Elżbieta Nowak
Nie ma tygodnia, a może nawet dnia, żeby w mediach społecznościowych w grupach skupiających osoby deklarujące się jako katolicy, nie pojawiały się nawoływania do wypisania dzieci z nieobowiązkowej części edukacji zdrowotnej, czyli edukacji seksualnej. Czy ktokolwiek z tych osób udostępniających dalej takie posty zadał sobie trud i przeczytał podstawę programową tego przedmiotu, czy tylko bazuje na przekazach jak się okazuje, wątpliwej wiarygodności (pomimo, że uwiarygadnianych przez autorytety)?
Nie ma tygodnia, a może nawet dnia, żeby w mediach społecznościowych w grupach skupiających osoby deklarujące się jako katolicy, nie pojawiały się nawoływania do wypisania dzieci z nieobowiązkowej części edukacji zdrowotnej, czyli edukacji seksualnej. Czy ktokolwiek z tych osób udostępniających dalej takie posty zadał sobie trud i przeczytał podstawę programową tego przedmiotu, czy tylko bazuje na przekazach jak się okazuje, wątpliwej wiarygodności (pomimo, że uwiarygadnianych przez autorytety)?
KAI / tk
Pornografia wywołuje trwałe zmiany w mózgu – powiedziała Lidia Sankowska-Grabczuk z Koalicji dla Życia i Rodziny. Dodała, że szkodliwość pornografii dotyka w szczególności dzieci, których mózgi nie są jeszcze w pełni rozwinięte, przez co są one bardziej podatne na uzależnienia.
Pornografia wywołuje trwałe zmiany w mózgu – powiedziała Lidia Sankowska-Grabczuk z Koalicji dla Życia i Rodziny. Dodała, że szkodliwość pornografii dotyka w szczególności dzieci, których mózgi nie są jeszcze w pełni rozwinięte, przez co są one bardziej podatne na uzależnienia.
PAP/ kb
Lubelski sąd wydał prawomocny wyrok w sprawie ks. Wiesława C. skazanego za prezentowanie treści pornograficznych 14-latce i nakłanianie dziewczynki do przesyłania zdjęć intymnych części ciała.
Lubelski sąd wydał prawomocny wyrok w sprawie ks. Wiesława C. skazanego za prezentowanie treści pornograficznych 14-latce i nakłanianie dziewczynki do przesyłania zdjęć intymnych części ciała.
Przyszła do mnie na terapię nastolatka, która udostępnia swoje wdzięki użytkownikom pornograficznego portalu, w ramach tzw. „live streamu”, czyli „seksu na żywo”. Przeraził mnie najbardziej fakt, że dziewczyna nie widziała niczego zdrożnego w tym, że się, w specyficzny co prawda sposób, ale jednak, prostytuuje. Obawiała się wyłącznie konsekwencji szantażu ze strony kolegi z klasy, który wszedł na strony tego portalu i ją rozpoznał.
Przyszła do mnie na terapię nastolatka, która udostępnia swoje wdzięki użytkownikom pornograficznego portalu, w ramach tzw. „live streamu”, czyli „seksu na żywo”. Przeraził mnie najbardziej fakt, że dziewczyna nie widziała niczego zdrożnego w tym, że się, w specyficzny co prawda sposób, ale jednak, prostytuuje. Obawiała się wyłącznie konsekwencji szantażu ze strony kolegi z klasy, który wszedł na strony tego portalu i ją rozpoznał.