Planowane na 1 lipca konsekracje biskupie w Bractwie Kapłańskim św. Piusa X ponownie stawiają tę wspólnotę w centrum napięć z Watykanem. Zapowiedź przełożonego generalnego ks. Davide Pagliaraniego budzi pytania o konsekwencje kanoniczne, w tym możliwość automatycznej ekskomuniki, i przypomina nierozwiązany od lat problem statusu Bractwa w Kościele katolickim. Po 41 latach od tragicznej śmierci księdza Jerzego Popiełuszki pojawiają się nowe dowody, które podważają dotychczasową narrację procesu toruńskiego. Dr Milena Kindziuk i prokurator Andrzej Witkowski wskazują na manipulacje władz PRL, fałszywe raporty i celowe zniekształcenia dokumentacji medycznej, które zmieniają ustalenia dotyczące daty i okoliczności śmierci duchownego. Mimo tych odkryć męczeństwo ks. Popiełuszki pozostaje niepodważalne, a nowe ustalenia stawiają pytania o pełną prawdę o zbrodni, która wstrząsnęła Polską.
Planowane na 1 lipca konsekracje biskupie w Bractwie Kapłańskim św. Piusa X ponownie stawiają tę wspólnotę w centrum napięć z Watykanem. Zapowiedź przełożonego generalnego ks. Davide Pagliaraniego budzi pytania o konsekwencje kanoniczne, w tym możliwość automatycznej ekskomuniki, i przypomina nierozwiązany od lat problem statusu Bractwa w Kościele katolickim. Po 41 latach od tragicznej śmierci księdza Jerzego Popiełuszki pojawiają się nowe dowody, które podważają dotychczasową narrację procesu toruńskiego. Dr Milena Kindziuk i prokurator Andrzej Witkowski wskazują na manipulacje władz PRL, fałszywe raporty i celowe zniekształcenia dokumentacji medycznej, które zmieniają ustalenia dotyczące daty i okoliczności śmierci duchownego. Mimo tych odkryć męczeństwo ks. Popiełuszki pozostaje niepodważalne, a nowe ustalenia stawiają pytania o pełną prawdę o zbrodni, która wstrząsnęła Polską.
vaticannews.pl / jh
Właściwa interpretacja Słowa Bożego wymaga uwzględnienia kontekstu historycznego oraz rodzaju literackiego, jakim się posłużono. Rezygnacja z badania ludzkiego wymiaru może prowadzić do interpretacji fundamentalistycznych lub czysto duchowych, wypaczających jego znaczenie – wskazał Leon XIV w katechezie podczas audiencji generalnej 4 lutego.
Właściwa interpretacja Słowa Bożego wymaga uwzględnienia kontekstu historycznego oraz rodzaju literackiego, jakim się posłużono. Rezygnacja z badania ludzkiego wymiaru może prowadzić do interpretacji fundamentalistycznych lub czysto duchowych, wypaczających jego znaczenie – wskazał Leon XIV w katechezie podczas audiencji generalnej 4 lutego.
Spacerując niedawno po ulicach Brukseli, wypatrzyłam na jednej z witryn sklepowych plakat z takim hasłem: „If you’re looking for a sign, this is it” („Jeśli szukasz znaku, oto on”). Pomyślałam sobie, że hasło to jest genialne w swej prostocie. Każdy przecież szuka jakiegoś znaku, a jeśli nawet nie szukał, to może właśnie w tym momencie uświadomi sobie, że jednak szukać powinien. Pewnie dla kogoś to może być impuls, żeby wejść do tego sklepu z ubraniami i zakupić tam niebotycznie drogą sukienkę. Dla wielu innych może być to prawdziwy znak od Opatrzności w sprawie, w której czekali na jakąś odpowiedź. Czy tak może działać Pan Bóg? Przez sklepową witrynę?
