W różnych epokach pytanie o przyszłość Kościoła brzmiało inaczej, ale dziś można je streścić dość prosto: czy drogą do odnowy jest synodalne słuchanie – Boga i ludzi – czy raczej bezkompromisowy zwrot ku doktrynalnej jasności? Kardynałowie – Timothy Radcliffe i Robert Sarah – proponują odpowiedzi, które wyglądają jak dwie różne wizje. A jednak obie dotykają fundamentów Kościoła i jego tożsamości.
W różnych epokach pytanie o przyszłość Kościoła brzmiało inaczej, ale dziś można je streścić dość prosto: czy drogą do odnowy jest synodalne słuchanie – Boga i ludzi – czy raczej bezkompromisowy zwrot ku doktrynalnej jasności? Kardynałowie – Timothy Radcliffe i Robert Sarah – proponują odpowiedzi, które wyglądają jak dwie różne wizje. A jednak obie dotykają fundamentów Kościoła i jego tożsamości.
WP/łs
Przed Sądem Rejonowym w Tarnowie toczy się proces, jakiego w historii polskiego Kościoła jeszcze nie było. Na ławie oskarżonych zasiadł urzędujący ordynariusz, bp Andrzej Jeż, któremu prokuratura zarzuca zbyt późne zawiadomienie organów ścigania o przypadkach pedofilii. Słowa, które padły na sali rozpraw – w tym ostre uwagi sędzi o „Kościele jako wyspie” – rzucają nowe światło na trudny proces rozliczania przeszłości i zderzenie dwóch porządków prawnych.
Przed Sądem Rejonowym w Tarnowie toczy się proces, jakiego w historii polskiego Kościoła jeszcze nie było. Na ławie oskarżonych zasiadł urzędujący ordynariusz, bp Andrzej Jeż, któremu prokuratura zarzuca zbyt późne zawiadomienie organów ścigania o przypadkach pedofilii. Słowa, które padły na sali rozpraw – w tym ostre uwagi sędzi o „Kościele jako wyspie” – rzucają nowe światło na trudny proces rozliczania przeszłości i zderzenie dwóch porządków prawnych.
ACI Prensa / Ćwiczenia duchowne / red
Trzy skuteczne sposoby, by nakłaniać człowieka do złego. Działają, bo diabeł stosuje je od wieków. Jak się przed nim bronić? Urugwajski duchowny, cytując św. Ignacego z Loyoli, demaskuje metody złego ducha.
Trzy skuteczne sposoby, by nakłaniać człowieka do złego. Działają, bo diabeł stosuje je od wieków. Jak się przed nim bronić? Urugwajski duchowny, cytując św. Ignacego z Loyoli, demaskuje metody złego ducha.
Od 6 do 27 marca, w każdy piątek o godz. 9.00 w Auli Pawła VI, kaznodzieja Domu Papieskiego wygłosi kazania wielkopostne na temat: „Jeżeli ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. Nawrócenie do Ewangelii według św. Franciszka”. Jego droga to nie model do zewnętrznego naśladowania, lecz wewnętrzna wędrówka, która może na nowo rozpalić tęsknotę za Ewangelią i nowym życiem w Duchu - wskazuje kaznodzieja.
Od 6 do 27 marca, w każdy piątek o godz. 9.00 w Auli Pawła VI, kaznodzieja Domu Papieskiego wygłosi kazania wielkopostne na temat: „Jeżeli ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. Nawrócenie do Ewangelii według św. Franciszka”. Jego droga to nie model do zewnętrznego naśladowania, lecz wewnętrzna wędrówka, która może na nowo rozpalić tęsknotę za Ewangelią i nowym życiem w Duchu - wskazuje kaznodzieja.
TVP3 Bydgoszcz/łs
Na ścianie bloku w Bydgoszczy pojawił się obraźliwy dla chrześcijan napis, który przez wielu został uznany uderzeniem w samo serce wiary. Zamiast standardowego potępienia i fali oburzenia, miejscowy proboszcz odpowiedział słowami, które zmuszają do zastanowienia. To nie kolejna opowieść o wandalizmie, ale o odwadze spojrzenia w oczy cudzemu cierpieniu, nawet gdy jest ono wyrażone w sposób agresywny. Reakcja ks. Wojciecha pokazuje, że w dobie głębokiego kryzysu zaufania do Kościoła, jedyną drogą pozostaje autentyczny dialog i pokora.
