Watykan: potrzeba dobrobytu dla wszystkich

(fot. Kees van Mansom / Foter / Creative Commons Attribution-NonCommercial-NoDerivs 2.0 Generic / CC BY-NC-ND 2.0)
Radio Watykańskie / mh

Stworzenie systemu handlu globalnego umożliwiającego rozwój krajom ubogim, wspierającego regionalną wymianę handlową krajów rozwijających się oraz korekta asymetrii w partnerstwie handlowym, szczególnie gdy chodzi o obrót surowcami i żywnością. Te założenia przyświecające Konferencji Narodów Zjednoczonych ds. Handlu i Rozwoju (UNCTAD) przypomniał w Genewie bp Mario Toso. Sekretarz Papieskiej Rady "Iustitia et Pax" wziął udział w obchodach 50-lecia tej oenzetowskiej inicjatywy, którą aktywnie popierała Stolica Apostolska.

Przedstawiciel Watykanu zwrócił uwagę, że osiągnięcia UNCTAD były użyteczne m.in. dla rozwoju katolickiej nauki społecznej, a i dziś jest ona ważnym ośrodkiem refleksji i orędowniczką dla krajów znajdujących się w potrzebie. Konferencja miała istotne znaczenie zwłaszcza dla państw postkolonialnych, będąc wielostronnym forum, którego ważnym uczestnikiem były kraje rozwijające się. Jej działalność bp Toso nazwał "stałą prowokacją" wskazującą na potrzebę reformy światowego systemu gospodarczego, by pozwalał czerpać zeń korzyści całej ludzkości.

Zarysował przy tym swoistą "hermeneutykę dobrobytu", która poprzez przyznanie odpowiedzialności, danie szans, umożliwienie postępu prowadzi do jeszcze większej pomyślności, dostępnej jak najszerszym rzeszom ludzi. Jest to tym bardziej istotne dzisiaj, gdy niezależnie od postępującej konwergencji gospodarczej pogłębia się przepaść między bogatymi a biednymi.

Sekretarz Papieskiej Rady "Iustitia et Pax" poparł też inicjatywę UNCTAD, by dyskusję nad tymi kwestiami rozszerzyć poza sfery rządowe i włączyć w nią tematy, które jeszcze nie stanowią formalnie przedmiotu negocjacji na szczeblu dyplomatycznym.

DEON.PL POLECA

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Watykan: potrzeba dobrobytu dla wszystkich
Komentarze (1)
18 lipca 2014, 22:33
Cóż... Załączam tekst być może kontrowersyjny, a z całą pewnością niepoprawny politycznie. Dotyczy dodatkowo ziemi, na której urodził się obecny Ojciec Święty, co samo w sobie trąci problemem , prawda? Na szczęście tekst traktuje o historii Argentyny w sposób nie tylko pełen szacunku, ale wręcz ogromnego uznania. Obyśmy my umieli się tak obudzić, jeśli zaszłaby (lub zachodzi...) taka potrzeba. To ten dłuuuuuugi wpis na początku. Miłej lektury. [url]https://prawda2.info/viewtopic.php?t=505[/url]