Jak firmy zarabiają na samotności? Raport pokazuje, gdzie młodzi szukają relacji

Coraz więcej młodych ludzi szuka relacji za pośrednictwem aplikacji i platform internetowych. Eksperci zwracają uwagę, że samotność staje się ważnym elementem cyfrowej gospodarki. Fot. depositphotos
wiadomosci.onet.pl / red.

Samotność coraz częściej staje się nie tylko problemem społecznym, ale także źródłem zysków dla firm technologicznych. Autorzy raportu "Recepta na samotność. Gdzie Zetki szukają relacji?" zwracają uwagę, że aplikacje randkowe, platformy streamingowe i nowe technologie odpowiadają na potrzebę bliskości, jednocześnie budując na niej własne modele biznesowe.

Jak wynika z raportu, monetyzacja samotności to już nie przyszłość, ale codzienność i to nie tylko wśród młodych. – Bohaterami naszego raportu są zarówno zwykli ludzie, jak i wielkie firmy. Przykład? Milena, 22– latka, która korzystała z płatnych wersji Tindera – opowiada Onetowi Marta Nowacka. – Dzięki temu mogła precyzyjnie określić, kogo szuka, ale zaskoczyło nas, że korzystała też z aplikacji Salt, przeznaczonej dla chrześcijan. To pokazuje, jak bardzo rynek się specjalizuje – dodaje.

DEON.PL POLECA


W świecie streamingu i aplikacji randkowych pieniądze stają się biletem wstępu do relacji. – Monika, rówieśniczka Mileny, opowiadała nam o znajomej, która przelewała streamerowi 50 zł, by wybić się z tłumu widzów i nawiązać prywatny kontakt – mówi Nowacka. – Dla mniejszych twórców to realna szansa na budowanie relacji.

Ada Adryańczyk zwraca uwagę, że po drugiej stronie są firmy, które z samotności uczyniły model biznesowy. – Jesteśmy istotami stadnymi. Ktoś widzi te potrzeby i przekuwa je na produkty lub usługi, które mają ulżyć w samotności. To już nie tylko aplikacje randkowe, ale i kampanie społeczne czy nowe technologie.

– Zdiagnozowaliśmy tzw. "efekt Tindera": po intensywnych poszukiwaniach relacji przez aplikacje wielu użytkowników czuje wypalenie. Mają poczucie, że algorytm działa przeciwko nim, by zatrzymać ich na platformie – mówi Nowacka, pytana o to, czy cyfrowe rozwiązania naprawdę pomagają. Adryańczyk dodaje: "samotność jest w dużej mierze efektem rozwoju Internetu. Szukamy rozwiązania problemu, który sam Internet stworzył. To błędne koło, ale czy lepiej byłoby nic nie robić?".

Raport nie ocenia, czy monetyzacja samotności jest dobra czy zła. – Zakładaliśmy, że odbiór będzie negatywny, ale okazało się, że wielu uczestników podchodzi do tego pragmatycznie: żyjemy w takim świecie, monetyzacja po prostu jest – przyznaje Nowacka.

DEON.PL POLECA

 

 