Spacerując niedawno po ulicach Brukseli, wypatrzyłam na jednej z witryn sklepowych plakat z takim hasłem: „If you’re looking for a sign, this is it” („Jeśli szukasz znaku, oto on”). Pomyślałam sobie, że hasło to jest genialne w swej prostocie. Każdy przecież szuka jakiegoś znaku, a jeśli nawet nie szukał, to może właśnie w tym momencie uświadomi sobie, że jednak szukać powinien. Pewnie dla kogoś to może być impuls, żeby wejść do tego sklepu z ubraniami i zakupić tam niebotycznie drogą sukienkę. Dla wielu innych może być to prawdziwy znak od Opatrzności w sprawie, w której czekali na jakąś odpowiedź. Czy tak może działać Pan Bóg? Przez sklepową witrynę?
Wiadomo, że teraz wszyscy jesteśmy przebodźcowani wiadomościami. Nie odpisujemy, nie potrafimy dłużej rozmawiać, wymieniamy krótkie zdania w komunikatorach. Tylko czy rzeczywiście dobrze jest uznać to za normalne?
Wiadomo, że teraz wszyscy jesteśmy przebodźcowani wiadomościami. Nie odpisujemy, nie potrafimy dłużej rozmawiać, wymieniamy krótkie zdania w komunikatorach. Tylko czy rzeczywiście dobrze jest uznać to za normalne?
Czy znasz historię człowieka, który przewidział upadek Rzeczypospolitej i stworzył pierwszy w Polsce system pomocy społecznej? W tym odcinku odkrywamy fascynujące życie ojca Piotra Skargi – jezuity, nie tylko wybitnego kaznodziei, ale i wizjonera, którego dziedzictwo do dziś kształtuje polską tożsamość i duchowość. Dowiedz się, dlaczego proces beatyfikacyjny tego wielkiego jezuity wciąż trwa i jaka jest prawda o mrocznej legendzie dotyczącej jego śmierci. W rozmowie z ojcem Krystianem Biernackim, jezuitą, wicepostulatorem w procesie beatyfikacyjnym, analizujemy wielowymiarową postać Piotra Skargi. Od osieroconego chłopca z Grójca, przez rektora Uniwersytetu Wileńskiego, aż po kaznodzieję królewskiego – poznajemy człowieka, który swoje talenty oddał na całkowitą służbę Bogu i Ojczyźnie.
Czy znasz historię człowieka, który przewidział upadek Rzeczypospolitej i stworzył pierwszy w Polsce system pomocy społecznej? W tym odcinku odkrywamy fascynujące życie ojca Piotra Skargi – jezuity, nie tylko wybitnego kaznodziei, ale i wizjonera, którego dziedzictwo do dziś kształtuje polską tożsamość i duchowość. Dowiedz się, dlaczego proces beatyfikacyjny tego wielkiego jezuity wciąż trwa i jaka jest prawda o mrocznej legendzie dotyczącej jego śmierci. W rozmowie z ojcem Krystianem Biernackim, jezuitą, wicepostulatorem w procesie beatyfikacyjnym, analizujemy wielowymiarową postać Piotra Skargi. Od osieroconego chłopca z Grójca, przez rektora Uniwersytetu Wileńskiego, aż po kaznodzieję królewskiego – poznajemy człowieka, który swoje talenty oddał na całkowitą służbę Bogu i Ojczyźnie.
Odzyskujemy nasze życie, kiedy dotykamy Pana. Każdy z nas doświadcza jednak lęków i przeszkód na swojej drodze. Chodzi o to, by umieć zobaczyć, co wytrąca nas z jasności widzenia spraw i co sprawia, że zbytnio zwracamy uwagę na obawy i lęki, których doświadczamy.
Odzyskujemy nasze życie, kiedy dotykamy Pana. Każdy z nas doświadcza jednak lęków i przeszkód na swojej drodze. Chodzi o to, by umieć zobaczyć, co wytrąca nas z jasności widzenia spraw i co sprawia, że zbytnio zwracamy uwagę na obawy i lęki, których doświadczamy.
