Kopacz: problem aborcji został już uregulowany

(fot. Indi and Rani Soemardjan / flickr.com)
KAI / wm

Problem aborcji został już uregulowany - powiedziała w rozmowie z Radiem Plus Radom minister zdrowia Ewa Kopacz, odnosząc się do zbliżającej dyskusji na temat projektu ustawy całkowicie zakazującej przerywania ciąży. Z kolei bp Henryk Tomasik stwierdził, że dzisiaj próbuje się uprościć zagadnienie, że dyskusja w tej materii ma wymiar światopoglądowy, polityczny. Pierwsze czytanie projektu odbędzie się w Sejmie 28 czerwca.

Ewa Kopacz uważa, że problem aborcji został już uregulowany. - Chodzi o ustawę, która obecnie obowiązuje. Powstawała ona bardzo długo w wyniku szerokiego konsensusu z udziałem czynnika społecznego, medycznego i kościelnego. To był wyraz zgody narodowej. Dlatego uważam, że temat ten należy zostawić - powiedziała Kopacz w rozmowie z Radiem Plus Radom.

W ub. tygodniu głos w tej sprawie zabrał bp Henryk Tomasik. Biskup radomski podkreślił, że debata pokaże na jakim poziomie moralnym znajduje się społeczeństwo i parlamentarzyści. Nie ukrywa także, że jest to ważne i trudne zagadnienie. Dodał, że nad życiem nie wolno dyskutować. - To wielka wartość nie podlegająca żadnej dyskusji. Jan Paweł II często używał wyrażenia "godność osoby". Dzisiaj próbuje się uprościć zagadnienie, że dyskusja w tej materii ma wymiar światopoglądowy, polityczny. To błędne spojrzenie. Serce zaczyna bić w 21. dniu od poczęcia. Czy można dyskutować nad tym, że to nie jest jeszcze człowiek? Dyskusja w parlamencie pokaże, w jaki sposób patrzymy na prawo Boże, na jakim poziomie moralnym znajduje się społeczeństwo i nasi parlamentarzyści - powiedział bp Tomasik.

14 kwietnia członkowie społecznego Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej tworzonego m.in. przez przedstawicieli Fundacji "PRO - Prawo do Życia" i Fundacji Narodowego Dnia Życia, złożyli w biurze Marszałka Sejmu 480 tys. podpisów pod projektem nowelizacji ustawy antyaborcyjnej całkowicie zakazującej przerywania ciąży.

Zgodnie z art. 13 ustawy o wykonywaniu inicjatywy ustawodawczej przez obywateli, Sejm miał 3 miesiące na podjęcie prac nad projektem. Twórcy projektu chcą zmiany tytułu ustawy z „Ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży" na „Ustawę o ochronie życia ludzkiego od poczęcia".

Z badań przeprowadzonych na początku czerwca na zlecenie „Fundacji PRO - prawo do życia" wynika, że zdecydowana większość Polaków - 65 proc. - uznaje, że prawo powinno bezwarunkowo chronić życie dziecka od poczęcia. Największe poparcie tego poglądu odnotowano w grupie wiekowej od 15-24 lat - tu procent wzrasta do 76.

23 proc. Polaków uważa, że prawo powinno umożliwiać aborcję przed 24. tygodniem ciąży w przypadku wykrycia poważnej choroby. 12 proc. badanych nie miało zdania w tej sprawie.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Kopacz: problem aborcji został już uregulowany
Komentarze (159)
28 czerwca 2011, 11:45
to stanowisko oznacza wykluczenie sie z Kościoła Katolickiego... a skutki tego mogą mieć wpływ na życie wieczne... Mylisz sie. Sprzeciw wobec jakiejkolwiek ustawy nie oznacza wykluczenia. Tylko udzial w aborcji sciaga ekskomunike. Przypomnij sobie, jak biskupi amerykanscy uprzejmie prosili, zeby politycy publicznie popierajacy aborcje nie przyjmowali Komunii. Tylko tyle, o zadnym wykluczaniu z KK mowy najmniejszej nie bylo. 1. Gdy katoliccy ultrasi domagali się ekskomuniki dla minister Ewy Kopacz za to, że wykonała swój obowiązek i umożliwiła "czternastoletniej Agacie" dokonanie zgodnej z prawem aborcji, Kościół wymigał się dość zręcznie. Biskupi ogłosili, że nie ma takiej potrzeby, gdyż Ewa Kopacz de facto ekskomunikowała się sama. 2. Kard. Norberto Rivera Carrera stojący na czele archidiecezji Miasta Meksyk, ekskomunikował burmistrza tego miasta i 46 deputowanych do parlamentu dystryktu federalnego, którzy głosowali za depenalizacją aborcji - podała telewizja meksykańska. 3. I masz rację - biskupi Amerykańscy ograniczyli się jedynie do następującego stwerdzenia w stosunku do pilityków popierających aborcję: „Osoba, która publicznie świadomie popełnia grzech, powinna być publicznie upomniana w ten sposób, że nie będzie otrzymywać Komunii Świętej aż do czasu, gdy zmieni swoje życie”. Czyli samo popieranie jest "tylko" grzechem ciężkim, a dopiero głosowanie ściąga ekskomunikę "de facto"...
&
"FIAT"
27 czerwca 2011, 16:45
Wiwat ważkie decyzje minister Kopacz. <a href="http://www.deon.pl/wiadomosci/polska/art,8445,minister-kopacz-oderwana-od-rzeczywistosci.html">http://www.deon.pl/wiadomosci/polska/art,8445,minister-kopacz-oderwana-od-rzeczywistosci.html</a> TAK , WARTO ,WARTO.
S
SZ
27 czerwca 2011, 16:41
Medycyna to nie tylko: tomy, stetoskop, skalpel etc. To "przetrawione" przez sumienia decyzje lekarze , nie rzadko majace wpływ na życie ludzi.Trzeba Bożych lekarzy - z powołania. 
WW
WARTO WIEDZIEĆ
27 czerwca 2011, 12:20
Wiwat ważkie decyzje minister Kopacz. <a href="http://www.deon.pl/wiadomosci/polska/art,8445,minister-kopacz-oderwana-od-rzeczywistosci.html">http://www.deon.pl/wiadomosci/polska/art,8445,minister-kopacz-oderwana-od-rzeczywistosci.html</a>
&
"FIAT"
27 czerwca 2011, 12:19
<a href="http://wiadomosci.onet.pl/kraj/kopacz-nie-mozna-niszczyc-kompromisu-ws-aborcji,1,3728184,wiadomosc.html">http://wiadomosci.onet.pl/kraj/kopacz-nie-mozna-niszczyc-kompromisu-ws-aborcji,1,3728184,wiadomosc.html</a>
&
"FIAT"
27 czerwca 2011, 11:41
Wiwat ważkie decyzje minister Kopacz.
M
MIŁOŚĆ
27 czerwca 2011, 11:40
Zanosimy do Ciebie gorące prośby w intencji tych, którzy dopuszczają się zbrodni dzieciobójstwa. Przebacz matkom i ojcom, którzy nie mieli odwagi przyjąć dziecka, które im powierzyłeś. Przebacz lekarzom, którzy są powołani, aby ratować życie, a sprzeniewierzyli się przysiędze Hipokratesa. Przebacz pielęgniarkom, które nie stanęły w obronie każdego poczętego dziecka. Udziel im wszystkim światła i mocy, aby zawsze bronili tych najmniejszych, których Panie ochraniasz w sposób szczególny. Niech nasza Ojczyzna mężnie broni życia i godności każdego człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci, aby Chrystus zakrólował w każdej rodzinie, w Ojczyźnie i w całym świecie, który żyje i króluje na wieki wieków. Amen. PRZEBACZ POLITYKOM.
M
MIŁOŚĆ
27 czerwca 2011, 11:38
Modlitwa wynagradzająca za dzieci zamordowane przed narodzeniem Panie Jezu Chryste, gromadzimy się u stóp Twoich w ostatnich dniach Roku Kościelnego, aby przepraszać Cię za grzechy przeciwko życiu ludzkiemu, a przede wszystkim za zabójstwa dzieci przed ich narodzeniem. Z pokorą ducha i skruszonym sercem uznajemy, że większość cierpień i nieszczęść w rodzinach spowodowały nasze grzechy, a zwłaszcza nienawiść, zdrady i rozwody, brak szacunku dla swojej godności wśród młodzieży i nasilająca się fala demoralizacji, czy wreszcie lekceważąca postawa wobec życia, a w szczególności wobec życia dzieci nienarodzonych. Klęcząc przed Tobą, z pokorą pragniemy Cię przeprosić za brak miłości wobec życia i lekceważenie Twoich świętych nakazów, dlatego wołamy z ufnością: Przepraszamy Cię Panie!
C
cd.
27 czerwca 2011, 11:25
<a href="http://www.familiae.pl/2010/11/modlitwa-z-ojcem-swietym-dzien-i-modlitwa/">http://www.familiae.pl/2010/11/modlitwa-z-ojcem-swietym-dzien-i-modlitwa/</a> "za kontrolę „jakości dziecka” w okresie prenatalnym i rzekomo „legalne” zabijanie z powodów eugenicznych…"
M
modlitwa
27 czerwca 2011, 11:00
<a href="http://www.familiae.pl/2010/11/modlitwa-z-ojcem-swietym-dzien-i-modlitwa/">http://www.familiae.pl/2010/11/modlitwa-z-ojcem-swietym-dzien-i-modlitwa/</a>
27 czerwca 2011, 10:40
to stanowisko oznacza wykluczenie sie z Kościoła Katolickiego... a skutki tego mogą mieć wpływ na życie wieczne... Mylisz sie. Sprzeciw wobec jakiejkolwiek ustawy nie oznacza wykluczenia. Tylko udzial w aborcji sciaga ekskomunike. Przypomnij sobie, jak biskupi amerykanscy uprzejmie prosili, zeby politycy publicznie popierajacy aborcje nie przyjmowali Komunii. Tylko tyle, o zadnym wykluczaniu z KK mowy najmniejszej nie bylo. 1. Gdy katoliccy ultrasi domagali się ekskomuniki dla minister Ewy Kopacz za to, że wykonała swój obowiązek i umożliwiła "czternastoletniej Agacie" dokonanie zgodnej z prawem aborcji, Kościół wymigał się dość zręcznie. Biskupi ogłosili, że nie ma takiej potrzeby, gdyż Ewa Kopacz de facto ekskomunikowała się sama. 2. Kard. Norberto Rivera Carrera stojący na czele archidiecezji Miasta Meksyk, ekskomunikował burmistrza tego miasta i 46 deputowanych do parlamentu dystryktu federalnego, którzy głosowali za depenalizacją aborcji - podała telewizja meksykańska. 3. I masz rację - biskupi Amerykańscy ograniczyli się jedynie do następującego stwerdzenia w stosunku do pilityków popierających aborcję: „Osoba, która publicznie świadomie popełnia grzech, powinna być publicznie upomniana w ten sposób, że nie będzie otrzymywać Komunii Świętej aż do czasu, gdy zmieni swoje życie”. Czyli samo popieranie jest "tylko" grzechem ciężkim, a dopiero głosowanie ściąga ekskomunikę "de facto"...
A
anonim
23 czerwca 2011, 21:03
Długość postów nie jest problemem, ale ich nadmierna agresywność.
D
Dorota
23 czerwca 2011, 18:06
Nie podoba mi sie zachowanie Leszka. Każdego karci, upomina, pisze posty na całą stronę, z każdym sie kłóci, podważa to, co pisza inni.  Czy to jest rozmowa na forum?
C
ciekawski
23 czerwca 2011, 16:32
 Co począć z grafomanami ?Stworzyć im specjalny portal żeby mogli pisać,pisać , i jeszcze raz pisać dając upust swojej nieodpartej potrzebie pisania?
DL
duch Lenina,Stalina,Hitlera
23 czerwca 2011, 13:54
Z początkiem 1996 r. gdański Klub Inteligencji Katolickiej skierował pismo do prokuratora generalnego L. Kubickiego o wszczęcie postępowania karnego wobec posłów, którzy we wniosku o nowelizację podali nieprawdę. Ostatecznie zbrodniczą nowelizację pozbawiającą prawa do życia poczęte dzieci przegłosowali w Sejmie postkomuniści i liberałowie, a prezydent A. Kwaśniewski podpisał ją 20 listopada 1996 roku. Tę zbrodniczą nowelizację zaskarżyli do Trybunału Konstytucyjnego senatorowie AWS i Trybunał Konstytucyjny, decyzją z 28 maja 1997 r., przywrócił poczętym dzieciom prawną ochronę życia.
NU
na UniiP wzoruje się Kopacz?
23 czerwca 2011, 13:50
Po wyborach prezydenckich w 1995 r. (przegrana L. Wałęsy, wygrana A. Kwaśniewskiego) już 14 grudnia - jeszcze przed zaprzysiężeniem prezydenta - grupa lewicowych parlamentarzystów (głównie z Unii Pracy, SLD) wystąpiła z inicjatywą ustawodawczą nowelizacji ustawy z 7 stycznia 1993 r., praktycznie pozbawiającą prawnej ochrony poczęte dzieci. W nowelizacji przewidziano bezkarność zabijania poczętych dzieci w przypadku, gdy "kobieta ciężarna znajduje się w ciężkich warunkach życiowych lub trudnej sytuacji osobistej". W uzasadnieniu - oficjalnym piśmie rozpoczynającym tę procedurę legislacyjną - lewicowi parlamentarzyści dopuścili się kilku ewidentnych kłamstw. Niezgodnie z prawdą napisano m.in.: "Zakaz przerywania ciąży ze względów społecznych spowodował szereg zjawisk patologicznych (...). Znacznie wzrosła liczba przyjęć do szpitali kobiet z rozpoznaniem poronienia w toku, co wskazuje na próbę dokonania przerywania ciąży przez same kobiety. Wzrosła liczba porzuconych noworodków i dzieciobójstw".
NN
na nim wzoruje się Kopacz?
23 czerwca 2011, 13:48
Po raz drugi w Polsce wprowadzono "prawną" dopuszczalność aborcji 27 kwietnia 1956 roku. W warunkach terroru komunistycznego (ksiądz Prymas S. Wyszyński był wtedy internowany, tysiące polskich patriotów w więzieniach) ludzie wprowadzeni do Sejmu w 1952 r. przez ludobójcę Stalina przegłosowali legalizację aborcji. Ta stalinowska aborcyjna ustawa obowiązywała aż do 1993 roku. Ustawę o planowaniu rodziny i ochronie płodu ludzkiego przegłosowali w Sejmie 7 stycznia 1993 r. posłowie opcji centroprawicowej, solidarnościowej, przy zdecydowanym sprzeciwie postkomunistów i liberałów. Polska stała się pierwszym krajem na świecie, który w warunkach demokracji odrzucił ustawę aborcyjną i wprowadził ustawę chroniącą życie.
