"Byliśmy zaatakowani, oskarżeni i pomówieni". Kuria wydała oświadczenie na temat działalności ks. Galusa i Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

"Byliśmy zaatakowani, oskarżeni i pomówieni". Kuria wydała oświadczenie na temat działalności ks. Galusa i Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa
(fot. Januarybratek / CC BY-SA 4.0)
2 tygodnie temu
Archidiecezja Częstochowska / df

"Konieczne jest także niestety sprostowanie pewnych poważnych kłamstw, jakie pojawiły się w oświadczeniu ks. Galusa" - czytamy w najnowszym, szczegółowym oświadczeniu.

OŚWIADCZENIE

dotyczące działalności ks. Daniela Galusa i „Wspólnoty Miłości i Miłosierdzie Jezusa”

Częstochowa, 20 listopada 2020 r.

W obliczu ostatnich wydarzeń, zwłaszcza związanych z oświadczeniem rzecznika prasowego Archidiecezji Częstochowskiej z dnia 13 października br., którego bezpośrednim powodem były opublikowane w mediach nagrania wypowiedzi ks. Daniela Galusa, zarówno Arcybiskup Metropolita Częstochowski, jak też Kuria Metropolitalna w Częstochowie i rzecznik Archidiecezji stali się obiektami ataków osób związanych ze „Wspólnotą Miłości i Miłosierdzie Jezusa”. Nadto w związku z komunikatem z dnia 18 listopada br. oraz „oświadczeniem” ks. Galusa zarówno Ksiądz Arcybiskup Wacław Depo oraz Ksiądz Biskup Andrzej Przybylski, jak też pracownicy Kurii Metropolitalnej w Częstochowie zostali przez ks. Galusa oraz identyfikujące się z nim osoby, zaatakowani, oskarżeni i pomówieni, zatem czuję się w obowiązku ukazania złożoności i szerszego kontekstu sprawy, a także przekazania kilku istotnych, choć trudnych faktów, które pozwolą każdemu na właściwą ocenę rzeczywistości. Konieczne jest także niestety sprostowanie pewnych poważnych kłamstw, jakie pojawiły się w owym oświadczeniu ks. Galusa.

1. Przez ostatnie lata do Kurii Metropolitalnej i samego Księdza Arcybiskupa wpływały dziesiątki i setki świadectw nawróceń, uzdrowień, uwolnień i innych przejawów działania Boga w tej grupie i w tym miejscu. Jednocześnie zgłaszały się niepokojąco duże liczby osób, które opowiadały o swoich złych doświadczeniach, zranieniach, krzywdach, o nieprawidłowościach we „Wspólnocie” i o postawie ks. Galusa. Zadaniem biskupa diecezjalnego jest wszystkie takie sygnały sprawdzić, rozeznać i podjąć najwłaściwsze decyzje. Po wytrwałej modlitwie, rozeznaniu i wysłuchaniu rad osób doświadczonych, zdecydowano, że ks. Galus musi gruntownie przemyśleć swoje zamiary i postawę, a zgromadzona wokół niego grupa musi rozważyć swoją sytuację, a także oczyścić się ze zjawisk i nadużyć, jakie się w niej pojawiły. Deklarowane przez ks. Galusa niezastosowanie się do decyzji swego biskupa stanowi akt nieposłuszeństwa. Posłuszeństwo nie tylko przyrzekał w czasie święceń diakonatu i prezbiteratu, ale i wymagał go zawsze bardzo ściśle od członków kierowanej przez siebie „Wspólnoty”, podkreślając często w swych naukach jego rolę, odwołując się do postaci Św. Ojca Pio, Św. Faustyny i innych świętych. Trzeba zaznaczyć, że podjęte wobec ks. Galusa decyzje nie są karą. Karą była udzielona w marcu br. nagana, która była reakcją na jego niedopuszczalne zachowanie. Nagana sama w sobie nie niesie także zakazu pełnienia funkcji kapłańskich. Decyzje zakomunikowane podczas wspomnianego spotkania są rozwiązaniem, które wydaje się być w skomplikowanej sytuacji ks. Galus i skupionej wokół niego grupy, jednym możliwym. Trzeba stanowczo podkreślić, że rozwiązania te nie mają także na celu likwidacji „Wspólnoty”, ale jej uporządkowanie i uregulowanie. Dla znakomitej większości osób gromadzących się na spotkaniach jest ona miejscem autentycznego doświadczenia Boga, pogłębiania swej wiary, słuchania Słowa Bożego, modlitwy i uwielbienia Boga, niemniej w jej funkcjonowanie wkradły się poważne nadużycia.