Niedziela / red
Spotkanie formacyjne Bractwa Świętego Józefa zgromadziło 31 stycznia w kościele Ducha Świętego w Zielonej Górze kilkuset mężczyzn z całej diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Centralnym punktem wydarzenia była Msza święta pod przewodnictwem bp. Tadeusza Lityńskiego oraz poruszające świadectwo wiary Wojciecha Modesta Amaro, który mówił o swoim nawróceniu i roli Boga w życiu osobistym i rodzinnym.
Spotkanie formacyjne Bractwa Świętego Józefa zgromadziło 31 stycznia w kościele Ducha Świętego w Zielonej Górze kilkuset mężczyzn z całej diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Centralnym punktem wydarzenia była Msza święta pod przewodnictwem bp. Tadeusza Lityńskiego oraz poruszające świadectwo wiary Wojciecha Modesta Amaro, który mówił o swoim nawróceniu i roli Boga w życiu osobistym i rodzinnym.
Czasami może się komuś wydawać, że chrześcijaństwo to religia ludzi, którzy przegrali życie. Kiedy słyszymy o pokorze, w głowie pojawia się jedno słowo: słabość. Żyjemy w świecie, który promuje zupełnie inny model człowieka. Wygrywa ten, kto głośniej krzyczy, kto jest bardziej pewny siebie, kto ma gotową odpowiedź na każde pytanie, nawet jeśli ta odpowiedź jest płytka. Promuje się ludzi, którzy potrafią się „sprzedać”, którzy kreują swój wizerunek jako osób nieomylnych i samowystarczalnych. W takim kontekście pokorny jawi się jako ktoś, kto zawsze chodzi ze spuszczoną głową, kto przeprasza, że żyje, i przytakuje każdemu, bo nie ma własnego zdania. Możemy myśleć o człowieku pokornym jako o życiowym nieudaczniku, który daje sobą pomiatać i któremu brakuje kręgosłupa.
Czasami może się komuś wydawać, że chrześcijaństwo to religia ludzi, którzy przegrali życie. Kiedy słyszymy o pokorze, w głowie pojawia się jedno słowo: słabość. Żyjemy w świecie, który promuje zupełnie inny model człowieka. Wygrywa ten, kto głośniej krzyczy, kto jest bardziej pewny siebie, kto ma gotową odpowiedź na każde pytanie, nawet jeśli ta odpowiedź jest płytka. Promuje się ludzi, którzy potrafią się „sprzedać”, którzy kreują swój wizerunek jako osób nieomylnych i samowystarczalnych. W takim kontekście pokorny jawi się jako ktoś, kto zawsze chodzi ze spuszczoną głową, kto przeprasza, że żyje, i przytakuje każdemu, bo nie ma własnego zdania. Możemy myśleć o człowieku pokornym jako o życiowym nieudaczniku, który daje sobą pomiatać i któremu brakuje kręgosłupa.
Przez lata powtarzano makabryczną legendę o jego rzekomej śmierci w letargu, która miała na wieki zablokować drogę na ołtarze. Dziś, dzięki żmudnej pracy historyków, wiemy już na pewno: to tylko pomówienie, które nie ma merytorycznego wpływu na toczący się proces. Beatyfikacja ojca Piotra Skargi wchodzi w decydującą fazę, a my odkrywamy na nowo postać, która dla polskiej mowy, kultury i działalności charytatywnej zrobiła więcej, niż podają szkolne podręczniki. 2 lutego mija 490. rocznica jego urodzin i 457. wstąpienia do Towarzystwa Jezusowego.
Przez lata powtarzano makabryczną legendę o jego rzekomej śmierci w letargu, która miała na wieki zablokować drogę na ołtarze. Dziś, dzięki żmudnej pracy historyków, wiemy już na pewno: to tylko pomówienie, które nie ma merytorycznego wpływu na toczący się proces. Beatyfikacja ojca Piotra Skargi wchodzi w decydującą fazę, a my odkrywamy na nowo postać, która dla polskiej mowy, kultury i działalności charytatywnej zrobiła więcej, niż podają szkolne podręczniki. 2 lutego mija 490. rocznica jego urodzin i 457. wstąpienia do Towarzystwa Jezusowego.
