Panoptykon/łs
Ponad pół tysiąca osób w Polsce padło ofiarą inwigilacji systemem Pegasus, a mimo zmiany władzy i licznych obietnic, systemowa ochrona obywateli przed nadużyciami służb wciąż pozostaje w sferze planów. Fundacja Panoptykon w najnowszym raporcie „Demokracja na podsłuchu” alarmuje, że oprogramowanie szpiegowskie stało się „bronią atomową”, która odziera ludzi z wszelkiej prywatności. Fakty są niepokojące: sądy zatwierdzają ponad 99% wniosków o kontrolę operacyjną, często nie mając świadomości, jakich narzędzi użyją funkcjonariusze.
Ponad pół tysiąca osób w Polsce padło ofiarą inwigilacji systemem Pegasus, a mimo zmiany władzy i licznych obietnic, systemowa ochrona obywateli przed nadużyciami służb wciąż pozostaje w sferze planów. Fundacja Panoptykon w najnowszym raporcie „Demokracja na podsłuchu” alarmuje, że oprogramowanie szpiegowskie stało się „bronią atomową”, która odziera ludzi z wszelkiej prywatności. Fakty są niepokojące: sądy zatwierdzają ponad 99% wniosków o kontrolę operacyjną, często nie mając świadomości, jakich narzędzi użyją funkcjonariusze.
PAP / ml
42,9 proc. badanych chce powołania komisji śledczej w związku z doniesieniami ws. wykorzystywania systemu Pegasus, przeciwnego zdania jest 20 proc. ankietowanych, a zdania nie ma 37,1 proc. - wynika z sondażu SW Research dla rp.pl.
42,9 proc. badanych chce powołania komisji śledczej w związku z doniesieniami ws. wykorzystywania systemu Pegasus, przeciwnego zdania jest 20 proc. ankietowanych, a zdania nie ma 37,1 proc. - wynika z sondażu SW Research dla rp.pl.
{{ article.published_at }}
{{ article.description }}
{{ article.description }}