Lionel Messi dał Barcelonie trofeum

(fot. EPA/Alberto Estevez)
PAP / drr

Piłkarze Barcelony pokonali Real Madryt 3:2 (2:1) i wywalczyli Superpuchar Hiszpanii. Bohaterem spotkania był Argentyńczyk Lionel Messi, który zdobył dwie bramki i zaliczył asystę. W pierwszym meczu w Madrycie był remis 2:2.

Środowe spotkanie było wyjątkowe przede wszystkim dla szkoleniowca "Królewskich" Jose Mourinho. Prowadzone przez Portugalczyka Chelsea Londyn, Inter Mediolan i obecnie Real Madryt nigdy nie wygrały pod jego wodzą z Barceloną na stadionie Camp Nou.

W przeciwieństwie do niedzielnego meczu w pierwszym składzie katalońskiego zespołu pojawili się m.in. Pedro i Xavi Hernandez. Po kwadransie kibice cieszyli się z bramki, która była zasługą innego duetu. Lionel Messi popisał się fantastycznym podaniem z głębi pola, a Andres Iniesta technicznym strzałem pokonał Ikera Casillasa.

Na odpowiedź "Królewskich" nie trzeba było długo czekać. W 20. minucie po niezbyt groźnym dośrodkowaniu i rykoszecie jednego z zawodników "Barcy" piłkę do bramki skierował Cristiano Ronaldo. Przed przerwą próbkę swoich umiejętności ponownie pokazał Messi, który wykorzystał podanie piętą Gerarda Pique'a i "podcinką" zdobył drugą bramkę.

DEON.PL POLECA

Po przerwie do głosu doszli goście, ożywieni przez Brazylijczka Marcelo. Zespół Realu niemal zdominował grę, a gospodarze ograniczali się do groźnych kontrataków. W swoim stylu atmosferę podgrzewał Mourinho. 10 minut po przerwie Marcelo w kontrowersyjnych okolicznościach faulował Messiego. Kiedy Argentyńczyk podbiegł w okolice ławki trenerskiej gości po piłkę, Portugalczyk z grymasem wachlował ręką pod nosem. W ten sposób wyraził dezaprobatę w stosunku do przesadzonej reakcji Messiego po faulu na nim.

Przewaga Realu przyniosła skutek w 81. minucie. Po rzucie rożnym Kaka, który pojawił się na boisku kilka minut wcześniej, zgrał piłkę głową do Karima Benzemy, a mało widoczny do tej pory Francuz zdobył wyrównującą bramkę. Jednak dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry piłkarskim geniuszem ponownie błysnął Messi i strzałem z woleja zdobył zwycięską bramkę.

W końcówce spotkania na boisku pojawił się Cesc Fabregas (zaliczył asystę przy ostatniej bramce), który w poniedziałek przeszedł testy medyczne i podpisał kontrakt. Były zawodnik Arsenalu w doliczonym czasie gry został brutalnie sfaulowany przez Marcelo, za co Brazylijczyk zobaczył drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartką. Spotkanie zakończyło się przepychanką, po której czerwonymi kartonikami zostali ukarani będący na ławce rezerwowych Mesut Oezil i Jose Pinto.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Lionel Messi dał Barcelonie trofeum
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.