2. Ks. Daniel Galus jest prezbiterem Archidiecezji Częstochowskiej. Nie jest zakonnikiem ani pustelnikiem (o czym jeszcze w dalszej części. Został wyświecony na diakona dnia 20 maja 2006 r., a na prezbitera dnia 26 maja 2007 r. i tym samym został inkardynowany do Archidiecezji Częstochowskiej, choć w pierwotnym zamiarze był święcony z przeznaczeniem do posługi w istniejącej wówczas „Wspólnocie Pustelników pw. Św. Antoniego Opata”. Wspólnota ta była formą stowarzyszenia, zatem nie była żadnym zakonem lub podobnym instytutem życia konsekrowanego. Daniel Galus trafił do niej po opuszczaniu Zakonu Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika (paulinów) przed złożeniem ślubów wieczystych. Za aprobatą Księdza Arcybiskupa Stanisława Nowaka, ówczesnego Metropolity Częstochowskiego, rozpoczął życie w grupie pustelników, którzy od początku lat dziewięćdziesiątych minionego wieku zaczęli osiedlać się w lasach w pobliżu miejscowości Czatachowa. Mimo właściwego pustelnikom stylu życia, czyli surowszego odsunięcia się od świata, milczenia, odosobnienia, gorliwej modlitwy i pokuty w poświęceniu swojego życia na chwałę Boga i zbawienie świata (por. kan. 603 KPK) Ks. Galus podjął kontakty ze „Wspólnotą Przymierza Rodzin «Mamre»”, która po pewnym czasie na skutek pojawiających się trudności i problemów zakończyła z nim współpracę. Wówczas to grupa wiernych z okolic Myszkowa zaczęła gromadzić się na spotkaniach w Pustelni w Czatachowej. Grupa ta miała charakter modlitewny, z czasem się rozrastała, zyskując dla swej działalności przychylność Arcybiskupa Metropolity Częstochowskiego. Coraz liczniejsze spotkania spowodowały jednak zakłócenie dotychczasowego charakteru Pustelni, wobec czego Wspólnota Pustelników przestała faktycznie istnieć, a w dniu 1 lipca 2016 r., po wygaśnięciu statutów nadanych ad experimentum, zakończyła swe istnienie także formalnie. W dniu 12 czerwca 2017 r. ks. Galus przekazał Arcybiskupowi Metropolicie Częstochowskiemu oświadczenie, że nie jest pustelnikiem (nigdy faktycznie nie złożył ślubów pustelniczych), ani nie zamierza nim być. Nie jest prawdą, że nie może opuścić Pustelni, ponieważ byłoby to, rzekomo, złamanie prawa. Jako kapłan diecezjalny (bo takim jest według prawa), może być swobodnie przenoszony według uznania swego biskupa diecezjalnego. Powoływanie się na takie nieistniejące prawo kościelne, które tego zabrania jest nieprawdą i manipulacją. Ks. Galus istotnie zobowiązywał się do prowadzenia życia pustelniczego, ale porzucił je podejmując działalność stojącą w zupełnej sprzeczności z charakterem życia eremickiego. Podczas święceń diakonatu i prezbiteratu ks. Galus zobowiązał się do posłuszeństwa swemu biskupowi i tym, którzy go na tym urzędzie zastąpią („Czy mnie i moim następcom przyrzekasz cześć i posłuszeństwo?” „Przyrzekam!” – z obrzędu święceń), a także tym, którzy z upoważnienia i delegacji biskupa działają. Niezależnie od niemających żadnych skutków prawnych zobowiązań co do miejsca pobytu, złożonych Księdzu Arcybiskupowi Stanisławowi Nowakowi, ks. Galus jest zobligowany swoimi przyrzeczeniami do podporządkowania się decyzjom swego obecnego ordynariusza.

3. Jako datę swego powstania „Wspólnota Miłości i Miłosierdzie Jezusa” podaje dzień 5 lutego 2010 r., choć nie stało się to na mocy żadnej decyzji biskupa miejsca. „Wspólnota Miłości i Miłosierdzie Jezusa” formalnie zatem nigdy nie powstała, ponieważ nie otrzymała zatwierdzenia uprawnionej władzy kościelnej. Od początku ks. Galus, lider powstałej grupy, został zobowiązany do stworzenia statutu i przedłożenia go do zatwierdzenia. Projekt statutu złożony w roku 2013 nie został zaakceptowany z powodu niespełniania przez niego wymogów formalnych i merytorycznych. Od tego momentu ks. Galus nie wykazał żadnej aktywności w celu wypracowania nowego statutu. W roku 2016 pracownik Kancelarii Kurii Metropolitalnej został wyznaczony do pomocy w tym zadaniu. W osobistym spotkaniu z ks. Galusem oraz wiceprezes stworzonej przez niego fundacji zaoferował pełną pomoc w opracowaniu statutu, a wspomniani zobowiązali się do współpracy. Współpraca ze strony Ks. Galusa nie została jednak nigdy podjęta, zatem powtarzające się w przekazach informacje o tym, iż rzekomo Kuria Metropolitalna blokuje zatwierdzenie statutu lub przedłożonego dotychczas nie zatwierdziła, są zdecydowanie nieprawdziwe.

