Generał jezuitów odpowiada na oskarżenia o herezję

(fot. gc36.org)
CruxNow / lifesitenews / kk

Odrzucając oskarżenia o "relatywizowanie" słów Jezusa czy nawet o herezję, generał zakonu jezuitów podtrzymuje swoje słowa, że w czasach Chrystusa "nikt Go nie nagrywał" w związku z czym zdania przypisywane Mu w Nowym Testamencie, także te dotyczące małżeństwa, muszą być "interpretowane".

"Nie mam pojęcia dlaczego tak wiele osób uniosło się gniewem słysząc moje słowa. Taka jest prawda - w czasach Jezusa nie było dyktafonów" mówi ojciec Arturo Sosa Abascal w rozmowie z CruxNow.

Kontrowersje pojawiły się kilka miesięcy temu po wywiadzie udzielonym przez generała szwajcarskiemu watykaniście Giuseppe Rusconiemu.

Niektóre z pytań dziennikarza dotyczyły nauczania Kościoła w kwestii małżeństwa. Jest to pilna sprawa jeśli weźmiemy pod uwagę dyskusję, którą wywołał tekst papieskiej adhortacji "Amoris laetitia".

DEON.PL POLECA

Szwajcarski dziennikarz przywołał słowa kardynała Gerharda Muellera, prefekta Kongregacji Nauki Wiary, który twierdzi, że słowa Jezusa w odniesieniu do małżeństwa są bardzo jasne oraz że "nie ma takiej siły w Niebie czy na Ziemi; ani anioł, ani papież, żaden sąd, prawo czy biskup nie mają odpowiedniego uprawienia by je zmienić".

Ojciec Arturo Sosa odpowiedział, że w związku z tym powina być podejmowana potężna refleksja nad tym co Jezus naprawdę powiedział. Przyczyną jest fakt, że "w tym czasie nie było żadnych dyktafonów by zachować Jego słowa. Wiemy tylko tyle, że słowa Jezusa muszą być rozumiane w kontekście, bo są wyrażone w określony języku, otoczeniu i zaadresowane do konkretnych osób".

<< Kim jest nowy generał jezuitów? >>

Jednocześnie generał jezuitów pytany o to czy w takim układzie mamy do czynienia z relatywizmem, odpowiedział, że choć Ewangelia była pisana przez konkretne osoby i przyjęta przez Kościół, który składa się ludzi, to jesteśmy zobligowani do tego by podążać za jedną wykładnią. Podążanie zaś polega na stałym rozeznawaniu treści Słowa Bożego.

Zdaniem Sosy takie podejście nie podaje słów Jezusa w wątpliwość, a jedynie czyni przedmiotem zastanowienia to w jaki sposób są one interpretowane na przestrzeni dziejów Kościoła.

Odpowiedzialnością każdego chrześcijanina jest "tak jak mówił św. Ignacy: poszukiwanie i odnajdywanie woli Bożej. Tutaj nie ma miejsca na frywolność. Doktryna jest częścią rozeznania, a prawdziwe rozeznanie nie może się bez niej obejść" - dodaje generał.

Na słowa Sosy negatywnie zareagowała włoska blogosfera katolicka. Wielu oskarża go o relatywizm w stosunku do Biblii czy nawet o herezję. W niedzielę generał jezuitów odpowiedział na zarzuty na antenie włoskiej telewizji TGCOM24:

"Ewangelie były pisane w 40-50 lat po Jezusie. Najwcześniejsza tradycja była ustna. Pierwszymi świadkami są apostołowie, uczniowie którzy zachowywali to, co powiedział Jezus. Następnie ich słowa zapisywały dawne społeczności chrześcijan, ale powinniśmy pamiętać, że miało to miejsce w jakiś czas po ich wygłoszeniu".

<< Nowy generał i nowe wyzwania dla jezuitów [WYWIAD] >>

Aby rozjaśnić swą wypowiedź, generał posłużył się obrazowym przykładem: treść poszczególnych Ewangelii jest podobna, ale zawiera pewne różnice ponieważ środowiska, do których były adresowane także się różniły.

