Brat Łukasz / Facebook / DEON.pl / red
„Nie da się tak po prostu wyłączyć głowy ani wyrzucić natrętnych myśli, bo one wciąż tam krążą. Chodzi raczej o to, by przestać z nimi walczyć” – napisał na swoim Facebooku brat Łukasz Podsiadły. Kapucyn uważa, że w świecie, który „panicznie boi się niewiedzy”, najlepszym wyjściem jest po prostu oddanie swojego serca Bogu i zgoda na to, że nie wszystko można zrozumieć.
„Nie da się tak po prostu wyłączyć głowy ani wyrzucić natrętnych myśli, bo one wciąż tam krążą. Chodzi raczej o to, by przestać z nimi walczyć” – napisał na swoim Facebooku brat Łukasz Podsiadły. Kapucyn uważa, że w świecie, który „panicznie boi się niewiedzy”, najlepszym wyjściem jest po prostu oddanie swojego serca Bogu i zgoda na to, że nie wszystko można zrozumieć.