Po latach każdy jest ekspertem. Czy na pewno postąpiłbyś inaczej?

Fot. depositphotos

Czas sprawia, że patrzymy na własne życie z większym dystansem. Dostrzegamy własne błędy i zaczynamy rozumieć, co można było zrobić inaczej. Zmienia się także sposób patrzenia na decyzje własne i innych, zwłaszcza te, które miały wpływ na nasze życie. Łatwo ulec pokusie, by oceniać przeszłość w sposób zero-jedynkowy, bez próby zrozumienia ówczesnego kontekstu.

Nie mnie oceniać bohaterów

Kilka dni temu o godzinie 17.00 w całej Polsce zawyły syreny alarmowe, upamiętniające historyczną "Godzinę W", czyli moment rozpoczęcia Powstania Warszawskiego. Chociaż nie jestem warszawiakiem, co roku tego dnia, słysząc ich dźwięk, lubię na chwilę się zatrzymać i pomyśleć o tych, którzy w tamtym czasie stanęli do walki o stolicę. Jest coś niezwykłego w tej chwili, kiedy uświadamiam sobie, co by było, gdybym to ja żył w Warszawie tamtych lat. Być może o 17.00 oddawałbym pierwszy strzał, a może stałbym z pustymi rękami, zupełnie bezbronny, z powodu dramatycznego niedoboru broni.

DEON.PL POLECA

Tego samego dnia przeglądałem media społecznościowe, gdzie przewijały się patriotyczne wpisy upamiętniające 63 dni bohaterskich walk oraz relacje z państwowych obchodów. Wystarczyło jednak przewinąć ekran nieco niżej, by natrafić na publikacje podające w wątpliwość sens walecznego zrywu mieszkańców stolicy. Ta debata toczy się od lat i powraca przy każdej kolejnej rocznicy wybuchu powstania. Zdania są podzielone. Jedni powiedzą, że miało ono sens, drudzy podkreślają, że przyniosło jedynie śmierć i zniszczenie.

Kiedy w "Godzinę W" wyobrażałem sobie, co czuli młodzi powstańcy czekający na rozkaz do walki, pomyślałem, że to oni mogliby dziś oceniać nas i naszą postawę. Zastanawiać się, co robimy dla naszego kraju i jak wykorzystujemy wolność, o którą oni walczyli. Można prowadzić historyczne spory o zasadność decyzji dowództwa. Ja jednak, żyjąc w wolnym kraju i mając dostęp do wszystkiego, czego potrzebuję, nie czuję się uprawniony do oceniania bohaterstwa ludzi, którzy byli gotowi postawić na szali własne życie, by wywalczyć coś, co dla mojego pokolenia stało się codziennością.

Łatwo wyrokować po czasie

Nie jestem historykiem, zatem nie wezmę udziału w debacie dotyczącej zasadności decyzji o rozpoczęciu Powstania Warszawskiego. Powracające co roku dyskusje pokazują jednak, jak łatwo oceniać przeszłość z perspektywy czasu. Dla większości z nas tamte wydarzenia nie są już namacalnym doświadczeniem, lecz historią opowiedzianą w książkach, programach telewizyjnych czy podręcznikach. Widzimy liczby, statystyki i opinie ekspertów, którzy swoje argumenty formułują z perspektywy współczesnego człowieka, znającego dalszy bieg historii.

Ten sam mechanizm działa również w bardziej przyziemnych sprawach. Nietrudno po pięćdziesięciu latach obwiniać rodziców za decyzje podjęte przed kilkudziesięciu laty. Trzeba przy tym uczciwie przyznać, że w wielu przypadkach takie pretensje mogą być uzasadnione. Sprawiedliwa ocena postawy poprzednich pokoleń wymaga jednak świadomości, że żyły one w zupełnie innych realiach niż my. Nie miały naszej wiedzy, doświadczeń ani perspektywy. Czy, znając dalszy bieg wydarzeń, zmieniliby swoje decyzje? Tego nie wiemy. Warto jednak próbować zrozumieć motywacje, które kierowały ludźmi w tamtym czasie, zanim zaczniemy wydawać jednoznaczne wyroki.

DEON.PL POLECA

 

 

W tamtym momencie to była najlepsza decyzja

Wystarczy zastanowić się nad własnymi decyzjami sprzed lat. Po czasie bardzo łatwo dojść do wniosku, że należało postąpić inaczej. Ilu z nas mówi dziś, że trzeba było wcześniej otworzyć własny biznes, kupić mieszkanie albo wyjechać za granicę? Podobnie po kilku latach wielu twierdzi, że panika związana z pandemią była bezzasadna, a restrykcje przesadzone. Łatwo zapominamy, że wszystkie te decyzje były podejmowane w konkretnym momencie, na podstawie wiedzy, którą wtedy mieliśmy. Nie znaliśmy przyszłości ani konsekwencji naszych wyborów.

Po latach niemal każdy staje się ekspertem od decyzji, które kiedyś podejmował ktoś inny. Prawdziwym kubłem zimnej wody okazuje się jednak spojrzenie na własne wybory sprzed lat czy nawet kilku miesięcy. Nagle przypominamy sobie, że wtedy nie wiedzieliśmy tego, co wiemy dzisiaj. I sami sięgamy po argument, którego tak często odmawiamy innym: "W tamtym momencie uznałem, że to najlepsza decyzja".

Dziennikarz i publicysta. Pisze o sprawach społecznych i wyzwaniach współczesnego świata. Ukończył z wyróżnieniem dziennikarstwo i komunikację społeczną oraz dziennikarstwo specjalistyczne i medioznawstwo na UPJPII w Krakowie. Laureat Nagrody Młodych Dziennikarzy im. Bartka Zdunka (2026), nominowany do niej również w 2023 roku.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Po latach każdy jest ekspertem. Czy na pewno postąpiłbyś inaczej?
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.