4. Teren tzw. Pustelni w Czatachowej jest w całości własnością Archidiecezji Częstochowskiej, która zakupiła grunt i wybudowała znajdujące się na nim obiekty.Ani sam ks. Galus, ani „Wspólnota Miłość i Miłosierdzie Jezusa”, ani też „Fundacja Anioł Miłosierdzia” nie są jej właścicielami i nie mają praw do rozporządzania nią, decydowania o tym kto tam przebywa lub posługuje. Bez wiedzy i zgody ordynariusza miejsca w Pustelni bezprawnie zamieszkiwali i posługiwali obcy duchowni, w tym m.in. suspendowany obecnie kapłan z innej diecezji, a w kaplicy (!) działała bez stosownych zezwoleń i weryfikacji uprawnień poradnia psychologiczno - pedagogiczna. W związku ze zgłoszeniami dotyczącymi naruszenia podczas spotkań na terenie Pustelni zasad bezpieczeństwa w związku z pandemią, Policja zmuszona była podjąć interwencje. Z poszanowaniem charakteru miejsca starali się swoje czynności wypełnić w sposób odpowiedni do okoliczności. Na prośbę Policji Ksiądz Arcybiskup upoważnił proboszcza miejscowej parafii, ks. Stanisława Kotyla, do reprezentowania go jako właściciela terenu. Ponadto, ponieważ kościół na terenie Pustelni jest świątynią w jurysdykcji proboszcza miejsca, ma on prawo nieskrępowanego i niczym nieograniczonego wstępu na teren Pustelni, do kościoła i do kaplicy. Funkcjonariusze Policji oraz Ksiądz Proboszcz spotkali się z obelgami ze strony wiernych oraz atakiem słownym ze strony ks. Galusa. Trzeba nadmienić, że wszyscy duchowni Archidiecezji Częstochowskiej już w marcu br. zostali zobowiązani do stosowania zarówno określonych przez władze państwowe zasad bezpieczeństwa, jak też do szczegółowych reguł podanych w zarządzeniach Arcybiskupa Metropolity Częstochowskiego.

5. Dla lepszej i pełniejszej analizy sprawy, w roku 2014 została powołana specjalna komisja, która za zadanie miała zająć się zarówno kwestią Wspólnoty Pustelników, jak i wyrosłej obok niej „Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa”. Zakończenie istnienia Wspólnoty Pustelników (o czym wyżej), sprawiło, że ten aspekt przestał być aktualny. Aspekt „Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa” był analizowany. Komisja przedstawiła Arcybiskupowi Metropolicie Częstochowskiemu swoje wnioski, które zawierały analizę prawną tejże grupy oraz statusu ks. Galusa, Pustelni i treści nauczania ks. Galusa zawartego w nagraniach i w publikacjach. Ksiądz Biskup Andrzej Czaja, Biskup Opolski, przewodniczący Komisji Nauki Wiary KEP, w roku 2014 przeprowadził teologiczne badanie nauczania ks. Galusa i treści publikowanych w wydawanym przez „Wspólnotę” miesięczniku „Ogień Jezusa”. Odnosząc się do treści zamieszczanych w tymże periodyku stwierdził: „[…] największym mankamentem czasopisma zdaje się być bezustanne odwoływanie się w wielu tekstach do autorytetu o. Daniela Galusa, którego każdemu słowu i gestowi przypisuje się przesadne znaczenie, postrzegając go niemal jako proroka naszych czasów. To swoisty kult jednostki, który budzi niepokój, bo jest przecież jednym ze znamion sekty” (źródło: gosc.pl). W dniu 3 kwietnia 2017 r. Arcybiskup Metropolita Częstochowski wydał komunikat, w którym przypomniał, że ks. Galus jest prezbiterem Archidiecezji Częstochowskiej, a także, że „Wspólnota Miłość i Miłosierdzie Jezusa” nie posiada dotąd kościelnego zatwierdzenia. Ponadto wskazał, że właściwe byłoby w obliczu nieuregulowania sytuacji tejże grupy oraz pewnych wątpliwości, powstrzymanie się od organizowania wyjazdów na spotkania modlitewne organizowane przez ks. Galusa oraz „Wspólnotę Miłość i Miłosierdzie Jezusa” do czasu zakończenia prac Komisji, wydania orzeczenia na temat jej działalności.