NN
na nim wzoruje się Kopacz?
23 czerwca 2011, 13:46
W  Polsce po raz pierwszy w sensie prawnym narzucono pełną dopuszczalność aborcji (nazywanej wówczas "spędzaniem płodu") 9 marca 1943 r. Wówczas hitlerowski okupant wydał rozporządzenie (Verordnung) zezwalające Polkom na nieograniczone żadnymi sankcjami zabijanie polskich nienarodzonych dzieci, jednocześnie podnosząc karę - do kary śmierci włącznie - za zabicie niemieckiego nienarodzonego dziecka... Już 22 lipca 1942 r. Hitler ujawnił swe bardzo przychylne stanowisko w sprawie aborcji jako niezbędnej metody kontroli populacji podbitych narodów. "W obliczu dużych rodzin tubylczej ludności - podkreślał - jest dla nas bardzo korzystne, jeśli dziewczęta i kobiety mają możliwie najwięcej aborcji". Hitler groził także: "osobiście zastrzelę tego idiotę, który chciałby wprowadzić w życie przepisy zabraniające aborcji na wschodnich terenach okupowanych" (cyt. za: William Brennman "The abortion holocaust. Today's final solution", Landmark Press 1983, s. 34). Po zakończeniu II wojny światowej oczywiście anulowano hitlerowskie rozporządzenia i przywrócono polskie ustawodawstwo przedwojenne, chroniące życie poczętych dzieci.
NN
na nich wzoruje się Kopacz?
23 czerwca 2011, 13:40
Bolszewicy pluli na ludzi, w tym na kobiety. Dla nich ludzie byli robakami.
GN
gorzej niż wojna
23 czerwca 2011, 13:37
Związek Sowiecki był pierwszym w historii państwem, które zalegalizowało w 1920 roku dzieciobójstwo. Z wyjątkiem lat 1936-1955 aborcja jest dostępna praktycznie bez ograniczeń jako bezpłatne świadczenie medyczne i jest uważana za "podstawową metodę kontroli urodzeń". Świadomość wartości życia ludzkiego jest bardzo niska. Stanowisko Cerkwi prawosławnej identyczne z katolickim nie jest ani wystarczająco nagłaśniane, ani uznawane. W czasach sowieckich liczba aborcji dochodziła do 7 mln rocznie, obecnie wynosi 1,3 mln i nieznacznie spada, jednak biorąc pod uwagę szacunkowe dane o nielegalnych zabiegach jest ciągle większa od liczby urodzeń, wynoszącej 1,4 miliona. Zgodnie z obowiązującymi przepisami dziecko w prenatalnej fazie życia można bezkarnie zabić bez żadnych ograniczeń do 12. tygodnia, z tzw. przyczyn socjalnych - do 22. tyg., z przyczyn medycznych - bez ograniczeń czasowych, nawet tuż przed porodem. Statystyczna Rosjanka ma za sobą przeciętnie 4 aborcje, zaś lekarze ginekolodzy spędzają na tym procederze jedną trzecią swojego czasu. Są to wskaźniki najwyższe na świecie.
L
leszek
23 czerwca 2011, 10:18
Jak możesz porównywać prohibicję z aborcją?!? Porównuję ustanawianie głupiego i nieskutecznego prawa. W obu przypadkach ustawodawcom wydawało się, że robią coś dobrego. Nieprawda. To że zrobisz sobie własne, niczym sensownym nie uzasadnione założenia, że zakaz aborcji jest głupi, wcale jeszcze nie oznacza, że zakaz aborcji naprawdę jest głupi. Głupim, i wręcz idiotycznym to jest Twoje dowodzenie że zakaz aborcji jest zły, bo jak się teraz nie pozwoli mordować nienarodzonych to w przyszłości może być ich więcej namordowanych, więc aby w przyszłości nie było mordowanych więcej, to lepiej już w tej chwili zezwolić na mordowanie.
Jadwiga Krywult
23 czerwca 2011, 09:32
Jak możesz porównywać prohibicję z aborcją?!? Porównuję ustanawianie głupiego i nieskutecznego prawa. W obu przypadkach ustawodawcom wydawało się, że robią coś dobrego.
TM
to ma być prawo????
23 czerwca 2011, 07:12
 pozwalające na zabicie chorego, bezbronnego dziecka? w imie czego? po co ta cała technika? to hitlerowskie metody!!! selekcja tylko zdrowych jednostek - to nic nowego. czy lepiej dla matki miec zdrowego złodzieja i morderce czy chorego, kochającego syna?
RG
Robert Grobel
22 czerwca 2011, 22:34
Czy ci, którzy wprowadzili w Ameryce prohibicję zrobili coś dobrego ? Opieranie całej argumentacji (tak pewnej i stanowczej) na przypuszczeniach i domniemaniach (na to wskazuje jednoznacznie powyższe porównanie) nie jest chyba najlepszym pomysłem co? Ja jednak na Twoim miejscu przeanalizowałbym wszystko od początku. To tylko życzliwa sugestia.
L
leszek
22 czerwca 2011, 22:21
Zresztą, załóżmy, że ze 100% pewnością będzie tak jak mówisz. W tym układzie zadaję pytanie - czy powinniśmy spróbować zrobić coś dobrego tu i teraz, póki możemy, czy wręcz przeciwnie - dopuścić już teraz żeby zło się szerzyło? Czy ci, którzy wprowadzili w Ameryce prohibicję zrobili coś dobrego ? Jak możesz porównywać prohibicję z aborcją?!? Co ma prohibicja wspólnego z aborcją?!? Dlaczego tak się zacietrzewiasz że nie jesteś w stanie przyznać się do błędu i uprawiasz demagogię? Bo prawdy Twojej protestanckiej wiary Ci na to nie pozwalają? Picie alkoholu nie jest zbrodnią a mordowanie niewinnych nienarodzonych zbrodnią jest.
L
leszek
22 czerwca 2011, 22:17
Katolikiem nie jest nie tylko ten kto został formalnie wykluczony ze wspólnoty Kościoła Katolickiego. Tak, wiem, katolikiem nie jest ten kogo Leszek za katolika nie uważa :((((((((((((((((( Kingo, objawiasz ewidentnie złą wolę, wręcz zacietrzewienie.  Nigdzie nie twierdziłem, że katolikiem nie jest ten kogo ja za katolika nie uważam. Napisałem JEDNOZNACZNIE I WYRAŹNIE, że katolikiem nie jest ten kto sam się wyłącza ze wspólnoty Kościoła Katolickiego poprzez głoszenie poglądów niezgodnych z Nauczaniem Kościoła! Ale nie wmawiaj nam tutaj, że oznajmiali że zostaje wykluczony z Kościoła Katolickiego ale uważali go za członka Kościoła Katolickiego, czyli za katolika. A o kimż to papieże oznajmiali, że został wykluczony z KK ? Wiem tylko o abp Lefebvre & Co, a nawet to już nieaktualne. Wymyśliłes znowu jakąś głupotę. O wszystkich którzy byli ekskomunikowani. Bo eks-komunika zawsze oznacza zerwanie communio, czyli zerwanie łączności z Kościołem, a więc wykluczenie z Kościoła. A więc to nie żadna głupota.
Jadwiga Krywult
22 czerwca 2011, 22:10
Zresztą, załóżmy, że ze 100% pewnością będzie tak jak mówisz. W tym układzie zadaję pytanie - czy powinniśmy spróbować zrobić coś dobrego tu i teraz, póki możemy, czy wręcz przeciwnie - dopuścić już teraz żeby zło się szerzyło? Czy ci, którzy wprowadzili w Ameryce prohibicję zrobili coś dobrego ?
RG
Robert Grobel
22 czerwca 2011, 22:04
Napisałam już wiele razy: popieranie ustawy całkowicie zakazującej aborcję nie jest właściwe dla katolika, ponieważ skutkiem będzie w przyszłości ustawa bardzo liberalna. Miałem się już nie wypowiadać, ale przyznam, że ten fragment mnie wyprowadził z równowagi. Jak katoliczka może powiedzieć, że popieranie przepisu prawa zakazującego zabijania jest niewłaściwe dla katolika? Z tego co pamiętam, nie tylko czynienie zła, ale również zaniechanie czynienia dobra, jeżeli to zaniechanie mogłoby w konsekwencji dopuścić do czynienia zła jest grzechem. W przypadku zabójstwa mówimy o grzechu śmiertelnym. Nie wiem Kingo jakie są Twoje intencje, ale wg mnie mówisz straszne rzeczy. Równie straszna jest argumentacja, której używasz, żeby uzasadnić swój pogląd - to, że w przyszłości powstanie znacznie bardziej liberalna ustawa. Być może powstanie, a być może nie. Na razie jest to gdybanie i tak naprawdę od nas zależy jak będzie. Jeżeli katolicy będą głosili takie poglądy jak Ty, to zapewne powstanie. Natomiast jeżeli katolicy (których podobno w tym kraju jest ponad 90%) będą głosili poglądy zgodne z dekalogiem, żeby nie szukać dalej, to z pewnością nie powstanie. Zresztą, załóżmy, że ze 100% pewnością będzie tak jak mówisz. W tym układzie zadaję pytanie - czy powinniśmy spróbować zrobić coś dobrego tu i teraz, póki możemy, czy wręcz przeciwnie - dopuścić już teraz żeby zło się szerzyło? W każdym przypadku w jakiejś przyszłości może powstać ustawa dopuszczająca zabijanie na życzenie, ale z pewnością będzie jej łatwiej powstać na gruncie częściowego przyzwolenia, niż na gruncie całkowitego zakazu.
Jadwiga Krywult
22 czerwca 2011, 21:45
Katolikiem nie jest nie tylko ten kto został formalnie wykluczony ze wspólnoty Kościoła Katolickiego. Tak, wiem, katolikiem nie jest ten kogo Leszek za katolika nie uważa :((((((((((((((((( Ale nie wmawiaj nam tutaj, że oznajmiali że zostaje wykluczony z Kościoła Katolickiego ale uważali go za członka Kościoła Katolickiego, czyli za katolika. A o kimż to papieże oznajmiali, że został wykluczony z KK ? Wiem tylko o abp Lefebvre & Co, a nawet to już nieaktualne. Wymyśliłes znowu jakąś głupotę.
L
leszek
22 czerwca 2011, 21:09
A to co Ty uważasz na temat mojego katolicyzmu to wyłącznie Twoje widzi-mi-się rzucone aby rzucić, bez jakiegokolwiek uzasadnienia. Ale skoro nie uważasz mnie za katolika to podaj jakieś tego uzasadnienie.. Chcesz uzasadnienia to masz: Jan Pawel II ani Benedykt XVi nigdy nie wmawiali nikomu, ze nie jest katolikiem, nie posadzali o ukryte intencje Jak ja Tobie zwrócę uwagę, że wygłaszane przez Ciebie poglądy są niezgodne z Nauczaniem Kościoła Katolickiego więc nie możesz uważać siebie za katoliczkę, to wg Ciebie oznacza to że ja nie jestem katolikiem?!? Kingo, nie sądzę abyś była tak niekompetentna merytorycznie więc najwyraźniej jaja sobie robisz wypisując takie brednie... Katolik to jest członek Kościoła Katolickiego. Katolikiem nie jest nie tylko ten kto został formalnie wykluczony ze wspólnoty Kościoła Katolickiego. Katolikiem nie jest również ten kto swoimi poglądami sam siebie wyklucza ze wspólnoty Kościoła Katolickiego. Nawet jeśli sam siebie uważa za katolika. Papieże nigdy nikomu nic nie wmawiali. Najwyżej ogłaszali, że ktoś zostaje wykluczony ze wspólnoty Kościoła Katolickiego. Ale nie wmawiaj nam tutaj, że oznajmiali że zostaje wykluczony z Kościoła Katolickiego ale uważali go za członka Kościoła Katolickiego, czyli za katolika. Teolodzy pozbawieni prawa nauczania w imieniu Kosciola nigdy nie uslyszeli, ze nie sa katolikami, a glosili rzeczy duzo bardziej kontrowersyjne niz ja pisze. Kto wiec nie jest katolikiem: Leszek czy papieze ? Pozbawienie prawa nauczania w imieniu Kościoła wcale nie znacza uznania za nie katolika. To wykluczenie z Kościoła Katolickiego powoduje, że nie jest się członkiem Kościoła Katolickiego, czyli nie jest się katolikiem.