Ta historia lubi się powtarzać: jest sobie nieznany i skromny ksiądz, który z przekonaniem głosi Słowo. Ludzie go słuchają. Ludzie go polecają. Ksiądz jest coraz bardziej znany. Wraz z popularnością przychodzą pokusy. Pokusy są różne, ale jeśli ksiądz w końcu jakiejś ulegnie – na przykład zacznie za bardzo cenić pieniądze, jakie zarabia jako znany kaznodzieja – w jego nauczaniu powoli zaczną się dyskretnie pojawiać nieco inne wątki.
Ta historia lubi się powtarzać: jest sobie nieznany i skromny ksiądz, który z przekonaniem głosi Słowo. Ludzie go słuchają. Ludzie go polecają. Ksiądz jest coraz bardziej znany. Wraz z popularnością przychodzą pokusy. Pokusy są różne, ale jeśli ksiądz w końcu jakiejś ulegnie – na przykład zacznie za bardzo cenić pieniądze, jakie zarabia jako znany kaznodzieja – w jego nauczaniu powoli zaczną się dyskretnie pojawiać nieco inne wątki.
noizz.pl / red.
Historię chrześcijaństwa zna niemal każdy – przynajmniej w ogólnym zarysie. Narodziny Kościoła, prześladowania, edykt mediolański, sobory. Są jednak fakty, które rzadziej pojawiają się w podręcznikach czy homiliach. Nie dlatego, że są niewygodne, ale dlatego, że pokazują pierwsze wieki chrześcijaństwa w znacznie bardziej złożonym świetle.
Historię chrześcijaństwa zna niemal każdy – przynajmniej w ogólnym zarysie. Narodziny Kościoła, prześladowania, edykt mediolański, sobory. Są jednak fakty, które rzadziej pojawiają się w podręcznikach czy homiliach. Nie dlatego, że są niewygodne, ale dlatego, że pokazują pierwsze wieki chrześcijaństwa w znacznie bardziej złożonym świetle.
Ksiądz Krzysztof Kralka odchodzi z kapłaństwa. O swojej decyzji poinformował w niedzielę 25 stycznia na Facebooku. Jak czytamy we wpisie, "Jest to decyzja głęboko przemyślana i rozeznana. Dojrzewała we mnie przez dłuższy czas i jest podjęta w zgodzie z moim sumieniem oraz wewnętrznym poczuciem odpowiedzialności za własne życie i drogę, którą wybieram". Zamknięte od sierpnia 2024 roku archiwum krakowskiej kurii wkrótce ma zostać otwarte. Będzie też powołany nowy dyrektor. Jak podaje "Tygodnik Powszechny", nazwisko dyrektora zostanie ogłoszone z początkiem lutego. O tej parafii często słychać w mediach i mediach społecznościowych, bo jej proboszcz ma nietypowy w polskim krajobrazie i mocno potrzebny w Kościele pomysł na to, jak zaprosić ludzi do tego, by byli tego Kościoła częścią. Jedną z rzeczy, które ks. Radek Rakowski z poznańskiej Łaciny robi inaczej, jest na przykład publikowanie w sieci sprawozdania finansowego.
Ksiądz Krzysztof Kralka odchodzi z kapłaństwa. O swojej decyzji poinformował w niedzielę 25 stycznia na Facebooku. Jak czytamy we wpisie, "Jest to decyzja głęboko przemyślana i rozeznana. Dojrzewała we mnie przez dłuższy czas i jest podjęta w zgodzie z moim sumieniem oraz wewnętrznym poczuciem odpowiedzialności za własne życie i drogę, którą wybieram". Zamknięte od sierpnia 2024 roku archiwum krakowskiej kurii wkrótce ma zostać otwarte. Będzie też powołany nowy dyrektor. Jak podaje "Tygodnik Powszechny", nazwisko dyrektora zostanie ogłoszone z początkiem lutego. O tej parafii często słychać w mediach i mediach społecznościowych, bo jej proboszcz ma nietypowy w polskim krajobrazie i mocno potrzebny w Kościele pomysł na to, jak zaprosić ludzi do tego, by byli tego Kościoła częścią. Jedną z rzeczy, które ks. Radek Rakowski z poznańskiej Łaciny robi inaczej, jest na przykład publikowanie w sieci sprawozdania finansowego.
