Zobaczmy w uchodźcach Świętą Rodzinę w drodze

Fot. depositphotos.com

Jeśli Ewangelia nie pasuje do politycznych narracji, powstają w niektórych środowiskach nowe wersje historii Zbawienia. Niestety zafałszowane. Przykro jest słuchać, szczególnie w Boże Narodzenie, gdy zakłamywane jest dzieciństwo Jezusa. Z wypowiedzi niektórych księży można usłyszeć, że święta Rodzina nie mogła doświadczyć losu uchodźców, bo między Egiptem a Palestyną nie było pograniczników, nie było zasieków ani żadnej pilnowanej przez żołnierzy granicy. Tak sobie tylko podróżowali. No bo skoro według partyjnej narracji uchodźcy są źli, to Maryja i Józef z Dzieciątkiem Jezus nie mogli być uchodźcami.

Czyżby księża przesiąknięci partyjną ideologią woleli widzieć świętą Rodzinę w roli turystów lub kupców? Ciekawy jestem, co wieźli na handel do Egiptu? Chyba nie kilka drewnianych gadżetów wystruganych przez cieślę Józefa? Nie umniejszajmy dramatu młodych małżonków uciekających przed Herodem. To była tragedia. Zostawiając swój rodzinny dom i bliskich, chcieli chronić ukochane Dziecko. Zostawili za sobą historię wielu pokoleń i nie wiedzieli, czy kiedykolwiek powrócą. Podobnie jak wielu dzisiejszych uchodźców z Sudanu, Mjanmy, Ukrainy. Podobnie jak kiedyś wielu Polaków, którzy byli przyjmowani w krajach arabskich i tam przychodzili do siebie po traumatycznych przeżyciach wojny.

DEON.PL POLECA



Dramat pozostawienia tego, co bliskie sercu i podróż w nieznane to dzisiejsza rzeczywistość każdego uchodźcy, a także każdego człowieka, który stawiając w życiu na jedną kartę, musi nieraz zostawić swoją ojcowiznę lub miasto swoich narodzin i zapomnieć o wcześniejszych planach i marzeniach.

Za każdym razem, gdy musimy zrezygnować z czegoś, co jest nam bliskie i drogie, przeżywamy niepokój, rozterki, wewnętrzną walkę. Podejmujemy drogę w nieznane. Właśnie wtedy potrzebujemy wiary, a przykład świętej Rodziny, która doświadczała podobnych rozterek, pomaga nam przetrwać najtrudniejsze chwile.

Tuż po Uroczystości Bożego Narodzenia, w Święto Świętej Rodziny, czytamy, że „gdy mędrcy się oddalili, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł: «Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić»” (Mt 2, 13). Z tego fragmentu Ewangelii wynika, że decyzja o migracji może być wolą Bożą i w przypadku Józefa nią była. Ojciec Roman Groszewski SJ we wprowadzeniu do rozmyślania nad tymi wydarzeniami na YouTube (@duchowosc.ignacjanska) koncentruje się na byciu w drodze świętej Rodziny, gdzie Bóg burzy ludzkie plany i poczucie bezpieczeństwa. Destabilizuje spokojne życie. Ani Józef, ani Maryja nie wiedzą, co ich czeka, co się jeszcze wydarzy. Idą za głosem Bożego posłańca. Ich droga w nieznane i pokrzyżowane plany są głębokim i trudnym doświadczeniem duchowym. Trafiają na obcą ziemię. Nie są u siebie. Muszą sobie radzić wśród obcych.

Iluż współczesnych migrantów wyruszyło w drogę, bo tak odczytało Bożą wolę? Dla ilu z nich była to najprostsza konsekwencja desperacji? Poznanie ich losów i ich rozterek może nam pomóc w lepszym zrozumieniu losów Maryi, Józefa i Jezusa, tego co przeżywali jako uchodźcy. Jak sobie z tym radzili? Nie okrajajmy Ewangelii z tak ważnej historii, by dopasować ją do politycznych poglądów. Zobaczmy w uchodźcach świętą Rodzinę w drodze. Poznajmy ich troski i nadzieje. Jedno życzliwe słowo, jeden gest solidarności, mogą im pomóc przyjść do siebie po wielu traumatycznych przeżyciach. Spotkałem uchodźców, którzy zbliżyli się do Jezusa, gdy dowiedzieli się, że On też był uchodźcą. Ewangelie nie opisują, co działo się w drodze i podczas pobytu w Egipcie. Aby wyobrazić sobie trud tej tułaczki, trzeba posłuchać tych, którzy w dzisiejszych czasach również musieli zostawić wszystko i ruszyć w nieznane.