L
leszek
22 czerwca 2011, 20:22
to stanowisko oznacza wykluczenie sie z Kościoła Katolickiego... a skutki tego mogą mieć wpływ na życie wieczne... Mylisz sie. Sprzeciw wobec jakiejkolwiek ustawy nie oznacza wykluczenia. Tylko udzial w aborcji sciaga ekskomunike. Sama się mylisz. Lub co równie prawdopodobne sama doskonale o tym wiesz lecz specjalnie tak piszesz aby wprowadzać w błąd. Bo nie tylko udział w aborcji ściąga ekskomunikę. Mówi o tym np. Kodeks Prawa Kanonicznego: Kan. 750 - Wiarą boską i katolicką należy wierzyć w to wszystko co jest zawarte w słowie Bożym, pisanym lub przekazanym, a więc w jednym depozycie wiary powierzonym Kościołowi i co równocześnie jako przez Boga objawione podaje do wierzenia Nauczycielski Urząd Kościoła, czy to w uroczystym orzeczeniu, czy też w zwyczajnym i powszechnym nauczaniu; co mianowicie ujawnia się we wspólnym uznaniu wiernych pod kierownictwem świętego Urzędu Nauczycielskiego. Wszyscy więc obowiązani są unikać doktryn temu przeciwnych. Kan. 751 - Herezją nazywa się uporczywe, po przyjęciu chrztu, zaprzeczanie jakiejś prawdzie, w którą należy wierzyć wiarą boską i katolicką, albo uporczywe powątpiewanie o niej ; apostazją - całkowite porzucenie wiary chrześcijańskiej, schizmą - odmowa uznania zwierzchnictwa Biskupa Rzymskiego lub utrzymywania wspólnoty z członkami Kościoła, uznającymi to zwierzchnictwo. [...] Kan. 1364 - § 1. Odstępca od wiary, heretyk lub schizmatyk podlega ekskomunice wiążącej mocą samego prawa, przy zachowaniu przepisu kan. 194, § 1, n. 2; duchowny może być ponadto ukarany karami, o których w kan. 1336, § 1, n. 1,2 i 3. Ty Kingo poprzez cały szereg wypowiedzi w tym wątku dowodzisz, że Kościół jest przeciwny aborcji nie ze względu na obronę życia lecz ze względu na spowodowaną nią utratę wpływów finansowych. Jesteś również zwolenniczką dopuszczalności aborcji. Stwierdziłaś wręcz, że 'całkowity zakaz [aborcji] to jest podobny rodzaj zidiocenia jak zakazy dotyczące CO2.' I w ten sposób właśnie uporczywie zaprzeczasz prawdzie, iż życie ludzkie zaczyna się z momentem poczęcia i powinno być chronione do naturalnej śmierci. Natomiast w stosunku do in vitro również permanentnie wypowiadasz się za jego dopuszczalnością. Posuwasz się nawet do twierdzenia, że Kościół zakazuje in vitro bo ma w tym interesy finansowe. A skoro Twoje wypowiedzi dowodzą, że znasz Nauczanie Kościoła dot. in vitro, łącznie z kompleksowo wyrażoną w dokumencie Dignitas Personae z 2008 r., to świadomie i konsekwentnie uporczywie zaprzeczasz kolejnej prawdzie wyrażanej Nauczaniem Kościoła. A skoro jesteś już zapewne po przyjęciu chrztu, to ponieważ uporczywie zaprzeczasz lub uporczywie powątpiewasz w prawdy które należy wierzyć wiarą katolicką i boską, to jesteś odstępczynią od wiary lub wręcz heretyczką.  A odstępcy od wiary i heretycy, czy się to Tobie podoba czy nie, podlegają ekskomunice wiążącej mocą samego prawa.
L
leszek
22 czerwca 2011, 18:30
Nie raz już tak bywało, że przyznawałem się do pomyłki i przyznawałem komuś rację. Ciekawe, ilu zglosi sie swiadkow, ktorzy to potwierdza :)) To zależy przede wszystkim od tego czy akurat w tym czasie będą czytali ten wątek.
Jadwiga Krywult
22 czerwca 2011, 18:24
to stanowisko oznacza wykluczenie sie z Kościoła Katolickiego... a skutki tego mogą mieć wpływ na życie wieczne... Mylisz sie. Sprzeciw wobec jakiejkolwiek ustawy nie oznacza wykluczenia. Tylko udzial w aborcji sciaga ekskomunike. Przypomnij sobie, jak biskupi amerykanscy uprzejmie prosili, zeby politycy publicznie popierajacy aborcje nie przyjmowali Komunii. Tylko tyle, o zadnym wykluczaniu z KK mowy najmniejszej nie bylo.
Jadwiga Krywult
22 czerwca 2011, 18:19
Nie raz już tak bywało, że przyznawałem się do pomyłki i przyznawałem komuś rację. Ciekawe, ilu zglosi sie swiadkow, ktorzy to potwierdza :))
Jadwiga Krywult
22 czerwca 2011, 18:18
A to co Ty uważasz na temat mojego katolicyzmu to wyłącznie Twoje widzi-mi-się rzucone aby rzucić, bez jakiegokolwiek uzasadnienia. Ale skoro nie uważasz mnie za katolika to podaj jakieś tego uzasadnienie.. Chcesz uzasadnienia to masz: Jan Pawel II ani Benedykt XVi nigdy nie wmawiali nikomu, ze nie jest katolikiem, nie posadzali o ukryte intencje. Teolodzy pozbawieni prawa nauczania w imieniu Kosciola nigdy nie uslyszeli, ze nie sa katolikami, a glosili rzeczy duzo bardziej kontrowersyjne niz ja pisze. Kto wiec nie jest katolikiem: Leszek czy papieze ?
L
leszek
22 czerwca 2011, 15:11
 Oj Kinga ,Kinga trochę czasu już czytam Deona i nigdy nie zdarzyło się żeby leszek jakiemu kolwiek polemiście przyznał rację albo żeby kiedykolwiek przyznał się do jakiejś pomyłki.Nie licz więc na cud i nie trać czau bo są ludzie nieomylni których nie ma szans przekonać a ich ja nie dopuści myśli że mogli by w czymś nie mieć racji.No chyba że masz sentymenty dorożkarskie Nie raz już tak bywało, że przyznawałem się do pomyłki i przyznawałem komuś rację. A więc piszesz nieprawdę, wręcz pod pretekstem rzekomej życzliwości szkalujesz mnie. Jak zresztą przystało na tchórza wstydzącego się tego co robi więc plującego z ukrycia.
T
T7HRR
22 czerwca 2011, 14:40
Równie mało jest osób rozumiejących, dlaczego Ty i Leszek mącicie. Mało jest osób rozumiejących, że warto domagać się ochrony dla dziecka?
Ż2
życzliwy 2 1/2
22 czerwca 2011, 14:35
Oj Kinga ,Kinga trochę czasu już czytam Deona i nigdy nie zdarzyło się żeby leszek jakiemu kolwiek polemiście przyznał rację albo żeby kiedykolwiek przyznał się do jakiejś pomyłki.Nie licz więc na cud i nie trać czau bo są ludzie nieomylni których nie ma szans przekonać a ich ja nie dopuści myśli że mogli by w czymś nie mieć racji.No chyba że masz sentymenty dorożkarskie Nie trać nadziei. Rozmowa z Kingą doprowadziła ja dzis do stwierdzenia, że "napisała co innego niz powinno być". Czyli przyznała się doabłędu. Co prawda mimowolnego... ale zawsze - padł dogmat o niemylności zdania Kingi wyrażonego na deonie.
Ż
życzliwy
22 czerwca 2011, 14:29
 Oj Kinga ,Kinga trochę czasu już czytam Deona i nigdy nie zdarzyło się żeby leszek jakiemu kolwiek polemiście przyznał rację albo żeby kiedykolwiek przyznał się do jakiejś pomyłki.Nie licz więc na cud i nie trać czau bo są ludzie nieomylni których nie ma szans przekonać a ich ja nie dopuści myśli że mogli by w czymś nie mieć racji.No chyba że masz sentymenty dorożkarskie
T
T7HRR
22 czerwca 2011, 14:27
Napisałam już wiele razy: popieranie ustawy całkowicie zakazującej aborcję nie jest właściwe dla katolika, ponieważ skutkiem będzie w przyszłości ustawa bardzo liberalna. jest tylko jeden problem... to stanowisko oznacza wykluczenie sie z Kościoła Katolickiego... a skutki tego mogą mieć wpływ na życie wieczne...
I
ichak
22 czerwca 2011, 14:23
 Czytając niektórych odnoszę wrażenie że PiusXII zrobił wręcz za dużo aż mi głupio nie trzeba było aż tyle ,
Jadwiga Krywult
22 czerwca 2011, 14:22
Kingo, Wydaje się, ze poza Tobą, jest tu mało osób dla których sens Twoich wypowiedzi jest jasny. Równie mało jest osób rozumiejących, dlaczego Ty i Leszek mącicie. Zaczynasz coś pisać o mieszaniu działań ustawodawczych... Ktoś nie zrozumiał analogii, ale nie chce mi się już o tym gadać. Może więc napisz coś jasno... W tej chwili procedowany jest projekt ustawy ograniczajcej aborcję. Czy takie działania w obronie życia są właściwe dla katolika? Napisałam już wiele razy: popieranie ustawy całkowicie zakazującej aborcję nie jest właściwe dla katolika, ponieważ skutkiem będzie w przyszłości ustawa bardzo liberalna.
L
leszek
22 czerwca 2011, 14:21
Już dawno zaczęłem podejrzewać że Kinga jest protestantką która z ukrycia chce prowadzić swoje działania wilka w owczej skórze. Uważaj sobie co chcesz, mało mnie to obchodzi. Podobnie ja różnych tutejszych krzykaczy za katolików nie uważam, Ciebie też nie. Mnie również mało obchodzi co Ty sobie uważasz więc możesz sobie uważać co chcesz. Tyle tylko że to co ja uważam na temat Twojego rzekomego katolicyzmu ma swoje głębokie uzasadnienie. I podawałem je. A to co Ty uważasz na temat mojego katolicyzmu to wyłącznie Twoje widzi-mi-się rzucone aby rzucić, bez jakiegokolwiek uzasadnienia. Ale skoro nie uważasz mnie za katolika to podaj jakieś tego uzasadnienie. Jeżeli błądzę to postaram się skorygować.
T
T7HRR
22 czerwca 2011, 14:16
Kingo, Wydaje się, ze poza Tobą, jest tu mało osób dla których sens Twoich wypowiedzi jest jasny. Zaczynasz coś pisać o mieszaniu działań ustawodawczych... Może więc napisz coś jasno... W tej chwili procedowany jest projekt ustawy ograniczajcej aborcję. Czy takie działania w obronie życia są właściwe dla katolika?
Jadwiga Krywult
22 czerwca 2011, 14:14
Już dawno zaczęłem podejrzewać że Kinga jest protestantką która z ukrycia chce prowadzić swoje działania wilka w owczej skórze. Uważaj sobie co chcesz, mało mnie to obchodzi. Podobnie ja różnych tutejszych krzykaczy za katolików nie uważam, Ciebie też nie.
Jadwiga Krywult
22 czerwca 2011, 14:10
Kingo raz piszesz jedno raz piszesz drugie, Nie: 'raz jedno raz drugie'. Nie wiedziałam, że Twoje zamiłowanie do precyzji jest tak wielkie, że trzeba zawsze stosować te same słowa, bo inaczej, nie wiesz, o co chodzi. Pius XII wiele razy milczał, nie wypowiadał się przecież nt. każdej zbrodni hitlerowców. "Nie chodziło o działania ustawodawcze akurat, ale w ogóle o działania." Przyznaję, tak mnie zdumiało, że ktoś wplątał tu działania ustawodawcze, że napisałam co innego niż powinno być: "Nie chodziło o działania ustawodawcze akurat, ale o działania POLEGAJĄCE NA MÓWIENIU." Dla mnie było to oczywiste, no ale widać, że nie dla wszystkich.
L
leszek
22 czerwca 2011, 14:09
[...] Piszesz tak jakbys była zwolennniczką wprowadzenia zapisu o karze śmierci za apostazję. Czyli albo piszesz by pisać, albo głosisz pogląd straszny i anachroniczny, albo zagubiłaś się w agrumentacji typu: byle dowalić katolikowi w czułe miejsce ... Już dawno zaczęłem podejrzewać że Kinga jest protestantką która z ukrycia chce prowadzić swoje działania wilka w owczej skórze. Ale z tego co pamiętam, to Kinga protestowała i wręcz zadeklarowała się jako katoliczka. Naiwnie uznałem więc że zapewne uważa siebie za katoliczkę. Ale prawda jest taka, że wszelkie ataki Kingi na katolicyzm pokrywają się dość dokładnie z doktryną protestancką... Więc chyba masz rację, Kinga pisze by dowalić katolikowi... choć może niekoniecznie w czułe miejsce ale w miejsce które ona uważa za czułe wg swojej doktryny...
L
leszek
22 czerwca 2011, 14:03
Jeśli napisałaś, że Pius XII milczał to minęłaś sie z prawdą. Leszek przypomniał, że w pierwszym poście napisałam 'nie podnosił nieustannego krzyku'. I to jest prawda. Głupio się wykręcasz... Tego typu prawdy to można na pęczki pisać... Kinga nie podnosiła nieustannego krzyku... Mordowani Żydzi nie podnosili nieustannego krzyku... Bruce Lee nie podnosił nieustannego krzyku... Chuck Norris nie podnosił nieustannego krzyku... ... Wszystko to prawda... tyle że co to ma do rzeczy...
T
T7HRR
22 czerwca 2011, 13:53
Jeśli napisałaś, że Pius XII milczał to minęłaś sie z prawdą. Leszek przypomniał, że w pierwszym poście napisałam 'nie podnosił nieustannego krzyku'. I to jest prawda. Kingo raz piszesz jedno raz piszesz drugie, byle szła dyskusja... Czy na to jest jakieś określenie?
T
T7HRR
22 czerwca 2011, 13:51
Jak rozumiem albo zagubiłaś się już zupełnie w swojej argumentacji, albo uważasz, że czekają katolików za działania pro-life konsekwencje anlogiczne do działań podejmowanych przez Hitlera w czasie wojny... Konsekwencje czekają dzieci nienarodzone. Kingo konkrety proszę. I o odniesienie sie do całej uwagi proszę.
T
T7HRR
22 czerwca 2011, 13:50
Nie chodzi o treść wyznawanej wiary tylko wartość podlegającą ochronie. I chociaż apostazja jest grzechem śmiertlenym nie domagamy się za nią śmierci, wolimy czekać na nawrócenie... Piszesz tak, jakby dla Ciebie życie ciała było wartością większą niż życie wieczne. Życie wieczne jest wartością większą. Ale prawo nie może odbierać człowiekowi wolności wyboru dotyczącego jego zbawienia. Prawo ma gwarantować, by człowiek nie szkodził innym i by inni mu nie szkodzili. Piszesz tak jakbys była zwolennniczką wprowadzenia zapisu o karze śmierci za apostazję. Czyli albo piszesz by pisać, albo głosisz pogląd straszny i anachroniczny, albo zagubiłaś się w agrumentacji typu: byle dowalić katolikowi w czułe miejsce ...
Jadwiga Krywult
22 czerwca 2011, 13:45
Jeśli napisałaś, że Pius XII milczał to minęłaś sie z prawdą. Leszek przypomniał, że w pierwszym poście napisałam 'nie podnosił nieustannego krzyku'. I to jest prawda.
A
anonim
22 czerwca 2011, 13:43
Dziwne, że nikt nie zarzuca Piusowi XII, że nie ratowiał Słowian czy innych uznanych przez hitlerowców za podludzi itp. itd. Wciąż tylko-przeważnie o jednej nacji - to nie idzie na jej korzyść, irytuje i nudzi.
Jadwiga Krywult
22 czerwca 2011, 13:43
Jak rozumiem albo zagubiłaś się już zupełnie w swojej argumentacji, albo uważasz, że czekają katolików za działania pro-life konsekwencje anlogiczne do działań podejmowanych przez Hitlera w czasie wojny... Konsekwencje czekają dzieci nienarodzone.