Artur Hanula / Vatican News / pk
Spróbujmy dzisiaj znaleźć chwilę, żeby usiąść przed Panem i pomyśleć sobie, kimże ja jestem, że tyle dostałem, że jestem w Kościele, że mam sakramenty, że mam Słowo, że mam możliwość, by codziennie podchodzić do Światła i odpalać od Niego maleńki kaganek mojego życia - wskazał abp Adrian Galbas, metropolita warszawski, który przewodniczył Mszy św. przy grobie św. Jana Pawła II w Bazylice Watykańskiej.
Spróbujmy dzisiaj znaleźć chwilę, żeby usiąść przed Panem i pomyśleć sobie, kimże ja jestem, że tyle dostałem, że jestem w Kościele, że mam sakramenty, że mam Słowo, że mam możliwość, by codziennie podchodzić do Światła i odpalać od Niego maleńki kaganek mojego życia - wskazał abp Adrian Galbas, metropolita warszawski, który przewodniczył Mszy św. przy grobie św. Jana Pawła II w Bazylice Watykańskiej.
DEON.pl / mł
Jak w każdej społeczności, także wśród katolików w Polsce krążą przekonania, które wszyscy traktują jak oczywiste, choć wcale nie są zgodne z zasadami Kościoła. Oto kilka z nich.
Jak w każdej społeczności, także wśród katolików w Polsce krążą przekonania, które wszyscy traktują jak oczywiste, choć wcale nie są zgodne z zasadami Kościoła. Oto kilka z nich.
Gdy podczas niedzielnej Eucharystii usłyszałam w trakcie kazania słowa: „nie musisz być biblistą, by sięgać po Słowo”, szeroko się uśmiechnęłam. Tak bardzo oddawały moje myśli i wątpliwości, z którymi borykałam się bardzo długi czas.
Gdy podczas niedzielnej Eucharystii usłyszałam w trakcie kazania słowa: „nie musisz być biblistą, by sięgać po Słowo”, szeroko się uśmiechnęłam. Tak bardzo oddawały moje myśli i wątpliwości, z którymi borykałam się bardzo długi czas.
Stacja7/łs
Wszyscy znamy go jako energicznego, nieco porywczego żandarma z Saint-Tropez, który bawił do łez miliony widzów na całym świecie. Jednak za fasadą genialnego komika krył się człowiek niezwykle spokojny, który każdy dzień zaczynał od Mszy świętej i wielogodzinnej modlitwy w prywatnej kaplicy. W kolejną rocznicę jego śmierci odkrywamy na nowo Louisa de Funèsa – aktora, dla którego wiara była najważniejszym punktem odniesienia w pełnym sukcesów, ale i trudnych cieni życiu.
Wszyscy znamy go jako energicznego, nieco porywczego żandarma z Saint-Tropez, który bawił do łez miliony widzów na całym świecie. Jednak za fasadą genialnego komika krył się człowiek niezwykle spokojny, który każdy dzień zaczynał od Mszy świętej i wielogodzinnej modlitwy w prywatnej kaplicy. W kolejną rocznicę jego śmierci odkrywamy na nowo Louisa de Funèsa – aktora, dla którego wiara była najważniejszym punktem odniesienia w pełnym sukcesów, ale i trudnych cieni życiu.
vaticannnews.pl / jh
Aż 76 studentów katolickiego Uniwersytetu Notre Dame w Stanach Zjednoczonych przygotowuje się w tym roku do przyjęcia sakramentów inicjacji chrześcijańskiej. Chodzi o program OCIA – czyli katechumenat dla dorosłych – którego uczestnicy zostaną przyjęci do Kościoła katolickiego podczas Wigilii Paschalnej. To najwyższy wynik w historii uczelni – donosi National Catholic Register. 
