EWTN NEWS / pzk
Najnowszy raport Centrum Badań Stosowanych w Apostolacie (CARA) przy Uniwersytecie Georgetown pokazuje wyraźne osłabienie napływu nowych członków do życia zakonnego w Stanach Zjednoczonych. W 2025 roku aż 82% instytutów zakonnych nie odnotowało ani jednej profesji wieczystej, a łączna liczba osób składających śluby na stałe wyniosła 179.
Najnowszy raport Centrum Badań Stosowanych w Apostolacie (CARA) przy Uniwersytecie Georgetown pokazuje wyraźne osłabienie napływu nowych członków do życia zakonnego w Stanach Zjednoczonych. W 2025 roku aż 82% instytutów zakonnych nie odnotowało ani jednej profesji wieczystej, a łączna liczba osób składających śluby na stałe wyniosła 179.
PAP / mh
Na Uniwersytecie Georgetown w Waszyngtonie odbyła się w poniedziałek debata z okazji nowego angielskojęzycznego wydania "Tajnego Państwa" Jana Karskiego. Polskiego emisariusza wspominali m.in. Madeleine Albright, Zbigniew Brzeziński i ambasador Ryszard Schnepf.
Na Uniwersytecie Georgetown w Waszyngtonie odbyła się w poniedziałek debata z okazji nowego angielskojęzycznego wydania "Tajnego Państwa" Jana Karskiego. Polskiego emisariusza wspominali m.in. Madeleine Albright, Zbigniew Brzeziński i ambasador Ryszard Schnepf.
KAI / mh
Niemal równo po połowie rozkładają się głosy amerykańskich katolików, którzy deklarują swoje sympatie polityczne przed listopadowymi wyborami prezydenckimi. Jak wynika z raportu sporządzonego przez Ośrodek ds. Badań Stosowanych w Apostolstwie (CARA) przy Uniwersytecie Georgetown, 47 proc. katolików deklaruje, że zamierza poprzeć Baracka Obamę, a 45 proc. - kandydata republikańskiego Mitta Romney’a. "To różnica zbyt mała, by wskazać zwycięzcę" - mówią zgodnie komentatorzy.
Niemal równo po połowie rozkładają się głosy amerykańskich katolików, którzy deklarują swoje sympatie polityczne przed listopadowymi wyborami prezydenckimi. Jak wynika z raportu sporządzonego przez Ośrodek ds. Badań Stosowanych w Apostolstwie (CARA) przy Uniwersytecie Georgetown, 47 proc. katolików deklaruje, że zamierza poprzeć Baracka Obamę, a 45 proc. - kandydata republikańskiego Mitta Romney’a. "To różnica zbyt mała, by wskazać zwycięzcę" - mówią zgodnie komentatorzy.