Jadwiga Krywult
22 czerwca 2011, 13:41
Coś takiego :-) Robisz postępy! Jeszcze przed chwilą twierdziłaś, że: Nie chodziło o działania ustawodawcze akurat, ale w ogóle o działania. Pius XII działań nie podjął, bo spodziewał się, że zaszkodziłyby katolikom, [...] Pisałam wcześniej o tym, że nie podjął działań polegających na mówieniu. W tym zdaniu akurat nie doprecyzowałam, ale gdybyś brał pod uwagę wcześniejsze posty, a nie tylko fragmencik jednego, to wiedziałbyś, o co chodziło. Bzdura. A niby w jaki sposób zakaz aborcji będzie szkodził? Pisałam już kilka razy: po jakimś czasie nastąpi wychylenie wahadła w drugą stronę i będzie skrajnie liberalna ustawa.
T
T7HRR
22 czerwca 2011, 13:40
1. Kingo nie chodzi o propagandę... tylko o konkretne działania ustawodawcze, które w zgodzie z konstytucją możemy przeprowadzić. Pius XII nie miał wpływu ustawodawczego na Adolfa Hotlera. Nie chodziło o działania ustawodawcze akurat, ale w ogóle o działania. Pius XII działań nie podjął, bo spodziewał się, że zaszkodziłyby katolikom, podobnie jak ta ustawa zaszkodzi nienarodzonym, więc lepiej jej nie uchwalać. Kingo, Jak rozumiem albo zagubiłaś się już zupełnie w swojej argumentacji, albo uważasz, że czekają katolików za działania pro-life konsekwencje anlogiczne do działań podejmowanych przez Hitlera w czasie wojny...
L
leszek
22 czerwca 2011, 13:38
Kingo, powtarzasz propagandowe kłamstwa produkowane przez środowiska wrogie Kościołowi i Papieżowi. Leszku, przeproś teraz grzecznie za oszczerstwa. Napisałam, że Pius XII milczał. To jest prawda. Nie napisałam, że Pius XII nic nie robił, a o to bezczelnie mnie oskarżasz. Kingo, napisałaś dosłownie, cytuję: Teraz analogia, żeby świątobliwi mogli dostać apopleksji: Pius XII nie podnosił nieustannego krzyku przeciw działaniom hitlerowców. Był więc jak ten, kto nie popiera wiadomej ustawy - nie bronił przecież każdego życia. I gdzie tu niby napisałaś że Pius XII milczał?!? Nie ma! Napisałaś jedynie że: 'Pius XII nie podnosił nieustannego krzyku', a to zupełnie co innego. W dodatku dodałaś, że: 'Był więc jak ten, który nie popierał wiadomej ustawy - nie bronił każdego życia', a więc sugerując, że mógł podejmować działania a nie podejmował ich, że właśnie nic nie robił aby bronić każdego życia. Z tego co teraz napisałaś wynika, że miałaś świadomość podejmowania przez Piusa XII rónych działań dzięki którym uratował wiele setek tysięcy Żydów, ale pisząc tak spreparowałaś swój tekst aby wywołać wrażenie że Pius XII nic nie robił... Jesteś więc manipulantką, która świadomie i z premedytacją wprowadza ludzi w błąd, by osiągać swoje niegodziwe cele...
T
T7HRR
22 czerwca 2011, 13:32
Kingo, powtarzasz propagandowe kłamstwa produkowane przez środowiska wrogie Kościołowi i Papieżowi. Leszku, przeproś teraz grzecznie za oszczerstwa. Napisałam, że Pius XII milczał. To jest prawda. Nie napisałam, że Pius XII nic nie robił, a o to bezczelnie mnie oskarżasz. Kingo. Przeproś grzecznie za oskarżanie Leszka. Jeśli napisałaś, że Pius XII milczał to minęłaś sie z prawdą. Polecam lekturę.
L
leszek
22 czerwca 2011, 13:26
Kingo, powtarzasz propagandowe kłamstwa produkowane przez środowiska wrogie Kościołowi i Papieżowi. Pius XII podejmował wiele różnych działań. Tyle że były to działania mające na celu ratowanie Żydów a nie propagandowe ukazywanie Papieża jako ratującego Żydów. Podejmował SKUTECZNE działania ratujące Żydów, a nie podejmował działań, które efektownie by wyglądały, a tylko by zaszkodziły. Coś takiego :-) Robisz postępy! Jeszcze przed chwilą twierdziłaś, że: Nie chodziło o działania ustawodawcze akurat, ale w ogóle o działania. Pius XII działań nie podjął, bo spodziewał się, że zaszkodziłyby katolikom, [...] A teraz już nie twierdzisz że nie podejmował działań lecz że nie podejmował działań efektownych lecz szkodliwych a podejmował działania skuteczne :-) Zwolennicy ustawy chcą podjąć działania, które będą efektownie wyglądały, a będa szkodziły. Bzdura. A niby w jaki sposób zakaz aborcji będzie szkodził? Dzięki zakazowi aborcji będzie więcej aborcji?!? Zdrowy rozum i doświadczenie mówią co innego! Prawny zakaz aborcji powoduje zdecydowane zmniejszenie liczby aborcji!
Jadwiga Krywult
22 czerwca 2011, 13:15
Kingo, powtarzasz propagandowe kłamstwa produkowane przez środowiska wrogie Kościołowi i Papieżowi. Leszku, przeproś teraz grzecznie za oszczerstwa. Napisałam, że Pius XII milczał. To jest prawda. Nie napisałam, że Pius XII nic nie robił, a o to bezczelnie mnie oskarżasz.
Jadwiga Krywult
22 czerwca 2011, 13:13
Kingo, powtarzasz propagandowe kłamstwa produkowane przez środowiska wrogie Kościołowi i Papieżowi. Pius XII podejmował wiele różnych działań. Tyle że były to działania mające na celu ratowanie Żydów a nie propagandowe ukazywanie Papieża jako ratującego Żydów. Podejmował SKUTECZNE działania ratujące Żydów, a nie podejmował działań, które efektownie by wyglądały, a tylko by zaszkodziły. Zwolennicy ustawy chcą podjąć działania, które będą efektownie wyglądały, a będa szkodziły.
C
ciekawski
22 czerwca 2011, 13:09
A Pius XII jak najbardziej bronił każdego życia. Wbrew zgranej już propagandzie uratował swoimi działaniami prawie milion Żydów.  Nie rozpędzaj się tak leszek bo okaże się że PiusXII uratował więcej Żydów niż wtedy żyło na śweicie i niechcący staniesz się stronnikiem lefebrystów gdyż okaże się że Niemcy nie mogli mordować Żydów ponieważ wszystkich uratował Pius XII no chyba że dowiedziesz że mordowali tych uratolwanych?
L
leszek
22 czerwca 2011, 13:04
1. Kingo nie chodzi o propagandę... tylko o konkretne działania ustawodawcze, które w zgodzie z konstytucją możemy przeprowadzić. Pius XII nie miał wpływu ustawodawczego na Adolfa Hotlera. Nie chodziło o działania ustawodawcze akurat, ale w ogóle o działania. Pius XII działań nie podjął, bo spodziewał się, że zaszkodziłyby katolikom, podobnie jak ta ustawa zaszkodzi nienarodzonym, więc lepiej jej nie uchwalać. Kingo, powtarzasz propagandowe kłamstwa produkowane przez środowiska wrogie Kościołowi i Papieżowi. Pius XII podejmował wiele różnych działań. Tyle że były to działania mające na celu ratowanie Żydów a nie propagandowe ukazywanie Papieża jako ratującego Żydów.
L
leszek
22 czerwca 2011, 12:59
Jeśli katolik uważa, że jest to zabójstwo, powinien podjąc wszelkie działania by temu zapobiec. W tym dążyć do zakazu zabójstwa nienarodzonych oraz zakazu handlu środkami farmakologicznymi służacymi do zabijania nienarodzonych. Prawo państwowe jest jednym ze środków temu służących. Wg mnie ustawa zakazująca aborcji nie jest takim środkiem. Argumenty podałam już kilka razy. Kingo, już kilka razy wykazywano Ci fałszywość Twoich argumentów więc Twoje powoływanie się na jakieś Twoje rzekome argumenty jest zwykłą obłudą. Wg Twojego rozumowania, skoro zakaz rabunku, gwałcenia i mordowania nie zapobiegnie wszystkim rabunkom, gwałtom i morderstwom, zwłaszcza że nie wszystkie rabunki, gwałty i morderstwa mają szanse wyjścia na jaw, to nie należałoby wprowadzać ustaw zakazujących rabunków, gwałtów i morderstw. Teraz analogia, żeby świątobliwi mogli dostać apopleksji: Pius XII nie podnosił nieustannego krzyku przeciw działaniom hitlerowców. Był więc jak ten, kto nie popiera wiadomej ustawy - nie bronił przecież każdego życia. Kingo, to nie jest żadna analogia lecz demagogia. A to zupełnie co innego. My nie mówimy o podnoszeniu nieustannego krzyku ale o obronie życia, o ustawodawstwie zakazującym aborcji. A Pius XII jak najbardziej bronił każdego życia. Wbrew zgranej już propagandzie uratował swoimi działaniami prawie milion Żydów. Zacytuję tylko krótki fragment artykułu - mam nadzieję że nie dostaniesz apopleksji - z <a href="http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TH/THW/pius12_dalin.html">http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TH/THW/pius12_dalin.html</a>: Dziwne, ale prawie wszyscy zwolennicy takiej interpretacji  — od eks-seminarzystów Johna Cornwella i Garry'ego Willsa do eks-księdza Jamesa Carrolla — to katolicy, którzy albo porzucili  katolicyzm, albo go kontestują. Dla Żydowskich przywódców poprzedniego pokolenia owa kampania przeciwko Piusowi  XII  byłaby szokiem. Podczas wojny i  po niej wielu znanych Żydów — Albert Einstein, Golda Meir, Moshe Sharett, Rabbi  Isaac Herzog i  in. — publicznie wyrażali  swoją wdzięczność Piusowi  XII. W książce „Three Popes and the Jews” („Trzech papieży i  Żydzi”) z 1967 r. dyplomata Pinchas Lapide (który pracował jako izraelski konsul w Mediolanie i przesłuchiwał tych, którzy przeżyli włoski Holocaust) stwierdził, że Pius XII przyczynił się do uratowania co najmniej 700 tys., a prawdopodobnie nawet 860 tys. Żydów od pewnej śmierci z rąk nazistów.
Jadwiga Krywult
22 czerwca 2011, 11:56
1. Kingo nie chodzi o propagandę... tylko o konkretne działania ustawodawcze, które w zgodzie z konstytucją możemy przeprowadzić. Pius XII nie miał wpływu ustawodawczego na Adolfa Hotlera. Nie chodziło o działania ustawodawcze akurat, ale w ogóle o działania. Pius XII działań nie podjął, bo spodziewał się, że zaszkodziłyby katolikom, podobnie jak ta ustawa zaszkodzi nienarodzonym, więc lepiej jej nie uchwalać. Nie chodzi o treść wyznawanej wiary tylko wartość podlegającą ochronie. I chociaż apostazja jest grzechem śmiertlenym nie domagamy się za nią śmierci, wolimy czekać na nawrócenie... Piszesz tak, jakby dla Ciebie życie ciała było wartością większą niż życie wieczne.
T
T7HRR
22 czerwca 2011, 11:34
Jeśli katolik uważa, że jest to zabójstwo, powinien podjąc wszelkie działania by temu zapobiec. W tym dążyć do zakazu zabójstwa nienarodzonych oraz zakazu handlu środkami farmakologicznymi służacymi do zabijania nienarodzonych. Prawo państwowe jest jednym ze środków temu służących. Wg mnie ustawa zakazująca aborcji nie jest takim środkiem. Argumenty podałam już kilka razy. Teraz analogia, żeby świątobliwi mogli dostać apopleksji: Pius XII nie podnosił nieustannego krzyku przeciw działaniom hitlerowców. Był więc jak ten, kto nie popiera wiadomej ustawy - nie bronił przecież każdego życia. Z dążenia tego nie zwalnia go fakt, iz istnieją grupy sądzące inaczej. Patrz: grupy religijne lub ideologiczne wykluczajce niektóre osoby z grona ludzi (poprzez tworzenie kategorii podludzi, itp.). Trzeba być ostrożnym z wprowadzaniem prawa regulującego coś, co jest różnie traktowane przez różne grupy, tym bardziej, gdy to traktowanie zależy od wyznawanej religii. Przykład: muzułmanie za wielkie przestępstwo uważają odstępstwo od islamu. Mają więc rację, gdy prawo przewiduje za to karę śmierci - tak wynika z Twojego rozumowania. 1. Kingo nie chodzi o propagandę... tylko o konkretne działania ustawodawcze, które w zgodzie z konstytucją możemy przeprowadzić. Pius XII nie miał wpływu ustawodawczego na Adolfa Hotlera. 2. Kingo zauważ, dyskutujemy o ochronie prawnej dobra jakim jest ŻYCIE człowieka.  Co z religiami, które uznają za czlowieka dziecko, które co najmniej w połowi opuściło łono matki? Przywołany przez Ciebie przykład jest więc całkowicie  nieadekwatny. Nie chodzi o treść wyznawanej wiary tylko wartość podlegającą ochronie. I chociaż apostazja jest grzechem śmiertlenym nie domagamy się za nią śmierci, wolimy czekać na nawrócenie...
Jadwiga Krywult
22 czerwca 2011, 11:22
Jeśli katolik uważa, że jest to zabójstwo, powinien podjąc wszelkie działania by temu zapobiec. W tym dążyć do zakazu zabójstwa nienarodzonych oraz zakazu handlu środkami farmakologicznymi służacymi do zabijania nienarodzonych. Prawo państwowe jest jednym ze środków temu służących. Wg mnie ustawa zakazująca aborcji nie jest takim środkiem. Argumenty podałam już kilka razy. Teraz analogia, żeby świątobliwi mogli dostać apopleksji: Pius XII nie podnosił nieustannego krzyku przeciw działaniom hitlerowców. Był więc jak ten, kto nie popiera wiadomej ustawy - nie bronił przecież każdego życia. Z dążenia tego nie zwalnia go fakt, iz istnieją grupy sądzące inaczej. Patrz: grupy religijne lub ideologiczne wykluczajce niektóre osoby z grona ludzi (poprzez tworzenie kategorii podludzi, itp.). Trzeba być ostrożnym z wprowadzaniem prawa regulującego coś, co jest różnie traktowane przez różne grupy, tym bardziej, gdy to traktowanie zależy od wyznawanej religii. Przykład: muzułmanie za wielkie przestępstwo uważają odstępstwo od islamu. Mają więc rację, gdy prawo przewiduje za to karę śmierci - tak wynika z Twojego rozumowania.