"To teksty, które znamy jako Słowo Boże. Wiedząc o tym musimy wziąć pod uwagę także to, że żeby je zrozumieć, powinniśmy pojąć kontekst w którym powstawały" - dodaje generał.

"Gdy interpretujemy to, co powiedział Jezus, nie popadamy w relatywizm. Jest wręcz przeciwnie - próbujemy zrozumieć co Bóg miał nam do przekazania, aby lepiej działać na Jego wzór".

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Generał jezuitów odpowiada na oskarżenia o herezję
Komentarze (15)
Fala Kwiat
12 kwietnia 2017, 22:42
Na Boga, przeciez wiemy, że nie chodzi o dyktafony, jest to  podważanie samego sakramentu małżeństwa i jednoznacznego Słowa Bożego!!! W czasach gdy jest zachwiany autorytet kościoła, sakramentów,  wypowiedzi autorytetu kościelnego wątpiące w sensowność i aktualność słów samego Jezusa może budzić w wyznawcach trwogę. Zwolennik aggiornamento się obudził. Proponuję aby O. Generał więcej czasu spędzał na OSOBISTEJ ADORACJI PANA JEZUSA. Może tę radę  Ojcu ktoś przekaże, będę wdzięczna.
MW
Maciej Wolny
12 kwietnia 2017, 15:47
Namnożyło się nam inkwizytorów, którzy Bogu ducha winnego księdza gotowi słowami ukamienować. Oczywiście, że nawet w średniowieczu taki podejrzany o herezję miałby więcej szans uniknięcia kary niż dziś na tym forum. Bo w średniowieczu inkwizytor muszał świetnie znać teologię, musiał dokładnie zbadać co powiedział  podejrzany i co miał na myśli (bo może tylko źle się wysłowił). A gdy ewidentnie zobaczył błąd rozumowaniu, to miał zadanie by go przekonać argumentami. Dopiero w sytuacji gdy udowodnił mu błąd i podejrzany nie chciał sie wyrzec błędu, wtedy dopiero nastepowało ogłoszenie go heretykiem ze wszystkimi konsekwencjami. Tymczasem na tym forum, w XXI wieku domorośli inkwizytorzy bez dochodzenia wydają wyrok.  Pytanie wielkopostne: z jakiego ducha działają ci współcześni inkwizytorzy, ducha życia czy ducha potępienia?
12 kwietnia 2017, 13:38
Generał Jezuitów nie powiedział niczego nowego, skąd zatem to całe oburzenie? Gdyby Jezus chiał by jego przekaz był dosłowny to nawet sam by spisał swoją naukę a on przecież nawet nie nakazał spisywać jej uczniom. Jego głównym wyzwaniem było "słuchaj Izraelu". Zatem wsłuchiwanie się w Słowo Boże jest tym czym mamy żyć. Czy może Jezus spisać naukę swoją zapomniał? Chyba nie, raczej miał świadomość zmienności czasów w jakich Ewangelia będzie głoszona i konieczności rozeznawania Jego nauki stosownie do aktualnego czasu w jakim żyją wierni. Jakże zmienna było szereg nakazów, zakazów, wytycznych w historii kościoła, wszystkie opierały się na rozeznaniu stosownym do czasu w jaim kościół je propoagował. 
.A
. Anakin
12 kwietnia 2017, 10:49
znane nam Ewangelie zazcęto redagować trzydzieściparę lat po Chrystusie. I wiemy, że istniało conajmniej jedno pisemne źródło wcześniej.
DP
Danuta Pawłowska
12 kwietnia 2017, 09:05
Jest napisane: «Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle.'' (Mt 10, 28-33). Powstanie wielu fałszywych proroków i wielu w błąd wprowadzą; a ponieważ wzmoże się nieprawość, oziębnie miłość wielu. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony.(Mt 24,11-14) I o takich ludziach jak Generał jezuitów Arturo Sosa, przestrzega Ewangelia!
JM
Jerzy Matejko