6. W dniu 30 kwietnia 2012 r. została powołana fundacja pod nazwą „Miłośći Miłosierdzie Jezusa”, która to nazwa została wkrótce zmieniona na „Anioł Miłosierdzia”. Fundację powołał ks. Galus (naruszając tym samym obowiązujące prawo, bowiem działał nie tylko bez zgody swego biskupa, ale wbrew wydanym w tej kwestii postanowieniom), by - posiadając osobowość prawną - umożliwiać prowadzenie przez „Wspólnotę Miłości i Miłosierdzie Jezusa” działalności (organizacja spotkań, działalność handlowa itp.). Rada fundacji oraz jej zarząd zostały wyznaczone przez ks. Galusa. Sama fundacja, jako niezależna od Kościoła i prowadzona przez osoby świeckie, nie podlegała w żaden sposób Archidiecezji Częstochowskiej ani Arcybiskupowi Metropolicie Częstochowskiemu. Na nasze wyraźne żądanie fundacja zmieniła niektóre zapisy swego statutu, które budziły największe zaniepokojenie lub wkraczały z kompetencje władz kościelnych. W sierpniu 2017 roku fundacja „Anioł Miłosierdzia” rozpoczęła nieopodal Pustelni budowę tzw. „Domu Maryi”, który w zamyśle miał być „domem nowej ewangelizacji”. Oficjalnie budynek ten jest ośrodkiem agroturystycznym, ponieważ ani ks. Galus, ani fundacja nie uzyskali na to przedsięwzięcie zgody Arcybiskupa Metropolity Częstochowskiego. Po ukończeniu pewnego etapu budowy zwrócono się do Księdza Arcybiskupao pobłogosławienie znajdującej się w budynku „kaplicy”, czego ten - wobec samowolnego działania - stanowczo odmówił. Fundacja prowadziła także działalność handlową, rozprowadzając wśród uczestników spotkań książki, prasę i dewocjonalia. Reprezentowała także „Wspólnotę Miłości i Miłosierdzie Jezusa” w organizowaniu spotkań. W związku z konfliktem z radą i zarządem „Fundacji Anioł Miłosierdzia”, Ks. Galus powołał (znów bez wymaganej zgody swego ordynariusza) nową, drugą fundację, a wkrótce trzecią, pod nazwą „Źródło Miłosierdzia” (formalnie zarejestrowaną w dniu 23 września 2020 r., nie figuruje jeszcze w KRS) informując, że od tego czasu to ona jest jedyną współpracującą ze „Wspólnotą Miłość i Miłosierdzie Jezusa”, a poprzednia („Anioł Miłosierdzia”) powinna znajdować się w stanie likwidacji. Ks. Galus próbował wymóc na zarządzie fundacji „Anioł Miłosierdzia” przekazanie jej majątku (zwłaszcza wspomnianego „Domu Maryi”) nowopowstałej fundacji „Źródło Miłosierdzia”, co jest niemożliwe w polskim porządku prawnym i stanowiłoby poważne naruszenie prawa. Członkowie rady i zarządu fundacji spotkali się z licznymi oskarżeniami i wypowiedziami godzącymi w ich dobro. W dniu 22 września br., na swą gorącą prośbę, spotkali się z Arcybiskupem Metropolitą Częstochowskim, Biskupem Andrzejem Przybylskim oraz kanclerzem i wicekanclerzem Kurii, aby poinformować o tych faktach, przekazując także inne, ważne informacje o licznych niepokojących działaniach podejmowanych przez ks. Galusa bez wiedzy i zgody swego biskupa. Wobec ujawnionych faktów wyrazili żal za dotychczasowe działania bez wiedzy i zgody władz kościelnych oraz zadeklarowali pełne posłuszeństwo w dalszej działalności.

7. Do grudnia minionego roku „Wspólnota Miłość i Miłosierdzie Jezusa” otrzymywała zgody na organizowanie spotkań modlitewnych i sprawowanie Mszy świętej poza miejscem świętym (dotyczyło to choćby spotkań w hali sportowej). Wcześniej, za aprobatą Księdza Arcybiskupa, spotkania odbywały się w Sanktuarium Św. Ojca Pio na Przeprośnej Górce. Od grudnia 2019 r. zgody takie nie są już wydawane. Ksiądz Arcybiskup Wacław Depo, Metropolita Częstochowski, trzykrotnie uczestniczył w spotkaniach „Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa”. Jego obecność nie była jednak nigdy formą pełnej akceptacji i pośredniego zatwierdzenia tejże grupy. Jako biskup diecezjalny jest zobowiązany do troski o wszelkie grupy i wszelką działalność duszpasterską i apostolską na terenie swojej diecezji. Uczestnictwo w spotkaniach było zatem wyrazem troski o grupę i swoistą „misją dobrej woli”. Ponadto kilkukrotnie Ksiądz Arcybiskup spotykał się z ks. Galusem i oferował pomoc w ostatecznym uregulowaniu jego sytuacji i statusu „Wspólnoty”. Jako delegat do tej sprawy został wyznaczony Ksiądz Biskup Andrzej Przybylski, który także spotkał się z ks. Galusem. Nie jest więc prawdą, że Ksiądz Arcybiskup i Kuria nie pomagały w uporządkowaniu sytuacji. Także poprzedni proboszcz Parafii w Żarkach, ks. Jan Wajs, posiadał stosowne pełnomocnictwa Archidiecezji Częstochowskiej do działań związanych z materialną stroną funkcjonowania Pustelni.

