoje karygodne zachowanie względem papieża Franciszka? Mówisz o jednym z ckliwą miłością, a zachowujesz się do drugiego jakbyś nie miał nic wspólnego z KK.
M
ministrant
3 lutego 2015, 11:39
Mam szacunek i posłuszeństwo wobec papieża Franciszka.
R
rafi
3 lutego 2015, 11:39
Aż boję się pomyśleć co byś rzekł na niektóre moje zachowania.
Jack French
3 lutego 2015, 13:06
Z posłuszeństwem nie mam nic do gadania. Ale z szacunkiem to często u Ciebie różnie bywa. Jeśli chcesz to poszukam na deonie Twoich wypowiedzi względem papieża Franciszka. Nie mówię, abyś go wielbił jak Benedykta, ale w żadnym przypadku nie zgodzę się, że okazujesz mu należny szacunek.
M
ministrant
3 lutego 2015, 13:22
Nie masz żadnych dowodów na to, że ja nie szanuje papieża Franciszka. 
Jack French
10 lutego 2015, 11:17
Jak tylko znajdę, to postaram się przekazać :)
AT
Andrzej Tracz
2 lutego 2015, 14:11
Tak się złożyło, że czytałem ten artykuł i niestety ojciec Dobroczyński podaje tylko część treści tego wywiadu. Ja osobiście byłem zaskoczony " dyskretną" ktytyką papieża Franciszka przez Arcybiskupa Gaensweina, która dominuje szczególnie w pierwszej części wywiadu. Np jak już podczas słuchania przemówienia "widział" naglówki prasy , np " Papież piętnuje kurialnych prałatów"  i że to przemówienie było " wodą na młyn" tych co widzą  rozdzwięk między Papieżem i Kurią. Tłumacząc na nasze uważa, że było to złe przemówienie i tworzy niepotrzebne podziały. Odpowiadając na pytanie dziennikarza, sugeruje również, że wielu jego kolegów ( jak rozumiem biskupów ) zadawało sobie pytanie czy to przemówienie Franciszka nie było demotywujące dla pracowników kurii.  Arcybiskup Gaenswein na pewno w tym wywiadze staje po stronie Kościała, wiary, tłumaczy zachowanie Benedykta, ale już w stosunku do Franiciszka, ja spostrzegam chłód i dystans
W
Wojciech
2 lutego 2015, 09:04
Czekamy na synod - tu rozegra się (nie daj Boże) dramat Koscioła. Co do wypowiedzi Gansweina (i tytułu artykułu na którego abp nie miał kompletnie wpływu - to tak a propos manipulacji) - więc gdyby zechciał ojciec zestawić chociażby wypowiedzi kardynałów z G8 - miałby poważny problem z własciwym okresleniem podżegaczy...
M
ministrant
2 lutego 2015, 09:19
Nie ufam kardynałom z G8 z wyjątkiem kardynała Georga Pella i kardynała Pietro Parolina.
O
owieczka_
2 lutego 2015, 07:18
Ufam Duchowi  Świętemu, który wskazał na Franciszka jako najodpowiedniejszego na ten czas. Ma zadania do wykonania i nikt nie jest w stanie go w tym zastąpić. Wielu osobom nie podoba się to jak się wypowiada i kładzie akcenty, ale nie zmienia to faktu, że obojętnie czy Rzym upadnie (jak wieszczą niektórzy nieprzychylni Kościołowi) czy też nie, Duch Boży prowadzi Kościół tam gdzie chce. Osąd pontyfikatu pozostawiam Bogu, gdyby jednak papież zaczął głosić coś innego niż Jezus to przecież i na to mamy środki zaradcze. "Jeżeli rzeczywiście zdarzyłaby się taka sytuacja, to on [rzymski Papież] z mocy prawa Boskiego, odpadłby z urzędu i to bez żadnego wyroku – doprawdy, nawet bez deklaratywnej sentencji. Ten, kto otwarcie głosi herezję sam się stawia poza Kościołem i jest niepodobieństwem, by Chrystus mógł zachować Prymat Swego Kościoła w kimś tak niegodnym. Dlatego też, gdyby rzymski Papież głosił herezję, to jeszcze przed jakimkolwiek potępiającym wyrokiem (który zresztą byłby niemożliwy) utraciłby swoją władzę”. Coronata, Institutiones Iuris Canonici (Rzym, Marietti, 1950) 1: 316
M
Mawak
2 lutego 2015, 11:38
Ufam Duchowi Świętemu, ale czy ufali mu kardynałowie, którzy dokonywali wyboru, to już inna sprawa.