Na ścianie bloku w Bydgoszczy pojawił się obraźliwy dla chrześcijan napis, który przez wielu został uznany uderzeniem w samo serce wiary. Zamiast standardowego potępienia i fali oburzenia, miejscowy proboszcz odpowiedział słowami, które zmuszają do zastanowienia. To nie kolejna opowieść o wandalizmie, ale o odwadze spojrzenia w oczy cudzemu cierpieniu, nawet gdy jest ono wyrażone w sposób agresywny. Reakcja ks. Wojciecha pokazuje, że w dobie głębokiego kryzysu zaufania do Kościoła, jedyną drogą pozostaje autentyczny dialog i pokora.
Dlaczego Samarytanka przyszła po wodę w południe? Czego może nas nauczyć jej rozmowa z Jezusem? Dlaczego podczas dialogu z Samarytanką i uczniami Jezus miał takie "flow"? Oto świecki komentarz do Ewangelii z trzeciej niedzieli Wielkiego Postu.
Dlaczego Samarytanka przyszła po wodę w południe? Czego może nas nauczyć jej rozmowa z Jezusem? Dlaczego podczas dialogu z Samarytanką i uczniami Jezus miał takie "flow"? Oto świecki komentarz do Ewangelii z trzeciej niedzieli Wielkiego Postu.
Vatican News/łs
Parafie katolickie w Londynie czeka w tym roku wyjątkowa Wielkanoc. Rekordowa liczba dorosłych przyjmie w Wielką Sobotę wiarę katolicką. Połowa z nich to ludzie młodzi, poniżej 35 roku życia. „Urzekło mnie piękno i powaga katolickiej liturgii – mówi jeden z nawróconych. – Myślę, że to Maryja prowadziła mnie do Kościoła założonego przez swego Syna”.
Parafie katolickie w Londynie czeka w tym roku wyjątkowa Wielkanoc. Rekordowa liczba dorosłych przyjmie w Wielką Sobotę wiarę katolicką. Połowa z nich to ludzie młodzi, poniżej 35 roku życia. „Urzekło mnie piękno i powaga katolickiej liturgii – mówi jeden z nawróconych. – Myślę, że to Maryja prowadziła mnie do Kościoła założonego przez swego Syna”.
TVP Info/łs
Sąd Najwyższy w Tokio podtrzymał przełomową decyzję o rozwiązaniu Kościoła Zjednoczeniowego, kładąc kres dekadom kontrowersyjnych praktyk finansowych tej organizacji. Wyrok, który wchodzi w życie natychmiast, to pokłosie tragicznego zamachu na byłego premiera Shinzo Abe i ujawnienia skali ludzkich dramatów spowodowanych przez działalność sekty. To historyczny moment, w którym japoński wymiar sprawiedliwości staje po stronie tysięcy ofiar doprowadzonych do bankructwa w imię rzekomego „duchowego zbawienia”.
Sąd Najwyższy w Tokio podtrzymał przełomową decyzję o rozwiązaniu Kościoła Zjednoczeniowego, kładąc kres dekadom kontrowersyjnych praktyk finansowych tej organizacji. Wyrok, który wchodzi w życie natychmiast, to pokłosie tragicznego zamachu na byłego premiera Shinzo Abe i ujawnienia skali ludzkich dramatów spowodowanych przez działalność sekty. To historyczny moment, w którym japoński wymiar sprawiedliwości staje po stronie tysięcy ofiar doprowadzonych do bankructwa w imię rzekomego „duchowego zbawienia”.
Vatican Media/dm
Nie istnieje Kościół idealny i czysty, oddzielony od ziemi, ale tylko jeden Kościół Chrystusowy, wcielony w dziejach - wskazał Papież podczas środowej audiencji generalnej. Leon XIV przypomniał, że świętość Kościoła nie wynika z doskonałości ludzi, lecz z obecności Chrystusa, który działa w jego kruchości. Bóg – jak przypomniał papież – czyni się widzialny poprzez słabość swoich stworzeń, a Kościół buduje się przede wszystkim dzięki komunii i miłości między wierzącymi.
