Zmiana na kuli ziemskiej. Naukowcy przesunęli biegun południowy
Pracownicy stacji NSF Amundsen-Scott kolejny raz symbolicznie „przesunęli” biegun południowy. Taka procedura odbywa się regularnie każdego 1 stycznia, gdy naukowcy delikatnie zmieniają położenie znacznika wbitego w lód. Działanie to jest niezbędne, ponieważ pokryta lodem Antarktyda nieustannie się przemieszcza.
Stacja badawcza NSF Amundsen-Scott znajduje się dokładnie na 90° szerokości geograficznej południowej, na wysokości 2835 m n.p.m. W wyniku naturalnego ruchu lodowców jej pozycja zmienia się o około 10 metrów rocznie. Choć dystans ten jest niewielki, wystarcza, by raz w roku ponownie fizycznie wyznaczyć położenie geograficznego bieguna południowego.
Bieguny magnetyczne a bieguny geograficzne
Zarówno północny, jak i południowy biegun magnetyczny pozostają w ciągłym ruchu. Zjawisko to wynika z procesów zachodzących w jądrze Ziemi, których pełny mechanizm nie jest jeszcze całkowicie poznany. Wiadomo jednak, że przemieszczanie się biegunów magnetycznych nie ma związku ze zmianami klimatu.
Na początku XIX wieku północny biegun magnetyczny znajdował się na kanadyjskim półwyspie Boothia, skąd stopniowo przesuwał się w kierunku południowo-wschodnim. Informację tę przytacza Magdalena Salik w artykule dla „National Geographic”. Natomiast magnetyczny biegun południowy, według danych National Centers for Environmental Information NOAA, dryfuje obecnie w kierunku północno-północno-zachodnim z prędkością około 55 km rocznie.
Pozycje biegunów magnetycznych nie pokrywają się z położeniem biegunów geograficznych, które są stałe i wyznaczane przez oś obrotu Ziemi w punktach najbardziej oddalonych od równika.
Dlaczego znacznik bieguna południowego trzeba przestawiać?
Choć geograficzny biegun południowy pozostaje niezmienny w sensie astronomicznym, jego oznaczenie na powierzchni lodu wymaga regularnej korekty. Wynika to z faktu, że lodowce nie są trwale związane z osią obrotu Ziemi i przesuwają się każdego roku o około 10 metrów w kierunku Morza Weddella.
Ten powolny dryf sprawia, że zmienia się zarówno położenie samej stacji badawczej, jak i punktów powierzchniowych wskazujących dokładne miejsce osi obrotu Ziemi, czyli biegun południowy.
Ceremonia przesunięcia bieguna i znaczenie stacji badawczej
Coroczne usunięcie starego słupa i ustawienie nowego ma charakter symboliczny i odbywa się w formie niewielkiej ceremonii. Jak opisuje Tom Hale w artykule dla IFLScience, biorą w niej udział naukowcy, technicy oraz personel wspierający funkcjonowanie stacji.
Stacja NSF Amundsen-Scott działa w jednym z najbardziej ekstremalnych klimatów na Ziemi. Otacza ją polarna pustynia zdominowana przez lód i śnieg, z minimalną bioróżnorodnością. Średnia roczna temperatura wynosi tam około –49°C, a zimą bywa, że spada nawet do –80°C.
NSF Amundsen-Scott – wyjątkowe centrum badań naukowych
Mimo surowych warunków stacja ma ogromne znaczenie naukowe. Prowadzone są tam badania z zakresu astronomii, astrofizyki, aeronomii, obserwacji zorzy polarnej, nauk geokosmicznych, meteorologii, geomagnetyzmu, sejsmologii, pomiarów pływów oraz glacjologii. Jak podaje U.S. National Science Foundation, unikalne położenie geograficzne umożliwia prowadzenie obserwacji astronomicznych w wyjątkowo czystym, suchym powietrzu i przy całkowitym braku zanieczyszczenia światłem.
Źródło: polsatnews.pl / tk
Skomentuj artykuł