P
pola
1 lutego 2015, 23:20
No, ciężkie działa wytaczają jezuici - abp Ganswein. Chyba już dotarło, że coraz więcej katolików zaczyna bać się skutków tego pontyfikatu.  Coraz więcej osób za fasadą celebryckich zachowań Franciszka i jego dziwnych wypowiedzi i wywiadów zaczyna dostrzegać coś bardzo, bardzo niepokojącego.
Andrzej Galica
1 lutego 2015, 23:56
"coś bardzo bardzo niepokojącego" widzą tradycjonalistyczni frustraci, duchowieństwo bojące się utracić status quo, lub ludzie zakonserwowani w schematach myślenia, także niektórzy zalęknieni biskupi
D
d
2 lutego 2015, 03:19
Czy często jest Pan tak niegrzeczny?
Andrzej Galica
2 lutego 2015, 11:32
Kiedy ktoś pisze głupoty to bywa że jestem :P
M
ministrant
1 lutego 2015, 21:01
Chciałbym kiedyś dowiedzieć się co tak naprawdę myśli umiłowany papież Benedykt XVI o pontyfikacie papieża Franciszka. 
Andrzej Galica
1 lutego 2015, 23:53
A papież Franciszek to już nie umiłowany? 
A
Anna
2 lutego 2015, 08:13
A musi być "umiłowany" przez każdego?
Andrzej Galica
2 lutego 2015, 11:33
Benedykt jak widać musi
R
robaczek
2 lutego 2015, 19:47
Kocham Benedykta XVI :)
Jack French
2 lutego 2015, 20:24
W tym rozumowanie ewidentnie zarzuciłeś "umiłowanemu" papieżowi BXI hipokryzje, kłamstwo itd. Pomyśl... Papież BXVI wzywa do tego aby prawdę stawiać najwyżej, że bez niej nie ma prawdziwej wiary... A przy temu kłamie, że ma bardzo ciepły stosunek do Franciszka... Coś Ci się w klepce poprzewracało.
M
ministrant
2 lutego 2015, 20:34
Umiłowany papież Benedykt XVI nic nie mówił publicznie o Franciszku. Powiedział tylko, że obiecuje mu bezwzgledne posłuszeństwo.  Ojciec świety Benedykt XVI to wzór pokory i nigdy nie odważy się publicznie krytykować swojego nastepcy na tronie piotrowym. Jestem przekonany, że wiele zachowań Franciszka nie podoba mu sie. Uważam, że Benedykt XVI był najlepszym papieżem od conajmniej stu lat. Należy do grona takich wielkich papieży jak Leon Wielki czy Grzegorz Wielki. 
M
ministrant
2 lutego 2015, 20:35
Ja też Go kocham :))
M
M.
2 lutego 2015, 21:07
Ja też!!!:)
M
ministrant
2 lutego 2015, 21:17
Benedykt XVI to człowiek święty, który zaraża świętością. Współpracownik naszego Pana Jezusa Chrystusa.
Jack French
3 lutego 2015, 13:08
Poszukaj sobie, że istnieję wypowiedzi papieża Bendeykta o jego miłości do papieża Franciszka. Znalazłem też wypowiedź do jego uznania, za dokonania Franciszka. A więc Benedykt ewidentnie niczego nie zarzuca papieżowi Franciszkowi, ani go nie krytykuje. Ja mam takie samo zdanie jak Ty względem JPII a teraz Franciszka. To kwestia gustu.
M
M.
3 lutego 2015, 21:12
Właśnie! Współpracownik Prawdy!
M
ministrant
3 lutego 2015, 21:49
Gdy myślę o tym, co stało się 28 lutego 2013 to chce mi się płakać. Nie zapomne do końca życia ostatniej audiencji generalnej umiłowanego papieża Benedykta XVI z 27 lutego 2013, płakałem wtedy jak małe dziecko. BXVI powiedział wtedy do polaków: "Trwajcie mocni w wierze". Katecheza z tej ostatniej audiencji powinna znaleść się kiedyś w godzinie czytań.