T
T7HRR
22 czerwca 2011, 11:05
Kingo czy Ty piszesz aby pisać? Daruj sobie takie odzywki, bo belki w swoim oku nie widzisz. "nie wszyscy są katolikami, ba!, nawet nie wszyscy wierzą w Boga, a zabójstwo pozostaje zabójstwem" z faktu, że ktoś nie uznaje zabójstwa za zabójstwo nie wynika, iż przestaje ono być zabójstwem. Dla katolika aborcja jest zabójstwem, a dla muzułmanina aborcja we wczesnej fazie zabójstwem nie jest. Zresztą św. Tomasz też nie uważał zarodka za człowieka. Jak widać jest to kwestia nie tak jednoznaczna. Jeśli katolik uważa, że jest to zabójstwo, powinien podjąc wszelkie działania by temu zapobiec. W tym dążyć do zakazu zabójstwa nienarodzonych oraz zakazu handlu środkami farmakologicznymi służacymi do zabijania nienarodzonych. Prawo państwowe jest jednym ze środków temu służących. Z dążenia tego nie zwalnia go fakt, iz istnieją grupy sądzące inaczej. Patrz: grupy religijne lub ideologiczne wykluczajce niektóre osoby z grona ludzi (poprzez tworzenie kategorii podludzi, itp.).
Jadwiga Krywult
22 czerwca 2011, 10:42
Kingo czy Ty piszesz aby pisać? Daruj sobie takie odzywki, bo belki w swoim oku nie widzisz. "nie wszyscy są katolikami, ba!, nawet nie wszyscy wierzą w Boga, a zabójstwo pozostaje zabójstwem" z faktu, że ktoś nie uznaje zabójstwa za zabójstwo nie wynika, iż przestaje ono być zabójstwem. Dla katolika aborcja jest zabójstwem, a dla muzułmanina aborcja we wczesnej fazie zabójstwem nie jest. Zresztą św. Tomasz też nie uważał zarodka za człowieka. Jak widać jest to kwestia nie tak jednoznaczna.
T
T7HRR
22 czerwca 2011, 10:19
Kingo czy Ty piszesz aby pisać? "nie wszyscy są katolikami, ba!, nawet nie wszyscy wierzą w Boga, a zabójstwo pozostaje zabójstwem" z faktu, że ktoś nie uznaje zabójstwa za zabójstwo nie wynika, iż przestaje ono być zabójstwem.
Jadwiga Krywult
22 czerwca 2011, 10:13
Jeśli uważasz, że Twoje wypowiedzi muszą być zawsze przytaczane w całości proszę, przytocz. Nie muszą być przytaczane, ale nie należy wyrywać zdania z kontekstu i manipulować. Z faktu, iż muzułmanie - ze zwzględu na religię - nie chronią życia od poczęcia wnosisz by tak samo postępowano w naszym prawie. Pytam więc co z obiekcjami religijnymi hindusów i ludów afryki. W tamtym poście odniosłam się do twierdzenia: "nie wszyscy są katolikami, ba!, nawet nie wszyscy wierzą w Boga, a zabójstwo pozostaje zabójstwem" Otóż to: dla niekatolika zabójstwo pozostaje zabójstwem, gdy chodzi o człowieka juz narodzonego, ale nie dka wszystkich niekatolików aborcja we wczesnej fazie jest zabójstwem. Wykazałam więc, że argumentacja mojego 'przedmówcy' jest błędna. I tylko tyle. A Ty zmanipulowałeś i wmawiasz nie wiadomo co.
M
M.
22 czerwca 2011, 09:55
Kingo, przejdź konwersję na inną wiare, skoro tak sie na nią powólujesz.
T
T7HRR
22 czerwca 2011, 09:50
np. muzułmanie nie podzielają zdania katolików. Świetne! Ale jeśli przejechany był pariasem, czy wprowadzimy taki wyjątek ze wzgledu na wynaniowe problemy hinduistów? Tylko co jeśli jakaś konfesja uważa, że ablinosów i niepełnosprawnych należy eliminować? Przyłaczasz sie do nich Kingo? Może zrobimy taki wyjątek w naszym prawie? Przeczytaj mojego posta z 2011-06-21 14:37:40, nie wyrywaj zdania i nie manipuluj. Proszę przeczytaj jeszcze raz swój tekst. Jeśli uważasz, że Twoje wypowiedzi muszą być zawsze przytaczane w całości proszę, przytocz. Z faktu, iż muzułmanie - ze zwzględu na religię - nie chronią życia od poczęcia wnosisz by tak samo postępowano w naszym prawie. Pytam więc co z obiekcjami religijnymi hindusów i ludów afryki. Bardzo proszę abyś raczyła ograniczyć insynuacje i  obrażanie na rzecz konkretów. 
L
leszek
22 czerwca 2011, 09:40
A mnie ciekawi w jaki sposób wyobrażasz sobie wykrywanie wszystkich zabójstw. Tyle że to nie na temat. Bo zaczęłaś od dowodzenia, że skoro nie da się wykryć wszystkich zabójstw to zabójstwa nie powinny być karane. Jest mistrzem w odwracaniu kota ogonem. Aborcji wykonych za pomocą tabletki w ogóle nie da się wykryć, a nie tak jak przekręciłeś i porównujesz z tym, że nie wszystkie da się wykryć. Kingo, ponieważ twierdziłaś że aborcja nie może być karalna gdyż aborcja za pomocą tabletki nie zostanie wykryta to zwróciłem Ci uwagę, że możliwe jest takie zaaranżowanie zabójstwa, że nawet żadna tabletka nie będzie potrzebna i zabójstwo pozostanie nie wykryte. A więc Twój argument, że nie może być karalne bo może być nie wykryte, to nie jest żaden argument. Kingo, to Ty odwracasz kota ogonem. Widzisz, że rzeczywiście nie każde zabójstwo da się wykryć, czyli że Twój argument okazał się fałszywy, więc dla ukrycia tego usiłujesz zmienić temat i stwierdzasz autorytatywnie, że aborcji za pomocą tabletki w ogóle nie da się wykryć. Po raz n-ty przekonuję się, że nie potrafisz się przyznawać do swoich błędów, a przyparta do ściany próbujesz zmieniać temat lub przechodzić do ataku personalnego.
Rafał
22 czerwca 2011, 09:16
Prawo do życia jest najbardziej podstawowym prawem osoby ludzkiej. Zabijanie ludzi w jakimkolwiek stadium rozwoju, czy to w łonie matki, czy poza nim - jest zbrodnią przeciwko Bogu i ludzkości Od momentu zapłodnienia są obecne wszystkie elementy, które tworzą nową istotę ludzką. Gdy połączą się chromosomy pochodzące od ojca i matki, powstaje absolutnie unikalna, całkowicie niepowtarzalna osoba ludzka. Od tego momentu zaczyna się nowe życie. Dalsze kształtowanie się tej osoby polega jedynie na rozwoju, wzroście i dojrzewaniu. Dziecko rośnie od momentu poczęcia. I rozwija się przez całe swoje życie. W trzecim tygodniu maleńka istota ludzka, licząca zaledwie 2,5 mm długości, posiada już zawiązki oczu, rdzenia kręgowego, systemu nerwowego, płuc, żołądka, jelit. Jej serce, które zaczęło bić około 18 dnia, pulsuje coraz pewniej. Wszystko to dzieje się zanim matka może zdać sobie sprawę, że w jej łonie rozwija się nowe życie.
G
gość
22 czerwca 2011, 07:52
Od czasu kiedy jesteśmy w Unii i cała Europa stoi przed nami otworem(w złym i dobrym)ustawa zakazująca aborcji jest w zasadzie ustawą dla biednych.Bogaty natomiast te sprawy rozgrywa i tak w swoim sumieniu bo jeżeli zechce to nie ma problemu. 
Jadwiga Krywult
22 czerwca 2011, 07:31
A mnie ciekawi w jaki sposób wyobrażasz sobie wykrywanie wszystkich zabójstw. Tyle że to nie na temat. Bo zaczęłaś od dowodzenia, że skoro nie da się wykryć wszystkich zabójstw to zabójstwa nie powinny być karane. Jest mistrzem w odwracaniu kota ogonem. Aborcji wykonych za pomocą tabletki w ogóle nie da się wykryć, a nie tak jak przekręciłeś i porównujesz z tym, że nie wszystkie da się wykryć.
Jadwiga Krywult
22 czerwca 2011, 07:29
Łukaszu, z Hiszpanią troszkę inaczej było, Kościół w Hiszpanii miał wszystko, był bardzo blisko z władzą, a skutkiem jest teraz druga skrajność, podobnie było w krajach dziś bardzo mało katolickich. Koniecznie chcecie tego dla Polski ? Trzeba chronić życie na ile to jest możliwe. Owszem, ale optymalną metodą nie jest taka ustawa. Ustawa zostanie wprowadzona, rączki i sumienia umyte i dla obrońców nieważne, że więcej dzieci będzie ginąć w przyszłości.
L
leszek
22 czerwca 2011, 06:44
Możnaby wręcz stwierdzić, że szanse wykrycia aborcji za pomocą pigułki są większe niż szanse wykrycia niektórych z premedytacją zaaranżowanych zabójstw, gdyż pigułka aborcyjna jest przygotowywana dla osiągnięcia celu a nie dla ukrycia jej działania. Tak ? Jakbyś to chciał wykrywać ? Posyłając kobiety na obowiązkowe badania ginekologoczne, z częstotliwościa dużą ? A mnie ciekawi w jaki sposób wyobrażasz sobie wykrywanie wszystkich zabójstw. Tyle że to nie na temat. Bo zaczęłaś od dowodzenia, że skoro nie da się wykryć wszystkich zabójstw to zabójstwa nie powinny być karane.
Ł
Łukasz9
22 czerwca 2011, 00:00
Aha, jeszcze chciałem dodać (do poprz. wpisu), że tym bardziej nie sądzę by walka o życia miała doprowadzić do aborcji na życzenie, bo widać jakie zdanie na ten temat ma większość społeczeństwa. W ogóle co to za dziwny mit powstał, że koniecznie trzeba bronić tego kompromisu. Trzeba chronić życie na ile to jest możliwe.
Ł
Łukasz9
21 czerwca 2011, 23:55
Walczcie, aby każdemu człowiekowi przyznano prawo do urodzenia się. (błogosławiony Jan Paweł II) Walczcie, walczcie, aż doprowadzicie, że będzie dopuszczalna aborcja 'na życzenie'. A to niby dlaczego? Lewica i tak będzie walczyła o aborcje na życzenie. Katolik ma bronić życia, a nie kompromisu. Więc lepiej, żeby debata w Polsce rozgrywała się między aborcja na życzenie, a całkowity zakaz aborcji czy między aborcja na życzenie, a święty kompromis? Nie widzę przyczyn do obawy o to, że walka o życie miałaby spowodować większą legalizację aborcji. Przykładem zresztą mogą być kraje zachodnie, np. Hiszpania, gdzie socjaliści walczyli o większe prawo do aborcji, a ludowcy bronili kompromisu, po jakimś czasie socjaliści naruszali kompromis i zwiększali dostępność i ludowcy bronili nowego porządku, a socjaliści dalej walczyli o swoje i kilkakrotnie socjaliści zwiększali dostępność, a po zwiększaniu dostępności ludowcy mówili ,,no już bardziej nie zwiększą dostępności, tylko brońmy obecnego stanu rzeczy" i jaka sytuacja jest w Hiszpanii obecnie wiadomo. Człowiek jest człowiekiem od poczęcia nie tylko z powodów jakiś metafizycznych, że ma duszę itp., jest człowiekiem z powodu przynależności gatunkowej i od poczęcia jest nowy, odrębny organizm, który już całe życie będzie się rozwijał, jest to ludzka istota, nie da się biologicznie wskazać innego momentu rozpoczęcia życia niż poczęcie.
Ł
Łukasz9
21 czerwca 2011, 23:55
cd. Tylko umownie ustalali ten czy tamten tydzień jako początek życia (urodzenie to już kompletny absurd), ale w wyniku tych ustaleń są kraje w których aborcja jest dozwolona w momencie, gdy wcześniak ma szansę przeżyć, czyli jest to sytuacja w której o człowieczeństwie istoty decydują ludzie - jest przez nich chciany lub nie. Nie można innego momentu niż poczęcie wskazać jako początek życia. I każdy człowiek ma prawo do życia, jak mawia przykazanie nie zabijaj, ale jest to też logiczne, bo jest to podstawowe prawo - jeżeli nie ma prawa do życia inne prawo nie ma sensu (np. martwy nie skorzysta z prawa do wolności religijnej). Nie można zabijać dziecka z powodu choroby (rodzic nie ma obowiązku wychowania chorego dziecka, a chore dziecko często jest szczęśliwe, a nawet jakby miało być nieszczęścliwe to nie jest to wystarczający powód do ZABÓJSTWA) czy pochodzenia (dziecko nie jest winne tego, że ojciec to dewiant i znów matka nie ma obowiązku wychowania go) to jest okropna zbrodnia decydować o tym kto ma prawo się urodzić kto nie. I żaden powód (poza, powiedzmy zagrożeniem ŻYCIA matki, które jest dość rzadko i tu nie byłaby pochwalana aborcja, ale odstąpienie od ukarania powinno być) nie jest wystarczający do ZABÓJSTWA, nic nie może usprawiedliwić takiej zbrodni na niewinnym i bezbronnym. I choćby w Polsce jedno dziecko było zabijane (a jest więcej) i choćby na świecie miliony więcej to i tak warto tego jednego bronić, bo jest to CZŁOWIEK. Pozdrawiam!
Jadwiga Krywult
21 czerwca 2011, 23:09
Walczcie, aby każdemu człowiekowi przyznano prawo do urodzenia się. (błogosławiony Jan Paweł II) Walczcie, walczcie, aż doprowadzicie, że będzie dopuszczalna aborcja 'na życzenie'.
