Trzeba formować naród godny i wolny

Fot. Grzegorz Gałązka/galazka.deon.pl
Libreria Editrice Vaticana

Panie prezydencie,

księża kardynałowie i drodzy bracia w biskupstwie,

szanowni przedstawiciele władz,

panie i panowie,

DEON.PL POLECA

wszyscy przyjaciele!

Dziękuję Bogu za to, że pozwolił mi odwiedzić tę piękną wyspę, która tak głęboko zapisała się w sercu mojego umiłowanego poprzednika, bł. Jana Pawła II, kiedy przybył na tę ziemię jako zwiastun prawdy i nadziei. Ja także bardzo chciałem przybyć do was jako pielgrzym miłości, aby podziękować Maryi Dziewicy za obecność Jej otaczanego czcią wizerunku w sanktuarium w El Cobre, skąd czuwa nad drogą Kościoła w tym kraju i dodaje wszystkim Kubańczykom odwagi, by w Chrystusie odkrywali prawdziwy sens pragnień i tęsknot obecnych w ludzkim sercu i znajdowali siłę niezbędną do budowania solidarnego społeczeństwa, z którego nikt nie czuje się wykluczony. «Chrystus, powstały z martwych, jaśnieje na tym świecie, a ze szczególną mocą właśnie tam, gdzie — sądząc po ludzku — wszystko wydaje się mroczne i pozbawione nadziei. On zwyciężył śmierć — On żyje — i wiara w Niego przenika jak małe światło to wszystko, co ciemne i groźne» (Czuwanie modlitewne z młodzieżą, Targi we Fryburgu Bryzgowijskim, 24 września 2011 r.); «L'Osservatore Romano», wyd. polskie, n. 12/2011, s. 34).

Dziękuję panu prezydentowi oraz innym przedstawicielom władz za zainteresowanie i wielkoduszną współpracę, ażeby ta podróż mogła odbyć się pomyślnie. Wyrazy szczerej wdzięczności kieruję także do członków Konferencji Biskupów Katolickich Kuby, którzy nie szczędzili wysiłków i poświęcenia dla tego samego celu, a także do wszystkich, którzy na różne sposoby wnosili swój wkład, szczególnie przez modlitwę.

Niosę w głębi serca każdego i wszystkich Kubańczyków, którzy otaczali mnie swoją modlitwą i miłością, zgotowali mi serdeczne przyjęcie i zwierzali mi się ze swoich najgłębszych i słusznych pragnień.

Przybyłem tutaj jako świadek Jezusa Chrystusa, będąc głęboko przekonany, że tam, gdzie On przybywa, przygnębienie ustępuje miejsca nadziei, dobroć rozwiewa niepewności, a potężna siła otwiera horyzont na niezwykłe, pomyślne perspektywy. W Jego imię i jako Następca apostoła Piotra chciałem przypomnieć Jego orędzie zbawienia, aby umacniało entuzjazm i gorliwość kubańskich biskupów oraz kapłanów, zakonników, a także osób z nadzieją przygotowujących się do posługi kapłańskiej i życia konsekrowanego. Niech będzie to także nowym bodźcem dla tych, którzy wytrwale i z poświęceniem współpracują w dziele ewangelizacji, szczególnie dla wiernych świeckich, aby przez coraz większe oddanie Bogu w środowisku życia i miejscach pracy niestrudzenie i odpowiedzialnie wnosili swój wkład w dobro i integralny rozwój swej ojczyzny.

Droga, jaką Chrystus proponuje ludzkości — każdemu poszczególnemu człowiekowi i narodowi, w niczym nie ogranicza, a wręcz jest pierwszym i głównym czynnikiem prawdziwego rozwoju. Niech światło Pana, które w tych dniach jasno świeciło, nie gaśnie w tych, którzy je przyjęli, i pomoże wszystkim umacniać zgodę i uzyskiwać jak najlepsze owoce z kubańskiej duszy, jej najszlachetniejszych wartości, na których można budować społeczeństwo o szerokich horyzontach, odnowione i pojednane. Nikt nie może być pozbawiony możliwości włączenia się w to pasjonujące zadanie przez ograniczenie podstawowych swobód, ani też uchylać się od niego z powodu niechęci czy braku środków materialnych. Sytuację pogarszają restrykcje gospodarcze nakładane z zewnątrz, które ciążą na ludności.

Kończę tu moją pielgrzymkę, ale nadal będę modlił się żarliwie, abyście czynili postępy na waszej drodze i aby Kuba była domem wszystkich i dla wszystkich Kubańczyków, w którym w atmosferze pogodnego braterstwa współistnieją sprawiedliwość i wolność. Szacunek i troska o wolność, której pragnienie jest w sercu każdego człowieka, są konieczne, aby w należyty sposób odpowiedzieć na fundamentalne potrzeby jego godności i budować w ten sposób społeczeństwo, w którym każdy czułby się niezastąpionym twórcą przyszłości własnej, swojej rodziny i ojczyzny.

W chwili obecnej istnieje pilna potrzeba, aby we współżyciu międzyludzkim, narodowym i międzynarodowym zostały wyeliminowane stanowiska niezmienne i jednostronne punkty widzenia, które utrudniają porozumienie i udaremniają dążenie do współpracy. Ewentualne rozbieżności i trudności powinny być przezwyciężane na drodze nieustannego poszukiwania tego, co łączy wszystkich, w cierpliwym i szczerym dialogu, dążąc do wzajemnego zrozumienia i wykazując szczerą wolę słuchania i akceptowania celów niosących nowe nadzieje.

Kubo, ożyw w sobie wiarę przodków. Zaczerpnij z niej siłę do budowania lepszej przyszłości, zaufaj obietnicom Pana, otwórz swe serce na Jego Ewangelię dla autentycznego odnowienia życia osobistego i społecznego.

Żegnając się z wami ze wzruszeniem, proszę Matkę Bożą Miłosierdzia z El Cobre, aby chroniła swym płaszczem wszystkich Kubańczyków, wspierała ich pośród prób i wyjednywała u Wszechmocnego łaskę, której najbardziej pragną.

Hasta siempre, Kubo, ziemio ozdobiona macierzyńską obecnością Maryi. Niech Bóg błogosławi twoją przyszłość. Dziękuję bardzo.

Benedykt XVI

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Trzeba formować naród godny i wolny
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.