GROM i policja na granicy z Rosją. Do Polski mają być przepychani dywersanci Kremla
Na polsko-rosyjskiej granicy pojawili się żołnierze elitarnej jednostki GROM, którzy mają wspierać działania policji w związku z możliwymi prowokacjami ze strony Rosji. Jak informuje Wirtualna Polska, służby pozostają w stanie podwyższonej gotowości, a sytuacja jest na bieżąco monitorowana.
Jak poinformowała Wirtualna Polska, przy granicy Polski z Obwodem Królewieckim może dochodzić do „prób przeniknięcia (do Polski – przyp. red.) wspieranych przez Kreml grup dywersyjno-rozpoznawczych”.
Portal jako pierwszy poinformował, że pod polsko-rosyjską granicę zostali wysłani żołnierze elitarnej jednostki specjalnej GROM, którzy współpracują z obecnymi już na miejscu oddziałami policji, wyszkolonymi do walki z terrorystami. Jak podaje portal Wirtualna Polska, wysłanie oddziałów na granicę z Obwodem Królewieckim ma charakter prewencyjny.
W ostatnich dniach na wschodniej flance NATO dochodzi do niepokojących zdarzeń. „Na Łotwie uzbrojeni, nieoznakowani wojskowi (przedstawiający się jako organizacja Czarna Ruś) siłowo przepychali przez granicę migrantów. Podobne, niepokojące incydenty miały miejsce również w fińskiej Karelii” – informuje Wirtualna Polska.
Informacje o skierowaniu służb na granicę potwierdził premier Donald Tusk. Zaznaczył, że „napięcie i eskalacja ze strony Rosji mogą potrwać”. – Dalej musimy być skupieni oraz gotowi, żeby zapobiegać ewentualnym prowokacjom – powiedział Donald Tusk, cytowany przez Onet.
Nie wiadomo, czy napięta sytuacja na granicy polsko-rosyjskiej ma związek z sytuacją wokół Trybunału Konstytucyjnego.
Ostatnie wydarzenia w Polsce skomentował przedstawiciel Kancelarii Prezydenta Rafał Leśkiewicz. Na antenie radia RMF FM powiedział on, że postawienie polskiej policji w stan pełnej gotowości miało związek zarówno z sytuacją wokół Trybunału Konstytucyjnego, jak i zagrożeniem aktami sabotażu oraz dywersji. Zwrócił uwagę na obecność funkcjonariuszy w Trybunale po wydarzeniach z piątku na sobotę, które określił jako bezprawne zajęcie instytucji. Podkreślił jednocześnie, że w przypadku realnego zagrożenia bezpieczeństwa państwa oczekiwanie społeczne wobec służb jest jednoznaczne – powinny odpowiednio reagować – czytamy na Wirtualnej Polsce.
Leśkiewicz dodał również, że prezydent jest na bieżąco informowany o rozwoju wydarzeń i pozostaje w łączności z MON - podaje Wirtualna Polska.
Źródło: Wirtualna Polska / Onet / RMF FM / red
Skomentuj artykuł