12 kwietnia 2017, 15:25
Proszę napisać co powiedział generał co jest niezgodne z nauczaniem Kościoła Katolickiego. Bo mam silne przekonani że to asyz nie zna tego nauczania.
12 kwietnia 2017, 08:47
To,że towarzysz generał p... trzy po trzy to jedno. (spodziewał się ktoś czego innego po spadkobiercy mącicieli filozoficzno-teololgiczno-poltycznych?). Ale to,że pozwala mu się na to i nie wyśle gdzieś na zapadłą dziurę do pustelni - to jest dopiero realny problem.
JM
Jerzy Matejko
12 kwietnia 2017, 15:27
Dosyć chamskie określenia Pan używa do oplucia i zakopnu Jezuitów i Generała zakonu. Tymczasem nic nie powiedział co byłoby niezgodne z nauczaniem kościoła. W wielkim tygodniu szczególnie takie słowa jakie Pan głosi są wstrętne
12 kwietnia 2017, 08:17
Idac torem rozumownaia Generała Jezuitów w sumie można podważyć każde zdanie ze ST i NT. Bo nie jest to zapis scenotypiczny. I przecież "od zawsze" słowa Biblii są podważane. Sęk w tym, iż to Kościół, a nie jakiś zakonny przełożony ma prawo wykładni. I to wykładni opartej i o Bibilię i o Tradycje. Jeżeli ktoś podważa wielowiekowe nauczanie Kościoła, to opiera sie o herezje. A to co sie stało z małeżństwami pokazuje nie problem z Ewangeliami, ale problem ze współczesnym człowiekiem, ktroemu Kościół jest zbedny jako droga do zbawianie, ale potrzebny jako element szczęścia doczesnego. Bo przecież dziś wielu katolików stawia człowieka w centrum, a Boga traktuje jako spelniajacego wolę człowieka. .
DS
Dariusz Siodłak
12 kwietnia 2017, 08:11
Ja pierdziu...A kto był świadkiem pozdrowienia Maryjnego ? Czy ten co spisał Magnificat stał za winklem i podsłuchiwał ? Skąd wiemy o czym rozmawiał Jezus z Samarytanką przy studni skoro była to rozmowa w cztery oczy ? A gdy Jezus pościł na pustyni i był kuszony przez diabła ? Kto zdał relację ewangeliście ? Diabeł ? A modlitwa w Ogrójcu kiedy Syn Boży samotnie modli się do Ojca ? Skąd mamy relację ? Załóżcie temu idiocie, panu Sosa kaganiec zanim jeszcze więcej dusz sprowadzi na złą drogę. To, że Sosa nie wierzy w Ewangelię nie znaczy, że powinien bezkarnie zarażać swoim zwątpieniem wiernych.
A
Albertczyk
12 kwietnia 2017, 11:54
No, jednak podsuwał Pan bardzo istotne wątki... Ale pisarze Biblii byli zwikli ludzie natchnieni przez Ducha Świętego, więc koniecznie ktoś (albo Ktoś) musiał im przekazać te częsci.
12 kwietnia 2017, 13:30
Powtórzył/a Pan/Pani dokładnie to co powiedział generał Jezuitów. Absolutnie dokładnie to samo :-)
JM
Jerzy Matejko
12 kwietnia 2017, 15:21
Zamiast unosić się gniewem proszę poczytać dokładnie co powiedział Generał zakonu Jezuitów. Nie powiedział nic co by było niezgodne z nauczaniem Kościoła Katolickiego. Ewangelie należy czytać biorąc pod uwagę i do kogo te słowa były mówione i w jakim kontekście zostały powiedziane. Taki sposób odczytywania był od lat i taki pozostaje
DS
Dariusz Siodłak
12 kwietnia 2017, 18:00
Sosa powiedział, że Ewangelia ma się dostosować do nas a nie my do niej. Taki jest sens jego wypowiedzi.
12 kwietnia 2017, 08:07
Trzeba jeszcze pamiętać o Duchu Świętym. To pod Jego natchnieniem dla kolejnych pokoleń pisane były Ewangelie i dlatego byłbym ostrożny w skupianiu się na "konkretnych odbiorcach". Ci odbiorcy to my.