Obchodziliśmy wczoraj Dzień Edukacji Narodowej. Mam poczucie, że dawno jako naród nie byliśmy tak mocno podzieleni co do tego, jak powinna funkcjonować polska szkoła. Ataki nożowników w placówkach oświatowy sprawiły, że zrobiło się jeszcze bardziej głośno, a ja jako mama i nauczyciel widzę, że nie zdajemy egzaminów z jednego, z mądrego towarzyszenia naszym dzieciom.
Obchodziliśmy wczoraj Dzień Edukacji Narodowej. Mam poczucie, że dawno jako naród nie byliśmy tak mocno podzieleni co do tego, jak powinna funkcjonować polska szkoła. Ataki nożowników w placówkach oświatowy sprawiły, że zrobiło się jeszcze bardziej głośno, a ja jako mama i nauczyciel widzę, że nie zdajemy egzaminów z jednego, z mądrego towarzyszenia naszym dzieciom.
Tegoroczny Dzień Edukacji Narodowej przypada kilka dni po atakach uczniów w polskich szkołach i dniu, który ochrzczono mianem "krwawego piątku". Były dyskusje, medialne komentarze, a wraz z nimi powrócił spór o to, kto jest winny – dzieci, rodzice czy nauczyciele. To kolejna odsłona niekończących się potyczek między rodzicami a nauczycielami. Tylko czy w tej walce o rację nie zatraca się najważniejsze – dobro dziecka?
Tegoroczny Dzień Edukacji Narodowej przypada kilka dni po atakach uczniów w polskich szkołach i dniu, który ochrzczono mianem "krwawego piątku". Były dyskusje, medialne komentarze, a wraz z nimi powrócił spór o to, kto jest winny – dzieci, rodzice czy nauczyciele. To kolejna odsłona niekończących się potyczek między rodzicami a nauczycielami. Tylko czy w tej walce o rację nie zatraca się najważniejsze – dobro dziecka?
Czy można nauczyć dziecko prostego życia w świecie technologii, nadmiaru informacji i konsumpcjonizmu? W pierwszym odcinku podcastu "Rozmowy ku GÓRZE" rozmawiamy o tym, jak wprowadzać prostotę do życia rodzinnego i od czego zacząć, żeby nie była ona tylko kolejną teorią, ale częścią codzienności.
Czy można nauczyć dziecko prostego życia w świecie technologii, nadmiaru informacji i konsumpcjonizmu? W pierwszym odcinku podcastu "Rozmowy ku GÓRZE" rozmawiamy o tym, jak wprowadzać prostotę do życia rodzinnego i od czego zacząć, żeby nie była ona tylko kolejną teorią, ale częścią codzienności.
Elżbieta Nowak
Nie ma tygodnia, a może nawet dnia, żeby w mediach społecznościowych w grupach skupiających osoby deklarujące się jako katolicy, nie pojawiały się nawoływania do wypisania dzieci z nieobowiązkowej części edukacji zdrowotnej, czyli edukacji seksualnej. Czy ktokolwiek z tych osób udostępniających dalej takie posty zadał sobie trud i przeczytał podstawę programową tego przedmiotu, czy tylko bazuje na przekazach jak się okazuje, wątpliwej wiarygodności (pomimo, że uwiarygadnianych przez autorytety)?
Nie ma tygodnia, a może nawet dnia, żeby w mediach społecznościowych w grupach skupiających osoby deklarujące się jako katolicy, nie pojawiały się nawoływania do wypisania dzieci z nieobowiązkowej części edukacji zdrowotnej, czyli edukacji seksualnej. Czy ktokolwiek z tych osób udostępniających dalej takie posty zadał sobie trud i przeczytał podstawę programową tego przedmiotu, czy tylko bazuje na przekazach jak się okazuje, wątpliwej wiarygodności (pomimo, że uwiarygadnianych przez autorytety)?
W nowy rok szkolny wjechałam tym razem z przytupem. Dwoje moich dzieci wróciło do placówek, ja zaczęłam nową pracę. Dużo myśli, emocji, trosk i zmartwień, ale też sporo radości i poczucia spełnienia. Na grupach rodzicielskich wrze jak w garze, w którym wszystko bulgocze. Rodzice się martwią, troszczą, zabiegają o to by ich dzieciom było jak najlepiej. Z racji nowych wyzwań zawodowych stoję w tych rodzicielskich dyskusjach trochę z boku. Kołyszą się jednak we mnie pewne myśli, bo zależy mi nie tylko na tym, by jakoś przetrwać, ale by najbliższy rok szkolny przeżyć jak najlepiej.
