Gość Niedzielny/łs
Dla nas to tylko dwa pączki z dobrej cukierni, ale dla dziecka w Afryce kwota 30 złotych to aż miesiąc nauki szkolnej, obejmujący opłatę za szkołę, ciepłe posiłki i mundurek. Kolejny raz tłustoczwartkowe świętowanie można połączyć z realnym pomaganiem braciom i siostrom na Czarnym Lądzie w ramach akcji „Wyślij pączka do Afryki”. Ojciec Benedykt Pączka, kapucyn pracujący w Republice Środkowej Afryki, przypomina, że mały gest ma wielką moc zmieniania rzeczywistości. To zaproszenie do solidarności, która przekłada się na konkretną przyszłość najmłodszych mieszkańców jednego z najbiedniejszych regionów świata.
Dla nas to tylko dwa pączki z dobrej cukierni, ale dla dziecka w Afryce kwota 30 złotych to aż miesiąc nauki szkolnej, obejmujący opłatę za szkołę, ciepłe posiłki i mundurek. Kolejny raz tłustoczwartkowe świętowanie można połączyć z realnym pomaganiem braciom i siostrom na Czarnym Lądzie w ramach akcji „Wyślij pączka do Afryki”. Ojciec Benedykt Pączka, kapucyn pracujący w Republice Środkowej Afryki, przypomina, że mały gest ma wielką moc zmieniania rzeczywistości. To zaproszenie do solidarności, która przekłada się na konkretną przyszłość najmłodszych mieszkańców jednego z najbiedniejszych regionów świata.