Nie istnieje Kościół idealny i czysty, oddzielony od ziemi, ale tylko jeden Kościół Chrystusowy, wcielony w dziejach - wskazał Papież podczas środowej audiencji generalnej. Leon XIV przypomniał, że świętość Kościoła nie wynika z doskonałości ludzi, lecz z obecności Chrystusa, który działa w jego kruchości. Bóg – jak przypomniał papież – czyni się widzialny poprzez słabość swoich stworzeń, a Kościół buduje się przede wszystkim dzięki komunii i miłości między wierzącymi.
Dziennik Zachodni/łs
Najstarszy zabytek Chorzowa, drewniany kościół pw. św. Wawrzyńca na Wzgórzu Redena, przez dekady pilnie strzegł swojej największej tajemnicy. Choć dotychczasowe kroniki wskazywały na koniec XVI wieku, najnowsze badania specjalistyczne wywróciły tę wiedzę do góry nogami. Okazuje się, że świątynia jest o sto lat starsza, niż przypuszczano, co czyni ją jeszcze cenniejszym świadkiem wiary i historii Górnego Śląska.
Najstarszy zabytek Chorzowa, drewniany kościół pw. św. Wawrzyńca na Wzgórzu Redena, przez dekady pilnie strzegł swojej największej tajemnicy. Choć dotychczasowe kroniki wskazywały na koniec XVI wieku, najnowsze badania specjalistyczne wywróciły tę wiedzę do góry nogami. Okazuje się, że świątynia jest o sto lat starsza, niż przypuszczano, co czyni ją jeszcze cenniejszym świadkiem wiary i historii Górnego Śląska.
Kilka dni temu pokazano mi profil księdza opowiadającego, z czego powinno się spowiadać, a z czego nie. Zobaczyłem duchownego w koloratce na tle imponującej biblioteki. Mówił spokojnie, konkretnie, przekonująco. Tyle że… to nie był prawdziwy ksiądz, lecz wytwór sztucznej inteligencji.
Kilka dni temu pokazano mi profil księdza opowiadającego, z czego powinno się spowiadać, a z czego nie. Zobaczyłem duchownego w koloratce na tle imponującej biblioteki. Mówił spokojnie, konkretnie, przekonująco. Tyle że… to nie był prawdziwy ksiądz, lecz wytwór sztucznej inteligencji.
Vatican News/łs
To już nie tylko teoretyczne rozważania, ale konkretne plany naprawy i rozwoju instytucji kościelnych. Watykan właśnie upublicznił pierwsze raporty końcowe Grup Studyjnych Synodu, dotyczące obecności Kościoła w Internecie i formacji do kapłaństwa. Wśród propozycji znajdziemy m.in. włączenie kobiet do formacji seminaryjnej oraz uznanie przestrzeni cyfrowej za pełnoprawne pole duszpasterskie, co ma być „synodalnością realizowaną w praktyce”.
To już nie tylko teoretyczne rozważania, ale konkretne plany naprawy i rozwoju instytucji kościelnych. Watykan właśnie upublicznił pierwsze raporty końcowe Grup Studyjnych Synodu, dotyczące obecności Kościoła w Internecie i formacji do kapłaństwa. Wśród propozycji znajdziemy m.in. włączenie kobiet do formacji seminaryjnej oraz uznanie przestrzeni cyfrowej za pełnoprawne pole duszpasterskie, co ma być „synodalnością realizowaną w praktyce”.
Logo źródła: WAM Jordan Śliwiński OFMCap
Pokuta ma nas otwierać na Boga i na drugiego człowieka. Próbowaliśmy wcześniej zatrzymać się na tym pierwszym elemencie, ale tak jak belki krzyża są ze sobą złączone, tak otwarcie wertykalne na Boga musi się wiązać z otwarciem horyzontalnym, a więc na drugiego człowieka. Nie można jednego od drugiego odłączyć. Trudno więc wyobrazić sobie pokutę chrześcijańską, która będzie wysiłkiem otwarcia się na Boga przy braku wysiłku otwarcia się na drugiego człowieka. To byłaby bez wątpienia jakaś jej karykatura – pisze o. Jordan Śliwiński OFMCap w książce "Radość z powrotu. O pokucie chrześcijańskiej", której fragment publikujemy.
