Potężny pożar na Mazowszu. Płonie 100 ha lasu, a ogromną chmurę dymu widać z kosmosu

Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Depositphotos
Interia / red

W Międzylesiu w powiecie wołomińskim trwa ogromny pożar lasu, z którym walczy już ponad 800 strażaków wspieranych przez policję i wojsko. Ogień wybuchł w czwartek po południu i początkowo obejmował kilka hektarów, ale szybko rozprzestrzenił się na około 100 hektarów lasu.

Jak informuje portal Interia, w akcji gaszenia pożaru w powiatach wołomińskim i mińskim uczestniczy już ponad 800 strażaków oraz 250 pojazdów, a działania wspierają także policja i wojsko. Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że od rana do akcji dołączy 100 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej, ponieważ sytuacja jest bardzo poważna. Sztab kryzysowy zdecydował również o wykorzystaniu bezzałogowego Bayraktara do monitorowania terenów objętych pożarem. Strażacy podczas nocnej odprawy ustalali dalszy plan działań i sposób prowadzenia akcji po zmroku. Na miejscu działają też specjalne kompanie gaśnicze Narew i Wisła oraz plutony strażaków z kilku okolicznych powiatów.

Przyczyna pożaru nadal nie jest znana

Komenda Stołeczna Policji poinformowała o objazdach w rejonie Łochowa, kierując ruch przez drogi krajowe i wojewódzkie w stronę Mińska Mazowieckiego. Przyczyna pożaru nadal nie jest znana, a służby nie mają informacji o osobach poszkodowanych. Policja ewakuowała dotąd 42 osoby z 20 budynków, z czego większość znalazła schronienie u rodzin. Sześć osób zostało tymczasowo zakwaterowanych w szkole podstawowej w Stanisławowie. Straż pożarna i wiceminister Wiesław Leśniakiewicz zaapelowali do mieszkańców o oszczędzanie wody, ponieważ intensywna akcja gaśnicza obniżyła ciśnienie w sieci hydrantowej. Strażacy ostrzegają również, że wysokie temperatury, silny wiatr i najwyższy stopień zagrożenia pożarowego w lasach mogą utrudnić walkę z ogniem w kolejnych dniach - czytamy na Interii.

DEON.PL POLECA

Nocny spadek temperatury i wzrost wilgotności osłabiły pożar

Według leśników nocny spadek temperatury i wzrost wilgotności osłabiły pożar, dzięki czemu płomienie sięgały jedynie do kolan. Strażacy wykorzystali ten moment, by intensywnie walczyć z ogniem i tworzyć przy pomocy ciągników głębokie bruzdy ograniczające rozprzestrzenianie się pożaru. Jak podkreślił Jan Kaczmarowski z Lasów Państwowych, bez nocnych działań rano ogień mógłby ponownie gwałtownie się rozwinąć. Leśnicy przekazali, że pożar wybuchł w lasach prywatnych, a silny wiatr przeniósł go do lasów państwowych leśnictwa Poręby. Rozprzestrzenianiu się ognia sprzyjały także powojenne zalesienia na terenach borowych, gdzie dominują łatwopalne drzewostany - podaje portal.

Źródło: Interia / red

DEON.PL POLECA

 

 

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Potężny pożar na Mazowszu. Płonie 100 ha lasu, a ogromną chmurę dymu widać z kosmosu
Komentarze (1)
JO
Jan Osa
29 maja 2026, 11:26
A może podpalenie? Piromanów, szaleńców, prowokatorów, obcych służb przecież mamy bez liku.