Władze "Solidarności" uważają, że zniszczenie pomnika ks. Jankowskiego to dewastacja, a co myślą o tym ankietowani Polacy?

(fot. Antoni Buczek / CC BY 2.0 / wikimedia commons // shutterstock.com)
PAP/ rp.pl/ ed

Zniszczenie pomnika śp. księdza prałata Henryka Jankowskiego to nikczemna dewastacja, której oczywistym celem jest potęgowanie ideowo-politycznego sporu i dzielenie społeczeństwa - uznała obradująca we wtorek w Gdańsku Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność".

Stanowisko KK "S" przekazał rzecznik prasowy przewodniczącego związku Marek Lewandowski. "Z oburzeniem przyjmujemy też stanowisko władz Gdańska, które zamiast potępienia aktu chuligańskiego wandalizmu, zdają się tego typu działania wspierać, wydając zaocznie na śp. księdza prałata wyrok. Przypominamy, że w państwie demokratycznym, którego przecież władze miasta są gorliwymi obrońcami, od wydawania wyroków orzekających o czyjejś winie lub niewinności są określone instytucje i procedury, a nie polityczno-dziennikarskie środowiska" - głosi przyjęte jednomyślnie stanowisko.

"Czy tak ma wyglądać walka z nienawiścią i przemocą?"

Wskazano, że o domniemaniu niewinności do czasu prawomocnego orzeczenia sądu i ochronie elementarnej godności człowieka mówi konstytucja RP. "Przypominamy, że postępowanie prokuratorskie prowadzone wobec śp. księdza prałata zakończyło się umorzeniem w 2004 r., a dziś ksiądz prałat sam już bronić się nie może. Czy tak ma wyglądać walka z nienawiścią i przemocą? Apelujemy o opamiętanie - czytamy w stanowisku, w którym przypomniano też, że pomnik postawił społeczny komitet dzięki pieniądzom ofiarodawców i nie jest on własnością miasta.

Monument kapłana, stojący niedaleko kościoła św. Brygidy w Gdańsku, został przewrócony w ub. tygodniu w nocy ze środy na czwartek. Nagranie filmowe z tego zdarzenia udostępnił na portalu społecznościowym dziennikarz Tomasz Sekielski. Sprawcy przesłali też portalowi Oko.press kilkustronicowy manifest, w którym napisali, m.in. że podjęli działanie, którego celem było "symboliczne strącenie ze wspólnotowego piedestału fałszywej pamięci i czci osoby Henryka Jankowskiego".

Strój ministranta i dziecięca bielizna

Pomnik został przewrócony na przygotowane wcześniej opony samochodowe. Figura nie uległa uszkodzeniu, zniszczono jednak jej mocowanie. Mężczyźni ułożyli na figurze duchownego strój ministranta i dziecięcą bieliznę. Miał to być symbol cierpienia molestowanych - według nich - przez prałata dzieci. W sobotę rano z udziałem kilkudziesięciu stoczniowców Stoczni Gdańskiej postawiono na nowo na cokół rzeźbę przedstawiającą ks. Jankowskiego. W reakcji na to p.o. prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz w wydanym wraz z przewodniczącą Rady Miasta Gdańska Agnieszką Owczarczak oświadczeniu ponowne ustawienie pomnika określiła jako niezgodne z prawem.

W piątek społeczny komitet budowy pomnika ks. Jankowskiego otrzymał pismo z urzędu miejskiego, że ponowne ustawienie monumentu wiąże się z koniecznością złożenia odpowiedniej dokumentacji do Wydziału Urbanistyki i Architektury UM w Gdańsku. Zdaniem zastępcy przewodniczącego Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ "Solidarność" Romana Kuzimskiego, który brał udział w ponownym montażu pomnika, przeprowadzenie tej czynności nie wymagało zezwolenia z UM. Trzem mieszkańcom Warszawy, którzy przewrócili monument, prokuratura postawiła w piątek zarzuty znieważenia pomnika i zniszczenia mienia. Nie przyznali się do winy. Prokuratura zastosowała wobec nich dozór policyjny i poręczenia majątkowe w wysokości po 20 tys. zł.

W Gdańsku odprawiono mszę w intencji ks. Jankowskiego, a zeznania ofiar nazwano "pomówieniami pieniaczy" >>

Co o zniszczeniu pomnika myślą ankietowani Polacy? 

W grudniu 2018 r. w "Dużym Formacie", magazynie "Gazety Wyborczej", opublikowano reportaż "Sekret Świętej Brygidy. Dlaczego Kościół przez lata pozwalał księdzu Jankowskiemu wykorzystywać dzieci?", w którym kapelan Solidarności, wieloletni proboszcz parafii św. Brygidy w Gdańsku Henryk Jankowski został oskarżany m.in. o seksualną przemoc wobec nieletnich.