DEON.PL POLECA


Dyrektor Europejskiego Centrum Komunikacji i Kultury w Warszawie Falenicy. Redaktor portalu jezuici.pl Studia teologiczne i biblijne odbył na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie, a studia z zarządzania oświatą na Uniwersytecie Fordham w Nowym Jorku. Pracował we Włoszech jako wychowawca w ośrodku dla narkomanów oraz prowadził w Gdyni Poradnię Profilaktyki Uzależnień. Przez 21 lat kierował placówką doskonalenia nauczycieli Centrum Arrupe, w latach 2002-2007 był dyrektorem Gimnazjum i Liceum Jezuitów w Gdyni, a w latach 2019-2024 socjuszem Prowincjała. Autor książek z dziedziny edukacji i duchowości. 

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Zobaczmy w uchodźcach Świętą Rodzinę w drodze
Komentarze (21)
ES
~Ewa Słota
30 grudnia 2025, 22:02
Wydaje mi się, że Bóg przygotował każdemu Człowiekowi drogę do Zbawienia. ( Ja osobiście nie wiem jakbym zachowała się w obliczu śmierci np. w czasie wojny itp. Nie wiem nawet czyśćca się lękam ( bólu). Ale wiem, że Bóg mnie zna Najlepiej i mój Ojciec Wie- jaką śmiercią odejdę do Wieczności. Jestem na początku drogi i uczę się kochać każdego człowieka - bez Jezusa nie byłabym w stanie Miłować i Przyjaciół i Nieprzyjaciół. Miłość jest najpiękniejsza - Ale i najtrudniejsza- zwłaszcza - gdy zadaje ból i cierpienie.
AS
~A Szczawiński
29 grudnia 2025, 15:32
Polityczne poprawny bełkot.
WB
~Włodek Bełcikowski
29 grudnia 2025, 10:05
Jeśli takie głupoty wygadują politycy to jeszcze można się temu za bardzo nie dziwić ,ale jeśli mówią to księża to już tragedia ! Mt 25,43 ''Byłem przybyszem a nie przyjeliście mnie...'' ( przybysz z gr ksenos-obcy,cudzoziemiec)
WG
~Witold Gedymin
28 grudnia 2025, 08:30
Taki obrazek: Duży kościół. Do kościoła przylepiony spory klasztor. Przed kościołem ulica. Taki korytarz humanitarny, którym co roku przechodzi centralna procesja Bożego Ciała. A po drugiej stronie przystanek autobusowy. Pod wiatą, co wieczór, ludzka nędza i wózek, a na nim cały "dobytek". Listopad. Ale tu nie ma zasieków, płotu, straży granicznej ... , ale w kościele jest kaplica Wieczystej Adoracji.
RC
~Roman Czytelnik
27 grudnia 2025, 08:48
Uwazam ze jest odwrotnie. Nie księża ostrozni lub sceptyczni do emigracji sa przesiąknięci partyjną ideologią, ale ci ksieza sa przesiaknieci ideoligia ktorzty nie chca widziec problemow i zagrozen ktore sa cecha tej masowej emigraci, tzn. Wzrostu przestepczosci kradziezy gwaltow, wymuszania i usuwania rodzimej kultury. Ksiadz Zmudzinski pomija i lekcewarzy zagrozenia powazne niebezpieczenstwa patrzac ideologicznie
MP
~Monika P
26 grudnia 2025, 11:36
Zobaczycie w uchodźcach za parę lat jak Wasze świątynie są rabowane i palone. Zobaczycie to co dzieje się we Francji i od dawna w Szwecji, że w pewne dzielnice nie wchodzi policja. Zobaczycie „ubogacenie” jak Wasze parafianki będą gwalcone, bite. Zobaczycie jak demograficznie Ci ludzie przejmą kontrole. Chora i źle pojmowana miłość bliźniego
..
~. .
27 grudnia 2025, 04:17
Tylko, że sensu już nie będzie. Co byśmy nie zrobili.
LK
~Leon Kamiński
27 grudnia 2025, 17:54
No to zobaczymy, pani Moniko. A jak będzie, gdy zobaczymy co innego, niż pani prorokuje w swoim wpisie? Ma pani jakiś profetyczny dar, że wie pani już dziś, co będzie w Polsce za 10 lat?
MP
~Monika P
28 grudnia 2025, 22:10
Nie trzeba mieć profetycznego daru. Wystarczy spojrzeć jak starzeje sie Europa, którą znamy. Największy przyrost jest we Francji. Dlaczego? Bo jest dużo wyznawców isalmu, który rozmnażają się na potęgę. Nie trzeba być prorokiem, żeby zobaczyć, że demograficznie przejmą kontrolę i tyle w temacie. Będą mieć prawo głosu, będą powolutku zdobywali kontrolę.
AS
~A Szczawiński
29 grudnia 2025, 15:33
Raczej nie ma daru, po prostu nie jest debillą.
E3
edoro 333
