Wirtualna Polska/Interia/Rzeczpospolita/łs
Ks. Rafał Główczyński, znany w internecie jako „Ksiądz z osiedla”, nie może już prowadzić mediów społecznościowych, kontaktować się z mediami ani organizować zbiórek charytatywnych. Takie ograniczenia mieli nałożyć na niego przełożeni z Polskiej Prowincji Salwatorianów. Duchowny opublikował w piątek zdjęcia pisma podpisanego przez prowincjała, ale szybko je usunął. Sprawa jest kolejnym etapem konfliktu między zakonnikiem a jego przełożonymi, który w ostatnich dniach przeniósł się do mediów społecznościowych.
Ks. Rafał Główczyński, znany w internecie jako „Ksiądz z osiedla”, nie może już prowadzić mediów społecznościowych, kontaktować się z mediami ani organizować zbiórek charytatywnych. Takie ograniczenia mieli nałożyć na niego przełożeni z Polskiej Prowincji Salwatorianów. Duchowny opublikował w piątek zdjęcia pisma podpisanego przez prowincjała, ale szybko je usunął. Sprawa jest kolejnym etapem konfliktu między zakonnikiem a jego przełożonymi, który w ostatnich dniach przeniósł się do mediów społecznościowych.
KAI / sz
"Do gamy różnych uzależnień, które dziesiątkowały naszych braci, doszło dziś uzależnienie od internetu oraz chęć bycia obecnym i podziwianym w mediach, zwłaszcza na portalach społecznościowych. (...) Lustrem naszej próżności stał się ekran komputera i tabletu, gdzie chętniej przyglądamy się nowym trendom mody, muzyki i podróży, a z coraz większym trudem otwieramy aplikacje z brewiarzem czy Pismem Świętym" - zauważa płocki biskup.
"Do gamy różnych uzależnień, które dziesiątkowały naszych braci, doszło dziś uzależnienie od internetu oraz chęć bycia obecnym i podziwianym w mediach, zwłaszcza na portalach społecznościowych. (...) Lustrem naszej próżności stał się ekran komputera i tabletu, gdzie chętniej przyglądamy się nowym trendom mody, muzyki i podróży, a z coraz większym trudem otwieramy aplikacje z brewiarzem czy Pismem Świętym" - zauważa płocki biskup.