Jadwiga Krywult
21 czerwca 2011, 23:07
Człowieczeństwo od samego poczęcia nie jest w ogóle kwestią religijną. Jest. Podałam linka.  Sama, Kingo, byłaś tylko dwiema połączonymi komórkami. I, gdyby one uległy zniszczeniu, nie byłoby Ciebie - Ciebie właśnie. Świat byłby uboższy. Nauka nie pozostawia żadnych wątpliwości - początek człowieka to moment zapłodnienia. Powymądrzaj się, jeżeli musisz. Wg mnie początek człowieka to moment zapłodnienia. To jest jedna sprawa. A druga: efektem prawnego zakazu będzie wkrótce prawo do aborcji 'na życzenie'. Zatem zakaz aborcji jest nakazem moralności ogólnoludzkiej. Podałam linka do tematu islam i aborcja, no ale wg takiej prawdziwej katoliczki jak Ty muzułmanie pewnie nie są ludźmi. Zastanów się, czy nie reprezentujesz takiego letniego "katolicyzmu" - Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek. 'Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu.'
Jadwiga Krywult
21 czerwca 2011, 22:57
Nie znam na tyle Islamu, żeby autorytatywnie stwierdzić jakie jest podejście muzułmanów do kwestii aborcji, A od czego jest internet ? ale jestem wewnętrznie przekonany, że ten akturat temat nie jest jakoś szczególnie szeroko dyskutowany w krajach muzułmańskich. Jestem też przekonany, że muzułmanie nie walczą o prawo do zabijania nienarodzonych i sankcjonowania tego w formie ustaw. Do pewnego momentu aborcja jest dopuszczalna, gdyż nie uważają, że zarodek od razu jest istotą ludzką. <a href="http://www.planetaislam.com/kobiety/aborcja.html#_edn2">http://www.planetaislam.com/kobiety/aborcja.html#_edn2</a>
Jadwiga Krywult
21 czerwca 2011, 22:49
Możnaby wręcz stwierdzić, że szanse wykrycia aborcji za pomocą pigułki są większe niż szanse wykrycia niektórych z premedytacją zaaranżowanych zabójstw, gdyż pigułka aborcyjna jest przygotowywana dla osiągnięcia celu a nie dla ukrycia jej działania. Tak ? Jakbyś to chciał wykrywać ? Posyłając kobiety na obowiązkowe badania ginekologoczne, z częstotliwościa dużą ?
Jadwiga Krywult
21 czerwca 2011, 22:46
np. muzułmanie nie podzielają zdania katolików. Świetne! Ale jeśli przejechany był pariasem, czy wprowadzimy taki wyjątek ze wzgledu na wynaniowe problemy hinduistów? Tylko co jeśli jakaś konfesja uważa, że ablinosów i niepełnosprawnych należy eliminować? Przyłaczasz sie do nich Kingo? Może zrobimy taki wyjątek w naszym prawie? Przeczytaj mojego posta z 2011-06-21 14:37:40, nie wyrywaj zdania i nie manipuluj.
ŻT
życie to Bóg
21 czerwca 2011, 22:24
Walczcie, aby każdemu człowiekowi przyznano prawo do urodzenia się.               (błogosławiony Jan Paweł II)
21 czerwca 2011, 15:14
Dyskusja polega na wyrażaniu odmiennych pogladów. Jesli wszyscy Forumowicze mieliby identyczne zdanie, to jaki sens ma wtedy rozmowa? Byloby to wzajemne przytakiwanie sobie i Forum by szybko upadło. T7HRR - to, że ktos ma inne poglady na sprawe, nie oznacza, że jest trollem. Ależ oczywiście :-) Natomiast jeśli rozmowę prowadzi sie zawsze w ten sam sposób: - zaczepna obraźliwa wypowiedź... - byłyskotliwa riposta... - proba wyprowadzenia rozmówcy z równowagi... - zwyzywanie rozmówcy od niekulturalnych - jeśli się dadzą wyprowadzic z równowagi - idiotów lub osób nic nie mogących zrozumieć jeśli się nie dadzą wyprowadzic z równowagi... To jest to trolowanie. Czyli rozwalanie dyskusji :-)
BM
Barbara Magdalena
21 czerwca 2011, 15:13
Przejeżdzający kogoś po pijanemu, niezależnie od wyznawanej religii, nie ma wątpliwości, że przejechał człowieka. Inaczej jest w przypadku aborcji, np. muzułmanie nie podzielają zdania katolików. Człowieczeństwo od samego poczęcia nie jest w ogóle kwestią religijną. Sama, Kingo, byłaś tylko dwiema połączonymi komórkami. I, gdyby one uległy zniszczeniu, nie byłoby Ciebie - Ciebie właśnie. Świat byłby uboższy. Nauka nie pozostawia żadnych wątpliwości - początek człowieka to moment zapłodnienia. Zatem zakaz aborcji jest nakazem moralności ogólnoludzkiej.  Zastanów się, czy nie reprezentujesz takiego letniego "katolicyzmu"  - Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek. I wypisuj się dalej, jeśli to ma przynieść Ci ulgę :)
RG
Robert Grobel
21 czerwca 2011, 15:11
c.d. Natomiast wracając do rzeczy: po pierwsze żyjemy w kraju, w którym bądź co bądź chrześcijanie stanowią przygniatającą większość; po drugie - żyjemy w kraju, w którym każdy człowiek ma konstytucyjnie zagwarantowane prawo do życia. Mało tego, po trzecie - żyjemy w kręgu kulturowym, gdzie zabijanie jest przestępstwem i jest to usankcjonowane przepisami prawa. Ciekawostką jest też, że żyjemy w kraju, gdzie kobiety w stanie błogosławionym są chronione od chwili poczęcia w ich łonie nowego życia. Jednocześnie chcemy rościć sobie prawo do tego, żeby w pewnych sytuacjach móc zadecydować o zabiciu tego nowego życia. Co jest jeszcze bardziej jaskrawe - temat ten budzi chyba najwięcej emocji i ogólnospołecznych, ale jakże pustych dyskusji. Więcej niż złodziejskie podatki, brak odpowiedniej opieki zdrowotnej, bieda, niesprawiedliwość, etc. Wśród tylu poważnych problemów do rozwiązania dyskutuje się o tym, czy zabić maleństwo, którego przeznaczenia i znaczenia przecież nikt, poza Wszechmogącym, nie zna. Nie zamierzam dłużej angażować się w tę dyskusję, ponieważ moim zdaniem nie ma o czym dyskutować. Nie człowiek dał sobie moc poczęcia nowego życia, zatem również nie do człowieka należy decydowanie o jego odebraniu. Jest to dar, który otrzymujemy i mamy obowiązek tego daru strzec na tyle na ile pozwalają nam nasze umiejętności i wiedza. W ramach strzeżenia go - mamy obowiązek stanowić takie prawo, które, jeżeli nie uniemożliwi, to przynajmniej bardzo utrudni zabijanie naszych najmniejszych braci. Dziękuję.
RG
Robert Grobel
21 czerwca 2011, 15:11
Poza tym - nie wszyscy są katolikami, ba!, nawet nie wszyscy wierzą w Boga, a zabójstwo pozostaje zabójstwem i jest złe niezależnie od wyznawanej wiary (przynajmniej w cywilizowanym świecie). Spodziewam się wiadra pomyj i przypisywania mi poglądów, których nie podzielam, ale niech tam. Przejeżdzający kogoś po pijanemu, niezależnie od wyznawanej religii, nie ma wątpliwości, że przejechał człowieka. Inaczej jest w przypadku aborcji, np. muzułmanie nie podzielają zdania katolików. Nikt, no - przyjamniej ja, nie zamierzam ani wylewać na nikogo pomyj, ani przypisywać poglądów. Są tacy, dla których to jest sens istnienia forów - ja do nich nie należę. Mam wrażenie, że odchodzimy od meritum tej dyskusji. Nie znam na tyle Islamu, żeby autorytatywnie stwierdzić jakie jest podejście muzułmanów do kwestii aborcji, ale jestem wewnętrznie przekonany, że ten akturat temat nie jest jakoś szczególnie szeroko dyskutowany w krajach muzułmańskich. Jestem też przekonany, że muzułmanie nie walczą o prawo do zabijania nienarodzonych i sankcjonowania tego w formie ustaw. c.d.n.
L
leszek
21 czerwca 2011, 15:10
Błąd jest akurat w Twoim rozumowaniu, Leszku. Nie ma nic do tematu, że nie wszystkie zabójstwa są wykrywane, wystarczy, że jest teoretyczna możliwość wykrycia zabójstwa. W przypadku aborcji za pomocą tabletki takiej możliwości teoretycznej nie ma. Nieprawda. Prezentujesz ciągle te same błędy w swoim rozumowaniu. Cały dobierasz diametralnie różne sytuacje do zestawienia i porównania, a należy porównywać sytuacje analogiczne. A jeśli uznajesz że wystarczy istnienie teoretycznej możliwość wykrycia zabójstwa to powinnaś również uznawać że wystarczy istnienie teoretycznej możliwości wykrycia aborcji. Przecież szanse wykrycia zabójstwa za pomocą jakiejś zmyślnej pigułki (lub wręcz bez jakiejkolwiek pigułki) są podobne jak i w przypadku aborcji za pomocą tabletki. Możnaby wręcz stwierdzić, że szanse wykrycia aborcji za pomocą pigułki są większe niż szanse wykrycia niektórych z premedytacją zaaranżowanych zabójstw, gdyż pigułka aborcyjna jest przygotowywana dla osiągnięcia celu a nie dla ukrycia jej działania. Analogiczna byłaby np. ustawa zakazująca stosunków homoseksualnych. Jesteś za ? Nieprawda. Nie byłaby analogiczna.
L
lidka
21 czerwca 2011, 15:07
Dyskusja polega na wyrażaniu odmiennych pogladów. Jesli wszyscy Forumowicze mieliby identyczne zdanie, to jaki sens ma wtedy rozmowa? Byloby to wzajemne przytakiwanie sobie i Forum by szybko upadło. T7HRR - to, że ktos ma inne poglady na sprawe, nie oznacza, że jest trollem.
21 czerwca 2011, 14:51
Bo nie ma powodów, chociaż niektórym się wydaje, że ma :))Niech żyją teorie spiskowe ;)) Tak ? Nie widzę tu spisku. Trolowanie jest dopuszczone przez tutejszą moderację. Taka maja politykę. Dopóki trolujesz wokół wątku artykułu lub komentarzy nic Ci nie grozi. Zachowania arogancjie i agresywne przy uzyciu kulturalnego słownictwa sa rowniez tolerowane. Problemem bedzie jedynie gdy zaczniesz uzywać "brzydkich wyrazów" lub bez związku z temetem artykułu lub komentarzy powtarzać te same opinie. Jesteś bezpieczna...
21 czerwca 2011, 14:46
np. muzułmanie nie podzielają zdania katolików. Świetne! Ale jeśli przejechany był pariasem, czy wprowadzimy taki wyjątek ze wzgledu na wynaniowe problemy hinduistów? Tylko co jeśli jakaś konfesja uważa, że ablinosów i niepełnosprawnych należy eliminować? Przyłaczasz sie do nich Kingo? Może zrobimy taki wyjątek w naszym prawie?
Jadwiga Krywult
21 czerwca 2011, 14:45
Widziałem już informacje, że moderacja nie reaguje na Twoje wypowiedzi :-) Bo nie ma powodów, chociaż niektórym się wydaje, że ma :))Niech żyją teorie spiskowe ;)) Tak ?
21 czerwca 2011, 14:40
Zgłoś do moderacji, zobaczymy. Nie oceniam Twoich intencji :-) oceniam jedynie wypowiedzi i owoce. Znowu zadowalasz się obrażaniem. Widzisz nie odnosisz się do tematu tylko do moich ułomności, wyimaginowanych czy prawdziwych. To jest Twój sposób dyskusji. Widziałem już informacje, że moderacja nie reaguje na Twoje wypowiedzi :-)
Jadwiga Krywult
21 czerwca 2011, 14:37
Poza tym - nie wszyscy są katolikami, ba!, nawet nie wszyscy wierzą w Boga, a zabójstwo pozostaje zabójstwem i jest złe niezależnie od wyznawanej wiary (przynajmniej w cywilizowanym świecie). Spodziewam się wiadra pomyj i przypisywania mi poglądów, których nie podzielam, ale niech tam. Przejeżdzający kogoś po pijanemu, niezależnie od wyznawanej religii, nie ma wątpliwości, że przejechał człowieka. Inaczej jest w przypadku aborcji, np. muzułmanie nie podzielają zdania katolików.
Jadwiga Krywult
21 czerwca 2011, 14:30
Jeśli nie pojmuję błędów w swoim własnym rozumowaniu to osądzasz nie moje poglądy lecz zdolności umysłowe czyli mnie :-) Zdolności można oceniać, bo na podstawie tego co piszesz widzę jakie są Twoje zdolności. Natomiast moich intencji ocenić nie możesz, moje intencje znam tylko ja. Trol - to osoba, która troluje - czyli nie osądzam Ciebie a jedynie wyrażane poglądy. Trolowanie to nie pogląd :)) Ocena, że moje posty są trolowaniem jest subiektywna. Wg mnie nie jest to trolowanie. Zgłoś do moderacji, zobaczymy.
RG
Robert Grobel
21 czerwca 2011, 14:30
Znaczna część podencjalnych morderców zastanowi się, zanim kupi w Internecie tabletkę. Jasne, nie zastanawia się nad nauczaniem Kościoła, ale zastanowi się nad ustawą. Żądając takiej ustawy Kościół przyznaje się do swojej słabości. To przykre ale tak niestety jest - nieuchronność kary tutaj na ziemi działa znacznie lepiej na wyobraźnię, niż wizja wiecznego potępienia. Myślę, że słabość (o ile) Kościoła nie ma tutaj nic do rzeczy. W przeciwnym wypadku bowiem żadne prawo nie musiałoby być stanowione. Poza tym - nie wszyscy są katolikami, ba!, nawet nie wszyscy wierzą w Boga, a zabójstwo pozostaje zabójstwem i jest złe niezależnie od wyznawanej wiary (przynajmniej w cywilizowanym świecie).
Jadwiga Krywult
21 czerwca 2011, 14:27
Znaczna część podencjalnych morderców zastanowi się, zanim kupi w Internecie tabletkę. Jasne, nie zastanawia się nad nauczaniem Kościoła, ale zastanowi się nad ustawą. Żądając takiej ustawy Kościół przyznaje się do swojej słabości.
