Politechniki popularniejsze od uniwersytetów
Po raz pierwszy od lat politechniki okazały się popularniejsze od uniwersytetów - wynika z podsumowania rekrutacji na studia w roku akademickim 2010/2011, przygotowanego przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
Na każde wolne miejsce na politechnikach przypadło średnio 3,9 kandydatów, w uniwersytetach - 3,5. W sumie na uczelnie wyższe przyjęto ponad 593 tys. studentów - informuje resort na swojej stronie internetowej.
- Maturzyści naprawdę polubili kierunki techniczne. To efekt naszej szerokiej promocji studiów kluczowych dla rozwoju naszej gospodarki - ocenia minister nauki i szkolnictwa wyższego, prof. Barbara Kudrycka.
- Duże znaczenie miało ogromne zaangażowanie samych uczelni w poprawę jakości kształcenia, nieustanne wzbogacanie oferty dydaktycznej oraz tworzenie nowoczesnych programów studiów. Pomógł także rządowy program tzw. kierunków zamawianych, w którym od 2008 roku dofinansowujemy studia techniczne strategiczne dla polskiej gospodarki, ich studenci uzyskują nawet 1000 zł stypendium miesięcznie - uważa minister Kudrycka.
Jej zdaniem, można dziś mówić już nie tylko o systematycznym rozwoju kierunków technicznych, ale także o istotnej poprawie struktury kształcenia w Polsce.
Drugie miejsce w tej kategorii zajęło budownictwo. Na studia dzienne na tym kierunku chciało się dostać w 2010 roku prawie 31 tys. osób. Trzecia pod względem popularności wśród kandydatów okazała się pedagogika (nieco ponad 30 tys. starających się o indeks).
Budownictwo okazało się zarazem najchętniej wybieranym kierunkiem z listy kierunków zamawianych. Drugie miejsce na tej liście zapewniła sobie informatyka (5. w ogólnym rankingu najchętniej wybieranych kierunków), a trzecie - inżynieria środowiska (8. w ogólnym rankingu).
Skomentuj artykuł