Zamordował ją chłopak. Matka: wiedziałam, że muszę przebaczyć

Zdjęcie ilustracyjne. Fot. engin akyurt / Unsplash
Vatican News / red

Diakon Andy i Kate Grosmaire opowiadają, jak konfrontacja z zabójcą córki pomogła im szukać sprawiedliwości i odzyskać wewnętrzny pokój. Skorzystali z tzw. sprawiedliwości naprawczej. W trudnym procesie wspierała ich wiara. „Powiedziałam sobie, że jeśli chcę mieć w życiu pokój, muszę przebaczyć. Wtedy ten pokój przyjdzie. I rzeczywiście tak się stało” - mówi Kate.

Sprawiedliwość naprawcza

Po śmierci córki Ann, którą zamordował jej chłopak, diakon Andy i Kate Grosmaire chcieli powiedzieć mu, jak jej śmierć wpłynęła na całą rodzinę. Zależało im również na tym, by mieć wpływ na sposób, w jaki sprawca poniesie odpowiedzialność za swój czyn.

Stało się to możliwe dzięki zasadom tzw. sprawiedliwości naprawczej. Polega ona na umożliwieniu osobom pokrzywdzonym bezpiecznego, odpowiednio kontrolowanego dialogu ze sprawcą. Jej celem jest uznanie przez sprawcę wyrządzonej krzywdy, poszukiwanie sposobów naprawienia jej skutków oraz uwzględnienie zarówno potrzeb ofiar, jak i możliwości resocjalizacji sprawcy. W przypadku rodziny Grosmaire oznaczało to próbę wpłynięcia na wymiar kary, a jednocześnie zmierzenie się ze stratą, której żaden wyrok nie był w stanie naprawić.

Fot. Vatican Media

DEON.PL POLECA

Spotkanie ze sprawcą

Ann miała 19 lat, gdy Conor McBride postrzelił ją w Tallahassee na Florydzie. Dziewczyna zmarła kilka dni później. Jej rodzice dobrze znali sprawcę – przez kilka miesięcy mieszkał on razem z nimi. Po tragedii dowiedzieli się o istnieniu procesu sprawiedliwości naprawczej.

Przygotowania trwały kilka miesięcy. Ostatecznie zasiedli do wspólnej rozmowy z Conorem, jego rodzicami, prawnikami i proboszczem swojej parafii. Mogli opowiedzieć o Ann i zapytać o okoliczności jej śmierci. Wysłuchanie relacji Conora pomogło diakonowi zrozumieć, że nie mógł tej tragedii zapobiec, o co się obwiniał. Dla Kate ta rozmowa była początkiem powrotu do siebie po przeżytej tragedii. Spotkanie wymagało od sprawcy zmierzenia się z cierpieniem, które spowodował. Później Conor powiedział, że konfrontacja ze zrozpaczona rodziną była trudniejsza niż wszystko, czego doświadczył w więzieniu.

Warunki

Rodzice Ann zaproponowali karę od 10 do 15 lat pozbawienia wolności, po której nastąpiłby okres dozoru kuratorskiego. Wskazali również na potrzebę udziału sprawcy w zajęciach radzenia sobie ze złością, prowadzenia spotkań poświęconych przemocy w relacjach nastolatków oraz zaangażowania się w wolontariat w obszarach bliskich zainteresowaniom Ann.

Jednocześnie stanowczo zaznaczyli, że nigdy nie będą domagać się kary śmierci. Ich propozycje pomogły ukształtować porozumienie dotyczące przyznania się do winy i wymiaru kary. Ostatecznie Conor został skazany na 20 lat więzienia, a następnie 10 lat dozoru kuratorskiego. Wyrok uwzględniał również dodatkowe warunki zaproponowane przez rodzinę.

Odpowiedzialność otwiera drogę do przemiany

Conor ukończył już kursy radzenia sobie ze złością, a obecnie pomaga w tym innym osadzonym. Nagrał również materiał edukacyjny poświęcony przemocy w relacjach nastolatków i angażuje się w wolontariat na terenie więzienia. Zdaniem Kate przyjęcie odpowiedzialności za własne czyny zmieniło sposób, w jaki Conor zaczął odbywać karę. „Dało mu to również szansę na odkupienie, w które wierzyliśmy od początku” – powiedziała.

Przebaczenie

Decyzja małżonków o przebaczeniu, choć nie jest ono warunkiem wdrożenia procesu sprawiedliwości naprawczej, zapadła zanim się rozpoczął. Przebaczenie nie oznacza również konieczności pojednania ani utrzymywania kontaktu ze sprawcą. Jak wyjaśnia Kate, dwie pozostałe przy życiu córki małżonków przebaczyły Conorowi na swój własny sposób, nie czując przy tym obowiązku podtrzymywania z nim relacji. Natomiast Andy i Kate nadal utrzymują z nim kontakt.

DEON.PL POLECA

Pomogła wiara

„Powiedziałam sobie – mówi Kate – że jeśli chcę mieć w życiu pokój, muszę przebaczyć. Wtedy ten pokój przyjdzie. I rzeczywiście tak się stało”. Dziś małżonkowie angażują się w promowanie sprawiedliwości naprawczej, występując publicznie i prowadząc działalność za pośrednictwem funduszu Ann Grosmaire „Be The Change” (Bądź zmianą). Inicjatywa, którą założyli, ma wspierać przebaczenie oraz rozwój praktyk sprawiedliwości naprawczej.

W Tallahassee procedura sprawiedliwości naprawczej była mało znana i nigdy wcześniej nie stosowano jej w sprawie zagrożonej karą śmierci.

Źródło: Vatican News / red

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Zamordował ją chłopak. Matka: wiedziałam, że muszę przebaczyć
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.