Pokuta ma nas otwierać na Boga i na drugiego człowieka. Próbowaliśmy wcześniej zatrzymać się na tym pierwszym elemencie, ale tak jak belki krzyża są ze sobą złączone, tak otwarcie wertykalne na Boga musi się wiązać z otwarciem horyzontalnym, a więc na drugiego człowieka. Nie można jednego od drugiego odłączyć. Trudno więc wyobrazić sobie pokutę chrześcijańską, która będzie wysiłkiem otwarcia się na Boga przy braku wysiłku otwarcia się na drugiego człowieka. To byłaby bez wątpienia jakaś jej karykatura – pisze o. Jordan Śliwiński OFMCap w książce "Radość z powrotu. O pokucie chrześcijańskiej", której fragment publikujemy.
deon.pl / pzk
Pocieszenie duchowe jest jednym z najważniejszych, ale i najbardziej delikatnych doświadczeń życia wiary. Może umacniać nadzieję, przybliżać do Boga i dawać wewnętrzny pokój, lecz bywa także mylone z emocjonalnym uniesieniem lub duchową iluzją. Tradycja Kościoła – od doświadczeń Ignacego Loyoli po nauczanie Papieża Franciszka – uczy rozeznawania źródeł pocieszenia, jego owoców i granic. Teksty tej serii pokazują różne formy pociechy: od łez w modlitwie, przez rytm pocieszeń i strapień, aż po paschalną radość Zmartwychwstałego, jednocześnie ostrzegając przed nadinterpretacją i szukaniem samego uczucia zamiast Boga.
Pocieszenie duchowe jest jednym z najważniejszych, ale i najbardziej delikatnych doświadczeń życia wiary. Może umacniać nadzieję, przybliżać do Boga i dawać wewnętrzny pokój, lecz bywa także mylone z emocjonalnym uniesieniem lub duchową iluzją. Tradycja Kościoła – od doświadczeń Ignacego Loyoli po nauczanie Papieża Franciszka – uczy rozeznawania źródeł pocieszenia, jego owoców i granic. Teksty tej serii pokazują różne formy pociechy: od łez w modlitwie, przez rytm pocieszeń i strapień, aż po paschalną radość Zmartwychwstałego, jednocześnie ostrzegając przed nadinterpretacją i szukaniem samego uczucia zamiast Boga.
Grzegorz Juziak/Rozbite Lustra
Kiedy budzisz się w mroźnej, nieogrzewanej piwnicy i widzisz szczura obgryzającego strupy na twoich nogach, wiesz, że dotknąłeś dna, pod którym nie ma już nic. Andrzej, znany jako „Kogut”, ważył wtedy 50 kilogramów, miał ciało przeżarte infekcjami i dziewięć zapaści za sobą. Jego historia to brutalna kronika upadku, która niespodziewanie kończy się cudem, jakiego współczesna medycyna nie potrafi wyjaśnić. To świadectwo tego, że nawet z najgłębszego mroku jest wyjście, jeśli tylko starczy sił na jedno, szczere wołanie o pomoc.
Kiedy budzisz się w mroźnej, nieogrzewanej piwnicy i widzisz szczura obgryzającego strupy na twoich nogach, wiesz, że dotknąłeś dna, pod którym nie ma już nic. Andrzej, znany jako „Kogut”, ważył wtedy 50 kilogramów, miał ciało przeżarte infekcjami i dziewięć zapaści za sobą. Jego historia to brutalna kronika upadku, która niespodziewanie kończy się cudem, jakiego współczesna medycyna nie potrafi wyjaśnić. To świadectwo tego, że nawet z najgłębszego mroku jest wyjście, jeśli tylko starczy sił na jedno, szczere wołanie o pomoc.
Grzegorz Juziak/Rozbite Lustra/łs
Andrzej "Kogut" przeżył piekło na ziemi. Od buntu w Jarocinie, przez 11 lat twardego uzależnienia od używek, aż po życie w piwnicy, gdzie jego ciało dosłownie gniło. W tym poruszającym świadectwie usłyszysz historię człowieka, któremu medycyna nie dawała szans, a społeczeństwo postawiło na nim krzyżyk. To opowieść o upadku na samo dno – o brudzie, chorobach, okultyzmie i desperacji. Ale to przede wszystkim historia o niemożliwym powrocie. W 1993 roku, podczas przypadkowego wyjazdu na rekolekcje, stało się coś, czego nie potrafią wyjaśnić lekarze ani psycholodzy. W jedną chwilę, podczas modlitwy, zniknął głód narkotykowy, który trzymał go w kleszczach przez lata.
