Tutaj katolicyzm nie jest już rodzinną tradycją. Leon XIV zobaczy Kościół, który zaczyna od nowa

Fot. Vatican Media
Vatican News/łs

W jednym z najbardziej zsekularyzowanych krajów Ameryki Południowej katolicyzm jest często świadomym wyborem, a nie rodzinną tradycją. Niewielki Kościół w Urugwaju czeka na Leona XIV z nadzieją, że Papież dostrzeże owoce wieloletniej pracy duszpasterskiej i misyjnej. O specyfice miejscowej wspólnoty i oczekiwaniach związanych z przyjazdem Ojca Świętego opowiada Vatican News ks. dr Jarosław Tomaszewski z Papieskich Dzieł Misyjnych, który przez lata pracował w Urugwaju.

„Jest to kościół maleńki, ale święty i piękny” – ks. Tomaszewski przywołuje słowa kard. Daniela Sturli, arcybiskupa Montevideo. W kraju, w którym religia jest mocno odsunięta od życia publicznego, katolicyzm rzadko bywa tylko dziedziczoną tradycją. „A więc jest to kościół ludzi wybierających Ewangelię” – mówi misjonarz. Ks. Tomaszewski zauważa, że narastający, niekiedy bardzo agresywny laicyzm ograniczał liczebny rozwój wspólnoty, ale nie odebrał jej duchowej żywotności.

Rozmówca Vatican News podkreśla, że misja w Urugwaju wymaga cierpliwości i stałego towarzyszenia wiernym. „Maleńkie kroki, głęboka katecheza, postawienie na formację” – tak duchowny opisuje pracę misyjną. Jak dodaje, jest to „Kościół, który musi o wszystko starać się sam” – o środki, budynki i ich utrzymanie. Zarazem porównuje go do ewangelicznej „winnicy, która przycięta natychmiast odrasta”.

DEON.PL POLECA

Leon XIV i ukryte owoce

Ks. Tomaszewski nie ukrywa, że miejscowy Kościół nosi także rany podziałów – od środowisk związanych dawniej z teologią wyzwolenia po nowe ruchy odnowy wiary. W jego ocenie przez ostatnią dekadę młodsi biskupi, księża, świeccy i misjonarze wykonali jednak ogromną pracę nad katechezą i wewnętrzną formacją.

Dlatego wizyta Leona XIV budzi szczególną nadzieję. Papież może – zdaniem ks. Tomaszewskiego – pomóc w budowaniu jedności. „Ten jego pokorny styl rzeczywiście może zjednoczyć Kościół” – wskazuje. Misjonarz wierzy, że Papież dostrzeże i pokaże światu „owoc ukrytej pracy Kościoła, który nie jest wyróżniony”.

Życzliwość także poza Kościołem

Nadzieje dotyczą nie tylko katolików. Jak relacjonuje duchowny, również przedstawiciele środowisk politycznych odległych od Kościoła, w tym lewicowego Frente Amplio, wyrazili podczas spotkania z kard. Sturlą otwartość na pielgrzymkę. Oczekują, że Papież będzie wspierał wartości wspólne wszystkim mieszkańcom i społeczną integrację.

Ks. Tomaszewski ostrzega przy tym przed problemami kraju: „Jest mało dzieci, mało rodzin. Dominuje jakaś antykultura narkotyku”. W jego ocenie Urugwaj potrzebuje nowego impulsu do życia społecznego.

Florida – serce misjonarza

Leon XIV odwiedzi Montevideo, Paysandú i Floridę. Stolica ma bardziej rozbudowane struktury kościelne, a Paysandú, blisko Argentyny, jest ważnym ośrodkiem katolickiej edukacji. Szczególne miejsce w pamięci ks. Tomaszewskiego zajmuje jednak Florida, gdzie znajduje się narodowe sanktuarium Matki Bożej Trzydziestu Trzech. Jak wspomina, przybywają tam pielgrzymi o głębokiej świadomości swojej wiary. W odróżnieniu od bardziej ludowego sanktuarium Verdún, przyciąga ono wiernych o pogłębionej formacji. „Do Floridy przychodzą ludzie już przekonani o tym, czym jest katolicyzm i chrześcijaństwo” – wspomina.

To także miejsce, gdzie Jan Paweł II w 1988 roku udzielał święceń kapłańskich. Ks. dr Jarosław Tomaszewski przyznaje, że właśnie na spotkanie tam czeka najbardziej. Listopadowe pielgrzymki do Floridy były dla niego podczas misyjnej posługi „sercem roku duchowego”.

Vatican News/łs

DEON.PL POLECA

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Tutaj katolicyzm nie jest już rodzinną tradycją. Leon XIV zobaczy Kościół, który zaczyna od nowa
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.