Świat widział w nim Biedaczynę. Jan Paweł II pokazał, jak wielkim był bogaczem
Radio Watykańskie opublikowało nagranie, na którym Jan Paweł II mówi przy grobie św. Franciszka o człowieku określanym mianem Biedaczyny, a będącym w rzeczywistości najbogatszym z ludzi. Właśnie mija 800 lat od śmierci świętego z Asyżu, a watykańskie media przypominają poruszające słowa polskiego papieża wygłoszone podczas jego pielgrzymki z 1982 roku. Krzysztof Bronk z redakcji Vatican News zwraca uwagę na fakt, że zachowany zapis dźwiękowy ukazuje moc papieskiego nauczania i niezwykłą aktualność tamtego spotkania. Dziś to archiwalne nagranie z homilią z Asyżu pozwala od nowa odkryć sekret najsłynniejszego świętego.
Franciszek Bernardone, syn bogatego kupca z Asyżu, wolał poślubić „Panią Biedę” niż przejąć majątek swojego ojca kupca. Jan Paweł II podczas uroczystej mszy w Umbrii zapytał o sens ludzkiego bogactwa i wyboru dokonanego przez młodego Włocha. Jak przypomina Krzysztof Bronk z Vatican News, polski Papież wskazał, że Bóg w szczególny sposób upodobał sobie w tym konkretnym prostaczku, objawiając mu prawdy zakryte przed ludźmi uważającymi się za mądrych. W efekcie syn kupca odrzucił ziemskie dziedzictwo, aby przyjąć dziedzictwo Ojca niebieskiego ofiarowane w ukrzyżowanym i zmartwychwstałym Chrystusie.
Ludzie powszechnie nazywali go Biedaczyną, jednak Jan Paweł II odwraca tę optykę. Vatican News cytuje papieskie słowa wygłoszone bezpośrednio przy grobie zakonnika: „Nazywano Cię Biedaczyną, a przecież jesteś jednym z tych, którzy najszczodrzej obdarowują innych”. Zamiast tradycyjnego podziwu dla surowej ascezy, papież dostrzegł u Franciszka niewyobrażalną obfitość darów, którymi zakonnik dzieli się z kolejnymi pokoleniami.
Filozofowie mogą tylko pozazdrościć
Papież z Polski zauważył w Asyżu rzecz zaskakującą – Franciszek poznał sekrety, o których uczonym nawet się nie śniło. Jak relacjonuje Krzysztof Bronk z Vatican News, Jan Paweł II zaznaczył, że Syn Boży objawił włoskiemu zakonnikowi sprawy na niebie i ziemi, „o których nie śniło się nawet filozofom”. Słowa te celnie uderzają w ludzką pychę oraz w roztropność pojmowaną wyłącznie po ludzku. Papież podkreślił, że to Bóg zdecydował o odsłonięciu najgłębszych tajemnic człowiekowi prostej wiary.
Najbardziej wstrząsający fragment archiwalnej homilii dotyczy jednak spoglądania w Krzyż i odnajdywania własnej godności. Papież przypomniał, że Franciszek nosił na własnym ciele fizyczne rany Zbawiciela, traktując Krzyż Odkupiciela jako swój jedyny skarb. „Tylko z krzyżem w ręce – jak z księgą do końca otwartą – może człowiek uczyć się do końca siebie i swojej godności” – mówił papież.
Cena, jaką płaci Bóg
Przysłuchując się papieskiemu przesłaniu z 1982 roku, słyszymy niezwykle mocne pytanie o wartość każdego człowieka. Polski Papież, wpatrując się w postać Franciszka, wezwał do postawienia sobie pytania o Boże miłosierdzie. „Musi – wpatrując się w Krzyż – zawołać na końcu: kimże jestem w oczach Boga ja, człowiek, skoro Bóg taką cenę płaci za mnie i za moją miłość!” – wołał Jan Paweł II.
Warto pamiętać o konkretnym kontekście tamtej pielgrzymki do Umbrii z 1982 roku, którą zorganizowano z okazji 800. rocznicy urodzin św. Franciszka. Jan Paweł II sprawował wówczas Eucharystię u boku wszystkich włoskich biskupów. Redakcja Vatican News przytacza słowa modlitwy, jaką papież zanosił razem z pasterzami włoskiego Kościoła. Biskupi prosili wówczas, aby stawszy się powiernikami Objawienia, potrafili być wiernymi szafarzami tego, co Ojciec przekazał Synowi.
Głos z archiwum brzmi do dziś
Mijająca właśnie 800. rocznica śmierci św. Franciszka stała się dla Stolicy Apostolskiej okazją do przypomnienia archiwalnych nagrań. Krzysztof Bronk z Vatican News informuje, że najważniejsze nagrania z pontyfikatu polskiego papieża trafiły na specjalną playlistę w serwisie YouTube oraz do odrębnego podcastu w aplikacji Spotify. Równolegle udostępniono zbiór 129 katechez o teologii ciała, dając odbiorcom szansę osobistego doświadczenia mocy słowa Jana Pawła II. Zamiast podręczników dostajemy żywe nagranie, które po dekadach nie straciło swojej siły.
Vatican News/Krzysztof Bronk/łs
Skomentuj artykuł