businessinsider.com.pl / jh
Śmierć jednego z najpotężniejszych bossów narkotykowych w Meksyku doprowadziła do gwałtownej fali przemocy, która sparaliżowała transport, wywołała blokady dróg i zmusiła turystów do pozostania w hotelach. Władze Stanów Zjednoczonych potwierdziły, że pomogły w operacji, która doprowadziła do eliminacji przywódcy kartelu.
Śmierć jednego z najpotężniejszych bossów narkotykowych w Meksyku doprowadziła do gwałtownej fali przemocy, która sparaliżowała transport, wywołała blokady dróg i zmusiła turystów do pozostania w hotelach. Władze Stanów Zjednoczonych potwierdziły, że pomogły w operacji, która doprowadziła do eliminacji przywódcy kartelu.
{{ article.published_at }}
{{ article.description }}
{{ article.description }}