Aż 76 studentów katolickiego Uniwersytetu Notre Dame w Stanach Zjednoczonych przygotowuje się w tym roku do przyjęcia sakramentów inicjacji chrześcijańskiej. Chodzi o program OCIA – czyli katechumenat dla dorosłych – którego uczestnicy zostaną przyjęci do Kościoła katolickiego podczas Wigilii Paschalnej. To najwyższy wynik w historii uczelni – donosi National Catholic Register. 
Życie człowieka to pasmo ciągłych wyborów. Na każdym kroku musimy podejmować konkretne decyzje. O tym, czy były słuszne, najczęściej dowiadujemy się dopiero po czasie. Przed jednym z takich dylematów stajemy regularnie: czy warto czynić dobro? „Chłodna kalkulacja” coraz częściej podpowiada, że się nie opłaca. A to prowadzi do degradacji jego znaczenia i społecznego zaniku bezinteresowności.
Życie człowieka to pasmo ciągłych wyborów. Na każdym kroku musimy podejmować konkretne decyzje. O tym, czy były słuszne, najczęściej dowiadujemy się dopiero po czasie. Przed jednym z takich dylematów stajemy regularnie: czy warto czynić dobro? „Chłodna kalkulacja” coraz częściej podpowiada, że się nie opłaca. A to prowadzi do degradacji jego znaczenia i społecznego zaniku bezinteresowności.
Jezus opowiada o siewcy, który rozsiewa ziarno na różne rodzaje gleby – jakby opowiadał historię każdego z nas. Jedni słuchają, lecz nie rozumieją. Inni zachwycają się na chwilę, lecz szybko tracą wytrwałość. Są też tacy, których zagłuszają troski świata. A jednak istnieje ziemia żyzna – serce gotowe przyjąć słowo i wydać owoc. Ta przypowieść nie jest tylko obrazem z przeszłości. To pytanie, które Jezus stawia dziś: jaką glebą jest moje serce?
Jezus opowiada o siewcy, który rozsiewa ziarno na różne rodzaje gleby – jakby opowiadał historię każdego z nas. Jedni słuchają, lecz nie rozumieją. Inni zachwycają się na chwilę, lecz szybko tracą wytrwałość. Są też tacy, których zagłuszają troski świata. A jednak istnieje ziemia żyzna – serce gotowe przyjąć słowo i wydać owoc. Ta przypowieść nie jest tylko obrazem z przeszłości. To pytanie, które Jezus stawia dziś: jaką glebą jest moje serce?
Od 2018 roku ciszę lasu w Kokotku „zakłócają” tysiące młodych ludzi, którzy przyjeżdżają nad staw Posmyk, by uczestniczyć w czymś znacznie większym niż religijny event. To nie wydarzenie zaprogramowane na sztuczną radość, ale profesjonalnie przygotowana przestrzeń, która stała się prawdziwym „game changerem” katolickich spotkań w Polsce. O tym, jak budować autentyczne relacje, o rekolekcjach w błocie i o Bogu, którego spotyka się na górskich szczytach Maroka, opowiada ojciec Dominik Ochlak, misjonarz Oblat Maryi Niepokalanej.
Od 2018 roku ciszę lasu w Kokotku „zakłócają” tysiące młodych ludzi, którzy przyjeżdżają nad staw Posmyk, by uczestniczyć w czymś znacznie większym niż religijny event. To nie wydarzenie zaprogramowane na sztuczną radość, ale profesjonalnie przygotowana przestrzeń, która stała się prawdziwym „game changerem” katolickich spotkań w Polsce. O tym, jak budować autentyczne relacje, o rekolekcjach w błocie i o Bogu, którego spotyka się na górskich szczytach Maroka, opowiada ojciec Dominik Ochlak, misjonarz Oblat Maryi Niepokalanej.