Każdy kto prowadzi działalność publiczną lub chociaż trochę bardziej niż inni zaangażowany jest w Internecie, prędzej czy później spotka się z hejtem. To znak naszych czasów, bo jeszcze kilkanaście lat temu, jak komuś się coś nie podobało, to mógł co najwyżej pokrzyczeć sobie do telewizora, a teraz ma nieograniczone możliwości wyrażania swojego zdania. Z przykrością musimy stwierdzić, że często to zdanie jest nie tylko negatywne, ale też obraźliwe, nieadekwatne i poniżające.
Każdy kto prowadzi działalność publiczną lub chociaż trochę bardziej niż inni zaangażowany jest w Internecie, prędzej czy później spotka się z hejtem. To znak naszych czasów, bo jeszcze kilkanaście lat temu, jak komuś się coś nie podobało, to mógł co najwyżej pokrzyczeć sobie do telewizora, a teraz ma nieograniczone możliwości wyrażania swojego zdania. Z przykrością musimy stwierdzić, że często to zdanie jest nie tylko negatywne, ale też obraźliwe, nieadekwatne i poniżające.
łs
Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie zdecydowało o usunięciu części kontrowersyjnej wystawy, na której prezentowano memy wykorzystujące wizerunek Chrystusa. Decyzja zapadła po fali krytyki oraz oficjalnym proteście archidiecezji gnieźnieńskiej, która określiła ekspozycję jako uderzającą w najgłębsze uczucia osób wierzących. Sprawa ta na nowo otwiera bolesną dyskusję o granicach artystycznej swobody i szacunku dla sacrum w przestrzeni publicznej.
Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie zdecydowało o usunięciu części kontrowersyjnej wystawy, na której prezentowano memy wykorzystujące wizerunek Chrystusa. Decyzja zapadła po fali krytyki oraz oficjalnym proteście archidiecezji gnieźnieńskiej, która określiła ekspozycję jako uderzającą w najgłębsze uczucia osób wierzących. Sprawa ta na nowo otwiera bolesną dyskusję o granicach artystycznej swobody i szacunku dla sacrum w przestrzeni publicznej.
Stacja7/łs
Blisko 30 tysięcy widzów w jeden weekend to wynik, który w kinie religijnym budzi szczery podziw. Film „Najświętsze Serce” („Sacré Coeur”) nie jest jednak tylko historyczną biografią, ale potężnym impulsem, który najpierw „obudził Francję”, a teraz z ogromną siłą dociera do Polski. To poruszający obraz o spotkaniu z Bogiem, który rzuca wyzwanie współczesnej samotności, wypaleniu i brakowi sensu.
Blisko 30 tysięcy widzów w jeden weekend to wynik, który w kinie religijnym budzi szczery podziw. Film „Najświętsze Serce” („Sacré Coeur”) nie jest jednak tylko historyczną biografią, ale potężnym impulsem, który najpierw „obudził Francję”, a teraz z ogromną siłą dociera do Polski. To poruszający obraz o spotkaniu z Bogiem, który rzuca wyzwanie współczesnej samotności, wypaleniu i brakowi sensu.
W ostatnich dniach przypomniałem sobie, jak wyglądał Wielki Post jeszcze kilka lat temu. W mojej rodzinnej parafii, razem ze wspólnotą oazową, przygotowywaliśmy wielkopostne czuwanie modlitewne. Jednak nie doszło ono do skutku. Czuwanie zostało odwołane, a resztę 40-dniowego czasu zadumy spędziliśmy w prawdziwym odosobnieniu. Był to rok 2020. Czego uczy tamten czas?
W ostatnich dniach przypomniałem sobie, jak wyglądał Wielki Post jeszcze kilka lat temu. W mojej rodzinnej parafii, razem ze wspólnotą oazową, przygotowywaliśmy wielkopostne czuwanie modlitewne. Jednak nie doszło ono do skutku. Czuwanie zostało odwołane, a resztę 40-dniowego czasu zadumy spędziliśmy w prawdziwym odosobnieniu. Był to rok 2020. Czego uczy tamten czas?
Modlitwa jest ważnym filarem życia duchowego. Istotą chrześcijańskiej modlitwy nie jest technika ani forma, ale serce i umysł otwarte na Boga i zdolne do przyjęcia Jego woli. Nie wywrzemy żadnego nacisku na Boga przez mnożenie słów i formuł. To są nadużycia i wypaczenia.
