Abp Skworc: szkoła nie może być kolejną areną walki politycznej i ideologicznej

(fot. episkopat.pl)
KAI / ml

W katowickiej katedrze zainaugurowano nowy rok katechetyczny 2018/19. Uroczystej Eucharystii z udziałem ponad tysiąca katechetów przewodniczył metropolita katowicki abp Wiktor Skworc. Zwrócił uwagę na fakt, że szkoła nie powinna stawać się kolejną areną walk ideologicznych czy politycznych. Życzył także katechetom pokoju.

- Zadaniem szkoły jest przekazywanie wiedzy i wartości. Niech wychowuje zgodnie z wolą rodziców i społeczeństwa - mówił abp Skworc.

Hierarcha zachęcał zebranych do podjęcia postu i modlitwy oraz do konsekwentnego świadectwa życia. - Rozpoczynający się rok szkolny - z uwagi na trwające ataki medialne, z uwagi na zapowiadane propagandowe filmy - będzie dla nas trudny. Wy jesteście i będziecie na pierwszej linii krytyki czy nawet agresji ze strony młodych, których łatwo zmanipulować i zainfekować destrukcyjnym obrazem. Czasem na całe życie - mówił abp Skworc.

Zachęcał też do tego, aby uczniom mówili o Kościele który jest wspólnotą grzeszników, powołanych przez Chrystusa, który bierze grzech świata i człowieka na siebie. Przywołał także słowo ks. Strzelczyka, który mówił katechetom: "Jeśli pomylimy świętość płynącą z przebaczenia, z Bożego daru, z nieskazitelnością, z wypracowaną doskonałością moralną, z bezgrzesznością, to nie tylko lekceważymy Boży dar, ale też wkładamy sobie ciężar nie do uniesienia. Deklarujemy wobec innych, wobec świata coś, czego nie jesteśmy w stanie zrealizować w pełni. I gdy się potem zdarzy grzech, pojawia się pokusa by go ukryć. By nieskazitelnego".

- Zatem: nie jesteśmy autorytetami przez nieskazitelność, ale przez doświadczenie przebaczenia. A przykładni mamy być zwłaszcza w podnoszeniu się z grzechu, w nawróceniu - dodał arcybiskup.

Podczas homilii abp Skworc przypomniał katechetom, że pełnią swoją posługę z mandatu Kościoła a to "zobowiązuje do postawy chrześcijańskiego świadectwa - choćby w formie korzystania wraz z katechizowanymi z sakramentu pokuty oraz przez udział w życiu Kościoła lokalnego".

Konferencję nt. "wypalenia zawodowego i duchowego katechety" wygłosił ks. Karol Zegan, dyrektor Wydziału Katechetycznego w Kielcach. - Dlaczego w obliczu pojawiających się problemów rezygnujemy i poddajemy się? - pytał. Jego zdaniem przyczyną jest wyczerpanie emocjonalne, depersonalizacja, która polega na bezosobowym odnoszeniu się do innych oraz spadek poczucia własnych kompetencji. - Wypaleniu zawodowemu sprzyja też poczucie bycia niezastąpionym - dodał. Stwierdził, że nie bez znaczenia jest relacja z przełożonymi czy inne obciążenia - szkolne lub parafialne.

Pod koniec Eucharystii katecheci oraz pracownicy Wydziału Katechetycznego kurii metropolitalnej podziękowali za dotychczasową posługę ks. Jackowi Błaszczokowi, który został proboszczem parafii Trójcy Przenajświętszej w Rudzie Śląskiej - Kochłowicach. Metropolita katowicki wręczył także podziękowania katechetom, którzy po wieloletniej posłudze przechodzą w tym roku na emeryturę.

Rozpoczęcie roku katechetycznego w katowickiej katedrze ma miejsce w drugą sobotę września. Gromadzi ponad tysiąc osób świeckich oraz duchownych, które na co dzień pracują jako katecheci. Podczas Eucharystii katecheci rozpoczynający swoją posługę uroczyście składają na ręce metropolity katowickiego wyznanie wiary.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Abp Skworc: szkoła nie może być kolejną areną walki politycznej i ideologicznej
Komentarze (4)
CC
Czesław Czap
9 września 2018, 09:56
Religia w szkole jest ze szkodą dla wychowania religijnego dzieci. To jest jakaś parodia. Religia powinna być przy kościołach, to by integrowało parafię jako wspólnotę, można by tworzyć wspólne inicjatywy itp. Ale biskupom nie o dobro dzieciaków chodzi tylko żeby mieć jak największe wpływy. 
PP
paton paton
9 września 2018, 07:55
Skoro "szkoła nie może być kolejną areną walki politycznej i ideologicznej" to religia powinna być nauczana w salkach katechetycznych przy parafiach po zajęciach szkolnych - zwłaszcza w kraju w którym Kościół jest tak silnie zaangażowany w politykę jak Kościół katolicki w Polsce.
CC
Czesław Czap
9 września 2018, 06:49
TW „Dąbrowski” niech zostawi dzieci i szkoły w spokoju.
8 września 2018, 20:06
Każda szkoła w rękach państwa jest narzędziem do wtłaczania ideologii uczniom. Nie istnieje coś takiego jak światopogląd neutralny i żadna szkoła takiego nie prezentuje. Jako katolicy nie mamy prawa narzucać swojej wiary innym na siłę. Mamy jedynie prawo wychowywać swoje dzieci po katolicku, bez kontroli państwa. Dziś jest "dobra" powiedzmy nienajgorsza zmiana, więc pół biedy, ale jak kiedyś przyjdzie zmiana zupełnie czerwona, albo "tęczowa" to takim samym jak dziś prawem narzuci wszystkim szkołom swój światopogląd. Skoro dziś przymus jest dobry, to i "tęczowi", gdy dojdą do władzy też będą mieli prawo narzucać swoje naszym dzieciom?