Egipt: chrześcijanie czują się zagrożeni

(fot. shutterstock.com)
Radio Watykańskie / psd

W Egipcie wzrasta fanatyzm religijny, a chrześcijanie czują się coraz bardziej zagrożeni. Po ubiegłotygodniowym zamachu na kościół koptyjski w Kairze, mówił o tym katolicki biskup Kyrillos Kamal William Samaan.

Hierarcha zauważył, że wyznawcy Chrystusa mają wprawdzie poparcie prezydenta kraju, ale skrajne ugrupowania islamskie wywierają coraz większe naciski na to, by z tej ziemi usunąć wszystkich chrześcijan i uznać ją za wyłączne dziedzictwo islamu. Rośnie też wroga propaganda w szkołach, gdzie uczy się widzieć w wyznawcach Chrystusa niewiernych i zwalczać ich jako wyznawców fałszywej religii.

Tymczasem o konieczności budowania dobrych stosunków międzyreligijnych rozmawiał z koptyjskim patriarchą Aleksandrii Tawadrosem (Teodorem) II rektor kairskiego uniwersytetu Al-Azhar i wielki imam tamtejszego meczetu Ahmad Muhammad al-Tayyeb. Złożył on osobiście kondolencje głowie Kościoła koptyjskiego po zamachu, w którym zginęło 26 osób, a prawie 50 zostało rannych. W rozmowie przypomniał też wieki pokojowego współistnienia, w którym muzułmanie i chrześcijanie żyli razem w pokoju. Podkreślił zarazem, że obecny wzrost fanatyzmu związany jest z napływem z zewnątrz ideologii tzw. Państwa Islamskiego.

Właśnie to terrorystyczne ugrupowanie muzułmańskie przyznało się do zamachu z ubiegłej niedzieli 11 grudnia na świątynię koptyjską i w specjalnym nagraniu zapowiedziało dalszą falę antychrześcijańskich ataków, jeszcze przed końcem roku.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Egipt: chrześcijanie czują się zagrożeni
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.