Modlitwa jest ważnym filarem życia duchowego. Istotą chrześcijańskiej modlitwy nie jest technika ani forma, ale serce i umysł otwarte na Boga i zdolne do przyjęcia Jego woli. Nie wywrzemy żadnego nacisku na Boga przez mnożenie słów i formuł. To są nadużycia i wypaczenia.
Wojciech Rogacin / Vatican News / pk
Pokuta nie zubaża naszego człowieczeństwa, ale je wzbogaca. Praktykujmy ją hojnie, wyciszmy telewizory i smartfony, medytujmy nad Słowem Bożym, przystępujmy do sakramentów, bądźmy blisko drugiego - wezwał Leon XIV w rozważaniu przed modlitwą Anioł Pański w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu.
Pokuta nie zubaża naszego człowieczeństwa, ale je wzbogaca. Praktykujmy ją hojnie, wyciszmy telewizory i smartfony, medytujmy nad Słowem Bożym, przystępujmy do sakramentów, bądźmy blisko drugiego - wezwał Leon XIV w rozważaniu przed modlitwą Anioł Pański w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu.
Leon XIV ma świadomość problemów, z którymi muszą się dzisiaj mierzyć księża i widać, że bardzo mu zależy na ich wspieraniu. Także w zderzeniu ze sztuczną inteligencją.
Leon XIV ma świadomość problemów, z którymi muszą się dzisiaj mierzyć księża i widać, że bardzo mu zależy na ich wspieraniu. Także w zderzeniu ze sztuczną inteligencją.
Vatican News / pk
Bp Erik Varden rozpoczął głoszenie rekolekcji wielkopostnych dla papieża i przełożonych Kurii Rzymskiej. Jest on biskupem Trondheim w Norwegii i przewodniczącym Episkopatu Krajów Nordyckich. W przeszłości był opatem trapistów w Anglii. Jest konwertytą z luteranizmu. Publikujemy skrót jego pierwszego rozważania.
Bp Erik Varden rozpoczął głoszenie rekolekcji wielkopostnych dla papieża i przełożonych Kurii Rzymskiej. Jest on biskupem Trondheim w Norwegii i przewodniczącym Episkopatu Krajów Nordyckich. W przeszłości był opatem trapistów w Anglii. Jest konwertytą z luteranizmu. Publikujemy skrót jego pierwszego rozważania.
Vatican News/łs
„Ile ofiar, ile niewypowiedzianego cierpienia! Niech umilknie broń!” – tak brzmiał dramatyczny apel Leon XIV w czwartą rocznicę wybuchu wojny na Ukrainie. Papież zaapelował o natychmiastowy dialog pokojowy.
„Ile ofiar, ile niewypowiedzianego cierpienia! Niech umilknie broń!” – tak brzmiał dramatyczny apel Leon XIV w czwartą rocznicę wybuchu wojny na Ukrainie. Papież zaapelował o natychmiastowy dialog pokojowy.
Kardynał Grzegorz Ryś w liście pasterskim rzuca wyzwanie wizji wiary jako „prywatnej sprawy” i zaprasza wiernych Archidiecezji Krakowskiej na „Wspólną Drogę”. Już 14 marca rozpocznie się Synod Diecezjalny, który ma przenieść globalną refleksję o Kościele na poziom każdej parafii i wspólnoty. To odważny krok i pierwsze takie wydarzenie w Krakowie od czasów kardynała Karola Wojtyły.
Kardynał Grzegorz Ryś w liście pasterskim rzuca wyzwanie wizji wiary jako „prywatnej sprawy” i zaprasza wiernych Archidiecezji Krakowskiej na „Wspólną Drogę”. Już 14 marca rozpocznie się Synod Diecezjalny, który ma przenieść globalną refleksję o Kościele na poziom każdej parafii i wspólnoty. To odważny krok i pierwsze takie wydarzenie w Krakowie od czasów kardynała Karola Wojtyły.
Vatican News/łs
Pokuta nie zubaża naszego człowieczeństwa, ale je wzbogaca. Praktykujmy ją hojnie, wyciszmy telewizory i smartfony, medytujmy nad Słowem Bożym, przystępujmy do sakramentów, bądźmy blisko drugiego – wezwał Leon XIV w rozważaniu przed modlitwą Anioł Pański w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu.
