"Niedopuszczalne jest , żeby osoby LBGT były szczęśliwe?" - pyta mama geja w liście do księdza

(fot. depositphotos.com)
kurierlubelski.pl / pp

28 września ulicami Lublina przeszedł Marsz Równości. Tuż przed jego rozpoczęciem ks. Mirosław Matuszny zorganizował Mszę o nawrócenie grzeszników. Jednej z matek homoseksualnego chłopca nie spodobały się słowa księdza o osobach LGBT. „Orientacji seksualnej nikt sobie nie wybiera” – napisała w liście do księdza. Podpisała się „mama geja”.

„Jest to nasza odpowiedź na szerzącą się propagandę antychrześcijańskich ideologii, które na ulicach naszych miast sieją zgorszenie i domagają się publicznego uznania dla grzechów sodomskich” – tymi słowami proboszcz jednej z lublińskich parafii zapowiadał Mszę przed Marszem Równości.

DEON.PL POLECA

 

 

Na słowa księdza postanowiła zareagować kobieta, której syn jest homoseksualistą. Napisała ona list do proboszcza. Przesłała go również do redakcji Kuriera Lubelskiego. Pod listem podpisała się jako „mama geja”, gdyż boi się podać swoje dane.

Zarzuca mu, że mówiąc o ideologii LGBT rzuca bezosobowe oskarżenie, a tak naprawdę nie jest to ideologia a konkretne osoby.

„LGBT to LUDZIE: lesbijki, geje, osoby biseksualne, transpłciowe. Skrótu używa się dla uproszczenia, żeby za każdym razem nie wymieniać wszystkich. To chyba oczywiste.” – pisze kobieta.

W liście przyznaje, że jest mamą geja, dodaje, że to wspaniały i bardzo dobry, wartościowy chłopak.

„Orientacji seksualnej nikt sobie nie wybiera. Dostajemy ją w prezencie od natury, jak kolor oczu. Wszelkie próby zmiany orientacji, jako działanie wbrew naturze, nie mogą się udać.” – pisze kobieta. Dodaje, że homoseksualizm nie jest zboczeniem ani chorobą.

Mówi otwarcie o tym, że jest katoliczką, że ona i mąż kochają swojego syna i pragną dla niego szczęścia. „Nasz dobry Bóg jest miłością i nigdy nie skazałby kogoś na to co wymyślił okrutny człowiek. Czy Pan Bóg chciałby, żeby nieheteroseksualna część społeczeństwa była udręczona i dyskryminowana? Niedopuszczalne jest , żeby osoby LBGT były szczęśliwe?” – pisze kobieta.

Redakcja Kuriera zwróciła się do ks. Mirosława Matusznego o komentarz. Ksiądz w swojej odpowiedzi zastrzega, że traktuje anonim jako działanie propagandowe. Ksiądz oskarża środowiska LGBT o walkę o zakazanie terapii, które mogłyby pomóc takim ludziom. Dodaje, że list traktuje jako krzywdzący dla siebie. Zapowiada też, że będzie walczył o swoje dobra osobiste.

Przeczytaj cały list mamy geja do księdza.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

"Niedopuszczalne jest , żeby osoby LBGT były szczęśliwe?" - pyta mama geja w liście do księdza
Komentarze (7)
PJ
~Piotr Janik
9 października 2019, 00:12
"Orientacje seksualna sie wybiera, wolna wola. Pan Bog daje nam przy stworzeniu (przy porodzie!) konkretna plec, w konkretnym celu, a nie do ozdoby. Wszelkie odejscie (samowolne) od takiego naznaczenia jest dewiacja, zboczeniem wybrana nienormalnoscia.
Andrzej Ak
7 października 2019, 15:27
Dobrze że jeszcze mamy takich Proboszczów oddanych Prawdzie głoszonej przez Pana Jezusa. Nie wszyscy co będą czynić za życia nawet cuda w Jego Imię, będą po tym życiu godni aby Pan ich tam rozpoznał i pokierował. Krzyż chrystusowy to też skłonności do nieczystości, Ewargiusz z Pontu dokładnie te różne nasze słabości scharakteryzował w dziele o ośmiu duchach zła. Żyjemy już w czasach tzw "OSTATECZNYCH", obawiam się iż Pan zaczął przegląd w swoich trzodach i oddziela kozły od owiec. Czas jest już chyba bliski, kiedy stare i niedoskonałe zostanie spalone jak plewy i narodzi się coś NOWEGO doskonalszego wedle Woli samego Boga. Kiedy to dokładnie nastąpi, nikt tego nie wie.
KK
~Krzysztof Kęsicki
6 października 2019, 21:52
Czyli rozumiem ksiądz nie może już potępiać grzechu? Pismo Św. się zmieniło? Coś mnie ominęło?
Andrzej Ak
6 października 2019, 16:30
Mt 16,24 Wtedy Jezus rzekł do swoich uczniów: ”Jesli kto chce pójsc za Mna, niech sie zaprze samego siebie, niech wezmie krzyz swój i niech Mnie nasladuje. Mt 16,25 Bo kto chce zachowac swoje zycie, straci je; a kto straci swe zycie z mego powodu, znajdzie je. (Mt 16,26-28) Cóz bowiem za korzysc odniesie człowiek, chocby cały swiat zyskał, a na swejduszy szkode poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoja dusze? Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi i wtedy odda każdemu według jego postepowania. Zaprawde, powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoja, nie zaznaja smierci, az ujrza Syna Człowieczego, przychodzacego w królestwie swoim”.
AM
~Andrzej Mateusz Kamiński
6 października 2019, 14:06
Jedynym ratunkiem dla osób nieheterosexualnych jest akceptacja swojej ułomności, tylko wtedy mogą stać się naprawdę szczęśliwe.
MarzenaD Kowalska
6 października 2019, 12:25
To zestawmy tu 2 wpisy: dorosłego mężczyzny i już nie księdza z Lublina, który odszedł z kapłaństwa, raduje się swoim udziałem na Marszach LBGT: https://twitter.com/jacazet/status/1180139481351020544?s=20
JL
Jerzy Liwski
6 października 2019, 10:25
Mam publiczne pytanie do redakcji Deon.pl wynikające z przedrukowania powyższego artykułu. Czy uznajecie, że praktykowany (aktywny seksualnie) homoseksualizm jest grzechem ciężkim? Czy uznajecie, że grzech ciężki, którego nie odrzucam i nie żałuję, prowadzi do potępienia (w znaczeniu religijnym eschatologicznym)?