29 grudnia 2025, 16:12
Monika, po prostu się boisz i to normalne. Ale nie do pogrążenia się w bojaźni wzywa nas Bóg.
RC
~Roman Czytelnik
29 grudnia 2025, 17:38
Przeciez proces emigracji we Francji i Niemczech Belgii trwa od 30 lat, 40 lat. To wystarczajacy okres aby przesledzic jak sie ksztaltowal jak zmienialy sie ulice i zwyczaje i zagrozenia. Tu juz wszystko widac jak czarno na bialym. Co jeszcze Leon Kaminski musi zobaczyc aby sie przekonac jak zmienilo sie zycie tych ludzi. Badz powazny
RC
~Roman Czytelnik
29 grudnia 2025, 20:42
To nie czyjas bojazn chodzi. Czyjas bojazn to inna kwestia. Tu chodzi o fakty ze zmienia sie demografia, ze islam zdobywa ziemie brzuchami swoich kobiet. A europeczycy sie skrobia bo przekonali ich ze aborcja to prawo czlowieka. Jak to na wojnie kulturowej nie bedzie wspolistnienia zwyciezca wezmie wladze.
SX
Stanisław X
30 grudnia 2025, 16:07
Przez panią Monikę przemawia strach, a przez pana Szczawińskiego zwyczajna bucowatość, gdy implikuje debilizm każdego, kto ma inne zdanie niż on sam. Chrześcijaństwo domaga się radykalizmu miłości, który jest trudny. Każe opuścić gardę i nie ukrywa, że można przez to dostać w twarz. To nie jest "chora i źle pojmowana miłość bliźniego", to jedyna miłość bliźniego, którą Jezus zaleca. Mam przeczucie, że katolicy wiecznie zasłaniający się rzekomym "rozsądkiem" i ordo amoris (którego owe błędne rozumienie skrytykował nawet Leon XIV) zganiliby nawet świętą rodzinę Ulmów za wystawienie się na niebezpieczeństwo dla drugiego człowieka i potrafiliby godzinami argumentować, że przecież według ordo amoris Ulmowie powinni przede wszystkim opiekować się swoimi dziećmi, a przez ich "chorą i źle pojmowaną miłość bliźniego" doprowadzili do ich śmierci. A tymczasem świętymi zostają nie ludzie rozprawiający o tym, żeby pomagać tylko i wyłącznie bezpiecznie, tylko ludzie, którzy okazujący miłosierdzie.
SX
Stanisław X
30 grudnia 2025, 16:16
Powtórzę fragment komentarza skąd indziej: Nie bez powodu Jezusa bardziej wzruszyła ofiara wdowy, która poświęciła swój ostatni grosz, a nie ofiara tych, którzy oddawali jedynie z tego, co im zbywa. Jezus zachęca do pomocy, która nas kosztuje, a nie tylko do takiej, by samemu żadnych konsekwencji nie odczuć. Właśnie wtedy, gdy coś tracimy na okazaniu miłosierdzia (jak wdowa tracąca ostatnie środki do życia) albo wystawiamy się na ryzyko doznania krzywdy, wtedy to miłosierdzie jest najpełniejsze. Jeżeli to "chora i źle pojmowania miłość bliźniego", to znaczy, że chrześcijaństwo ma chorą perspektywę na miłość.
AS
~A Szczawiński
31 grudnia 2025, 14:22
Mój znajomy, notabene politycznie poprawny Anglik, uważa, że wkrótce GB będzie muzułmańska, bo taka jest "historyczna prawidłowość". Kto tego nie widzi tego zagrożenia jest, delikatnie ujmując, nieroztropny.
KP
~katolik pomniejszego płazu
31 grudnia 2025, 16:24
Stanisławie X, przyjmij do domu ze dwóch uchodźców z żonami i niech Ciebie to kosztuje a nie sąsiadów i ich dzieci. może nawet będziesz miał okazję dać przykład męczeństwa
SX
Stanisław X
1 stycznia 2026, 23:09
Niewiele warty argument, bardzo przypominający w swojej strukturze slogany "Jak nie jesteś za aborcją, to musisz zaadoptować niepełnosprawne dziecko". Dziękuję za wyrażenie opinii, ale chyba pozostanę przy uznawaniu ludzi pokroju świętej rodziny Ulmów za wzory do naśladowania.
KP
~katolik pomniejszego płazu
2 stycznia 2026, 14:28
no przecież o tym piszę - Ulmowie nie rozparcelowali Żydów po sąsiadach
SX
Stanisław X
2 stycznia 2026, 23:59
A kto rozparcelowuje uchodźców pod Pana dachem? Proszę mi powiedzieć, to zadzwonię na policję.
KP
~katolik pomniejszego płazu
3 stycznia 2026, 18:03
ach, to Pan X jest gotów świętym zostać (a może tylko ego połechtać) ale nie zaszkodzi jak w twarz dostanie ktoś inny