Pokuta nie zubaża naszego człowieczeństwa, ale je wzbogaca. Praktykujmy ją hojnie, wyciszmy telewizory i smartfony, medytujmy nad Słowem Bożym, przystępujmy do sakramentów, bądźmy blisko drugiego – wezwał Leon XIV w rozważaniu przed modlitwą Anioł Pański w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu.
Jacek Gniadek/X/łs
O. Jacek Gniadek SVD po powrocie do Chile zastał rzeczywistość, której wielu się nie spodziewało: rekordowe tłumy w Środę Popielcową i nowe powołania wśród młodych imigrantów. Podobne sygnały docierają z Francji, gdzie młode pokolenie masowo prosi o chrzest, szukając stałego punktu odniesienia w płynnej i niestabilnej rzeczywistości. Czy stoimy u progu chrześcijańskiego odrodzenia w krajach, które jeszcze niedawno uznawano za niemal całkowicie zsekularyzowane?
O. Jacek Gniadek SVD po powrocie do Chile zastał rzeczywistość, której wielu się nie spodziewało: rekordowe tłumy w Środę Popielcową i nowe powołania wśród młodych imigrantów. Podobne sygnały docierają z Francji, gdzie młode pokolenie masowo prosi o chrzest, szukając stałego punktu odniesienia w płynnej i niestabilnej rzeczywistości. Czy stoimy u progu chrześcijańskiego odrodzenia w krajach, które jeszcze niedawno uznawano za niemal całkowicie zsekularyzowane?
Niedziela/Diecezja Stella Maris/łs
Między witrynami sklepów a gwarem centrum handlowego wybrzmiało mocne wezwanie do nawrócenia. Biskup Manuel Antonio Ruiz odprawił Mszę świętą w Środę Popielcową w samym sercu Plaza Megacentro w Santo Domingo, stolicy Republiki Dominikany. To niezwykłe wydarzenie stało się dla setek zgromadzonych wiernych okazją do przypomnienia, że prawdziwa przemiana nie potrzebuje blichtru, lecz ciszy i głębokiej szczerości.
Między witrynami sklepów a gwarem centrum handlowego wybrzmiało mocne wezwanie do nawrócenia. Biskup Manuel Antonio Ruiz odprawił Mszę świętą w Środę Popielcową w samym sercu Plaza Megacentro w Santo Domingo, stolicy Republiki Dominikany. To niezwykłe wydarzenie stało się dla setek zgromadzonych wiernych okazją do przypomnienia, że prawdziwa przemiana nie potrzebuje blichtru, lecz ciszy i głębokiej szczerości.
Vatican News/Waldemar Turek/łs
Z okazji święta Katedry Świętego Piotra, które przypada 22 lutego, figura Księcia Apostołów w bazylice watykańskiej została „ubrana” w uroczystą kapę czerwonego koloru, a na głowę posągu pierwszego papieża nałożona została tiara. Tego dnia szczególnie wielu pielgrzymów zbliża się ze czcią do figury Piotra. A święto to przypomina, że Chrystus powierzył Piotrowi urząd swojego zastępcy na ziemi - informuje Vatican News. Figura św. Piotra jest przystrajana w uroczyste szaty dwa razy w roku – 22 lutego i 29 czerwca. Druga data przypada w uroczystość Świętych Apostołów Piotra i Pawła, patronów Wiecznego Miasta.
Z okazji święta Katedry Świętego Piotra, które przypada 22 lutego, figura Księcia Apostołów w bazylice watykańskiej została „ubrana” w uroczystą kapę czerwonego koloru, a na głowę posągu pierwszego papieża nałożona została tiara. Tego dnia szczególnie wielu pielgrzymów zbliża się ze czcią do figury Piotra. A święto to przypomina, że Chrystus powierzył Piotrowi urząd swojego zastępcy na ziemi - informuje Vatican News. Figura św. Piotra jest przystrajana w uroczyste szaty dwa razy w roku – 22 lutego i 29 czerwca. Druga data przypada w uroczystość Świętych Apostołów Piotra i Pawła, patronów Wiecznego Miasta.
Vatican News/Wojciech Rogacin /łs
Do ponownego odkrycia w Wielkim Poście wyzwalającej mocy sakramentu Chrztu świętego wezwał Papież Leon XIV podczas wizyty w parafii Najświętszego Serca Jezusa, położonej niedaleko stacji Termini. Zaapelował, by poprzez wolny wybór miłości bliźniego nadal podejmować wysiłek pracy na rzecz ludzi usuniętych na margines – bezdomnych, migrantów, zmuszanych do prostytucji i handlu narkotykami – którzy w tym regionie Rzymu mieszają się z beztroskimi turystami.
