Dwa sztandary i kuszenie na pustyni

Taktyka Jezusa to przede wszystkim podkreślanie wagi duchowego ubóstwa (Fot. Robert Więcek SJ)
Tadeusz Hajduk SJ

W czasie rekolekcji drugiego tygodnia św. Ignacy Loyola proponuje w czwartym dniu rozważanie o dwóch sztandarach (por. Ćd 136-148), które należy zrobić dwukrotnie i dwukrotnie powtórzyć. Szóstego dnia natomiast rekolektanci winni dwukrotnie kontemplować scenę wyjścia Jezusa na pustynię (por. Ćd 161, 274), a następnie kontemplację tę dwukrotnie powtórzyć, robiąc na koniec zastosowanie zmysłów. W sumie św. Ignacy Loyola zaleca, by poświęcić tej kontemplacji pięć godzin modlitwy.

Jaki jest zasadniczy cel tak rozbudowanej modlitwy wokół rozważania o dwóch sztandarach i kontemplacji "o tym, jak Chrystus był kuszony" (Ćd 274)?

Rozważania o dwóch sztandarach

W rozważaniu o dwóch sztandarach Ignacy ukazuje dwa rzeczywiste "wezwania" skierowane do każdego człowieka, niezależnie od tego, w jakim stanie życia się znajduje. Jedno wezwanie pochodzi od Chrystusa, drugie od szatana. Wezwaniom tym odpowiadają dwa przeciwstawne sposoby i style życia. W rozważaniach o dwóch sztandarach rekolektant prosi o poznanie podstępów szatana i o pomoc, aby się ich ustrzec; a także o poznanie życia prawdziwego, które ukazuje najwyższy i prawdziwy wódz Jezus Chrystus, oraz o łaskę, aby Go naśladować (por. Ćd 139). Prośba ta, choć wykazuje pewne podobieństwo do stałej prośby rozpoczynającej każdą kontemplację drugiego tygodnia - o poznanie, pokochanie i naśladowanie Jezusa - tak naprawdę jednak różni się od niej.

DEON.PL POLECA

Ojciec Ignacy wskazuje na potrójny cel rozważania o dwóch sztandarach. Po pierwsze, chodzi o poznanie zamiarów szatana z jego podstępnymi sugestiami i podszeptami. Rekolektant uczy się w ten sposób rozeznawania duchów i odpowiedniego reagowania na propozycje ducha złego. Drugim celem jest poznanie zamiarów Jezusa objawianych nam poprzez Jego natchnienia wewnętrzne i zrozumienie Jego prawdziwej nauki, by móc pełniej do niej przylgnąć. Trzeci cel rozważania o dwóch sztandarach to skorygowanie naszej naturalistycznej oceny ludzkiej rzeczywistości, która ubóstwo i upokorzenie postrzega wyłącznie jako zagrożenie i zło sprzeczne z godnością i szczęściem człowieka. Życie Jezusa i Jego uczniów ukazuje, że może być zupełnie inaczej.

Sztandar szatana

W pierwszej części rozważania o dwóch sztandarach Ignacy pragnie zdemaskować szatana i jego podstępy, które odprawiający Ćwiczenia winien - za łaską Bożą - dogłębnie poznać. Wpierw ukazuje pewien symboliczny obraz pomagający rozszyfrować rzeczywistą taktykę szatana. Ojciec Ignacy odsłania, że władza, jaką zły duch uzurpuje sobie, to tylko czysty pozór. Jego tron tworzy ogień i dym, a nie stała i trwała rzeczywistość. Ignacy zachęca, by dostrzec oszustwo szatana jako niebezpieczne i groźne. Nie chodzi tu oczywiście o zewnętrzny "wygląd" szatana, ale o jego złe zamiary i intencje.

Rekolektant - zgodnie z zamysłem św. Ignacego - przygląda się następnie obozowi szatana i taktyce jego działania w ludzkich sercach. Zły duch zwołuje podległe sobie demony i wysyła je do każdego człowieka na całym świecie. Nakazuje im zarzucać na ludzi łańcuchy i krępować ich nimi. Wówczas - nawet jeśli spotkają Jezusa i będą słuchać Jego nauki - nie pójdą za Nim. Przeszkodzą im w tym wspomniane łańcuchy. Każdy człowiek ma swego "demona stróża", który dysponuje "kartoteką" opisującą historię jego życia, wszystkie jego słabe i mocne strony, lęki i kompleksy, pragnienia, potrzeby i zranienia. Jest w owej "kartotece" także dokładny wykaz osób, którym dotąd dana osoba nie wybaczyła i z którymi ciągle jeszcze żyje w konflikcie. Zły duch, korzystając z zebranych materiałów, stara się przeszkodzić człowiekowi w jego drodze do Boga. Demony robią bowiem wszystko, by ludzie nie szukali ani Boga, ani Jego woli.

