W Kenii trwa międzyreligijny Marsz Nadziei

(fot. torbakhopper / Foter / CC BY-ND)
RV/ rj

Trzeba nam odbudować wzajemne zaufanie i wiarę w pokojową przyszłość Kenii. Wskazują na to uczestnicy międzyreligijnego Marszu Nadziei, który jest odpowiedzią na krwawy zamach islamistów na kampus uniwersytecki w Garissie.

Wówczas zginęło 148 chrześcijańskich studentów. Teraz tysiąc osób, w tym studenci i nauczyciele, pokonuje pieszo odcinek 800 km, by pokazać, że pokojowe współistnienie ludzi różnych religii jest możliwe.

DEON.PL POLECA



Marsz rozpoczął się w Garissie, a zakończy w leżącej na pograniczu z Somalią Manderze. Jest to teren, skąd do Kenii napływają islamscy fundamentaliści z ugrupowania al-Shabab, które sieje śmierć i strach. Z tego powodu wiele szkół nie działa, ponieważ nauczyciele boją się wrócić do pracy; w innych brakuje uczniów, ponieważ rodzice nie chcą posyłać dzieci do szkoły w obawie o ich życie.

- Przez miesiąc będziemy szli w skwarze, także przez tereny pustynne gdzie będziemy wystawieni na niebezpieczeństwa, chcemy dać jednak światu sygnał, że wierzymy w pokojowe współistnienie i pragniemy o nim zaświadczyć - podkreśla uczestniczący w Marszu Nadziei ordynariusz Garissy bp Paul Darmanin.

DEON.PL POLECA

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

W Kenii trwa międzyreligijny Marsz Nadziei
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.