Nocny chaos w TK. Protesty i powrót prezydenta. Są reakcje biskupów
W piątek wieczorem przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie doszło do bezprecedensowych wydarzeń. Sędzia Anna Korwin-Piotrowska ogłosiła zawieszenie dotychczasowego prezesa TK, Bogdana Święczkowskiego. W reakcji na te działania przed budynkiem pojawiła się policja oraz tłumy protestujących, w tym czołowi politycy Prawa i Sprawiedliwości. Prezydent Karol Nawrocki przerwał swoją wizytę w Senegalu i w nocy osobiście interweniował w siedzibie Trybunału.
Zawieszenie prezesa i wkroczenie służb
Kryzys rozpoczął się, gdy sędzia Anna Korwin-Piotrowska wydała zarządzenie o zawieszeniu Bogdana Święczkowskiego w obowiązkach prezesa Trybunału Konstytucyjnego. Sędzia argumentowała swoją decyzję możliwym zagrożeniem dla życia i zdrowia sędziów oraz pracowników TK, a także ryzykiem zakłócenia porządku publicznego. Wokół gmachu błyskawicznie zjawiły się siły policji oraz Służby Ochrony Państwa. Komenda Stołeczna Policji przekazała w komunikacie, że funkcjonariusze realizowali tam "czynności ustawowe", choć początkowo nie przebywali w samym budynku.
Prawny fundament tych działań natychmiast wywołał dyskusję. Krytycznie o podstawie zarządzenia wypowiedział się m.in. prof. Marcin Matczak. Prawnik wskazał na brak legalności tej decyzji, argumentując, że sędzia Korwin-Piotrowska mogłaby zastępować prezesa wyłącznie w sytuacji niemożności jego działania, podczas gdy w tym przypadku to właśnie samo zarządzenie wykreowało tę "niemożność".
Przepychanki pod bramą i protest polityków
Tuż po godzinie 20:00 przed siedzibą TK pojawił się sam Bogdan Święczkowski, jednak drzwi pozostały dla niego zamknięte, a jego przepustka okazała się nieaktywna. W dyskusji z policjantami przekonywał, że jest pełnoprawnym prezesem, a sędzia Korwin-Piotrowska "uzurpuje" sobie prawo do kierowania instytucją.
Tymczasem przed budynkiem zaczął gęstnieć tłum demonstrantów. Do protestujących dołączyli czołowi politycy opozycji, m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński, były premier Mateusz Morawiecki i była prezes TK Julia Przyłębska. Zgromadzeni odśpiewali hymn narodowy i "Rotę", wykrzykując hasła takie jak: „tu jest Polska, nie Białoruś” oraz „precz z komuną”. Napięcie sięgnęło zenitu, gdy demonstranci przecięli łańcuch zabezpieczający furtkę, co pozwoliło Święczkowskiemu, Kaczyńskiemu i Piotrowi Glińskiemu wejść na teren posesji TK. Funkcjonariusze zablokowali im jednak dalszą drogę do budynku. Policja poinformowała o zatrzymaniu trzech innych osób, które przeskoczyły ogrodzenie – usłyszały one zarzuty naruszenia miru domowego.
Nocna wizyta prezydenta Nawrockiego
Eskalacja konfliktu w stolicy zmusiła prezydenta Karola Nawrockiego do pilnego przerwania zagranicznej wizyty w Senegalu. Po przylocie do kraju, prezydent spotkał się w Pałacu Prezydenckim z Bogdanem Święczkowskim.
Tuż przed 1:00 w nocy głowa państwa osobiście pojawiła się w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego. Wejście miało bardzo burzliwy przebieg. Z doniesień medialnych wynika, że w drzwiach doszło do fizycznego incydentu (określanego przez niektóre relacje jako "szarpanina") pomiędzy prezydentem a przebywającymi w środku sędziami, w tym z Anną Korwin-Piotrowską. Po wejściu do budynku Karol Nawrocki oświadczył, że nie uznaje działań osób wewnątrz za zgodne z prawem, określając je mianem "uzurpatorów" i apelując o natychmiastowe przywrócenie porządku prawnego.
Skrajne reakcje sceny politycznej
Piątkowe wydarzenia wywołały lawinę skrajnych komentarzy:
-
Donald Tusk wprost poparł podjęte działania. Premier ocenił w serwisie X, że "przywracanie rządów prawa jest obowiązkiem", a po latach "pisowskiego bezprawia" musi być to proces trudny, bolesny i wymagający zdecydowanych kroków.
-
Jarosław Kaczyński uznał zajścia za "zamach na Trybunał Konstytucyjny". Prezes PiS skrytykował siłowe wejście służb, ostrzegając, że to początek budowy "państwa policyjnego", co jego zdaniem jest "prostą drogą do autorytaryzmu".
Kryzys odbił się echem również poza granicami kraju i w polskiej dyplomacji. Na znak protestu przeciwko "próbie sprzecznego z prawem przejęcia TK", do dymisji podał się ambasador RP w Rumunii, Paweł Soloch.
Reakcja biskupów
O jedność i pokój zaapelował kard. Konrad Krajewski, metropolita łódzki w czasie porannej Mszy Świętej w sobotę, 31 października. "Może trzeba podjąć jakieś wyrzeczenia, może post w związku z tym, co dzieje się w naszym kraju" - powiedział hierarcha.
"W kontekście działań wokół Trybunału Konstytucyjnego, bardzo proszę wszystkich wierzących o modlitwę w intencji Ojczyzny. Módlmy się o pokój społeczny, a dla rządzących o dar roztropności i pokory. Oby wszyscy sprawujący władzę postępowali uczciwie i praworządnie. Prośmy o to za wstawiennictwem Maryi Królowej Polski i wielkich Patronów naszej Ojczyzny" - napisał abp Adrian Galbas SAC, metropolita warszawski.
Skomentuj artykuł