8. W związku z napływającymi do Kurii Metropolitalnej w Częstochowie informacjami o tym, że ks. Daniel Galus neguje regulacje państwowe i kościelne dotyczące zasad bezpieczeństwa w czasie pandemii, podjęte zostały działania zmierzające do zweryfikowania tychże oskarżeń. Znalazły one swoje potwierdzenie w nagraniach dostarczonych do Kurii oraz opublikowanych w Internecie. Ponieważ wypowiedzi i nie respektowanie przez ks. Galusa zasad bezpieczeństwa zostały potwierdzone, otrzymał on naganę kanoniczną (kan. 1339 § 2 KPK). Ponadto został zobowiązany do odwołania niewłaściwych wypowiedzi i przeprosin za spowodowane zamieszanie poprzez umieszczenie ich na stronie internetowej „Wspólnoty Miłości i Miłosierdzie Jezusa” (czego nie uczynił), a także do ścisłego stosowania się do wszelkich zarządzeń kościelnych i państwowych (czego także nie uczynił). Ks. Galus za pośrednictwem świeckiej kancelarii adwokackiej i adwokata przedłożył swemu biskupowi pismo z wezwaniem do przeprosin oraz odstąpienia od nakazów nałożonych we wspomnianym dekrecie. Trzeba tu zaznaczyć, że ks. Galus odmawiał osobistego kontaktu ze swym biskupem i jego delegatem (Księdzem Biskupem Andrzejem Przybylskim), korzystając z pośrednictwa wspomnianego adwokata i pism adwokackich. Także po publikacji oświadczenia z dnia 13 października br. za pośrednictwem kancelarii adwokackiej, ks. Galus przesłał pismo do rzecznika prasowego Archidiecezji Częstochowskiej, żądając od niego opublikowania przeprosin na stronie internetowej Archidiecezji oraz jednego z dzienników, który opublikował wypowiedź rzecznika rzekomo naruszającą jego dobra osobiste.

9. W spotkaniu w Kurii Metropolitalnej w dniu 17 listopada br., oprócz Księdza Arcybiskupa Wacława Depo, uczestniczył Ksiądz Biskup Andrzej Przybylski, jako specjalny delegat Metropolity Częstochowskiego do tej sprawy. Na żądanie Księdza Daniela Galusa w spotkaniu brała udział także Pani Agnieszka Maćkówka, którą przedstawił jako swego pełnomocnika. Księdzu Galusowi zostały odczytane decyzje, które stanowczo odrzucił i zadeklarował niepodporządkowanie się im. Nie przyjął także dokumentu, ale przekazanie jego treści wobec świadków stanowi skuteczne powiadomienie i zobowiązuje do zastosowania się do decyzji. Podczas tego spotkania ks. Galus wielokrotnie ubliżał obu obecnym biskupom, podniesionym głosem, wysuwał pod adresem Księży Biskupów groźby i oskarżenia o rzekome przestępstwa (o czym została niezwłocznie powiadomiona Nuncjatura Apostolska w Polsce).

Napawa przykrością i bólem, że ks. Galus będąc kapłanem nie tylko interpretuje fakty, powołuje się na nieistniejące przepisy prawa, nie tylko ucieka się do kłamstw czy znieważa biskupów i ich współpracowników, ale nade wszystko stawia siebie oraz ludzi, którzy mu zaufali, w postawie buntu wobec swego biskupa. Z przykrością także informujemy o wszystkich przedstawionych tu faktach i okolicznościach, które mogą bulwersować lub nawet gorszyć, ale wobec niesprawiedliwego ataku i nieprawdziwych oskarżeń uznaliśmy za właściwe, by o nich opowiedzieć i je upublicznić.

W obliczu kolejnych gróźb pozwów lub negowania treści niniejszego oświadczenia, informuję że wszelkie przytoczone wyżej fakty znajdują swe potwierdzenie w dokumentach będących w posiadaniu Kurii Metropolitalnej w Częstochowie i mogą posłużyć ukazaniu prawdy oraz obronie dobrego imienia osób.

Ks. Mariusz BAKALARZ

rzecznik prasowy Archidiecezji Częstochowskiej

 

OŚWIADCZENIE dotyczące działalności ks. Daniela Galusa i „Wspólnoty Miłości i Miłosierdzie Jezusa” Częstochowa, 20...