Człowiek jest istotą kruchą i łatwo ulega lękom czy poczuciu zagrożenia. Na tym w głównej mierze opiera się taktyka szatana. Odczucie zagrożenia uderza bowiem w człowieka, który - by się jakoś ratować - instynktownie chwyta wszystko, co tylko znajdzie w swoim zasięgu. W tym miejscu pojawia się właśnie zły duch, który pod pretekstem dobra nakłania do chciwości, zaszczytów i próżnej chwały. Chce przywiązać człowieka do jakiegoś pozornego dobra, sugerując mu, że zyskując je, stanie się kimś wartościowym, ochroni swoje życie czy uratuje jego prestiż. Zły duch wzbudza wpierw pragnienie, by później rozwinąć nieuporządkowane przywiązanie do pozornych dóbr, krępując w ten sposób wolność człowieka.

W rozważaniu o dwóch sztandarach św. Ignacy mówi o chciwości bogactw. Trzeba jednak pamiętać, że to nie bogactwo jest złem, ale jego chciwe pożądanie. Słowo Boże ostrzega: do bogactw, choćby rosły, serc nie przywiązujcie (Ps 62, 11). Tymczasem zły duch jako gwarancję naszego znaczenia i wartości proponuje nam różne bogactwa, nie tylko zresztą dobra materialne. To bowiem także: aktywność, praca zawodowa, ludzkie powodzenie, kariera, rozwój intelektualny, wielkie idee, zachowanie litery prawa itp. I choć wszystkie te wartości są środkami do osiągania dobrych celów, to jednak szatan ukazuje je nam jako cel sam w sobie.

Gdy człowiek uchwyci się jakiegoś dobra i uzna je za własne, wówczas zaczyna postrzegać siebie jako kogoś ważnego. W ten sposób bezwiednie oplata się kolejnym łańcuchem - próżną światową chwałą i dążeniem do zaszczytów. Wówczas patrzy na siebie jak na kogoś wielkiego i uważa, że również inni powinni okazywać mu uznanie z powodu owej wielkości. Sam zaczyna spoglądać na innych z góry. Ukazują to dobrze słowa Proroka Ezechiela o sercu wyniosłym z powodu majątku i piękności (por. Ez 28, 5. 17).

Istnieje także trzeci łańcuch, którym jest bezmierna pycha. Człowiek, który dzięki bogactwu zaczyna coś znaczyć, staje się pyszny w stosunku do innych. Chce zajmować pierwsze miejsce i realizować swoje plany, pragnienia i zamiary, a jeżeli ktoś mu w tym przeszkadza, potrafi go zniszczyć. Jeżeli zaś na drodze do spełniania owych pragnień - poprzez swoją wolę i przykazania - stanie Bóg, człowiek uzna Go za swojego wroga i odrzuci.

W rozważaniu o dwóch sztandarach św. Ignacy obnaża szatańską taktykę oplatania ludzi opisanymi powyżej trzema łańcuchami, a ukazując ową taktykę, stara się pomóc rekolektantowi w obronie przed zasadzkami złego ducha. Ignacy uświadamia nam, że to nie upadki człowieka i jego grzechy są największą przeszkodą w drodze do Boga. Te bowiem - wyznane ze skruchą - mogą stać się szczególnym wyzwaniem do większej i gorliwszej miłości. Największą przeszkodą w szukaniu Boga i Jego woli jest pożądanie bogactwa, szukanie zaszczytów oraz poddanie się bezmiernej pysze. Z tych trzech wad wyrastają wszystkie inne, dlatego są one tak groźne. Stanowią bowiem grunt do rozrastania się w człowieku wszelkiego zła.

Sztandar Jezusa

W drugiej części rozważania o dwóch sztandarach ukazany jest sztandar Chrystusa. Widząc wcześniej, jaką taktykę obiera szatan, aby przeszkodzić człowiekowi na drodze do doskonałości, winniśmy prosić o poznanie sposobu działania Jezusa. On ma nas nauczyć, co należy wybrać, aby iść drogą doskonałości i osiągnąć świętość. Ignacy proponuje, aby "rozważać mowę, którą Chrystus Pan nasz kieruje do wszystkich swoich sług i przyjaciół, których posyła na wyprawę, zalecając im, aby pragnęli wszystkim pomagać". Trzeba pomagać, "pociągając ludzi najpierw do najwyższego ubóstwa duchowego, a jeśliby się to podobało Jego Boskiemu Majestatowi i zechciałby ich do tego wybrać, to także do ubóstwa zewnętrznego" (Ćd 146).

