Przyszedł do kaplicy głodny i zagubiony. Dziś Johnny jest ukochanym psem parafii

Fot. Facebook
Facebook / Przyjaciele Jezusa / jh

Do kaplicy w Barretos w Brazylii wszedł kiedyś zagubiony i głodny szczeniak, szukając schronienia. Zamiast odrzucenia spotkał się z czułością i opieką. Tak zaczęła się niezwykła historia Johnny’ego, psa, który dziś jest ukochanym członkiem parafialnej wspólnoty.

Szukał schronienia, znalazł dobroć

Mały, wyczerpany szczeniak wszedł do kaplicy, jakby instynktownie wiedział, że właśnie tam może znaleźć ratunek. Ojciec Luiz Paulo Soares nie odwrócił wzroku. Zamiast przepędzić nieproszonego gościa, przyjął go z współczuciem i otwartym sercem.

DEON.PL POLECA




Od tej chwili życie psa całkowicie się zmieniło.

Johnny już go nie opuszcza

Szczeniak, który otrzymał imię Johnny, bardzo szybko przywiązał się do kapłana. Towarzyszy mu w codziennych obowiązkach, jest obok niego niemal bez przerwy, a z czasem stał się rozpoznawalną częścią życia parafii.

Wierni przyjęli go z sympatią, a jego obecność zaczęła budzić ciepłe reakcje i wzruszenie.

Nawet uczestniczy we Mszy

Johnny nie tylko znalazł bezpieczne miejsce do życia, ale wszedł też w rytm parafialnej codzienności. Pies bywa obecny nawet podczas mszy, ubrany w mały czerwono-biały habit, co czyni jego historię jeszcze bardziej niezwykłą i symboliczną.

DEON.PL POLECA


Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Przyszedł do kaplicy głodny i zagubiony. Dziś Johnny jest ukochanym psem parafii
Komentarze (3)
JJ
~Just Just
29 kwietnia 2026, 19:51
W Brazylii owszem się zdarzyło, ale w Polsce za kilka lat nie, bo wszystkie psy i dzikie koty mają być sterylizowane. Tylko ileś tam z hodowli mają zostać płodne, jak zachorują to koniec.
AN
~Ano Nim
24 kwietnia 2026, 19:12
Już nawet te środowiska, zdawałoby się, że najbardziej odporne na pewną agitację, zaczynają schodzić na psy. Dosłownie.
AI
~A I
22 kwietnia 2026, 18:01
I parafia na swoje psiecko.