Opublikowany przez Archidiecezja Częstochowska Piątek, 20 listopada 2020
Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
ks. Krzysztof Grzywocz
21,54 zł
35,90 zł

Czy duchowość może szkodzić?
Gdzie zaczyna się opętanie, a gdzie choroba?
Czy myśli bluźniercze podsyłają nam demony?
Czym różni się zwykły smutek od depresji?

Ksiądz Krzysztof Grzywocz był niewątpliwie jednym z najbardziej...

Skomentuj artykuł

"Byliśmy zaatakowani, oskarżeni i pomówieni". Kuria wydała oświadczenie na temat działalności ks. Galusa i Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa
Komentarze (28)
EW
~Ewa Wis
22 listopada 2020, 17:33
Historia pokazuje,ze w przeszlosci i na O. Pio nalozono rozne restrykcje i ograniczenia, np. czasowo nie mogl on sprawowac publicznie Mszy Sw. czy spowiadac. Teraz jest swiety. Tyle,ze on tym zakazom sie podporzadkowal. Nie ocenuajac kto ma racje, uwazam ze kolejna wojna nie jest kosciolowi potrzebna. A.... I jeszcze jedno, juz dawno jeden kaplan zapytany, co sadzi o zapisaniu sie do wspolnoty MIMJ, odpowiedzial, ze nie zaleca,bo maja szczytne idee,ale jest tam zbyt duzo ludzi na 1 kaplana.
WW
~wierząca w Pana ... Chrystusa
24 listopada 2020, 21:00
pani Ewo porównuje pani "historię" stygmatów św.Pio do bełkotu na spotkaniach Galusa? Kolejna wojna- czyli mamy żyć w zakłamaniu, bo komuś tak wygodnie? Brak znajomości Pisma św wśród ludzi wypowiadających się jest zastanawiający. Trudno stwierdzić czy piszą chrześcijanie, bo trudno wykazać ich wiarę w Chrystusa.
SB
~sługa Boży stefan kard. wyszyński
25 listopada 2020, 00:01
to może by czas osądzić kto ma rację, a nie bełkotać jak zakichany pustelnik Galus ziejący kłamstwem, głupotą , nieposłuszeństwem i bałamuceniem ludzi. wasza mowa niech będzie tak, tak, nie nie, Może pani doczyta w Piśmie i również nie dyrdymoli głupot.
I+
~IHS +++
27 listopada 2020, 12:22
Pani Ewo - nie ma Pani pojęcia czym jest posłuszeństwo! Prosty przykład: Biskup namawia by milczeć w sprawie pedofilii, tak by czyjś grzech pozornie zakryć - słucha Pani Biskupa? Św Joanna D'Arc została Świętą dlatego że była ekstremalnie posłuszna ale nie posłuszna złu - zignorowała również niektóre polecenia Biskupa które były z natchnienia złego. Jeden z Biskupów polecił Św Franciszkowi przeprosić własnego ojca - Św Franciszek odpowiedział że nie ma ojca. "Nie sądźcie z zewnętrznych pozorów, lecz wydajcie wyrok sprawiedliwy»" J 7, 24
LW
~Leo Why
22 listopada 2020, 17:16
ad pkt. 4 Nieszczęśliwie, wizyta ks. Proboszcza, w asyście policji, była w trakcie sprawowania przez o.Daniela Mszy św. o. Daniel , przez mikrofon wezwał do opuszenia terenu, i powiedział że o całym zajściu powiadomi Kurię w Częstochowie. (prawdopodobnie był przekonany że J.E nic nie wie o tej sytuacji) Łącząc ten dokument z filmikiem z tej sytuacji, teraz jest jasne, że to było jakieś koszmarne nieporozumienie.
LW
~Leo Why
22 listopada 2020, 17:06
W odniesieniu do pkt.2 "ks. Daniel Galus (...) nie jest zakonnikiem ani pustelnikiem..." Poniżej słowa J.E. ks Arcybiskupa , na spotkaniu otwartym MIMJ z 27.04.2019: "(...) dziękuję Ojcu Danielowi (...)" 1:34:00 https://www.youtube.com/watch?v=U8zx3vVnItQ&ab_channel=Wsp%C3%B3lnotaMiMJ To nieszczęsne pismo jest utkanie takimi kwiatkami...
LW
~Leo Why
22 listopada 2020, 16:52
