Jako nastolatek przeżyłem dziwny czas w swoim życiu. Pojawił się silny lęk przed śmiercią. Nie potrafiłem tego nikomu wytłumaczyć, po prostu bałem się, że umrę. Wtedy poszedłem do wróżki. Dziś wiem, że to był błąd, ale wtedy szukałem spokoju. Wróżka powiedziała mi, że boję się śmierci i że umrę jako stary, zgarbiony dziadek z laską w ręku. To mnie uspokoiło. Pomyślałem, że skoro dożyję starości, to nie mam się czego bać. Powiedziała też, że będę miał kilka żon. Wtedy nie traktowałem tego aż tak poważnie, ale to zdanie gdzieś we mnie zostało.
Jako nastolatek przeżyłem dziwny czas w swoim życiu. Pojawił się silny lęk przed śmiercią. Nie potrafiłem tego nikomu wytłumaczyć, po prostu bałem się, że umrę. Wtedy poszedłem do wróżki. Dziś wiem, że to był błąd, ale wtedy szukałem spokoju. Wróżka powiedziała mi, że boję się śmierci i że umrę jako stary, zgarbiony dziadek z laską w ręku. To mnie uspokoiło. Pomyślałem, że skoro dożyję starości, to nie mam się czego bać. Powiedziała też, że będę miał kilka żon. Wtedy nie traktowałem tego aż tak poważnie, ale to zdanie gdzieś we mnie zostało.
Moja historia zaczęła się niewinnie. W wieku nastu lat wiodło mi się dobrze. Dobrze się uczyłam, brałam udział w olimpiadach naukowych, miałam sprawny umysł i poczucie, że moje życie zmierza w dobrym kierunku. W domu nie było łatwo, byliśmy biedni, byłam dzieckiem z kluczem na szyi, ale moi rodzice dawali mi wszystko, co mogli. Wiedzieli, jak bardzo zależy mi na nauce. Usuwali z mojej drogi każdą przeszkodę. Miałam poczucie, że mam przed sobą przyszłość.
Moja historia zaczęła się niewinnie. W wieku nastu lat wiodło mi się dobrze. Dobrze się uczyłam, brałam udział w olimpiadach naukowych, miałam sprawny umysł i poczucie, że moje życie zmierza w dobrym kierunku. W domu nie było łatwo, byliśmy biedni, byłam dzieckiem z kluczem na szyi, ale moi rodzice dawali mi wszystko, co mogli. Wiedzieli, jak bardzo zależy mi na nauce. Usuwali z mojej drogi każdą przeszkodę. Miałam poczucie, że mam przed sobą przyszłość.