Ks. Sebastian Picur odniósł się do słów Donalda Tuska o "małżeństwach jednopłciowych"

Fot. Depositphotos / Ks. Sebastian Picur / TokTok
Ks. Sebastian Picur / TikTok / pk

Słowa Donalda Tuska o "małżeństwach jednopłciowych" wywołały burzliwą dyskusję w sieci. Do sprawy odniósł się również ks. Sebastian Picur, popularny duchowny z TikToka, który w mocnych słowach wyjaśnił, dlaczego "nie ma czegoś takiego jak małżeństwo jednopłciowe".

Ks. Sebastian Picur odniósł się do wypowiedzi Donalda Tuska dotyczącej "małżeństw jednopłciowych", które zostały zawarte poza granicami Polski i których uczestnicy chcą mieszkać w Polsce. Tuskowi chodziło o "wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z 2025 r., a także wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego, wedle których państwo ma dokonać transkrypcji aktów małżeństw jednopłciowych" - czytamy na portalu Onet Ślub.

DEON.PL POLECA


Do słów premiera odniósł się ks. Sebastian Picur, który znany jest w mediach społecznościowych, m.in. z prowadzenia konta na TikToku i bieżącego komentowania tematów ważnych z perspektywy Kościoła. Duchowny, który pracuje w parafii św. Stanisława Biskupa w Łańcucie, dzięki algorytmom dociera do szerokiej grupy odbiorców w internecie.

Ks. Sebastian Picur, odnosząc się do słów Donalda Tuska, wyjaśnił, że nie ma czegoś takiego jak "małżeństwa jednopłciowe", ponieważ słowo "małżeństwo" składa się ze słów "mąż" i "żona".

"Od najdawniejszych czasów, co do swojej definicji i istoty, małżeństwo to związek mężczyzny i kobiety" - mówi duchowny.

Również Katechizm Kościoła Katolickiego - oficjalna wykładnia doktryny wiary i norm moralnych - jasno wskazuje:

"Przymierze małżeńskie, przez które mężczyzna i kobieta tworzą ze sobą wspólnotę całego życia, skierowaną ze swej natury na dobro małżonków oraz do zrodzenia i wychowania potomstwa, zostało między ochrzczonymi podniesione przez Chrystusa Pana do godności sakramentu" (KKK 1601).

Zobacz całe nagranie:

Źródło: Ks. Sebastian Picur / TikTok / pk

DEON.PL POLECA


Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Ks. Sebastian Picur odniósł się do słów Donalda Tuska o "małżeństwach jednopłciowych"
Komentarze (1)
WG
~Witold Gedymin
19 maja 2026, 11:00
Argumentując jak ks. Picur można powiedzieć, że nie ma czegoś takiego jak: bank krwi, bank mleka, bank żywności, bank nasion, bank nasienia (oczywiście buhajów) ... A w ogóle czy banki to banki, bo bank to przecież ława. "małżeństwa jednopłciowe" - to kwestia terminologii. Jest aspekt poważniejszy, na który nikt nie zwraca uwagi, również prawnicy, choć powinni. Przepisy prawa to nie zdania, teksty badane i interpretowane przez wyznawców prawniczej sekty. To regulacje, wola ustawodawcy, mniej lub bardziej doskonale wyrażona tekstem. Wola jest pierwsza. A co jeśli z czasem język się zmienia, pojęcia zaczynają znaczyć coś innego? De facto ustawy zmieniają się "bez żadnego trybu". Czasami jest to powolna erozja prawa, czasami, jak w przypadku "małżeństw jednopłciowych", katastrofalna. Aby zachować porządek, powinno nastąpić "Powtórzenie Prawa": każda ustawa, regulacja dotycząca małżeństw, która miałby dotyczyć również "małżeństwach jednopłciowych" powinna być "uchwalona ponownie".