Pieniądze nie załatwiają sprawy. Przełomowe spotkanie ze skrzywdzonymi w Sosnowcu
Pieniądze w procesie zadośćuczynienia znalazły się poza podium. Podczas synodalnego spotkania w Sosnowcu osoby skrzywdzone w Kościele mówiły przede wszystkim o samotności, utraconym bezpieczeństwie i pustce, która zostaje w człowieku na lata. Bp Artur Ważny zaprosił ofiary wykorzystania seksualnego, by kontynuować proces leczenia ran, których przez dekady wielu bało się nawet nazwać. Ta rozmowa pokazała, że żaden przelew nie kończy traumy, potrzeba czegoś znacznie więcej.
„Trudno zostać w rodzinie, która krzywdzi”
Sobotnie spotkanie w Kurii Diecezjalnej w Sosnowcu, zorganizowane w wigilię Zesłania Ducha Świętego, zgromadziło osoby skrzywdzone z różnych części Polski. Nie było to urzędowe spotkanie za „bezpiecznym stołem”, ale próba zmierzenia się z konkretnymi historiami i lękami. Uczestnicy dzielili się bolesnymi doświadczeniami: od poczucia wykluczenia ze wspólnoty po lata spędzone na trudnej próbie przebaczenia.
W sali padły słowa, które na długo zatrzymały dyskusję: „Trudno jest zostać w rodzinie, która krzywdzi”. Świadectwa pokazały, że transparentne procedury, które powinny być standardem, w praktyce wciąż nie dają ofiarom pełnego poczucia bezpieczeństwa. Dla wielu z nich Kościół przestał być domem, a stał się miejscem budzącym większy lęk niż świat zewnętrzny.
Pomoc musi wyprzedzać wyrok
Kluczowym postulatem, który wybrzmiał podczas synodalnej rozmowy, jest konieczność udzielania wsparcia natychmiast po zgłoszeniu krzywdy. System nie może czekać na zakończenie wszystkich procedur prawnych, ponieważ pomoc – prawna, psychologiczna i duchowa – potrzebna jest „tu i teraz”. Pojawiła się propozycja powołania „duchowego kuratora”, czyli osoby towarzyszącej, która nie znika po pierwszej rozmowie.
Eksperci i skrzywdzeni podkreślali, że troska musi zacząć się wcześniej niż zapadnie wyrok. Nawet jeśli oskarżenia nie zostaną ostatecznie potwierdzone, sam fakt przyjścia z taką historią świadczy o głębokim kryzysie lub cierpieniu człowieka. Kościół ma obowiązek nie zostawiać takiej osoby samej, rezygnując z odruchowego bronienia instytucji za wszelką cenę.
Pieniądze nie mogą upokarzać
Wątek finansowy, choć istotny, został sprowadzony do konkretnych potrzeb: opłacenia terapii i leczenia. Uczestnicy spotkania zaznaczyli jednak, że proszenie o wsparcie finansowe często staje się kolejnym etapem upokorzenia. Skrzywdzeni nie chcą po raz kolejny udowadniać swojego bólu ani tłumaczyć się z łez przed komisjami, by „zasłużyć” na pomoc.
Wskazywano na wzorce z Francji i Niemiec, gdzie systemy odszkodowań działają sprawniej i szybciej uznają wiarygodność ofiar. Postulat jest jasny: Kościół powinien pierwszy wychodzić z pytaniem „Jak mogę pomóc?”, zamiast zmuszać zranionych do walki o podstawowe wsparcie. Zadośćuczynienie musi być początkiem odzyskiwania zaufania, a nie tylko formalnym zamknięciem sprawy.
Kiedy pęka fundament wiary
Najpoważniejszą raną, o której dyskutowano w Sosnowcu, nie jest utrata reputacji instytucji, ale załamanie się wiary. Przywołano słowa Benedykta XVI, który ostrzegał, że przestępstwa wykorzystania seksualnego niszczą w człowieku to, co najdelikatniejsze. Gdy pęka wiara, człowiek zaczyna bać się modlitwy bardziej niż ciszy, a Kościoła bardziej niż samotności.
Zmiana, której domagają się skrzywdzeni, dotyczy mentalności całej wspólnoty. Ofiary nie mogą być traktowane jak wrogowie systemu czy „osoby z drugiej strony”. Odpowiedzialność za nich spoczywa na wszystkich wierzących, bo każda krzywda jest raną zadaną całemu Kościołowi. Traumatyczne doświadczenie zostaje w relacjach i sposobie patrzenia na świat długo po tym, jak „ogień już zgasł”.
Gdzie szukać wsparcia?
Diecezja Sosnowiecka przypomina o działających strukturach pomocy. Osobom skrzywdzonym oraz posiadającym wiedzę o nadużyciach udostępniono kontakt do delegata ds. ochrony dzieci i młodzieży, ks. Rafała Pietruszki, który jest psychologiem i psychoterapeutą. Zgłoszenia przyjmowane są mailowo (delegat.sosnowiec@gmail.com) oraz telefonicznie (664 199 345).
Wsparcie oferują również ogólnopolskie inicjatywy, takie jak portal „Zgłoś krzywdę” (zgloskrzywde.pl) oraz Fundacja Świętego Józefa. Instytucje te zapewniają pomoc prawną, terapeutyczną i psychologiczną. Niezależnie od ścieżki kościelnej, każda osoba podejrzewająca popełnienie przestępstwa ma prawo zgłosić sprawę policji lub prokuraturze.
diecezja sosnowiecka/łs


Skomentuj artykuł