Powstaje drugi najwyższy krzyż na świecie. Z pieniędzy podatników

Projekt krzyża, który powstanie w Cruz Alta/Divulgação Prefeitura Cruz Alta
grupoceres.net.br/clicjm.com/łs

W brazylijskim miasteczku Cruz Alta rozpoczęła się budowa monumentu, który według lokalnych władz ma być najwyższym krzyżem na świecie. Konstrukcja o wysokości 102 metrów ma przyciągnąć turystów i pielgrzymów, a także pobudzić lokalną gospodarkę. Koszt inwestycji szacowany jest obecnie na blisko 30 milionów reali, czyli około 22 milionów złotych. Projekt od początku wzbudza jednak kontrowersje. Krytycy pytają, czy tak duży wydatek publicznych pieniędzy jest uzasadniony. Wokół budowy krzyża splatają się bowiem argumenty gospodarcze, ambicje polityczne i historia samego przedsięwzięcia, która okazuje się bardziej złożona, niż mogłoby się wydawać.

Brazylijskie miasto Cruz Alta liczy niespełna 60 tysięcy mieszkańców. To właśnie tutaj, na terenie około 20 hektarów przekazanych przez brazylijską armię przy trasie BR-158, rozpoczęto w pierwszym tygodniu września 2026 roku prace nad monumentalnym kompleksem. Głównym punktem projektu jest potężny krzyż o wysokości 102 metrów. Choć pomysłodawcy chętnie promują go jako „największy krzyż na świecie”, w rzeczywistości nim nie będzie. Oficjalny rekord Guinnessa należy do 152-metrowego wolnostojącego krzyża w hiszpańskiej Dolinie Cuelgamuros. Brazylijska konstrukcja będzie więc druga na świecie, co wciąż czyni ją gigantem na skalę światową.

Sama konstrukcja krzyża to zaledwie początek ambitnego planu zagospodarowania terenu. Wewnątrz budowli zaplanowano przeszkloną windę panoramiczną oraz punkty widokowe. Wokół monumentu ma powstać chrześcijański park tematyczny poświęcony Matce Bożej z Fatimy, tworzony we współpracy z portugalskim sanktuarium. W skład kompleksu wejdą także audytorium, centrum obsługi pielgrzymów, kolejka linowa oraz ogród biblijny zawierający około 70 gatunków roślin znanych z Pisma Świętego. Jak podkreśla pomysłodawca przedsięwzięcia, deputowany Bibo Nunes z Partii Liberalnej, w okresie świąt Wielkanocnych i Bożego Narodzenia na obiekcie pojawiać się będą trójwymiarowe projekcje holograficzne przedstawiające sceny biblijne.

DEON.PL POLECA

Skąd wziąć 30 milionów reali?

Rozmach projektu idzie w parze z rosnącymi kosztami, które budzą niemałe kontrowersje wśród lokalnej społeczności. Kiedy w październiku 2023 roku uroczyście wbudowywano kamień węgielny z udziałem burmistrz Pauli Rubin Facco Librelotto, mowa była o kwocie 15,5 miliona reali oraz zabezpieczonych pierwszych 5 milionach. Tymczasem do września 2026 roku szacowany koszt całego kompleksu wzrósł do około 30 milionów reali, czyli ok. 22 milionów złotych. Inwestycja finansowana jest z tzw. emendas parlamentares – specjalnych zapisów budżetowych, którymi brazylijscy deputowani dysponują na rzecz swoich okręgów wyborczych. Krytycy wytykają, że mechanizm ten bywa podatny na brak przejrzystości, opóźnienia w rozliczeniach, a nawet korupcję.

„Dzisiaj dysponujemy dwoma zapisami parlamentarnymi od deputowanego Bibo Nunesa na kwotę około 12 milionów reali” – wyjaśnia w rozmowie z mediami stanowy deputowany Rafael Braga, prywatnie mąż burmistrz Cruz Alta. Polityk szczerze przyznaje, że zgromadzone środki mogą nie wystarczyć na sfinansowanie pełnego zakresu prac. Władze miejskie uruchomiły już pierwsze procedury przetargowe – w sierpniu 2026 roku rozstrzygnięto przetarg na wstępny etap robót budowlanych o szacunkowej wartości 449,3 tysiąca reali. Pytanie, skąd miejski skarbiec pozyska pozostałe kilkanaście milionów, na razie pozostaje bez odpowiedzi.

Czysty zysk czy ekonomiczny hazard?

Zwolennicy inwestycji przekonują, że gigantyczny krzyż stanie się kołem zamachowym dla gospodarki całego regionu. Deputowany Rafael Braga uważa turystykę religijną za „czysty zysk”, który ma przynieść profity lokalnym biznesom: hotelom, restauracjom i handlowcom. Analitycy wskazują jednak, że brakuje twardych wyliczeń dotyczących przewidywanej liczby odwiedzających czy czasu zwrotu z inwestycji. Brazylijska prasa, w tym dziennik Folha de S.Paulo, przywołuje w tym kontekście wymowną analogię do filmu „Łazienka papieża” (O Banheiro do Papa). Opowiada on historię ubogiego miasteczka, którego mieszkańcy zainwestowali oszczędności życia w infrastrukturę dla spodziewanych rzesz pielgrzymów, po czym zostali z niczym.

Sprawa ma również ważny wymiar prawny i społeczny. Brazylijska Konstytucja wyraźnie stanowi, że władze publiczne nie mogą finansować ani faworyzować żadnego wyznania religijnego. Istnieje wprawdzie wyjątek dotyczący współpracy w interesie publicznym, a brazylijski Sąd Najwyższy dopuszcza symbole religijne w przestrzeni publicznej, o ile pełnią one funkcję kulturową lub turystyczną. Mimo to eksperci podkreślają, że granica między wspieraniem lokalnego rozwoju a wydawaniem milionów z podatków na potężny symbol wyznaniowy pozostaje niezwykle cienka.

Marzenie z dzieciństwa a twarda rzeczywistość

Za całym przedsięwzięciem stoi także osobisty motyw pomysłodawcy. Bibo Nunes, wychowany w Cruz Alta jako syn byłego burmistrza, od dzieciństwa obserwował mały krzyż witający przyjezdnych u wjazdu do miejscowości i marzył o wzniesieniu własnego, ale o wiele większego. Dziś ten osobisty sentyment przełożył się na wielomilionowy projekt architektoniczny autorstwa pracowni Santini & Rocha Arquitetos. Mieszkańcy Cruz Alta, miasta o średnim dochodzie per capita rzędu 74,6 tysiąca reali, zadają sobie jednak pytanie, czy przy tylu lokalnych wyzwaniach to właśnie 102-metrowy betonowy krzyż powinien być priorytetem władz.

Prace nad kompleksem przy trasie BR-158 dopiero się rozpoczęły, a termin ich ukończenia i ostateczny bilans finansowy pozostają sprawą otwartą. Jak zauważają obserwatorzy, postawienie 102-metrowego monumentu to nie tylko wyzwanie inżynieryjne, ale przede wszystkim sprawdzian z odpowiedzialności za publiczne wydatki. O tym, czy Cruz Alta stanie się mekką pielgrzymów, czy też zostanie z ciężarem budżetowym, zadecydują najbliższe lata.

DEON.PL POLECA


grupoceres.net.br/clicjm.com/łs

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Powstaje drugi najwyższy krzyż na świecie. Z pieniędzy podatników
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.