Odsłonięto popiersie ks. prałata Peszkowskiego

PAP / ad

Popiersie zmarłego przed trzema laty kapelana Rodzin Katyńskich, ks. prałata Zdzisława Peszkowskiego odsłonięto w piątek w Parku im. Jordana w Krakowie.

"Wspominamy tę smutną i tragiczną w skutkach agresję nie po to, aby podgrzewać jakąś złość czy nienawiść do kogokolwiek, by utrudniać budowę nowych stosunków z Rosją, lecz by dochodzić do pełnej prawdy" - powiedział w homilii kapelan żołnierzy AK i Sybiraków, kapucyn o. Jerzy Pająk. "Ciągle trzeba szukać pojednania i współpracy, choć nie za wszelką cenę, a prawdę tę kryją moskiewskie archiwa, do których ciągle jeszcze nie mamy dostępu" - dodał.

Popiersie z brązu wykonał salezjanin ks. Robert Kruczek, a ufundowała Krystyna Korytowska z Krakowa. Popiersie stanęło w pobliżu głównej alei parku, pośród kilkudziesięciu pomników wielkich Polaków.

W uroczystości wzięli udział m.in. parlamentarzyści PiS, uczniowie Publicznego Gimnazjum im. ks. Zdzisława Jastrzębiec Peszkowskiego w Belsku Dużym, kompania honorowa WP oraz warty honorowe policji i harcerzy.

Ks. Zdzisław Peszkowski (1918-2007), sanoczanin, brał udział w kampanii wrześniowej 1939 r. Wzięty do niewoli sowieckiej, był więziony w obozie w Kozielsku, Pawliszczew Borze i Griazowcu. Z Armią Andersa przeszedł szlak bojowy od ZSRR przez Bliski Wschód, Włochy i Anglię.

Po II wojnie światowej studiował na Zachodzie. Święcenia kapłańskie otrzymał w 1954 r. Wykładał teologię pastoralną, literaturę i język polski. Opublikował ponad 100 pozycji z zakresu teologii, historii Polski, literatury i filozofii.

W połowie lat 90. został kapelanem m.in. Rodzin Katyńskich. Był założycielem i prezesem Fundacji Golgota Wschodu. Walczył o pamięć o pomordowanych przez Sowietów. Dzięki jego staraniom udało się m.in. doprowadzić do końca budowę cmentarzy w miejscu pochówku polskich ofiar w Katyniu, Miednoje i Charkowie. W styczniu 2006 r. Sejm poparł jego kandydaturę do pokojowej Nagrody Nobla.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Odsłonięto popiersie ks. prałata Peszkowskiego
Komentarze (1)
W
wanda
18 września 2010, 07:49
Zapewne obmadla i przyciska do serca,rozszarpane szczątki cial uczestników Tragedii Smoleńskiej.Tak czynil ze szczątkami wydobywanymi z grobów  w Katyniu.Zmarł 3 lata temu.Gdyby nie to,bylby na pokładzie  prezydenckiego samolotu ,gdzie zginąłby wraz ze swymi przyjaciólmi,w drodze na Mszę Świętą w Katyniu.Był pierwszym,który w Katyniu Mszę Świętą odprawił.....