Czy kolejnym etapem będzie rozmowa z AI zamiast z człowiekiem? – Już dziś niektórzy zwierzają się ChatowiGPT z problemów w związku – zauważa Adryańczyk. – Jeszcze nie wiemy, jakie będą tego konsekwencje, ale obawiamy się, że może to pogłębić samotność – dodaje, jednocześnie apelując do użytkowników internetu, aby zachowywali czujność i weryfikować, z kim rozmawiają.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Jak firmy zarabiają na samotności? Raport pokazuje, gdzie młodzi szukają relacji
Komentarze (4)
ES
~Ewa Słota
19 czerwca 2026, 09:28
Tylko, że Gościu ... mąż dostaje rozwód kościelny, bo ..." nie chodzi do Kościoła - czyli drań do potęgi n". Jakby taki drań uczęszczał na Eucharystię, Sakramenty, to żona nie miałaby" odwagi na rozwód kościelny " tylko cywilny - rozumie, to Gość o rozwodach kościelnych, a tak mąż bezb.żnik jest na rękę - choć w Ewangelii Jezus - przestrzega przed Takim myśleniem, bo Każdemu daje się szansę. W sumie wolność i kolejny" tylko czy super związek?" Nie - tylko" mężuś " jest w Kościele i też grzesznik. Bo Każdy jest grzesznikiem- tylko Nawracającym się- bądź nie i tu kobiety To wykorzystują. Także"mężusiowie" do Spowiedzi i na Mszę Świętą. Czy pod tym rozwodem kościelnym - już Ktoś Inny się kryje? Nie mnie oceniać " żoneczek" - ale, jeśli tak, to ja bym nie udzieliła takiego kościelnego rozwodu. Raczej są jakieś zasady też i dla " żonusi" - ale Każdy Przypadek rozwodu jest Inny. Miłość cierpliwa jest, łaskawa, nie szuka swego, wszystko przetrzyma ....Ojej aż tyle?! To ja po rozwód!
NP
~Niepokalanie Poczęte
18 czerwca 2026, 08:42
Najlepsze są artykuły poświęcone tym sprawą. Ostatnio czytałem, chyba Agata Nogaj i Poczmański piszą: "teściowa niestety nie doczeka się już nigdy wnuczków z powodu syna" - czyli syn nie dość że uczynił nieszczęśliwa żonę, to jeszcze ponosi winę za nieuczęśliwienie matki, no pani adwokat też niestety nie uszczęśliwił i sądzę że to też jego wina i powinien za to pójść do więźienia. Ale że jego ojca nie uszczęśliwił to już nie napisane, no bo to też facet, to o jego tacie już autorzy nie wspominają. Jak rozpoznawać mechanizmy dyskryminacji, feminizmu i chmofobii?? No właśnie tak. Jak można tego nie widzieć że coś tutaj jest nie tak. Każda kolejna opisana sprawa to wina kolejnych mężczyzn. Książka opatrzona podpisem że dochód przeznaczony na cele charytatywne. No bo ten cynizm trzeba jakoś przykryć jakimś fałszywym dobrem. Zastanawiam się tylko skąd święty Józef będzie tych mężczyzn dobierał jak na jedną kobietę będzie przypadać kilku.
NP
~Niepokalanie Poczęte
18 czerwca 2026, 08:23
Ja proponuję wam napisać artykuł o sądzie i adwokatach kościelnych którzy zarabiają na ludzkiej krzywdzie. Dzielą włos na czworo aby rzekomo udowodnić prawdę, a przecież na koniec i tak jest wina mężczyzny. 90% tych wyroków to wina po stronie mężczyzny, więc po co te sprawy i ta cała szopka. Czytając komentarze opinii pod wizytówkami internetowymi adwokatów znaleźć można praktycznie same kobiety. Na forach na FB również same kobiety praktycznie. A nich by się tylko choć jeden mężczyzna spróbował tam wychylić że nie jego wina.. gotowe nawet zabić. Wszystkie niewinne i dziękujące, za to że udało się meżulka załatwić do końca. Wszystko w imię miłosierdzia do bliźniego a kościół jeszcze się pod tym podpisuje. Potem modlitwa do świętego Józefa który przecież był też mężczyzną żeby zesłał kolejnego faceta do zniszczenia. I do Pana Jezusa też modlitwa i do komunii. Pytanie tylko brzmi.. z czego te kobiety się spowiadają skoro są niewinne? Niewinne jak Maryja. Wolność i równość musi być.
ES
~Ewa Słota
15 czerwca 2026, 12:16
Tylko- że ... owszem mogę szukać - daleko - gdzieś w świecie w Internecie, a nie zobaczę Miłości tej "blisko" tuż obok w szkole w pracy na boisku, a może i w Kościelnej ławce? Z miłością tak bywa; szukamy własnych wyobrażeń, własnych wizji " tej miłości", a Ona jest " prosta" " zwykła" " kochana" i niespostrzegana - (często jest - przychodzi), jest spychana, niechciana, bo ... jeszcze nie dojrzeliśmy do Niej tej Jedynej Miłości ... ( Miłość Jezusa też jest niezauważana, odsuwana, bo nie rozumiemy Tej Boskiej Miłości do nas) ... Jest blisko Jest " nie gardź Nią" ...