Leon XIV do młodych: uciekaj od zła, podążaj za dobrem i walcz miłością
„Uciekaj, podążaj, walcz” – tymi trzema czasownikami Leon XIV opisał młodym Francuzom drogę do wolności i świętości. Na Stade de France przestrzegł przed samotnością ukrytą za lajkami i przypomniał, że chrześcijańską bronią jest miłość. Wezwał młodych Francuzów do świadomego wyboru dobra. Przestrzegł przed pychą, przemocą i życiem podporządkowanym pozorom, a w obliczu Świętej Tuniki i Krzyża zachęcił: „Bądźcie pełnymi światła świadkami Ewangelii”.
- Święci i relikwie na Stade de France
- Wolność nie zaczyna się od lajków
- „Uciekaj, podążaj, walcz” – trzy wskazania Papieża
- Nie wystarczy unikać zła
- „Jedyną naszą bronią jest miłość”
- Święci przypominają: nigdy nie jesteśmy sami
- Święta Tunika i Krzyż – znaki nadziei
Leon XIV do młodych Francuzów: „Uciekaj, podążaj, walcz”
„Uciekaj, podążaj, walcz” – trzema czasownikami zaczerpniętymi z nauczania św. Pawła Leon XIV wskazał młodym drogę do prawdziwej wolności. Podczas drugiej części czuwania na Stade de France Papież przestrzegł przed samotnością, która może kryć się za tysiącami lajków, i wezwał do walki, której jedyną bronią jest miłość. W obecności Świętej Tuniki i Krzyża zachęcił młodych: „Bądźcie pełnymi światła świadkami Ewangelii”.
150 sztandarów, 60 relikwii i Święta Tunika
Po pierwszej części spotkania, podczas której Leon XIV odpowiadał na pytania młodych dotyczące wiary, przyszłości i powołania, czuwanie na Stade de France przeszło w czas modlitwy.
Podczas Litanii do Wszystkich Świętych przez stadion przeszła procesja ponad 150 sztandarów świętych Francji oraz 60 relikwii. Następnie młodzi trwali w skupieniu przed Świętą Tuniką – szatą, którą według tradycji Chrystus miał na sobie podczas Męki.
Po odczytaniu fragmentu Pierwszego Listu św. Pawła do Tymoteusza Leon XIV skierował do młodych swoje przesłanie. Rozpoczął od obrazu światła, które szczególnie wyraźnie można dostrzec w ciemności.
„Bóg jest Panem dziejów i cokolwiek się wydarza, prowadzi je ku zbawieniu” – mówił.
Możesz mieć mnóstwo lajków i pozostać samotnym
Papież zwrócił się szczególnie do młodych Francuzów, przypominając o ich pragnieniu wolności – wartości głęboko zakorzenionej w kulturze tego kraju. Jednocześnie postawił pytanie o źródło prawdziwej wolności.
Według Leona XIV jest nim żywa więź z Jezusem, który sam mówi o sobie, że jest Prawdą.
Papież oparł swoją medytację na trzech czasownikach zaczerpniętych z nauczania św. Pawła: uciekaj, podążaj, walcz.
Pierwsze wezwanie brzmi: uciekaj. Chodzi o odejście od pychy, próżności, przemocy i chciwości. Jak przestrzegł Leon XIV, za tymi postawami często kryje się głęboka samotność oraz styl życia, który prowadzi do nieustannego posiadania coraz więcej, ale nie daje człowiekowi prawdziwego spełnienia.
„Mieć wszystko, a zarazem nie być osobą; otrzymywać mnóstwo lajków, a mimo to pozostawać samotnym” – tak Leon XIV opisał jedno z zagrożeń współczesności.
Nie wystarczy unikać zła
Drugie wezwanie to podążaj – za sprawiedliwością, wiarą, miłością, wytrwałością i łagodnością.
Leon XIV nazwał tę drogę wprost „drogą świętości”. Jako przykład wskazał bł. Marcela Callo, młodego Francuza, skauta i robotnika, który nawet w mroku obozu koncentracyjnego zachował wewnętrzną wolność i nie przestał wybierać dobra.
Papież podkreślił, że w życiu chrześcijańskim nie wystarczy jedynie unikać zła. Potrzebny jest świadomy wybór dobra.
Wskazał przy tym młodym proste kryterium rozeznania: „dobro daje życie, nigdy go nie odbiera; dobro otacza troską, a nie zawłaszcza”.
„Jedyną naszą bronią jest miłość”
Trzecie wezwanie brzmi: walcz.
We Francji – ziemi św. Joanny d’Arc – słowo to, jak zauważył Leon XIV, ma szczególną wymowę. Papież od razu jednak wyjaśnił, jakiego rodzaju walkę ma na myśli.
Nie chodzi o walkę przeciwko drugiemu człowiekowi. Nie ma w niej miejsca na przemoc, pogardę ani ucisk.
„Jedyną naszą bronią jest miłość, która daje samą siebie” – podkreślił.
Chrześcijańska walka oznacza walkę wiary: wysiłek podejmowany po to, by żyć Ewangelią, opierać się pokusie i konsekwentnie wybierać dobro.
Leon XIV przestrzegł jednocześnie, że zło nie zawsze przychodzi w postaci jawnej przemocy. Niekiedy działa podstępnie, obiecując człowiekowi właśnie to szczęście, którego ostatecznie go pozbawia.
Nigdy nie jesteśmy sami
Na drodze świętości – przypomniał Papież – chrześcijanin nie idzie sam. Towarzyszą mu inni wierzący, ale także święci, których wstawiennictwa młodzi przyzywali podczas Litanii do Wszystkich Świętych.
Leon XIV zachęcił ich szczególnie do modlitwy za wstawiennictwem św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Ma ona uczyć swojej „małej drogi” codziennej miłości. Właśnie taka miłość – wskazał Papież – może stać się mocnym fundamentem trwałego pokoju.
„Wsparcie świętych daje nam pewność, że nigdy nie jesteśmy sami na modlitwie i nigdy nie jesteśmy sami w Kościele” - mówił.
Tunika i Krzyż
Na zakończenie Leon XIV skierował uwagę młodych na dwa znaki znajdujące się przed nimi: Świętą Tunikę i Krzyż.
„Jedną Chrystusowi odebrano, drugi Mu dano” – powiedział.
Oba są znakami Męki, ale w świetle Zmartwychwstania nabierają jeszcze głębszego znaczenia. Jezus zostaje odarty z tuniki, aby człowieka przyoblec w nową szatę, natomiast krzyż – narzędzie śmierci – staje się znakiem nadziei.
Dla Papieża Tunika i Krzyż ukazują także tajemnicę samego Kościoła, który rodzi się „z życia Boga ofiarowanego światu”.
Z takim zadaniem Leon XIV pozostawił młodych Francuzów: „Drodzy młodzi, aby wzrastać w świętości i czynić nasze społeczeństwo lepszym, bądźcie pełnymi światła świadkami tej Ewangelii”.
Skomentuj artykuł