W mojej skromnej ocenie, ten dokument "nosi znamiona" braku logiki: W piśmie zostało napisane (pkt.5) że roku 2014 została powołana specjalna komisja która orzekła: "(...) To swoisty kult jednostki, który budzi niepokój, bo jest przecież jednym ze znamion sekty", Jednocześnie zostało napisane pkt. 7 : "Do grudnia minionego roku [2019r] „Wspólnota Miłość i Miłosierdzie Jezusa” otrzymywała zgody na organizowanie spotkań modlitewnych i sprawowanie Mszy świętej poza miejscem świętym (dotyczyło to choćby spotkań w hali sportowej). Wcześniej, za aprobatą Księdza Arcybiskupa, spotkania odbywały się w Sanktuarium Św. Ojca Pio na Przeprośnej Górce." Czyli , wg powyższego dokumentu, J.E. ks Arcybiskup od 2014r. miał wiedzę o " jednym ze znamion sekty" i jednocześnie wydawał pozwolenia na spotkania otwarte jeszcze przez 5 lat, w których sam uczestniczył (trzykrotnie), To jest nielogiczne.
ZZ
~Zenon Zkitionu
24 listopada 2020, 10:16
W mojej skromnej zaś wypowiedź Leo Why "nosi znamiona" braku logiki. To, że komisja powstała w 2014 roku nie oznacza, że swoje ostateczne stanowisko sformułowała po 15 minutach bez badania i dociekania. Wiem. Trudno to pojąć komuś, kto własne ostateczne stanowisko zawsze formułuje po 15 minutach bez badania i dociekania. To, że Arcybiskupowi zgłoszono pewne konkretne zastrzeżenie, to nie znaczy, że powinien natychmiast przekreślić wszystko. Wiem. Trudno to pojąć komuś, kto chętnie przekreśli wszystko, choćby i bez konkretnych zastrzeżeń.
AE
~Adam Emigrant
22 listopada 2020, 16:30
"Non serviam", czy wam to czegoś nie przypomina?
TP
~Tomasz Pasierbek
22 listopada 2020, 23:35
Tak: non possumus
LI
~Leon Inytr
21 listopada 2020, 00:15
Drugi Natanek?
O.
~On .
20 listopada 2020, 18:47
odpowiedź do bólu poprawna prawnie, niemal jak u faryzeuszów i uczonych w Piśmie niegdyś. Jakby tu Ojca Daniela pochwycić na słowie? Zaczyna się era Kościoła Apostolskiego i Prorockiego a kończy opaslosc grzechu czy to się komuś podoba czy nie. Boże prowadź Ojca Daniela.
CR
~Chi Ro
20 listopada 2020, 21:41
Amen.
KP
~K P
21 listopada 2020, 22:53
Pustelnia (wikipedia) miejsce odosobnienia dla samotniczego ascety... Ten biedny człowiek wszystko mu się pokręciło, będąc pustelnikiem otacza się tyloma ludźmi, jest na yt, Jeśli chce być pustelnikiem to do pustelni (od słowa pusto) marsz a w Czatachowej to już nie jest pustelnia na pewno. Jedyne co życzliwi mu ludzie powinni dla niego zrobić to namówić go na odpoczynek i wizytę u lekarza.
LW
~Leo Why
23 listopada 2020, 21:40
Nie zgodzę się z przedmówcą, Z pisma można z niej wiele się dowiedzieć o samych faktach, to wygląda na prawdziwe, ale ich interpretacja jest nielogiczna. Np. założę się, że jeśliby J.E. ks Arcybiskup miał jakiekolwiek wątpliwości w odniesieniu do o. Daniela, nie pozwoliłyby na organizowane spotkań otwartych. I moim zdaniem, z dokumentu pośrednio wynika, iż powołana komisja w 2014 roku, pozytywnie oceniła działalność o. Daniela, za wyjątkiem tego zdania , prawdopodobnie wyrwanego z kontekstu. W przeciwnym razie Działalność wspólnoty byłaby zakazana już w 2014r.
DS
~Dżon S.
26 listopada 2020, 01:21
Myślę, że wspólnota MIMJ za mało kasy oddawała do kurii.. i się posypało. Jakby ks. Daniel był tak przebiegły jak niejaki McCarric to nie byłoby problemu i pewnie jeszcze by awansował. A tu masz, INKWIZYCJA zaczęła tropić 'błędy doktrynalne', a ponieważ NICZEGO NIE ZNALEŹLI, to trzeba było dać jakiś inny głupawy argument - np. kult jednostki. Czy biskup, który o tym napisał, nie widzi w ilu PARAFIACH jest KULT JEDNOSTKI? Jak się widzi zachowanie niekt. proboszczów, to aż się rzygać chce. Stalin przy nich to Matka Teresa. I dlaczego ten biskup nie wciągnie ich wszystkich na INDEKS?? Jak widać hipokryzja hierarchów wychodzi na każdym kroku i wcale nie trzeba sięgać do homolobby. Czas pokaże kto się ostanie. Bo może się okazać, że ci mocni w gębie biskupi będą za chwilę odszczekiwać to co napisali i powiedzieli. Widać dookoła, że jeden po drugim się kompromitują i tracą insygnia. Pytanie, kiedy w końcu spokornieją i zaczną być bliżej ludzi , ci nasi niby 'pasterze'?