Jakpodaje "Rzeczpospolita" według Adama Żaka SJ obalenie pomnika ks. Henryka Jankowskiego było starannie wyreżyserowane i było aktem wandalizmu i nie powinno być tak, że taka symboliczna kara jest wymierzana przed znalezieniem prawdy.

Podobnego zdania jest blisko połowa ankietowanych przez IBRiS Polaków. Sondaż dla "Rz" pokazał, że 49 proc. respondentów krytycznie oceniło akcję trzech aktywistów. Odmiennego zdania było 31 proc. ankietowanych. Sposób usunięcia monumentu ks. Jankowskiego nie spodobał się wyborcom większości partii. Źle ocenia go 67 proc. elektoratu PiS, 57 proc. Kukiz'15, 56 proc. głosujących na SLD. Także połowa elektoratów PO i PSL oceniła akcję źle. Spodobała się ona tym, którzy chcą głosować na Roberta Biedronia. Aż 76 proc. potencjalnego elektoratu Wiosny poparło przewrócenie pomnika. Więcej o wynikach sondażu przeczytacie tutaj >>

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Władze "Solidarności" uważają, że zniszczenie pomnika ks. Jankowskiego to dewastacja, a co myślą o tym ankietowani Polacy?
Komentarze (7)
28 lutego 2019, 00:29
I nawet sondaż tak przychylnego lewactwu IBRISu mówi, że tych, którzy są oburzeni uszkodzeniem pomnika czyli zwykłym wandalizmem świadczącym o braku kultury, jest prawie dwa razy więcej niż tych, którzy tą barbarzyńską akcję popierają.
PM
Patryk M
28 lutego 2019, 07:02
Odpowiedz wreszcie czy jesteś księdzem, zakonnikiem i czy jesteś gejem!!!
28 lutego 2019, 00:14
Kolejna manipulacja DEON-u zarówno w tytule, jak i w zestawieniu zdjęć. Na szczęście Polacy myślą zdroworozsądkowo w przeciwieństwie do redakcji tego portalu. Do tego sondaż IBRIS-u, który jest znany z naciągania danych - przypomnę, że ta firma w 2015 r. zapowiadała zwycięstwo Komorowskiego i obecność SLD w sejmie. Pomylili się o dużo więcej niż dopuszczalny błąd statystyczny (czyli ewidentna machlojka albo fuszerka). Bardzo mnie zastanawia propagowane przez  jezuitów hasło oskarżenie=wyrok i nie ma o czym mówić, a kto próbuje postępować logicznie i moralnie dostaje wizytówkę oszołoma. Jakże bardzo to przypomina bolszewickie i komunistyczne metody rodem z Rosji Sowieckiej i z PRL-u.
Anna Żebrowska
27 lutego 2019, 18:34
Przede wszystkim jeśli istnieje choć cień wątpliwości, choćby domniemanie, że delikwent jest przestępcą, to należy się wstrzymać ze stawianiem pomników (tak jak z kanonizacją). Odeślijmy pomnik do ogródka księdza biskupa i niech tam poczeka spokojnie na wyjaśnienie sprawy, nawet 20 lat. A swoją drogą jakże nisko upadła "S", skoro broni, choćby nawet domniemanego, pedofila.
28 lutego 2019, 00:18
Takie domniemanie można zarzucić każdemu. Efka47 takie "domniemania" były przyczyną uwięzienia kard. Wyszyńskiego, w ten sposób SB próbowało nieraz oskarżyć bł. ks. Jerzego Popiełuszkę (podrzucając odpowiednie materiały). To histeria wywołana propagandą lewacką.
Ewa Zawadzka
27 lutego 2019, 18:21
A padło pytanie co Polacy myślą o stawianiu pedofilom pomników albo nazywanie imieniem pedofilów szkół? Wątek szkół/ulic jest obecenie sprawdzany, jeśli się potwierdzi pojawi się wkrótce nowy wątek w tej sprawie.
28 lutego 2019, 00:25
Ewa_Z, trollu zawodowy, proponuję byż zapytała pana Traskowskiego dlaczego przywraca nazwy ulic czczące morderców i zdrajców Polski. Nie masz odwagi? Łatwo jest kogoś nazwać pedofilem i oczernić go boleśnie (przypomnę po raz kolejny w Europie ponad 90% oskarżeń wobec księży okazuje się fałszywymi). A wiesz, że najwięcej procentowo pedofilów jest wśród homoseksualistów? To wynik badań naukowych. Najwięcej przemocy jest w związkach lesbijskich, drugie miejsce to związki homoseksualne. I co? To dla ciebie nic nie znaczy? Mam pytanie, czy równie gorliwie publikujesz swe wypociny na stronach homolobby? A może właśnie z tym masz największy problem?