Andrzej "Kogut" przeżył piekło na ziemi. Od buntu w Jarocinie, przez 11 lat twardego uzależnienia od używek, aż po życie w piwnicy, gdzie jego ciało dosłownie gniło. W tym poruszającym świadectwie usłyszysz historię człowieka, któremu medycyna nie dawała szans, a społeczeństwo postawiło na nim krzyżyk. To opowieść o upadku na samo dno – o brudzie, chorobach, okultyzmie i desperacji. Ale to przede wszystkim historia o niemożliwym powrocie. W 1993 roku, podczas przypadkowego wyjazdu na rekolekcje, stało się coś, czego nie potrafią wyjaśnić lekarze ani psycholodzy. W jedną chwilę, podczas modlitwy, zniknął głód narkotykowy, który trzymał go w kleszczach przez lata.
Warto się zastanowić, dlaczego w czasach postępującej laicyzacji, właśnie Żywy Różaniec wciąż znajduje licznych uczestników w Polsce. Co wpływa na jego popularność?
Warto się zastanowić, dlaczego w czasach postępującej laicyzacji, właśnie Żywy Różaniec wciąż znajduje licznych uczestników w Polsce. Co wpływa na jego popularność?
Podczas spotkania z młodzieżą z ruchu Magis w parafii Wniebowstąpienia Pana Jezusa w Rzymie Leon XIV nawiązał do konfliktów na świecie. Martwię się tym, co dzieje się na świecie, zwłaszcza wczoraj i dziś, i nie wiemy, jak długo to potrwa – w regionie Bliskiego Wschodu znów wybuchła wojna – mówił. I dodał, że dzięki świadectwu tej młodzieży z parafii można zmieniać świat.
Podczas spotkania z młodzieżą z ruchu Magis w parafii Wniebowstąpienia Pana Jezusa w Rzymie Leon XIV nawiązał do konfliktów na świecie. Martwię się tym, co dzieje się na świecie, zwłaszcza wczoraj i dziś, i nie wiemy, jak długo to potrwa – w regionie Bliskiego Wschodu znów wybuchła wojna – mówił. I dodał, że dzięki świadectwu tej młodzieży z parafii można zmieniać świat.
Podczas rozważania przed modlitwą Anioł Pański, Papież wskazał, że „z agnostycznej samotności wybawia nas Duch Święty, oferując nam wieczną komunię życia i łaski; w obliczu naszej słabej wiary stoi zapowiedź przyszłego zmartwychwstania”. Ojciec Święty dodał, że ewangeliczna scena Przemienienia uczy nas, że na drodze wiary potrzebujemy „czasu milczenia, aby słuchać Słowa; czasu nawrócenia, aby zasmakować towarzyszenia Pana”.
Podczas rozważania przed modlitwą Anioł Pański, Papież wskazał, że „z agnostycznej samotności wybawia nas Duch Święty, oferując nam wieczną komunię życia i łaski; w obliczu naszej słabej wiary stoi zapowiedź przyszłego zmartwychwstania”. Ojciec Święty dodał, że ewangeliczna scena Przemienienia uczy nas, że na drodze wiary potrzebujemy „czasu milczenia, aby słuchać Słowa; czasu nawrócenia, aby zasmakować towarzyszenia Pana”.
W II niedzielę Wielkiego Postu w Kościele w Polsce przeżywany jest dzień modlitwy, solidarności i wsparcia dla misjonarzy. To szczególny moment, który ma przypominać o misyjnym charakterze Kościoła oraz potrzebie modlitewnego i materialnego wsparcia dla osób głoszących Ewangelię w różnych częściach świata. Tegoroczna Niedziela „Ad Gentes” przebiega pod hasłem „Uczniowie-misjonarze pomagają misjom”, które ma podkreślać zaangażowanie wiernych w dzieło ewangelizacji i pomoc misjonarzom - informuje Vatican News.
W II niedzielę Wielkiego Postu w Kościele w Polsce przeżywany jest dzień modlitwy, solidarności i wsparcia dla misjonarzy. To szczególny moment, który ma przypominać o misyjnym charakterze Kościoła oraz potrzebie modlitewnego i materialnego wsparcia dla osób głoszących Ewangelię w różnych częściach świata. Tegoroczna Niedziela „Ad Gentes” przebiega pod hasłem „Uczniowie-misjonarze pomagają misjom”, które ma podkreślać zaangażowanie wiernych w dzieło ewangelizacji i pomoc misjonarzom - informuje Vatican News.