"Odpowiadał na potrzeby ludzkich serc". Poruszający pogrzeb zamordowanego księdza z Jarosławia. Żegnały go tłumy

Źródło: YT / Radio Fara
Radio Fara / niedziela.pl / wp.pl 

Wczoraj w Jarosławiu, dziś w Grzęsce na Podkarpaciu odbywają się uroczystości pogrzebowe ks. Stanisława Zbojnowicza. 67-letni ksiądz oddał życie w dramatycznych okolicznościach po ataku nożownika, do którego doszło na terenie klasztoru sióstr benedyktynek. Została po nim wdzięczność i żal.

Ks. Zbojnowicz zginął w zeszły czwartek, próbując powstrzymać 31-letniego Ihora M., obywatela Ukrainy. Został uznany za niepoczytalnego, a sprawą zajmuje się prokuratura. Zmarły na skutek odniesionych ran księdza został pochowany we wtorek, 29 września na cmentarzu w rodzinnej miejscowości.

DEON.PL POLECA



W pogrzebowej homilii w Jarosławiu ks. Marian Podolec mówił o darze, jakim hojnie dzielił się z wiernymi ks. Zbojnowicz: charyzmacie spowiedzi. Zmarły ksiądz spędzał bardzo wiele czasu w konfesjonale. "Spowiadał dotąd, aż wszystkich wyspowiadał. Nie było takiej możliwości, że jeśli nie było penitentów, to wychodził. On zawsze był w tym konfesjonale" - mówił kaznodzieja.

W pierwszym dniu uroczystości pogrzebowych uczestniczyła rodzina zamordowanego księdza, liczni wierni i księża, także greckokatoliccy wraz z abp. Eugeniuszem Popowiczem, metropolitą przemysko-warszawskim.

- Ksiądz Stanisław miał ten charyzmat, odpowiadał na potrzeby ludzkich serc. Dlatego przychodzili do niego z całej okolicy, wiedząc, że go zastaną w konfesjonale, że on na nich czeka - mówił we wtorek podczas uroczystości pogrzebowej bp Stanisław Jamrozek.

- Miał dar głoszenia Dobrej Nowiny z przekonaniem, a jego ciepły głos dodawał głoszonym słowom mocy i siły - mówił w homilii pogrzebowej we wtorek ks. Marian Bocho. - Ksiądz Stanisław miał klucz do ludzkich serc i otwierał je dla Boga na Jego łaskę i miłość. Czuło się, że słowo głoszone przez niego było przemodlone i wypływało z jego wierzącego, kapłańskiego serca. Czuło się, że on tym, co głosi, żyje i dobrocią serca to potwierdza. Próbujmy zapamiętać to jego nauczanie, choćby jedno zdanie z głoszonych treści, aby pozostały w nas na zawsze, bo jeśli zapomnimy, to nikt nie wróci - przekonywał.

DEON.PL POLECA


Ks. Stanisław Zbojnowicz przez 40 lat swojej posługi był związany z wieloma miejscami na Podkarpaciu — m.in. z Wolą Zarczycką, Rogami, Domostawą, Rzeszowem, Przeworskiem oraz Wojewódzkim Szpitalem w Krośnie, gdzie służył jako kapelan. Ostatnie 16 lat życia poświęcił Rektoratowi przy kościele św. Mikołaja Biskupa i Opactwu w Jarosławiu.

Do tragedii w Jarosławiu doszło w czwartek, 24 września rano. 31-letni Ihor M. wszedł na teren opactwa, gdzie zaatakował nożem kuchennym pięć osób. W wyniku odniesionych obrażeń zmarł ks. Stanisław Zbojnowicz. Dwie kolejne osoby nadal przebywają w szpitalu w ciężkim stanie, natomiast ranna kobieta jest leczona w placówce medycznej w Przeworsku.

Sąd w Jarosławiu zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego trzymiesięcznego aresztu tymczasowego. Mężczyzna przebywa obecnie w warunkach szpitalnych i pozostaje pod opieką lekarzy. Biegli stwierdzili u niego ostre wielopostaciowe zaburzenia psychotyczne, w związku z czym na tym etapie nie jest możliwe prowadzenie z jego udziałem dalszych czynności procesowych.

Źródło: Radio Fara / niedziela.pl / wp.pl

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

"Odpowiadał na potrzeby ludzkich serc". Poruszający pogrzeb zamordowanego księdza z Jarosławia. Żegnały go tłumy
Komentarze (3)
JO
Jan Osa
30 września 2026, 11:15
I jeszcze wiadomość z tygodnika Idziemy (nr 40). To tak, aby nikt nie mówił, że to "teorie spiskowe". Zabójca księdza przebywa sobie w szpitalu na parę tygodni. A człowiek, który zwrócił uwagę Ukraince w autobusie, że trzyma buty na siedzeniu, został aresztowany. No ale o tym cisza. W imię czego? Jak Polak, to przestępstwo na tle narodowościowym, ale jak Ukrainiec z nienawiści do księży katolickich, to "w nagrodę" zamiast do więzienia, to do szpitala.
EK
~Ewa Kowalska
29 września 2026, 16:27
Ks. Bocho podczas Mszy św. powiedział również: „Ksiądz Stanisław od minionego czwartku, 24 września, dołącza do grona męczenników za wiarę. Zginął bowiem po wyjściu z konfesjonału”. Powiedział również: "Ale też jest potrzebna modlitwa o podejmowanie roztropnych decyzji przez nasze władze, jeśli chodzi o współpracę między narodami".
JO
Jan Osa
30 września 2026, 10:28
No ale te słowa są dla władzy i hierarchii niewygodne, więc media o tym milczą, także katolickie, jak Deon. Dziękuję za to przypomnienie. Mówmy prawdę jak jest i nie wybierajmy tego, co nam pasuje. A ta niby choroba przecież nie uniemożliwia temu zabójcy powiedzieć słowo, np. motyw, albo przynajmniej żałuję. No ale chyba się nie doczekamy, a najprawdopodobniej wyjdzie wolny, bo był niepoczytalny, trauma wojenna, więc niewinny! Obym się mylił!