Jadwiga Krywult
21 czerwca 2011, 14:24
Błąd jest akurat w Twoim rozumowaniu, Leszku. Nie ma nic do tematu, że nie wszystkie zabójstwa są wykrywane, wystarczy, że jest teoretyczna możliwość wykrycia zabójstwa. W przypadku aborcji za pomocą tabletki takiej możliwości teoretycznej nie ma. Podaliście bezsensowne przykłady do porównań. Analogiczna byłaby np. ustawa zakazująca stosunków homoseksualnych. Jesteś za ?
21 czerwca 2011, 14:20
Nie chce mi się już tego analizować, przecież i tak nie pojmiesz swoich błędów w rozumowaniu. Tak bredzę bez sensu bo rozmowa z trolem nie ma sensu. Trol dąży do obrażenia. Wyzwania od bredzących i bezrozumnych. Wtedy osiąga swój cel. Wyrażenia 'trol', 'trol dąży do obrażenia' to jest sądzenie, którego zakazuje Ewangelia. Nie wiesz, do czego dążę. 'Bredzisz' to jest ocena Twojej wypowiedzi. Widzę, że bredzisz. Jeśli nie pojmuję błędów w swoim własnym rozumowaniu to osądzasz nie moje poglądy lecz zdolności umysłowe czyli mnie :-) Trol - to osoba, która troluje - czyli nie osądzam Ciebie a jedynie wyrażane poglądy. Nie mówię czy jesteś mądra, piękna, dobra, tolerancyjna czy inna. Stwierdzam jedynie, że Twoje wypowiedzi to trolowanie. Kontrowersyjna wypowiedź, uszczypliwa odpowiedź i obrażając pointa. Skoro trolujesz jestes trolem - to tylko opisuje Twoje wypowiedzi.
RG
Robert Grobel
21 czerwca 2011, 14:18
Yemar, jest pewna różnica. Jeżeli ktoś zabije z broni palnej, to po wykryciu zabójstwa będzie ścigany, podobnie jest ze spowodowaniem wypadku po pijanemu. Natomiast aborcja za za pomocą tabletki nie zostanie wykryta. Oczywiście kierowanie mnie do specjalisty, nie mówiąc już o odzywkach Barbary Magdaleny, nie są wcale niekulturalne ani agresywne. Gratuluję dobrego samopoczucia. W sytuacjach, kiedy osoba ma problemy z racjonalną oceną rzeczywistości i nie odróżnia dobra od zła, zasięgnięcie porady specjalisty (i wcale niekoniecznie mam na myśli lekarza) nie jest niczym złym. Wręcz przeciwnie, z dużym prawdopodobieństwem spowoduję poprawę stanu danej osoby. Nie oceniam w ten sposób Ciebie i Twojej predyspozycji. Sugeruję jedynie, że jeżeli masz problemy, warto zasięgnąć porady kogoś, kto potrafi je rozwiązać. A wracając do pierwszej części Twojej wypowiedzi - to, że aborcja może pozostać niewykryta, nie zmienia faktu, że jest zabójstwem (sprawca śmierci na drodze również może pozostać niewykryty). W takiej sytuacji sprawca nie będzie co prawda odpowiadał karnie, ale będzie miał świadomość, że wykrycie zbrodni jest potencjalnie możliwe, zatem mamy do czynienia z działaniem prewencyjnym prawa a nie tylko ekzekucyjnym. Znaczna część podencjalnych morderców zastanowi się, zanim kupi w Internecie tabletkę. Innym faktem jest to, że ściganie aborcji z mocy prawa stawiałoby również w wątpliwym świetle możliwość handlu środkami wczesnoporonnymi - musiałoby to być traktowane podobnie jak handel narkotykami.
L
leszek
21 czerwca 2011, 14:15
Kingo, jak już zaczynasz mówić o błędach w rozumowaniu to weź najpierw skoryguj swoje błędy w rozmowaniu Jeżeli ktoś zabije z broni palnej, to po wykryciu zabójstwa będzie ścigany, podobnie jest ze spowodowaniem wypadku po pijanemu. Natomiast aborcja za za pomocą tabletki nie zostanie wykryta. Stosujesz nieuczciwe manipulacje słowne. Słusznie piszesz, że PO WYKRYCIU zabójstwa będzie ścigany, podobnie po spowodowaniu wypadku po pijanemu. Tyle tylko że milcząco zakładasz przy tym, że każde zabójstwo zostanie wykryte i każdy zabójca będzie ścigany. A to zupełnie bezzasadne założenia. Skoro to, że aborcja za pomocą tabletki nie zostanie wykryta ma być argumentem za dopuszczalnością aborcji, to w takim razie, wg tej Twojej pseudologiki, skoro są przypadki że zabójca nie zostaje wykryty, to należy zaprzestać ścigać zabójców.
Jadwiga Krywult
21 czerwca 2011, 14:07
Tak bredzę bez sensu bo rozmowa z trolem nie ma sensu. Trol dąży do obrażenia. Wyzwania od bredzących i bezrozumnych. Wtedy osiąga swój cel. Wyrażenia 'trol', 'trol dąży do obrażenia' to jest sądzenie, którego zakazuje Ewangelia. Nie wiesz, do czego dążę. 'Bredzisz' to jest ocena Twojej wypowiedzi. Widzę, że bredzisz.
21 czerwca 2011, 13:59
T7HRR, bredzisz bez sensu. Nie chce mi się już tego analizować, przecież i tak nie pojmiesz swoich błędów w rozumowaniu. Tak bredzę bez sensu bo rozmowa z trolem nie ma sensu. Trol dąży do obrażenia. Wyzwania od bredzących i bezrozumnych. Wtedy osiąga swój cel.
Jadwiga Krywult
21 czerwca 2011, 13:36
T7HRR, bredzisz bez sensu. Nie chce mi się już tego analizować, przecież i tak nie pojmiesz swoich błędów w rozumowaniu.
21 czerwca 2011, 13:31
Yemar, jest pewna różnica. Jeżeli ktoś zabije z broni palnej, to po wykryciu zabójstwa będzie ścigany, podobnie jest ze spowodowaniem wypadku po pijanemu. Natomiast aborcja za za pomocą tabletki nie zostanie wykryta. Oczywiście kierowanie mnie do specjalisty, nie mówiąc już o odzywkach Barbary Magdaleny, nie są wcale niekulturalne ani agresywne. Gratuluję dobrego samopoczucia. To bardzo cenny przykład myślenia! Zbrodnie systemu komunistycznego były dokonywane i nie należało ich zakazywać, bo i tak nie zostali wykryci ich sprawcy. Co więcej często nawet nie jest pewne czy ofiara zmarła bezpośrednio w wyniku morderstwa czy naturalnie gdzieś w wiezieniu lub obozie pracy... Kingo gratuluję. Karmię trola....
Jadwiga Krywult
21 czerwca 2011, 13:22
Yemar, jest pewna różnica. Jeżeli ktoś zabije z broni palnej, to po wykryciu zabójstwa będzie ścigany, podobnie jest ze spowodowaniem wypadku po pijanemu. Natomiast aborcja za za pomocą tabletki nie zostanie wykryta. Oczywiście kierowanie mnie do specjalisty, nie mówiąc już o odzywkach Barbary Magdaleny, nie są wcale niekulturalne ani agresywne. Gratuluję dobrego samopoczucia.
21 czerwca 2011, 13:21
Idąc dalej tym myśleniem należy zakazać kłamstw Proszę a myślałem, że to jest zakazane prawnie i mozna nawet odbyć kare więzienia za kłamstwo .... Karmienie troli podtrzymuje je przy życiu...
C
ciekawski
21 czerwca 2011, 13:18
Prawny całkowity zakaz aborcji nie ma znaczenia praktycznego, bo jest nie do wyegzekwowania, gdy istnieją tabletki wczesnoporonne sprzedawane za pośrednictwem internetu. Idąc tym tokiem myślenia należałoby stwierdzić, iż prawny całkowity zakaz zabijania za pomocą broni palnej też nie ma znaczenia, bo nie jest do wyegzekwowania, bo istnieją egzemplarze broni palnej sprzedawane za pomocą może niekoniecznie Internetu, ale jak się ktoś postara to kupienie gnata nie jest trudne. Idąc dalej - prawny całkowity zakaz zabijania na drogach w efekcie prowadzenia pojazdów w stanie nietrzeźwym nie ma praktycznego znaczenia, ponieważ nie da sie wyegzekwować, bo alkohol i pojazdy są dobrami ogólnodostępnymi (legalnie!). Mam wyliczać dalej? I kto tutaj pitoli trzy po trzy? Sugeruję jednak wizytę u specjalisty. Idąc dalej tym myśleniem należy zakazać kłamstw,rozwodów , zdrad małżenśkich,onanizmu itd , wymieniać?
RG
Robert Grobel
21 czerwca 2011, 13:15
Prawny całkowity zakaz aborcji nie ma znaczenia praktycznego, bo jest nie do wyegzekwowania, gdy istnieją tabletki wczesnoporonne sprzedawane za pośrednictwem internetu. Idąc tym tokiem myślenia należałoby stwierdzić, iż prawny całkowity zakaz zabijania za pomocą broni palnej też nie ma znaczenia, bo nie jest do wyegzekwowania, bo istnieją egzemplarze broni palnej sprzedawane za pomocą może niekoniecznie Internetu, ale jak się ktoś postara to kupienie gnata nie jest trudne. Idąc dalej - prawny całkowity zakaz zabijania na drogach w efekcie prowadzenia pojazdów w stanie nietrzeźwym nie ma praktycznego znaczenia, ponieważ nie da sie wyegzekwować, bo alkohol i pojazdy są dobrami ogólnodostępnymi (legalnie!). Mam wyliczać dalej? I kto tutaj pitoli trzy po trzy? Sugeruję jednak wizytę u specjalisty.
Jadwiga Krywult
21 czerwca 2011, 13:12
Kim trzeba być, żeby porównywać sprawę ochrony życia z zakazem emisji CO2?! Zakaz emisji CO2 daje tylko satysfakcję Chińczykom, którzy się nim nie przejmują i wszystko wyprodukują. Zakaz aborcji nie zmniejszy ilości aborcji, każdy kto chce, dokona jej, to dzisiaj niespecjalnie trudne.
O
obserwator
21 czerwca 2011, 13:07
Kim trzeba być, żeby porównywać sprawę ochrony życia z zakazem emisji CO2?! Myślę, Kingo, że nie jesteś przyzwoitym człowiekiem. Lewackie poglądy, zacietrzewienie, pogarda i agresja wobec rozmówców. Czytając Ciebie, czuję zażenowanie. A może ktoś Cię wynajął? Barbaro Magdaleno przeczytaj sobie raz jeszcze na spokojnie swój wpis i jeżeli nic Cię w nim nie razi to myślę że masz problem.Mt7,1-3
BM
Barbara Magdalena
21 czerwca 2011, 12:54
Jestem przeciw aborcji, ustawa obecna nikogo do aborcji nie zmusza, natomiast całkowity zakaz to jest podobny rodzaj zidiocenia jak zakazy dotyczące CO2. Owszem, obecna ustawa w pewnym sensie zmusza do aborcji. Kłopoty mają ci lekarze i ten personel, który nie chce asystować przy dokonywaniu zabójstwa. Ustawa także łamie sumienia, ponieważ zobowiązuje lekarza do wskazania szpitala, w którym przeprowadzenie aborcji będzie możliwe. I jeszcze kwestia, że taki szpital MUSI istnieć! (Czym innym jest oczywiście ratowanie życia matki. Śmierć dziecka, jako wynik działań dla ratowania życia - nie jest zbrodnią) Kim trzeba być, żeby porównywać sprawę ochrony życia z zakazem emisji CO2?! Myślę, Kingo, że nie jesteś przyzwoitym człowiekiem. Lewackie poglądy, zacietrzewienie, pogarda i agresja wobec rozmówców. Czytając Ciebie, czuję zażenowanie. A może ktoś Cię wynajął?
Jadwiga Krywult
21 czerwca 2011, 12:35
Oczywiście każdy świątobliwy jest przekonany, że popieram aborcję. Jestem przeciw aborcji, ustawa obecna nikogo do aborcji nie zmusza, natomiast całkowity zakaz to jest podobny rodzaj zidiocenia jak zakazy dotyczące CO2.
Jadwiga Krywult
21 czerwca 2011, 12:23
Po urodzeniu też jest cenne, dawcami będą rodzice, potem ono samo. Ale gdy umrze zanim się narodzi, to zapada kłopotliwe milczenie wokół niego i jego rodziców. Dawca umarł za wcześnie. Kingo, to Twoje słowa a "dawcach" na tacę. Jak pisałam, ja problemu nie widzę w dawaniu na tacę. A gdzie niby ja tu widzę problem w dawaniu na tacę ? Problem jest w tym, że liczy się tylko dawca lub potencjalny dawca.
L
lidka
21 czerwca 2011, 12:19
[quote Po urodzeniu też jest cenne, dawcami będą rodzice, potem ono samo. Ale gdy umrze zanim się narodzi, to zapada kłopotliwe milczenie wokół niego i jego rodziców. Dawca umarł za wcześnie. Kingo, to Twoje słowa a "dawcach" na tacę. Jak pisałam, ja problemu nie widzę w dawaniu na tacę.
Jadwiga Krywult
21 czerwca 2011, 12:14
Wg Ciebie zdaje się coś złego jest w dawaniu na tacę. Nie ma w tym niczego złego, wprost przeciwnie, nie dopatruj się też pejoratywnego wydźwięku w tym, że potencjalny dawca będzie dawał na tacę. Naganne jest tylko to, jak potencjalny dawca jest traktowany (a bardziej to, jak traktowani są jego rodzice), gdy umiera przed narodzeniem i przestaje być potencjalnym dawcą.
L
lidka
21 czerwca 2011, 12:10
Lidko, nie zauważyłaś, że tu jest mowa o kasie w kontekście aborcji, a nie garaży. Owszem, ale cel jest taki sam: kasa.
Jadwiga Krywult
21 czerwca 2011, 12:09
Lidko, nie zauważyłaś, że tu jest mowa o kasie w kontekście aborcji, a nie garaży.
