Kiedy papież Leon XIV pojedzie do Kijowa?

Papież Leon XIV. Fot. Grzegorz Gałązka

Można się zastanawiać, czy wizyta abp. Paula Richarda Gallaghera w Ukrainie to sygnał bliskiej pielgrzymki Leona XIV do tego kraju. Z pewnością nie należy jej lekceważyć.

Zajęci w ostatnich tygodniach historycznymi rozliczeniami z Ukrainą i wiążącym się także z nimi (ale nie tylko z nimi) wzrostem nastrojów antyukraińskich w Polsce, mniej uwagi zwracamy na wiele innych aspektów sytuacji za naszą wschodnią granicą. W dodatku od lutego 2022 roku zdążyliśmy się już przyzwyczaić do systematycznych informacji o kolejnych ukraińskich ofiarach rosyjskich ataków.

DEON.PL POLECA



Spowszedniały nam liczby informujące o tym, że zginęli kolejni cywile, nie robią na nas wrażenia wyliczenia, ile setek dronów i dziesiątek rakiet rosyjscy wojskowi skierowali na różne miejscowości w Ukrainie. Wręcz obojętnie traktujemy np., wiadomość, że w nocy z soboty na niedzielę (18-19 lipca br.) miał miejsce najprawdopodobniej największy ostrzał stolicy z użyciem pocisków balistycznych od początku pełnoskalowej wojny. Nie wstrząsają nami doniesienia, że już za kilka miesięcy, po wrześniowych wyborach do Dumy Państwowej, Rosja zmobilizuje nawet pół miliona nowych żołnierzy, by ich bardzo szybko wysłać na ukraiński front.

Równocześnie z dystansem i niewielką nadzieją traktujemy wiadomości mówiące o działaniach zmierzających do zakończenia trwającej za polską wschodnią granicą pełnoskalowej wojny. Nauczyliśmy się z nieufnością traktować deklaracje zachodnich polityków. Nie za bardzo wierzymy, że naprawdę im wszystkim zależy na zakończeniu walk na Ukrainie. Jeszcze jakiś czas temu niektórzy z nas spodziewali się jakichś skutecznych działań na rzecz pokoju ze strony Kościoła, zwłaszcza papieża. Z jednej strony trwały dywagacje na temat wizyty papieża Franciszka w Kijowie, z drugiej po niektórych jego wypowiedziach narastało rozczarowanie, a nawet zawód, prowadzący niektórych do wniosku, że Następca św. Piotra nie rozumie istoty problemu. A przynajmniej nie rozumie jej z punktu widzenia wschodniej i środkowej Europy.

A co z następcą Franciszka? Już pięć dni po wyborze kard. Roberta Francisa Prevosta na Stolicę Piotrową w mediach pojawiły się informacje: „Papież Leon XIV oświadczył, że uda się w podróż apostolską na Ukrainę”. Nastroje studziła „La Repubblica”, podkreślając, że na razie nie podano żadnego terminu. Skąd w ogóle takie zapowiedzi? Dzień wcześniej prezydent Wołodymyr Zełenski podczas pierwszej rozmowy telefonicznej z nowym Papieżem zaprosił go do odwiedzenia Ukrainy, „czego jego poprzednik nie zrobił” – zaznaczono w wiadomości. Zełenski w mediach społecznościowych napisał, że taka wizyta przyniosłaby prawdziwą nadzieję wszystkim wiernym i całemu ukraińskiemu narodowi.

Temat wrócił w mediach 9 grudnia zeszłego roku, w związku z trwającym około trzydzieści minut spotkaniem Papieża z Zełenskim w Castel Gandolfo. Było to już drugie spotkanie ukraińskiego przywódcy z Leonem XIV (poprzednie odbyło się 9 lipca, również w Castel Gandolfo). „Zaprosiłem papieża do odwiedzenia Ukrainy. Będzie to silny znak wsparcia dla naszego narodu” – napisał prezydent Ukrainy na Telegramie.

DEON.PL POLECA

 

 

Jak widać temat podróży aktualnego Papieża za naszą wschodnią granicę wracał w ciągu pierwszych miesięcy jego pontyfikatu. Niektórzy komentatorzy zwracają uwagę, że Leon XIV podchodzi do kwestii pełnoskalowej wojny Rosji z Ukrainą inaczej niż jego bezpośredni poprzednik i jego wypowiedzi w tej sprawie nie wywołują nie tylko oburzenia, ale nawet kontrowersji. Nie ma wątpliwości, że jest szczerze zatroskany o los Ukraińców i jednoznacznie odróżnia agresora od jego ofiary. Wiele wskazuje na to, że zdaje sobie sprawę z możliwości, jakimi w kwestii wojny rosyjsko-ukraińskiej dysponuje Kościół.

Nie bez powodu nie tylko przypomniano przypadającą 19 lipca br. 35. rocznicę przywrócenia struktur Kościoła katolickiego obrządku łacińskiego na Ukrainie, ale też w głównych uroczystościach jubileuszowych, które odbyły się w Sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej w Berdyczowie, wziął udział specjalny wysłannik papieża Leona XIV abp Paul Richard Gallagher.

Watykański sekretarz ds. relacji z państwami przewodniczył uroczystościom rocznicowym w Berdyczowie, odwiedził Ukraiński Uniwersytet Katolicki we Lwowie, ale również na własne oczy zobaczył zniszczone niedawnymi rosyjskimi atakami miejsca w Kijowie. „Przekazuję wam pozdrowienia od Ojca Świętego Leona XIV. Codziennie modli się za Ukrainę i za was. Mam nadzieję, że nadejdzie dzień, kiedy będzie mógł odwiedzić również Kijów” – powiedział arcybiskup Gallagher podczas wizyty w kościele Św. Mikołaja, uszkodzonym w jednym z rosyjskich ataków w 2024 r. Był też w Ławrze Peczerskiej, najstarszym prawosławnym klasztorze w Ukrainie, znajdującym się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. W informacjach o tej wizycie przypominano, że w nocy z 14 na 15 czerwca br. na teren Ławry spadły rosyjskie pociski, poważnie uszkadzając dach soboru Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny.

Trzeba odnotować, że w czerwcu br. minęło dwadzieścia pięć lat od pielgrzymki na Ukrainę św. Jana Pawła II, który powiedział wtedy m.in. „Dziękuję ci, Ukraino, która broniłaś Europy przed najeźdźcami w niezmordowanej i bohaterskiej walce!”.

Można się zastanawiać, czy trwająca do 21 lipca br. wizyta specjalnego wysłannika papieża Leona XIV w Ukrainie jest zapowiedzią rychłej papieskiej pielgrzymki, czy też wręcz przeciwnie, jest sygnałem, że Następca św. Piotra nieprędko pojawi się w Kijowie. Niezależnie jednak od interpretacji tego wydarzenia stanowi ono kolejny podczas trwającego pontyfikatu znak, że sprawa toczącej się za naszą wschodnią granicą pełnoskalowej wojny jest przedmiotem stałego zainteresowania i nieprzerwanej troski Papieża. To powinno mieć znaczenie także dla katolików w Polsce.

Dziennikarz, publicysta, twórca portalu wiara.pl; pracował m.in. w "Gościu Niedzielnym", radiu eM, KAI

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Kiedy papież Leon XIV pojedzie do Kijowa?
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.