W nowy rok szkolny wjechałam tym razem z przytupem. Dwoje moich dzieci wróciło do placówek, ja zaczęłam nową pracę. Dużo myśli, emocji, trosk i zmartwień, ale też sporo radości i poczucia spełnienia. Na grupach rodzicielskich wrze jak w garze, w którym wszystko bulgocze. Rodzice się martwią, troszczą, zabiegają o to by ich dzieciom było jak najlepiej. Z racji nowych wyzwań zawodowych stoję w tych rodzicielskich dyskusjach trochę z boku. Kołyszą się jednak we mnie pewne myśli, bo zależy mi nie tylko na tym, by jakoś przetrwać, ale by najbliższy rok szkolny przeżyć jak najlepiej.
Biuro prasowe KEP / red
Macierzyństwo zastępcze jest działaniem ze swej natury niegodziwym i nie da się pogodzić z wiarą i moralnością chrześcijańską - wskazują członkowie Zespołu Ekspertów Konferencji Episkopatu Polski ds. Bioetycznych w Stanowisku w sprawie macierzyństwa zastępczego.
Macierzyństwo zastępcze jest działaniem ze swej natury niegodziwym i nie da się pogodzić z wiarą i moralnością chrześcijańską - wskazują członkowie Zespołu Ekspertów Konferencji Episkopatu Polski ds. Bioetycznych w Stanowisku w sprawie macierzyństwa zastępczego.
Jak tam wakacje? Pewnie tęsknisz już za szkołą, co? Czy kupiłeś już nowy plecak? I jak tam, już zaraz do szkoły, nie? – te pytania w ciągu ostatniego tygodnia padały w stronę jednego z moich synów wiele razy. W ulubionej piekarni, gdzie mój 10-latek lubi dyskutować z jedną z ekspedientek, pojawiają się praktycznie za każdym razem, gdy się tam pojawiamy. Mój syn zawsze odpowiada tak samo: nie, przecież jest środek wakacji, ja mam jeszcze zaplanowane półkolonie. Dziecko kontra dorośli? Czy może bycie tu i teraz kontra wybieganie w przyszłość?
Jak tam wakacje? Pewnie tęsknisz już za szkołą, co? Czy kupiłeś już nowy plecak? I jak tam, już zaraz do szkoły, nie? – te pytania w ciągu ostatniego tygodnia padały w stronę jednego z moich synów wiele razy. W ulubionej piekarni, gdzie mój 10-latek lubi dyskutować z jedną z ekspedientek, pojawiają się praktycznie za każdym razem, gdy się tam pojawiamy. Mój syn zawsze odpowiada tak samo: nie, przecież jest środek wakacji, ja mam jeszcze zaplanowane półkolonie. Dziecko kontra dorośli? Czy może bycie tu i teraz kontra wybieganie w przyszłość?
Polsat News/ DEON.pl / red.
Rozalia, Franciszek, Gabriel i Bruno, którzy przyszli na świat w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi, wkrótce opuszczą szpital. To dopiero dziesiąty poród czworaczków w 37-letniej historii placówki. Dzieci ważą już ponad 2 kilogramy, nie wymagają inkubatorów i – jak przekazują lekarze – rozwijają się bardzo dobrze.
Rozalia, Franciszek, Gabriel i Bruno, którzy przyszli na świat w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi, wkrótce opuszczą szpital. To dopiero dziesiąty poród czworaczków w 37-letniej historii placówki. Dzieci ważą już ponad 2 kilogramy, nie wymagają inkubatorów i – jak przekazują lekarze – rozwijają się bardzo dobrze.
Komenda Stołeczna Policji / kl / pk / red
Chwila nieuwagi podczas wysiadania z pociągu na warszawskim Dworcu Zachodnim sprawiła, że pięcioletnia dziewczynka została sama na peronie, a skład odjechał z jej rodzicami. Dzięki reakcji świadka i szybkiej interwencji policjantów dziecko bezpiecznie wróciło pod opiekę bliskich.
Chwila nieuwagi podczas wysiadania z pociągu na warszawskim Dworcu Zachodnim sprawiła, że pięcioletnia dziewczynka została sama na peronie, a skład odjechał z jej rodzicami. Dzięki reakcji świadka i szybkiej interwencji policjantów dziecko bezpiecznie wróciło pod opiekę bliskich.
Aleteia.org / red.