Taktyka Jezusa to przede wszystkim podkreślenie wagi duchowego ubóstwa. Ono staje się najważniejszym warunkiem pójścia za Nim. Kolejny element Jezusowej taktyki to wyrzeczenie się wszelkiej pustej światowej chwały i gotowość przyjęcia wzgardy tego świata. Trzeci stopień to pełnia pokory płynąca z dwu poprzednich postaw, kiedy człowiek staje się pokorny zarówno wobec Boga, jak i wobec ludzi. Być ubogim duchowo, to stawać się wolnym, by móc kochać naprawdę; to akceptować swoją wartość niezależnie od posiadanego dobra, do którego chce przywiązać nas demon. Opisane trzy stopnie taktyki Jezusa pociągają ludzi do wszystkich innych cnót, stają się glebą do ich wzrastania.

Ubóstwo wewnętrzne jest tak ważne dla Jezusa, ponieważ dzięki niemu człowiek może zająć w świecie właściwe dla siebie miejsce. Przyjmuje wolę Bożą, wszystkie dobra służą mu do pomagania innym, jest zawsze obok, nigdy ponad bliźnim. Takiego człowieka nie krępują talenty i bogactwa otrzymane od Boga, ale też nie podcinają go ograniczenia i trudności. Ten pierwszy stopień taktyki Jezusa ma więc ogromne znaczenie. Przyjąwszy go, człowiek otwiera się na działanie Boga, który potrafi z niego uczynić dobre narzędzie w swoich rękach.

Kontemplacja wyjścia Jezusa na pustynię

Jak w każdej kontemplacji drugiego tygodnia, w kontemplacji wyjścia Jezusa na pustynię prosimy o "dogłębne poznanie Pana, który dla mnie stał się człowiekiem, abym Go więcej kochał i więcej szedł w Jego ślady" (Ćd 104). To prośba o intymne poznanie Osoby Jezusa, czyli nie tego, co na zewnątrz, ale o poznanie Jego świata wewnętrznego: sposobu myślenia, sądzenia, wartościowania, odczuwania, podejmowania decyzji, reagowania na bodźce zewnętrzne; poznanie, do czego skłania się serce Jezusa. Z tego poznania i odczucia, że Jego człowieczeństwo jest darem "dla mnie", rodzi się miłosne przylgnięcie i pragnienie bycia jak On. Jak widać, perspektywa jest tu inna niż w rozważaniu o dwóch sztandarach, ukazujących Jezusa jako Króla i Pana.

Zanim wejdzie się w kontemplację dotyczącą samego kuszenia Jezusa, konieczna jest refleksja nad tym, co je poprzedziło - to znaczy nad czterdziestodniowym pobytem Jezusa na pustyni. Jak mówi Ewangelista, Jezus nic w owe dni nie jadł. Czas ten był nie tylko okazją do postu, lecz przede wszystkim do kontaktu z Bogiem Ojcem i karmienia się relacją z Nim. Właśnie w tym celu Duch Święty wyprowadził tam Jezusa.

Jeśli pomyślimy o wydarzeniach podczas chrztu w Jordanie i skonfrontujemy je zarówno z powtarzającą się pokusą, jak i odpowiedziami na nie Jezusa, łatwo odkryjemy istotę czterdziestodniowego pobytu Jezusa na pustyni. Szatan dwukrotnie atakuje Jezusa słowami: Jeśli jesteś Synem Bożym... (Łk 4, 3. 9), a właśnie po chrzcie w Jordanie Jezus cały czas karmi się tym słowem Ojca, które tam usłyszał: Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie (Łk 3, 22), pogłębiając tożsamość bycia Synem Bożym. Kontemplacja Jezusa w tej postawie ma prowadzić rekolektanta do pragnienia, by nieustannie pogłębiać doświadczenie bycia dzieckiem miłującego nas Ojca, do którego możemy mówić "Abba".

Jezus kuszony przez diabła

Aż trzech Ewangelistów opisuje scenę kuszenia, którą zapewne znali z relacji samego Mistrza. Oznacza to, że Jezus nie wstydził się przyznać do swoich pokus. Ponieważ uczniowie podejmą tę samą działalność, co On, także oni spotkają się z szatanem. Dlatego Jezus wychowuje ich do walki z nim, podając im konkretne przykłady. W ewangelicznej scenie kuszenia widzimy, jak możemy polegać na słowie Bożym w naszej walce z szatanem. Jezus nie uprawia słownej szermierki, ale pokusy szatańskie odrzuca przywołaniem słowa Bożego.

