Chcesz wyruszyć w drogę, z której nie wrócisz taki sam? Recenzja filmu „Camino dla opornych”
Francuski hit wkrótce w polskich kinach. "Camino dla opornych" (2026) to film nie tylko o wewnętrznej przemianie bohaterów, ale także inspiracja do tego, by zmieniać siebie i swoje myślenie.
Oboje zmagają się z trudnymi doświadczeniami życiowymi. Freda (Alexandra Lamy) jest po rozstaniu z mężem i ma trudną relację z córką, natomiast Adam (Julien Le Berre) przebywa w zakładzie poprawczym. Przed chłopcem stoi ważna decyzja: pójście do więzienia albo wspólna wędrówka w towarzystwie nieznanej mu kobiety do Santiago de Compostela.
Najnowszy film Yanna Samuella nie jest kolejnym typowym filmem drogi pełnym kontemplacyjnych zdjęć natury, ciszy i rozmów pełnych zadumy. "Camino dla opornych" to historia pełna zwrotów akcji, emocjonalnych momentów i zaskakujących scen konfrontacji. To film, w którym doświadczymy całej gamy emocji – radości, złości, smutku i gniewu – przeplatanych czułą refleksją nad życiem i naszym spojrzeniem na innych.
Dzieło Samuella pokazuje, że zmiana człowieka nie zachodzi przez sam trud i wędrówkę, ale również ciepło, bliskość i zaufanie, jakie bohater otrzymuje od innych. To opowieść o odkrywaniu prawdy o ludziach – o tym, kim naprawdę są, a nie o tym, za kogo ich uważamy. O tym, jak ważna jest nie tylko wiara w drugiego człowieka i jego zdolność do przemiany, ale także dostrzeganie zachodzących w nim zmian i dobra. Oglądając film, sama niejednokrotnie zakładam rzeczy z góry, a gdy reżyser odsłaniał prawdę – czułam się zawstydzona.
Wizualnie "Camino dla opornych" karmi nas pięknymi widokami i dynamiczną pracą kamery, ale, co ciekawe, środki filmowe nie służą jedynie zachwycaniu widza – obrazują także zmiany w zachowaniu i relacjach między bohaterami.
Doceniam film za to, że podejmuje tak ważny temat tożsamości i losów młodych ludzi mających problemy z prawem. Film powstał bowiem na podstawie historii nieletnich, którzy przeszli „marsz przemiany”. Przyznaję jednak, że film pozostawił we mnie lekki niedosyt tego, czy (i jak) dla bohaterów ważna stała się wiara oraz jakie trudności i motywacje towarzyszyły im na dalszych etapach życia. Nie zmienia to jednak faktu, że film Samuella jest ważnym głosem nie tylko w kwestiach społecznych, ale także w refleksji nad naszą oceną innych. Z każdym przebytym kilometrem zmieniali się nie tylko Freda, czy Adam. Zmieniałam się również ja sama. Szczerze polecam tę niezwykłą filmową wędrówkę.
Dystrybutorem filmu jest Rafael Film.
W kinach od 27 listopada 2026.
Skomentuj artykuł