Wiadomość o ciąży to jedna z najbardziej wzruszających chwil w życiu rodziny. Wiele osób chce przekazać ją w wyjątkowy, kreatywny sposób. Historie przyszłych rodziców pokazują, że pomysłowość nie zna granic – od subtelnych żartów, przez gadżety, po wzruszające rodzinne sceny.
Wiadomość o ciąży to jedna z najbardziej wzruszających chwil w życiu rodziny. Wiele osób chce przekazać ją w wyjątkowy, kreatywny sposób. Historie przyszłych rodziców pokazują, że pomysłowość nie zna granic – od subtelnych żartów, przez gadżety, po wzruszające rodzinne sceny.
stacja7.pl / jh
W najnowszym komentarzu na „Kanale Zero” Igor Zalewski skrytykował rosnącą w mediach narrację, która promuje życie bez dzieci jako wygodniejsze, bardziej nowoczesne i atrakcyjniejsze. Jego zdaniem to fałszywy obraz, który ignoruje konsekwencje takiego podejścia – samotność, spłycenie relacji i utratę sensu.
W najnowszym komentarzu na „Kanale Zero” Igor Zalewski skrytykował rosnącą w mediach narrację, która promuje życie bez dzieci jako wygodniejsze, bardziej nowoczesne i atrakcyjniejsze. Jego zdaniem to fałszywy obraz, który ignoruje konsekwencje takiego podejścia – samotność, spłycenie relacji i utratę sensu.
Nie lubię, gdy się robi z rodziców ludzi bezmyślnych, którzy kierują się tylko tym, co im media, biskupi albo partie polityczne zasugerują. A właśnie takie sugestie padają w kontekście edukacji zdrowotnej i drastycznie niskiej liczny uczniów zapisanych na lekcje. Gracz dostał czerwoną kartkę i krzyczy, że sędzia się nie zna i jest głupi... 
Nie lubię, gdy się robi z rodziców ludzi bezmyślnych, którzy kierują się tylko tym, co im media, biskupi albo partie polityczne zasugerują. A właśnie takie sugestie padają w kontekście edukacji zdrowotnej i drastycznie niskiej liczny uczniów zapisanych na lekcje. Gracz dostał czerwoną kartkę i krzyczy, że sędzia się nie zna i jest głupi... 
parenting.pl / jh
Dla jednych to symbol bliskości i miłości, dla innych – ryzyko zaburzenia samodzielności dziecka. Wspólne spanie z maluchem to temat, który od lat dzieli rodziców i specjalistów. Psychologowie przypominają jednak, że kluczem jest świadomość, bezpieczeństwo i obserwacja potrzeb dziecka. 
Dla jednych to symbol bliskości i miłości, dla innych – ryzyko zaburzenia samodzielności dziecka. Wspólne spanie z maluchem to temat, który od lat dzieli rodziców i specjalistów. Psychologowie przypominają jednak, że kluczem jest świadomość, bezpieczeństwo i obserwacja potrzeb dziecka. 
RadioZet.pl / jh
Kolorowa, dynamiczna i uwielbiana przez najmłodszych, wydaje się nieszkodliwa. Tymczasem psycholożki przestrzegają, że jedna z najchętniej oglądanych bajek może mieć negatywny wpływ na rozwój dziecka. Zbyt szybkie tempo, nadmiar bodźców i pozorne uspokojenie – to tylko niektóre z zagrożeń, na które zwracają uwagę specjalistki.
Kolorowa, dynamiczna i uwielbiana przez najmłodszych, wydaje się nieszkodliwa. Tymczasem psycholożki przestrzegają, że jedna z najchętniej oglądanych bajek może mieć negatywny wpływ na rozwój dziecka. Zbyt szybkie tempo, nadmiar bodźców i pozorne uspokojenie – to tylko niektóre z zagrożeń, na które zwracają uwagę specjalistki.
Na klasowych czatach pada pytanie: „czy wypisujecie dziecko z edukacji zdrowotnej? W dyskusjach największą grupę stanowią rodzice zagubieni. Nie mają jeszcze doświadczenia, więc szukają drogi dla siebie w poczuciu niekompetencji i lęku przed porażką. Łatwo jest wtedy uciec, przerzucić odpowiedzialność na innych. 
Na klasowych czatach pada pytanie: „czy wypisujecie dziecko z edukacji zdrowotnej? W dyskusjach największą grupę stanowią rodzice zagubieni. Nie mają jeszcze doświadczenia, więc szukają drogi dla siebie w poczuciu niekompetencji i lęku przed porażką. Łatwo jest wtedy uciec, przerzucić odpowiedzialność na innych. 
episkopat.pl / tk
Zwracamy się do Was, Drodzy Rodzice wyznający katolicką wiarę, abyście głęboko rozważyli proponowane zajęcia z edukacji zdrowotnej i nie wyrażali zgody na udział swoich dzieci w tych zajęciach – napisali członkowie Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski w Apelu w związku z wprowadzeniem do szkół przedmiotu edukacja zdrowotna.