Walka Jezusa na pustyni pokazuje także, że nie wystarczy dobra znajomość Pisma. Konieczne jest gruntowne zapoznanie się i zażyłość z jego Autorem oraz zaufanie do Jego obietnic. Szatan żądał od Jezusa cudów jako znaku Jego boskości, lecz ważniejsza niż wszelkie cuda okazuje się tu niezachwiana ufność Jezusa w objawione słowa Boga. Jeśli "napisano", to znaczy, że "tak mówi Pan" i jest to niepodważalne.

Pokusy skierowane do Jezusa bazują na pewnych ludzkich głodach. Pierwsza z nich dotyka głodu zmysłowego - głodu chleba. Szatan zachęca Jezusa: Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz temu kamieniowi, żeby stał się chlebem (Łk 4, 3). Szatan atakuje najczulszy i najważniejszy punkt: synostwo Boże Jezusa. Atakuje to, co - jak już wspomniałem - było mocno przeżyte nad Jordanem i pogłębione na pustyni. To w pewnym sensie pokusa wygodnictwa, która bazuje na potrzebach naturalnych Jezusa. Jezus pokonał tę pokusę mieczem Ducha, którym jest Boże słowo, stwierdzając krótko i bez dyskusji: Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek (Łk 4, 4).

W drugiej pokusie powiódł Go [diabeł] w górę, pokazał Mu w jednej chwili wszystkie królestwa świata i rzekł do Niego […]: "Tobie dam potęgę i wspaniałość tego wszystkiego, bo mnie są poddane i mogę je dać, komu zechcę. Jeśli więc upadniesz i oddasz mi pokłon, wszystko będzie Twoje" (Łk 4, 5-7). Ta pokusa może odwoływać się do głodu ludzkiego działania, znaczenia i władzy. Szatan proponuje Jezusowi wszystkie królestwa świata wraz z ich wspaniałościami za oddanie mu jednego pokłonu. Odpowiedź Jezusa brzmi: Napisane jest: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz (Łk 4, 8).

W końcu zaprowadził diabeł Jezusa do Jerozolimy, postawił na narożniku świątyni i rzekł: Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się stąd w dół. Jest bowiem napisane: Aniołom swoim da rozkaz co do ciebie, żeby cię strzegli, i na rękach nosić cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień (Łk 4, 9-11). Znów zaatakowane jest synostwo Boże Jezusa, w dodatku kusiciel również posłużył się słowem Bożym. Ta pokusa, która nawet Boga chce wystawiać na próbę, opiera się na głodzie akceptacji, miłości potwierdzanej czynami tego, kto kocha. Jezus przeciwstawia się jej ze zdecydowaniem: Powiedziano: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego (Łk 4, 12). Tym samym stwierdza, że On - Jezus, Syn Boży - nie ma zamiaru wystawiać na próbę swojego Ojca.

Dwie przedstawione wyżej modlitwy proponowane przez św. Ignacego w drugim tygodniu Ćwiczeń duchownych są pozornie podobne, ale też bardzo różne. Dwa sztandary to rozważania, a pobyt Jezusa na pustyni to kontemplacja ewangeliczna. Mamy więc tu do czynienia z dwiema różnymi metodami modlitwy. W obydwu propozycjach występuje zarówno Jezus, jak i szatan. W pierwszej jednak Jezus i szatan pozostają na biegunach przeciwnych, każdy jako wódz gromadzący wokół siebie swoich zwolenników. W kontemplacji Jezusa na pustyni Chrystus i szatan stoją wobec siebie twarzą w twarz. Zły duch usiłuje sprowadzić na swoją drogę samego Jezusa. W rozważaniach o dwóch sztandarach mamy trzy łańcuchy, w kuszeniu na pustyni - trzy pokusy. Jednak mimo podobieństw ich koncepcja okazuje się nieco odmienna. Trzy łańcuchy to następujące po sobie stadia wchodzenia coraz mocniej w pułapkę szatana. Trzy pokusy dotykają natomiast różnych aspektów życia duchowego.

W dwóch sztandarach poznajemy prawdziwe życie proponowane przez Jezusa jako antidotum na to, czym szatan chce nas zniewolić. Natomiast w scenie kuszenia na pustyni pokazane jest, jak Jezus walczy z pokusami, odwołując się do słowa Bożego. Chrystus swoim zmaganiem na pustyni demaskuje szatana i jego podstępne zamiary, chcąc w ten sposób przestrzec wszystkich, których kusi zły duch.

Tadeusz Hajduk SJ (ur. 1957), rekolekcjonista, kierownik duchowy, magister nowicjatu. Opublikował: Skarb Kościoła. Ćwiczenia Duchowe w praktyce (red.).

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Dwa sztandary i kuszenie na pustyni
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.