??
~? ?
20 listopada 2020, 17:35
Powstanie nowa sekta?
WM
Wojciech Muszyński
20 listopada 2020, 21:16
Już powstała. Ks. Daniel Galus od dłuższego czasu ignorował zalecenia i nakazy ks. biskupa. Z jednej strony deklarował (słownie) pokorę i posłuszeństwo, a z drugiej robił coś dokładnie innego. Wczoraj w sposób jawny zadeklarował, że nie podporządkuje się poleceniom biskupa. Duża liczba osób deklaruje poparcie dla ks. Galusa i w sposób bezpośredni głosi, że "za decyzja arcybiskupa Depo stoją siły szatańskie". (To dosłowny cytat z komentarza do artykułu z środy) .
TS
~Tomasz Szczeciński
20 listopada 2020, 16:58
Szatan zdobył nastepną duszę kapłańską! Bo za księży juz nikt sie nie modli! Nie mają ochrony przed złymi duchami !
IK
~In Kab
20 listopada 2020, 23:13
Za ilu księży się Pan modli?
AE
~Anna Elżbieta
21 listopada 2020, 16:43
Proszę nie generalizować. Mnóstwo ludzi modli się za księży. Moja mała grupa od lat w każdy pierwszy czwartek miesiąca zamawia Mszę św. w intencji kapłanów, są liczne grupy tzw. Apostolat Margaretka. Ludzie modlą się za księży. Może ten ksiądz ma jakieś problemy z psychiką? A może to jego trudna droga. Nie wiemy na razie. Wiadomo tylko tyle, że kapłana obowiązuje posłuszeństwo biskupowi.
KP
~K P
21 listopada 2020, 23:05
Jeśli ksiądz ma problemy z psychiką dobrez było by aby jego przełożeni zrobili wszystko, aby trafił do lekarza, zamist kar potrzeba by nawiązać kontakt z rodziną i razem otoczyć taką osobę opieką i wsparciem z odpowiednio wczesnym odsunięciem od funkcji. Żadna dyskusja i wymiana na pisma nic nie da. Ale do tego trzeba po prostu pewnych standardow postępowania, ktorych jak widać po Natanku nie ma.
WS
~Wojciech Sobolski
20 listopada 2020, 16:39
Papier przyjmie wszystko! Mam nadzieję, że obie strony sporu w swej przezorności nagrywały chociażby spotkania w których rzekomo dochodziło do ubliżania biskupom i innym ludziom. Zobaczę filmik posłucham, mogę wyrazić opinię a tak tego typu pisemko wyjaśniające w dobie świata z zapisem cyfrowym jest dla mnie nic nie warte. Napisać jak było może każdy, ja chcę sam zobaczyć te podniesione głosy i owe ubliżanie. Tego typu oświadczenia w dzisiejszych czasach robią wrażenie na naiwniakach. Proszę dowody każdej ze stron.
IK
~In Kab
20 listopada 2020, 23:18
Wzbudzenie nieufności pomiędzy ludźmi, to szatańska sprawa. Poza tym należy odróżnić zaufanie od naiwności . Co więcej, filmy też tak można zmontować, że staną się dowodem niewiarygodnym.
EA
~Ewa Adam
21 listopada 2020, 11:08
Zapis cyfrowy też można zmanipulować. Tylko naiwniak może myśleć, że nagrania są dowodem na cokolwiek. Wystarczającym dowodem jest fakt, że ks. Galus ślubując posłuszeństwo nie jest posłuszny.
CP
Czyste Powietrze
21 listopada 2020, 15:35
Tu Biskupi nie są posłuszni Panu JEZUSOWI A służą mamonie. Akurat Ojca Daniela będę bronił do końca
RR
Renata Ryszkowska
23 listopada 2020, 14:57
Czy to, że niektórzy biskupi nie są posłuszni Panu Jezusowi uprawnia do nieposłuszeństwa tego księdza? Dziwna logika. Ten ksiądz to antyświadectwo i skoro on sam nie szanuje swojego słowa danego podczas świeceń swemu biskupowi to jak można ufać jego słowom wypowiadanym do ludzi? Przecież jego własne słowa sam uważa za nic niewarte.
NM
~noś maseczkę
24 listopada 2020, 20:17
to nie jest żaden ojciec tylko ksiądz, "Czyste Powietrze" masz blokadę na przyjmowanie prawdy.

Skomentuj artykuł

"Byliśmy zaatakowani, oskarżeni i pomówieni". Kuria wydała oświadczenie na temat działalności ks. Galusa i Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.