Zwracamy się do Was, Drodzy Rodzice wyznający katolicką wiarę, abyście głęboko rozważyli proponowane zajęcia z edukacji zdrowotnej i nie wyrażali zgody na udział swoich dzieci w tych zajęciach – napisali członkowie Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski w Apelu w związku z wprowadzeniem do szkół przedmiotu edukacja zdrowotna.
onet / red.
Klaudia i Tomek długo czekali na ten moment – pierwszy wspólny urlop z ich 9-miesięczną córką Martą. Niestety, zamiast relaksu i wypoczynku, wakacje w Grecji stały się dla nich prawdziwą próbą wytrzymałości. Wszystko przez chorobę dziecka, która dała o sobie znać już w trakcie lotu. Jak się okazało, winna była "trzydniówka" – wirusowa choroba wieku dziecięcego. - To był koszmar - wspomina Klaudia.
Klaudia i Tomek długo czekali na ten moment – pierwszy wspólny urlop z ich 9-miesięczną córką Martą. Niestety, zamiast relaksu i wypoczynku, wakacje w Grecji stały się dla nich prawdziwą próbą wytrzymałości. Wszystko przez chorobę dziecka, która dała o sobie znać już w trakcie lotu. Jak się okazało, winna była "trzydniówka" – wirusowa choroba wieku dziecięcego. - To był koszmar - wspomina Klaudia.
onet / jh
Na barcelońskim lotnisku El Prat doszło do zdarzenia, które wywołało falę oburzenia i poruszyło opinię publiczną. W środę 10-letni chłopiec został pozostawiony bez opieki na terminalu przez własnych rodziców, którzy wsiedli na pokład samolotu i odlecieli do swojego kraju, nie chcąc ryzykować spóźnienia na lot.
Na barcelońskim lotnisku El Prat doszło do zdarzenia, które wywołało falę oburzenia i poruszyło opinię publiczną. W środę 10-letni chłopiec został pozostawiony bez opieki na terminalu przez własnych rodziców, którzy wsiedli na pokład samolotu i odlecieli do swojego kraju, nie chcąc ryzykować spóźnienia na lot.
edziecko.pl / jh
Czy zostawienie dziecka samego w domu na godzinę to już ryzyko? A może dopiero wtedy, gdy nocuje bez opieki? Prawo nie mówi tego wprost, ale istnieją przepisy, które jasno określają granice. Rodzice, którzy je ignorują, mogą narazić się na odpowiedzialność karną – a przede wszystkim na zagrożenie bezpieczeństwa własnego dziecka.
Czy zostawienie dziecka samego w domu na godzinę to już ryzyko? A może dopiero wtedy, gdy nocuje bez opieki? Prawo nie mówi tego wprost, ale istnieją przepisy, które jasno określają granice. Rodzice, którzy je ignorują, mogą narazić się na odpowiedzialność karną – a przede wszystkim na zagrożenie bezpieczeństwa własnego dziecka.
Jeszcze nigdy temat posiadania dzieci nie był tak... polityczny. Wystarczy kilka minut w mediach społecznościowych, by poczuć, że społeczeństwo rozpadło się na dwa obozy. Po jednej stronie mamy "super mamy", dla których dziecko to cud, spełnienie i największa duma życia. Po drugiej – dumnych childfree, którzy głośno powtarzają, że dzieci nie chcą nigdy i za żadne skarby. Każda ze stron jest przekonana o swojej racji, każda broni się zaciekle, a w środku jest przestrzeń, w której brakuje szacunku, zrozumienia i zwykłej ciekawości drugiego człowieka.
Jeszcze nigdy temat posiadania dzieci nie był tak... polityczny. Wystarczy kilka minut w mediach społecznościowych, by poczuć, że społeczeństwo rozpadło się na dwa obozy. Po jednej stronie mamy "super mamy", dla których dziecko to cud, spełnienie i największa duma życia. Po drugiej – dumnych childfree, którzy głośno powtarzają, że dzieci nie chcą nigdy i za żadne skarby. Każda ze stron jest przekonana o swojej racji, każda broni się zaciekle, a w środku jest przestrzeń, w której brakuje szacunku, zrozumienia i zwykłej ciekawości drugiego człowieka.