Do ponownego odkrycia w Wielkim Poście wyzwalającej mocy sakramentu Chrztu świętego wezwał Papież Leon XIV podczas wizyty w parafii Najświętszego Serca Jezusa, położonej niedaleko stacji Termini. Zaapelował, by poprzez wolny wybór miłości bliźniego nadal podejmować wysiłek pracy na rzecz ludzi usuniętych na margines – bezdomnych, migrantów, zmuszanych do prostytucji i handlu narkotykami – którzy w tym regionie Rzymu mieszają się z beztroskimi turystami.
Vatican Media/dm
W jaki sposób młodzi kapłani mogą w dzisiejszym świecie docierać z Ewangelią do młodych, bez zamieniania ewangelizacji w animację, a rozeznania w rozrywkę – o to pytał Leona XIV jeden z młodych księży Diecezji Rzymskiej podczas spotkania z papieżem w miniony czwartek.
W jaki sposób młodzi kapłani mogą w dzisiejszym świecie docierać z Ewangelią do młodych, bez zamieniania ewangelizacji w animację, a rozeznania w rozrywkę – o to pytał Leona XIV jeden z młodych księży Diecezji Rzymskiej podczas spotkania z papieżem w miniony czwartek.
Niemal każda wierząca osoba, jaką znam, dostała kiedyś od Boga jakieś specjalne słowo z Biblii. Taki werset, który w momentach kryzysu trzyma ją przy życiu. Bardzo konkretną Bożą obietnicę.
Niemal każda wierząca osoba, jaką znam, dostała kiedyś od Boga jakieś specjalne słowo z Biblii. Taki werset, który w momentach kryzysu trzyma ją przy życiu. Bardzo konkretną Bożą obietnicę.
Moja historia zaczęła się niewinnie. W wieku nastu lat wiodło mi się dobrze. Dobrze się uczyłam, brałam udział w olimpiadach naukowych, miałam sprawny umysł i poczucie, że moje życie zmierza w dobrym kierunku. W domu nie było łatwo, byliśmy biedni, byłam dzieckiem z kluczem na szyi, ale moi rodzice dawali mi wszystko, co mogli. Wiedzieli, jak bardzo zależy mi na nauce. Usuwali z mojej drogi każdą przeszkodę. Miałam poczucie, że mam przed sobą przyszłość.
Moja historia zaczęła się niewinnie. W wieku nastu lat wiodło mi się dobrze. Dobrze się uczyłam, brałam udział w olimpiadach naukowych, miałam sprawny umysł i poczucie, że moje życie zmierza w dobrym kierunku. W domu nie było łatwo, byliśmy biedni, byłam dzieckiem z kluczem na szyi, ale moi rodzice dawali mi wszystko, co mogli. Wiedzieli, jak bardzo zależy mi na nauce. Usuwali z mojej drogi każdą przeszkodę. Miałam poczucie, że mam przed sobą przyszłość.
Czy post dodaje siły? Czy pokusa może cię wzmocnić? Czy Jezus stracił czterdzieści dni? Oto wielkopostne lekcje życia z niedzielnej Ewangelii.
Czy post dodaje siły? Czy pokusa może cię wzmocnić? Czy Jezus stracił czterdzieści dni? Oto wielkopostne lekcje życia z niedzielnej Ewangelii.
sport.interia.pl / jh
Jekaterina Kurakowa rozpoczęła rywalizację solistek na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich 2026 od programu krótkiego, w którym ustanowiła swój najlepszy wynik w tym sezonie. Polka przekroczyła granicę 60 punktów i zapewniła sobie awans do programu dowolnego. Mimo sportowego sukcesu, po występie najwięcej emocji wzbudziły jej osobiste wyznania dotyczące wiary i ogromnego stresu, który towarzyszył jej przed wyjściem na lód.
Jekaterina Kurakowa rozpoczęła rywalizację solistek na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich 2026 od programu krótkiego, w którym ustanowiła swój najlepszy wynik w tym sezonie. Polka przekroczyła granicę 60 punktów i zapewniła sobie awans do programu dowolnego. Mimo sportowego sukcesu, po występie najwięcej emocji wzbudziły jej osobiste wyznania dotyczące wiary i ogromnego stresu, który towarzyszył jej przed wyjściem na lód.
{{ article.published_at }}
{{ article.description }}
{{ article.description }}