L
lidka
21 czerwca 2011, 12:06
To po co poruszasz kwestię "dawania na tacę?" Bo dla mnie to nie jest żaden problem. Dostrzegam inne, ważniejsze. A tu jest konkurs na temat: 'co jest najważniejsze' ? Nie wiedziałam. Temat był: 'chodzi o kasę'. No właśnie Kingo, chodzi o kasę. :)
Jadwiga Krywult
21 czerwca 2011, 12:02
To po co poruszasz kwestię "dawania na tacę?" Bo dla mnie to nie jest żaden problem. Dostrzegam inne, ważniejsze. A tu jest konkurs na temat: 'co jest najważniejsze' ? Nie wiedziałam. Temat był: 'chodzi o kasę'.
L
lidka
21 czerwca 2011, 11:51
To po co poruszasz kwestię "dawania na tacę?"  Bo dla mnie to nie jest żaden problem. Dostrzegam inne, ważniejsze.
Jadwiga Krywult
21 czerwca 2011, 11:49
nie rozmawiajcie z Kingą... Zawsze znajdzie się, ktoś kto nakarmi trola. A gdzie moderacja? Taka ładną definicją trolowania jeden z Ojców wczoraj wypisał ... A Ty nie zrozumiałeś tej definicji.
Jadwiga Krywult
21 czerwca 2011, 11:49
Ja nie mam z tym problemu, bo to nie moja słowa. Dawania na tace nie krytykuję, bo nie ma przymusu dawania. To Ty napisałaś, że dziecko to "potencjalny dawca na tacę". :) Nie zrozumiałaś mnie, przypisujesz mi własne projekcje. Nie szkodzi, zdążyłam się do tego przyzwyczaić. Nie krytykuję dawania na tacę, a z tego, że ktoś jest potencjalnym dawcą, nie wynika, że będzie dawcą przymusowym.
AG
a gdzie moderacja?
21 czerwca 2011, 11:47
nie rozmawiajcie z Kingą... Zawsze znajdzie się, ktoś kto nakarmi trola. A gdzie moderacja? Taka ładną definicją trolowania jeden z Ojców wczoraj wypisał ...
L
lidka
21 czerwca 2011, 11:27
Ja nie mam z tym problemu, bo to nie moja słowa. Dawania na tace nie krytykuję, bo nie ma przymusu dawania. To Ty napisałaś, że dziecko to "potencjalny dawca na tacę". :)
Jadwiga Krywult
21 czerwca 2011, 11:26
Są tacy i tacy, czy tak trudno to zrozumieć ? też masz widzenie świata czarno-białe jak ja ;) Jeżeli widzę, że są tacy i tacy, to nie jest to widzenie czarno-białe.
Jadwiga Krywult
21 czerwca 2011, 11:25
to potencjalny dawca na tacę. Po urodzeniu też jest cenne, dawcami będą rodzice, potem ono samo. Ale gdy umrze zanim się narodzi, to zapada kłopotliwe milczenie wokół niego i jego rodziców. Dawca umarł za wcześnie. To Twoje słowa, Kingo. A z drugiej strony.....na danie na tace nikt nikogo nie zmusza. O co Ci w ogóle chodzi ? Nigdzie nie pisałam o przymusowych dawcach, więc nie rozumiem Twjego problemu.
L
lidka
21 czerwca 2011, 11:24
[quoteSą tacy i tacy, czy tak trudno to zrozumieć ? też masz widzenie świata czarno-białe jak ja ;)
P
proszę
21 czerwca 2011, 11:24
nie rozmawiajcie z Kingą...
Jadwiga Krywult
21 czerwca 2011, 11:22
czy byłaś na pogrzebie dziecka nienarodzonego, które naturalnie zmarło przed porodem? Pogrzeby dzieci nienarodzonych są od niedawna i to bynajmniej nie z inicjatywy księży, osiągnięto to po długich walkach z księżmi. Nie kompromituj się więc, bo żyją jeszcze ci, którzy pamiętają jak było.
L
lidka
21 czerwca 2011, 11:19
[quoteto potencjalny dawca na tacę. Po urodzeniu też jest cenne, dawcami będą rodzice, potem ono samo. Ale gdy umrze zanim się narodzi, to zapada kłopotliwe milczenie wokół niego i jego rodziców. Dawca umarł za wcześnie. To Twoje słowa, Kingo. A z drugiej strony.....na danie na tace nikt nikogo nie zmusza.
Rafał
21 czerwca 2011, 11:18
~Kinga " dziecko zmarłe przed urodzeniem jest traktowane przez księży jak rzecz, a nie jak człowiek" Naprawdę granice wypisywania bzdur są nieskończone... Kingo, czy jest Ci znane pojęcie "chrztu krwi" odnośnie dzieci zabitych w łonie matki, czy byłaś na pogrzebie dziecka nienarodzonego, które naturalnie zmarło przed porodem? Proszę, miej litość dla siebie i zaprzestań kompromitacji...
Jadwiga Krywult
21 czerwca 2011, 11:17
Kingo, o co Ci chodzi? Raqz podajesz krytyce duchownych za chciwośc i ogladanie sie na pieniadze, a za chwile piszesz, że tak nie jest. Są tacy i tacy, czy tak trudno to zrozumieć ? I znów uogólniasz, bo ja nie jestem tzw. "owieczką", o której piszesz :) Jaką nie jesteś ?
L
lidka
21 czerwca 2011, 11:14
Kingo, o co Ci chodzi? Raqz podajesz krytyce duchownych za chciwośc i ogladanie sie na pieniadze, a za chwile piszesz, że tak nie jest. I znów uogólniasz, bo ja nie jestem tzw. "owieczką", o której piszesz :)
Jadwiga Krywult
21 czerwca 2011, 11:13
Chodzi o kasę, taka jest prawda i Wasze pokrzykiwania tego nie przykryją. Inne przykłady: Wielkie potępianie in vitro, bo masę pieniędzy wydadzą na in vitro, a nie dla księdza. Jesli dla Ciebie jest OK, to czemu krytykujesz kler? Twoje czarno-białe widzenie jest szokujące.
Jadwiga Krywult
21 czerwca 2011, 11:12
[ No ale 'prawdziwi katolicy' za jedynie słuszną metodę uważają trzymanie owieczek za pysk. Ja tak nie uważam. A to ciekawe. Dlaczego w takim razie te 600 tys. podpisało coś tam i dlaczego biskupi chcą kierować owieczkami za pomocą prawa państwowego ? To są 'prawdziwi katolicy', inni to wilki w owczej skórze, pewnie tego nie wiedziałaś.
L
lidka
21 czerwca 2011, 11:11
Chodzi o kasę, taka jest prawda i Wasze pokrzykiwania tego nie przykryją. Inne przykłady: Wielkie potępianie in vitro, bo masę pieniędzy wydadzą na in vitro, a nie dla księdza. Jesli dla Ciebie jest OK, to czemu krytykujesz kler?
Jadwiga Krywult
21 czerwca 2011, 11:08
Uogólniam, bo tak jest. Płacą za mieszkanie? Za media? Z tego, że nie płacą wyjmując z portfela i wpłacając do jakiejś kasy nie wynika, że są materialistyczni, jedno z drugim nie ma związku. Pracują, więc otrzymują za to pieniądze, z których jest opłacane mieszkanie, wyżywienie itp. Pracą nie jest tylko kopanie rowów, jak niektórzy myślą.
L
lidka
21 czerwca 2011, 11:01
[ No ale 'prawdziwi katolicy' za jedynie słuszną metodę uważają trzymanie owieczek za pysk. Ja tak nie uważam. Więc uogólniasz ;)
L
lidka
21 czerwca 2011, 11:00
Uogólniam, bo tak jest. Płacą za mieszkanie? Za media?
Jadwiga Krywult
21 czerwca 2011, 10:58
Kingo, pełna zgoda. Kler jest materialistyczny, bo ma kasę i pełne utrzymanie za darmo. Nie uogólniaj.
L
lidka
21 czerwca 2011, 10:53
Kingo, pełna zgoda. Kler jest materialistyczny, bo ma kasę i pełne utrzymanie za darmo.
Jadwiga Krywult
21 czerwca 2011, 10:52
Twoje zacietrzewienie przesłania Ci rzeczywistość. Europa i Polska umiera przez aborcję i antykoncepcję, a Ty ciągle swoje. Zamiast pinkolić trzy po trzy wyjaśnij mi dlaczego dziecko zmarłe przed urodzeniem jest traktowane przez księży jak rzecz, a nie jak człowiek ? Podaj inne uzasadnienie niż moje, czekam z niecierpliwością. Prawny całkowity zakaz aborcji nie ma znaczenia praktycznego, bo jest nie do wyegzekwowania, gdy istnieją tabletki wczesnoporonne sprzedawane za pośrednictwem internetu. Po drugie: wprowadzenie takiej ustawy gwarantuje, że po wygraniu wyborów przez SLD zostanie wprowadzona ustawa diametralnie inna. Doświadczenia Hiszpanii niczego Was nie nauczyły. Rozmiary aborcji można zmniejszyć tylko przez akcje uświadamiające, już to zrobiono zresztą. No ale 'prawdziwi katolicy' za jedynie słuszną metodę uważają trzymanie owieczek za pysk.
Jadwiga Krywult
21 czerwca 2011, 10:44
Chodzi o kasę, taka jest prawda i Wasze pokrzykiwania tego nie przykryją. Inne przykłady: Wielkie potępianie in vitro, bo masę pieniędzy wydadzą na in vitro, a nie dla księdza. Za to wielkiego potępiania rozwodów nie ma, są duszpasterstwa niesakramentalnych. Jasne, rozwodników jest dużo, to straty finansowe byłyby duże, a bogaci niesakramentalni w duszpasterstwie to łakomy kąsek. Jeszcze jeden przykład: okazały pogrzeb mafiosa odprawiany przez biskupa.
21 czerwca 2011, 10:25
Twoje zacietrzewienie przesłania Ci rzeczywistość. Europa i Polska umiera przez aborcję i antykoncepcję, a Ty ciągle swoje. Chodzi o to, aby było więcej owieczek , ktore rzucą na tacę. I tylkoo to chodzi. Chyba masz rację. Dziecko jest od chwili poczęcia, nie wolno go zabić, to potencjalny dawca na tacę. Po urodzeniu też jest cenne, dawcami będą rodzice, potem ono samo. Ale gdy umrze zanim się narodzi, to zapada kłopotliwe milczenie wokół niego i jego rodziców. Dawca umarł za wcześnie.
LS
lecz się kobieto
21 czerwca 2011, 09:52
Dziecko jest od chwili poczęcia, nie wolno go zabić, to potencjalny dawca na tacę. Po urodzeniu też jest cenne, dawcami będą rodzice, potem ono samo. Ale gdy umrze zanim się narodzi, to zapada kłopotliwe milczenie wokół niego i jego rodziców. Dawca umarł za wcześnie.
Rafał
21 czerwca 2011, 08:38
Dla każdego wierzącego chrześcijanina i człowieka rozumnego życie zaczyna się w momencie poczęcia. Nie ma innego logicznego i biologicznego momentu rozpoczęcia życia ludzkiego . Niestety w Polsce prawo zezwala eliminację dzieci niepełnosprawnych umysłowo i fizycznie oraz tych, których ojcem jest gwałciciel ( trudno o większą "sprawiedliwość" - za ohydny czyn zwyrodnialca karana śmiercią jest niewinna istota)
Jadwiga Krywult
21 czerwca 2011, 08:29
Chodzi o to, aby było więcej owieczek , ktore rzucą na tacę. I tylkoo to chodzi. Chyba masz rację. Dziecko jest od chwili poczęcia, nie wolno go zabić, to potencjalny dawca na tacę. Po urodzeniu też jest cenne, dawcami będą rodzice, potem ono samo. Ale gdy umrze zanim się narodzi, to zapada kłopotliwe milczenie wokół niego i jego rodziców. Dawca umarł za wcześnie.
N
nnn
20 czerwca 2011, 23:38
Chodzi o to, aby było więcej owieczek , ktore rzucą na tacę. I tylkoo to chodzi. osioł jesteś - to taki skrót myślowy, znaczy, że masz poważne problemy z tzw.uczciwością intelektualną, ale to twój problem...
T
Tak
20 czerwca 2011, 21:30
 Chodzi o to, aby było więcej owieczek , ktore rzucą na tacę. I tylkoo to chodzi.
P
Prynula
20 czerwca 2011, 17:12
Pani Kopacz to ta sama osoba, która chciała z moich pieniędzy refundować zabiegi in-vitro. Jeśli Panią stać, to proszę sobie refundować, jeśli już ma istnieć NFZ to wolę, żeby refundowano za MOJE pieniądze inne rzeczy, bardziej potrzebne. Uregulować to chyba należy stanowisko tej Pani. Zresztą, żeby być rzetelnym w ocenach... To po prostu zagłosuję na Nową Prawicę. Tak do zachwytu oka: http://www.youtube.com/watch?v=ukyd95SgCck
BM
Barbara Magdalena
20 czerwca 2011, 16:01
Tak, tak, "problem uregulowany". I zgodnie z tym "uregulowaniem" córeczka Alicji Tysiąc i pewna dziewczynka z chorobą Turnera - nie miały prawa się urodzić!!! To "prawo" trzeba było obejść, żeby jednak przyszły na świat. Tych, których zgodnie z obowiązującym prawem zabito - nie znamy i nie poznamy nigdy. Jedną z tych osób było dziecko czternastoletniej "Agaty". Tu, prawomyślna pani Kopacz sama usłużnie wskazała szpital gotowy do zbrodni.
O
Okuliści
20 czerwca 2011, 15:38
ABORCJA JEST WYRAZEM POLITYKI PAŃSTWA  WOBEC OSÓB SPODZIEWAJĄCYCH SIĘ NARODZIN DZIECKA.  ABORCJA NIE JEST SPOSOBEM  NA WYPROWADZANIE DOROSŁYCH Z KŁOPOTLIWYCH SYTUACJI ŻYCIOWYCH . ABORCJA ,W STRICTE MEDYCZNYM UJĘCIU ,STANOWI METODĘ RATOWANIA ZAGROŻONEGO CIĄŻĄ ZDROWIA I ŻYCIA MATKI.  [DO TEGO WSZYSCY MAMY PRAWO] .    Każdy człowiek ma prawo do życia-ten maleńki i prawie niewidoczny- największe.
D
DNA
20 czerwca 2011, 15:03
Droga Pani Kopaczowa. Większość spraw została w Polsce załatwiona, więc po co rząd. A że została źle załatwiona, jakie to w/g Pani sposobu myslenia ma znaczenia. proszę się więc podać do dymisji. Pani nie musi być ministrem zdrowia, gdyz więcej z Pani działalności zła niż pożytku!